Strona 1 z 6

Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja

: 7 sierpnia 2010, o 11:34
autor: Danon
Buspasy w naszym mieście to lekki absurd, zwłaszcza jeśli pomysłodawcy pójdą za ciosem i umieszczą je na głównych arteriach (z których większość ma 2 pasy, jak IX Wieków na odcinku z mostkiem). Nie uważam ich za coś niezbędnego, bo korki u nas są wielkie, jedynie w czasie remontów.

: 7 sierpnia 2010, o 15:15
autor: AR
andrzejp pisze: Buspasy mają rację bytu w takich miastach, jak Warszawa czy Kraków, u nas - nie bardzo. Ale władze tego miasta chyba myślą, że dzięki buspasom zrobią z Kielc metropolię.
Oby jak najmniej tak myślących w naszym mieście.

: 7 sierpnia 2010, o 16:17
autor: Johny
Danon pisze:Buspasy w naszym mieście to lekki absurd, zwłaszcza jeśli pomysłodawcy pójdą za ciosem i umieszczą je na głównych arteriach (z których większość ma 2 pasy, jak IX Wieków na odcinku z mostkiem).
1. To nie absurd, to jeden ze sposobów by przekonać mieszkańców miasta do komunikacji miejskiej ,a na tym skorzystają wszyscy. Może wreszcie będziemy jednym z pierwszych miast w Polsce ,gdzie posiadanie samochodu nie jest konieczne, a nawet bywa uciążliwe. Szczególnie że jak na razie aut ubywać nie będzie, bo przecież posiadanie swojego cienko-cienko, Polacy uważać zaczynają za minimum socjalne...
2. Jeśli nie na głównych arteriach, to gdzie, na uliczkach osiedlowych?
Danon pisze:Nie uważam ich za coś niezbędnego, bo korki u nas są wielkie, jedynie w czasie remontów.
To czym w takim razie jest to co obserwuję w dni robocze, od września do lipca (bo w wakacje ruch się trochę uspokaja, jak to w miastach) w godzinach 14-16 na Żytniej i Żelaznej?

: 7 sierpnia 2010, o 16:34
autor: michal_ck
A ja tam sobie bardzo chwalę bus pasy. A ty andrzejp korzystasz w ogóle z komunikacji miejskiej czy tak z za okna samochodu się wypowiadasz?

: 7 sierpnia 2010, o 18:56
autor: Danon
O planach budowy buspasa na Żelaznej mi nic nie wiadomo, a przynajmniej nie w kierunku północnym, który faktycznie jest zakorkowany, przez remont IX Wieków. Żytnia ma raptem 300m, więc nawet jeśli w godzinach szczytu się tu stoi, to nie zajmuje to więcej niż 3-5 minut. Zresztą, prawie cała ulica ma zatoki autobusowe, które są prowizorycznymi buspasami. Ale z drugiej strony, jak wyobrażasz sobie budowę nowego pasa na Żytniej, lub Ogrodowej (gdzie takowy by się przydał!), skoro brak tam miejsca? Ponadto, jeśli jakimś cudem powstałby dodatkowy pas na Ogrodowej (przykładowo) i zostałby przeznaczony na buspas, zaśmiałbym się jedynie z politowaniem.

Co do komunikacji miejskiej, nie jestem jej zwolennikiem, nasze centrum i jego przyległości są na tyle małe, że wolę przejść je na piechotę, a jeśli mam coś do załatwienia w dalszych rejonach, nie widzę argumentów autobus przeciwko samochodowi. Ba, nawet na pobliskie osiedla wolę się przejść niż tłuc się autobusem. Ale to tylko ja, moje zdanie, nie każdy musi być zwolennikiem komunikacji miejskiej, a z pewnością nie w tej postaci. Niestety, nie doczekam się w Kielcach zapewne lepszych rozwiązań, zresztą z racji braku miejsca, czy też funduszy tramwaj, czy (a raczej zwłaszcza) metro są po prostu nierealne. A jeśli już tramwaj by powstał, to z pewnością łączyłby Stok ze Ślichowicami, pomijając po raz kolejny pozostałe dzielnice miasta.

: 7 sierpnia 2010, o 20:19
autor: Johny
1. Nie podawałem przykładu Żytniej i Ogrodowej w zamyśle ,by stworzyć tam Bus-pasy ,ale by obalić twoją tezę ,że w Kielcach ewentualne korki tworzą się wyłącznie z powodu remontów. Z tego co pamiętam, remont Al. IX w. trwa od czerwca/lipca. Korki na Żelaznej i Ogrodowej tworzą się natomiast permanentnie od co najmniej kilkunastu miesięcy jeżeli nie lat. Nie wspominam o Okrzei, która również lubiła się czasem korkować, nawet przed zamknięciem wiaduktu.

2. Nie każdy niestety jest wielbicielem spacerów, bądź (co ważniejsze) ma na nie czas. W dodatku przyznasz ,że nawet w obrębie centrum, przejście np. spod Ronda Herlinga-Grudzińskiego na Krakowską Rogatkę jest już kłopotliwe i czasochłonne.

: 7 sierpnia 2010, o 20:43
autor: reed
michal_ck pisze:A ja tam sobie bardzo chwalę bus pasy. A ty andrzejp korzystasz w ogóle z komunikacji miejskiej czy tak z za okna samochodu się wypowiadasz?
To może ja się wypowiem z za okna samochodu jako, że mam do tego takie samo prawo jak Ty z okna jak mniemam autobusu. Z góry mówię że zależy mi na konstruktywnej dyskusji, a nie wzajemnym wyzywaniu się. Otóż myślę, że czym mniejsze miasteczko tym użyteczność środków komunikacji miejskiej jest mniejsza. Nie żebym był przeciwny autobusom w Kielcach, ale nie popadajmy w skrajności. Ograniczenie IX wieków do jednopasmówki zabije względną drożność tego miasta. Pamiętajmy, że nie tylko mieszkańcy Kielc z tej ulicy korzystają. Trasa Kraków-Wawa, osobówki i samochody ciężarowe spoza Kielc. Owszem jest obwodnica, ale później nie nawijajcie makaronu na uszy, że turyści będą wracać do CK, bo niby skąd mają widzieć co tu się dzieje. Będzie komunikat Kielce omijaj szerokim łukiem, bo utkniesz w gigantycznym korku. Chyba nie o to nam chodzi. Wracając do miejskiej, to jednak zdajecie sobie sprawę, że zdecydowana większość kierowców nie porzuci auta na rzecz autobusu? Takie są fakty. Postawcie się w sytuacji kierowców. Kończąc myślę, że z czasem niektórzy tu też zmienią zdanie w kwestii podróżowania samochodem :wink:. To tyle z mojej strony. No offence. Czekam na zmasowany atak na moją osobę 8)

: 7 sierpnia 2010, o 22:22
autor: andrzeej
michal_ck pisze:A ja tam sobie bardzo chwalę bus pasy. A ty andrzejp korzystasz w ogóle z komunikacji miejskiej czy tak z za okna samochodu się wypowiadasz?
Widzę, że zostałem ofiarą zmasowanego ataku, więc się wytłumaczę :lol: Z komunikacji miejskiej korzystałem przez wiele lat, ucząc się i pracując w Kielcach, potem mieszkałem przez 2 lata w Warszawie i też miałem bilet miesięczny. Ostatnio jednak wyprowadziłem się z Kielc. Mimo, że przystanek MPK mam prawie pod domem, przejazd autobusem do centrum Kielc (15 km) zajmuje mi 40 minut, samochodem bez łamania przepisów 15-20 minut. Po centrum jazda samochodem, jak i autobusem nie ma sensu, więc z reguły parkuję gdzieś na obrzeżach płatnej strefy i poruszam się pieszo. Próbowałem korzystać z komunikacji miejskiej, ale traciłem strasznie dużo czasu, poza tym 4 razy w tygodniu muszę odbierać córkę ze szkoły i jechać z nią do szkoły muzycznej. Korzystając z autobusów chyba by zbankrutował.

Z moich obserwacji wynika, że brak buspasów nie jest problemem w Kielcach. Jest nim chamstwo większości kierowców - parkują utrudniając ruch (np. Warszawska przed sądem), nie przepuszczają autobusów wyjeżdżających z przystanków, a także innych kierowców próbujących włączyć się do ruchu (np. skrzyżowanie Szajnowicza-Iwanowa/Malików, 1 Maja/ Łódzka). Policja i straż miejska problemu nie widzi.

: 8 sierpnia 2010, o 18:55
autor: pk5
Autor pisze: Ja nie widze potrzeby przeznaczania trzypasmowych ulic dla wszystkich uzytkownikow, jesli komunikacja zbiorowa dzieki temu moze zostac uplynniona,
A ja uważam, ze to nie tyczy się ulic trzypasmowych, a ulic w ogóle. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiagnąć.

mlodass:
Witamy w klubie :)
Jak widać, dążymy do modelu amerykańskiego ( patrcie na linkowany przez mlodassa tekst). Jeżeli chcemy tego uniknąć, musimy podjąć kroki faworyzujące transport zbiorowy. Zalety są znane.

Dannon: Chyba żartujesz o 3 pasach Ogrodowej. Buspas nie wymaga dobudowywasnia kolejnego pasa, można zagospodarowac istniejące. A samochody powinny jeżdzić obwodnica, nie przez centrum.

: 9 sierpnia 2010, o 14:58
autor: andrzeej
pk5 pisze:A samochody powinny jeżdzić obwodnica, nie przez centrum.
Taaaaa... Szczególnie jak chcesz przejechać samochodem np. z Czarnowa na KSM - to tylko obwodnicą.

Ja rozumiem, że transport zbiorowy jest ważny, ale nie można zapominać o ludziach, którzy z konieczności jeżdżą samochodami. Nie wszędzie i nie zawsze się da jeździć komunikacją zbiorową.

: 9 sierpnia 2010, o 21:32
autor: pk5
andrzejp pisze: Taaaaa... Szczególnie jak chcesz przejechać samochodem np. z Czarnowa na KSM - to tylko obwodnicą.
Najlepiej by było obwodnicą, dojechać - przykładowo Jagiellońską i dalej z górki. A nie Żytnią-Ogrodową...
Ja rozumiem, że transport zbiorowy jest ważny, ale nie można zapominać o ludziach, którzy z konieczności jeżdżą samochodami. Nie wszędzie i nie zawsze się da jeździć komunikacją zbiorową.
Tylko czemu tych jeżdzących z koniecznosci jest aż tylu??

Właśnie o to chodzi, aby zapewnić wszystkim wygodną komunikację zbiorową - jako zdrowszy i ekonomiczniejszy środek transportu. Jednocześnie żeby ci którzy muszą jeżdzić samochodem ( z powodu pracy, czy dojazdu do obszaru nieobsługiwanego KM (sic! o zgrozo) ) również mogli dojechać.

Najlepiej byłoby gdyby przykłądowo większosć jeżdziała autobusem, duża częśc rowerem, a tylko nieliczni samochodem, czy to pasem obok buspasa czy też i obowdnicą.

: 9 sierpnia 2010, o 21:50
autor: kamilkw
Niemożliwe w takim mieście jak Kielce, gdzie drugie tyle ludzi mieszka na obrzeżach miasta.

: 9 sierpnia 2010, o 21:58
autor: andrzeej
pk5, to co piszesz, to mrzonki! Weź pod uwagę, że ludzie nie jeżdżą samochodami po centrum miasta dla przyjemności, tylko z konieczności. Ja rozumiem, że z perspektywy studenta inaczej to wygląda, ale nie można zmuszać ludzi do komunikacji miejskiej, bo i tak się to nie uda.

Wiem z własnego doświadczenia - komunikacja miejska jest dobrym rozwiązaniem dla uczniów, studentów i ludzi na etacie. Ale jak ktoś prowadzi własną działalność to musi poruszać się samochodem. Ani autobus, ani rower go nie zastąpi. Trzeba zacisnąć zęby i stać w korkach.

: 10 sierpnia 2010, o 00:14
autor: maklog
Ja tylko dodam że eksperci od transportu prognozują że już niedługo takie miasta jak NY Tokio Chicago i inne megalopolie zakorkują się na dobre. Bez wywalenia co tu dużo mówić brutalnie wszystkich samochodów które jeżdżą z wygodnictwa po centrach wielkich miast to czeka je komunikacyjny paraliż. Dobrym przykładem są tutaj miasta amerykańskie gdzie kulturą jest poruszanie się samochodem. Miasto jest poprzecinane sieciami autostrad a chodniki nie istnieją. A w korkach stoi się pół dnia :( Już niedługo przy obecnym wyglądzie samochodów - duże, bardzo dużo spalające, głośne, śmierdzące, trujące mało wydajne. Nie będzie się dało sprawnie poruszać. Jest potrzebna rewolucja komunikacyjna, małe oszczędne ekonomiczne samochodziki oraz jakieś rewolucyjne technologie w transporcie. I to na pewno nie będą latające samochody :) prędzej jakieś hybrydy motoru albo roweru z samochodem. Bo już dawno bardzo dawno temu udowodniono że poszerzanie ulic, budowanie mostów, estakad, oraz tuneli nie rozwiąże tego problemu. Tak więc bądźmy pierwsi i zacznijmy używać transportu zbiorowego. Niech jeżdżą tylko Ci co muszą. Spacery są o wiele wiele zdrowsze serce będzie na pewno zadowolone NFZ też :D

: 10 sierpnia 2010, o 09:39
autor: MeehoweCK
andrzejp pisze:pk5, to co piszesz, to mrzonki!
Istnieje bardzo dużo miast (zarówno wielkości Kielc, dużo mniejszych i dużo większych), w których komunikacja wygląda właśnie w ten sposób, a mieszkańcy bardzo to sobie chwalą. Więc dlaczego twierdzisz, że to mrzonki?