GDDKiA Kielce - [S74] Odcinek pozamiejski (zachód)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
-
grzebo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1434
- Rejestracja: 12 stycznia 2009, o 14:20
- Lokalizacja: Kielce
Jacy ekoterroryści? Bierzemy tle kasy z Unii, to bez łaski powinniśmy chociaż spełniać minimalne wymogi ochrony środowiska. Zresztą dziwne, że u nas wszyscy się spieszą do niszczenia walorów przyrodniczych, jakby to był jakiś powód do dumy, że na złość Brukseli sobie pod Kielcami rozwalimy dolinę Bobrzy.
A tak naprawdę to nic ciekawego, kolejny protest typu NIMBY. To oczywiste, że przy Polskiej strukturze ludności i układzie zabudowy każda droga ekspresowa będzie szła koło czyjegoś domu. Z tego co wiem, kompensaty liczą u nas dość uczciwie (vide Węzeł Żelazna), więc raczej nikomu się wielka krzywda nie dzieje.
A tak naprawdę to nic ciekawego, kolejny protest typu NIMBY. To oczywiste, że przy Polskiej strukturze ludności i układzie zabudowy każda droga ekspresowa będzie szła koło czyjegoś domu. Z tego co wiem, kompensaty liczą u nas dość uczciwie (vide Węzeł Żelazna), więc raczej nikomu się wielka krzywda nie dzieje.
Z taką różnicą, ze praktycznie cała Europa zachodnia najpierw wybudowała wszystkie główne szlaki komunikacyjne, a dopiero później UE wprowadziła rygorystyczne normy ochrony środowiska. U nas gdziekolwiek nie zacznie się grzebać łopatą, tam pojawiają się "ekolodzy", przypinają się do drzew i blokują inwestycję. Poza tym jeszcze archeolodzy, którzy i tak nie wiele robią (vide obwodnica Kielc - w cudowny sposób w trakcie budowy odnalazła się kopalnia ołowiu). Do tego dochodzą urzędnicy, którym nigdzie się nie spieszy (krakowski odcinek S7 - od około 2 lat nie mogą zebrać wszystkich dokumentów do DŚU). Jak już wszystko jest gotowe do budowy, mieszkańcy orientują się, że taki przebieg im nie pasuje i cała zabawa od nowa (o ile dobrze pamiętam tak było przy odcinku Chęciny - Jędrzejów, to samo jest teraz przy S74). Przez to właśnie budowa drogi trwa kilkanaście lat, a nie kilka...
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa
Zanim zaczniesz pleść takie bzdury poczytaj sobie trochę o archeologii w Polsce. Bo z Twojej wypowiedzi wynika kompletny brak wiedzy nt. metody badań archeologicznych i problemów z nią związanych jak choćby braku miejsc do magazynowania znalezisk archeologicznych.Marcinus pisze:Z Poza tym jeszcze archeolodzy, którzy i tak nie wiele robią (vide obwodnica Kielc - w cudowny sposób w trakcie budowy odnalazła się kopalnia ołowiu).
Średnio inteligentny człowiek od razu zrozumie, że w ostatnich latach naprawdę dużo się dzieje w archeologii polskiej skoro magazyny są przepełnione.
polecam przeczytać:
"MAGAZYNY ARCHEOLOGICZNE - PROBLEM NIE DO ROZWIĄZANIA ?"
"Wielkopolski Biuletyn Konserwatorski", t. 2:2003, s. 104-110.
4 akapit.
<klawy tekścik w tym miejscu>
Masz rację, nie znam się na archeologii. W mojej wypowiedzi nie chodziło o to, że archeolodzy nic nie robią, tylko wymieniłem jako przykład obwodnicę, na której były przeprowadzane badania. Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam.Adasiek CK pisze:Bo z Twojej wypowiedzi wynika kompletny brak wiedzy nt. metody badań archeologicznych i problemów z nią związanych jak choćby braku miejsc do magazynowania znalezisk archeologicznych.
Średnio inteligentny człowiek od razu zrozumie, że w ostatnich latach naprawdę dużo się dzieje w archeologii polskiej skoro magazyny są przepełnione.
polecam przeczytać:
"MAGAZYNY ARCHEOLOGICZNE - PROBLEM NIE DO ROZWIĄZANIA ?"
"Wielkopolski Biuletyn Konserwatorski", t. 2:2003, s. 104-110.
http://www.muzarp.poznan.pl/archweb/arc ... azyny.html
4 akapit.
- Adasiek CK
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1141
- Rejestracja: 4 stycznia 2008, o 03:03
- Lokalizacja: Kielce <-> Warszawa