Kielce - Budowa linii tramwajowej

Ulice, mosty, inżynieria ruchu oraz uwagi i propozycje.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix

Awatar użytkownika
Matt
Posty: 112
Rejestracja: 2 października 2005, o 11:28
Lokalizacja: Bilcza/Kielce
Kontakt:

Post autor: Matt » 18 czerwca 2006, o 16:55

nie gadam głupot, tylko wiem co to tramwaj :D

Awatar użytkownika
Tomek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1002
Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
Lokalizacja: Kielce / Bytom

Post autor: Tomek » 18 czerwca 2006, o 17:08

Ja jestem za tramwajami w Kielcach jak najbardziej, mysle ze jakby juz byly to nie wstawiali by chyba jakiś starych, wystarczylyby takie jak "Karliki" na Śląsku :)

Obrazek

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 18 czerwca 2006, o 21:08

Matt pisze:nie gadam głupot, tylko wiem co to tramwaj :D
Przykro mi ale najwyraźniej nie wiesz co to tramwaj i uważam, że nie wiesz co mówisz. Twoje zdanie jest oparte widocznie tylko na obserwacji starych trakcji i wagonów z Polskich miast. Poszperaj troche na ten temat w necie albo lepiej wybierz się w wakacje np. do Lyonu, Dublina, Bilbao. Tutaj mozna zobaczyc cuda http://world.nycsubway.org/ :)

Awatar użytkownika
Matt
Posty: 112
Rejestracja: 2 października 2005, o 11:28
Lokalizacja: Bilcza/Kielce
Kontakt:

Post autor: Matt » 19 czerwca 2006, o 09:20

moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej, najpierw trzeba było by pomyśleć żeby zrobić kilka drug żeby wyprowadzić ruch samochodów z Kielc, polikwidować większe ronda i przedewszystkim przejścia dla pieszych w tym rejonie bo przy tym się tworzą największe korki, a następnie myśleć o linii tramwajowej...

jak ja o godzinie 16-17 nie mogę przejechać przez miasto samochodem, to jeszcze tramwaj potrzebny, chyba po to żeby misto jeszcze bardziej było zakorkowane...
pierw zadbajmy o drogi a następnie pomyślmy o tramwajach, bo jakoś P. Lubawski nie umie wybudować drogi około 300m łączącej Targi Kielce a Makro i w ten sposób nie ma gdzie zaparkować samochodu oczywiście osoby która przyjeżdza z innego miasta...

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 19 czerwca 2006, o 10:14

Matt pisze:moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej
niezgadzam sie. jak to nie przygotowane :?: to dlaczego budując drogi w CK zostawiono takie duze pasy zieleni oddzielające dwie ulice :?: :idea: znawcy tematu wypowiadali sie ze było to budowane z myśla o transporcie szynowym.

Nie jestem specem od tramwajów ale wydaje mi sie że jaka kolwiek budowa lini kolejowej ma sens i szanse powodzenia tylko w oparciu o te pasy zieleni - nie wyobrażam sobie torów bezpośrednio umiejscowionych na kieleckich ulicach.
ps. pisałem zresztą już o tym wcześniej :P

Crux

Post autor: Crux » 19 czerwca 2006, o 11:57

Matt pisze:moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej, najpierw trzeba było by pomyśleć żeby zrobić kilka drug żeby wyprowadzić ruch samochodów z Kielc, polikwidować większe ronda i przedewszystkim przejścia dla pieszych w tym rejonie bo przy tym się tworzą największe korki, a następnie myśleć o linii tramwajowej...

jak ja o godzinie 16-17 nie mogę przejechać przez miasto samochodem, to jeszcze tramwaj potrzebny, chyba po to żeby misto jeszcze bardziej było zakorkowane...

pierw zadbajmy o drogi a następnie pomyślmy o tramwajach, bo jakoś P. Lubawski nie umie wybudować drogi około 300m łączącej Targi Kielce a Makro i w ten sposób nie ma gdzie zaparkować samochodu oczywiście osoby która przyjeżdza z innego miasta...
Kompletne pomieszanie z poplątaniem. Tramwaje nie są i bardzo długo nie będę przestarzałym środkiem transportu. Co więcej - to jest NAJNOWOCZEŚNIEJSZY i NAJLEPSZY środek transportu zbiorowego, na jaki Kielce mogą sobie obecnie pozwolić. I pewnie długo (przynajmniej nie za mojego żywota) nie będzie stać tego miasto na coś lepszego. Nawet w przypadku starych "wysokopodłogowych" składów komunikacja tramwajowa jest sprawniejszym rozwiązaniem od autobusowej.

Mówisz kolejną nieprawdę, że niby ulice kieleckie nie są przystosowane do budowy linii tramwajowych. Otóż, wszystkie plany rozbudowy ważniejszych arterii ruchu w mieście zakładały w przyszłości budowę linii tramwajowych.

Poza tym - transport miejski rozbudowuje się właśnie wówczas, gdy komunikacja indywidualne jest niewydolna (vide Twoje problemy z przejazdem samochodem przez miasto).

Kolejnym Twoim nie do końca przemyślanym pomysłem jest likwidacja rond. W sumie w Kielcach mamy ich, nie licząc tego przy Realu, AŻ cztery sztuki ;-) (Grudzińskiego, Giedroycia, Wojska Polskiego i to przy budowanej estakadzie przy Radomskiej), więc tak dużo do likwidowania Ci nie pozostało. Ronda jednak nie są złym rozwiązaniem komunikacyjnym. Co więcej - w przypadku, gdy mamy więcej krzyżujących się dróg niż dwie lub schemat ruchu sprawia, że wiele osób wykonywałoby lewoskręt, to takie rozwiązanie okazuje się lepsze od tradycyjnych skrzyżowań. A budowa bezkolizyjnych potworów w centrum miasta (np. przy IX Wieków) jest trochę niepoważna.

Plany budowy linii tramwajowej w Kielcach były już przed II wojną światową. Ciekawe, że wówczas - małe, biedne miasteczko widziało sens budowy linii tramwajowej, żeby po przeszło 60 latach niektórzy mieszkańcy stwierdzili, że Kielce są teraz za małe.

Kraków i Wrocław mają około 24 linii tramwajowych (i istniają plany rozbudowy sieci). To są mniej więcej trzy razy większe miasta niż Kielce. Więc geometrycznie wychodzi, że w Kielcach jest spokojnie miejsce na 6 linii tramwajowych :)

Okazuje się, że jest miejsce na tramwaj w Kielcach, ale brakuje dla niego miejsca w wyobraźni naszych kieleckich decydentów i jest wielce wątpliwe, abym miał szansę ujrzeć kieleckie tramwaje...

Pozdrawiam

Crux

Korekta ;-)

Post autor: Crux » 19 czerwca 2006, o 12:03

Youps! Zapomniało mi się o rondzie na naszym nieszczęsnym Rynku... To mam jednak nadzieję szybko przestanie istnieć.

No to jest pięć - więcej chyba nie ma :-)

Awatar użytkownika
Tomek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1002
Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
Lokalizacja: Kielce / Bytom

Post autor: Tomek » 19 czerwca 2006, o 12:17

Boss pisze: niezgadzam sie. jak to nie przygotowane :?: to dlaczego budując drogi w CK zostawiono takie duze pasy zieleni oddzielające dwie ulice :?: :idea: znawcy tematu wypowiadali sie ze było to budowane z myśla o transporcie szynowym.
Widać dalej myśla o transporcie szynowym w perspektywie :)

Obrazek

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 czerwca 2006, o 13:15

Jopas, no raczej nie. Ogólnie teraz buduje się trakcje tramwajowe albo na małouczęszczanych ulicach nie obciążonych ruchem samochodowym albo zamyka się takie ulice (ewentualnie pasy ruchu) i wprowadza na nie tylko tramwaj albo buduje się trakcje wzdłóż (obok) ulicy i nie korzysta się z pasów zieleni pomiędzy pasmami.

Awatar użytkownika
Tomek
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1002
Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
Lokalizacja: Kielce / Bytom

Post autor: Tomek » 19 czerwca 2006, o 13:33

No może. Poprzednicy pisali, że te pasy zieleni po to właśnie były zostawiane :? a ja zauważam, że dalej się je zostawia (wiadomo też, że tam na dawnej Manifestu wypadało zostawić ten pas jako kontynuacja istniejacych rozwiazan) A tak swoją drogą to jeśli nie na tych pasach, to nie mam pomysłu gdzie te szyny możnaby ustawić.

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 19 czerwca 2006, o 14:12

No i z tego co obserwuje to UE jeszcze nikomu nie odmówiła pieniędzy na tramwaje, a na autobusy owszem. Nawet jeśli gdzies w Polskce zakupiono autobusy za unijne fundusze to był to tylko element jakiegoś większego przedsięwzięcia (np. budowa dróg).
Obrazek

Awatar użytkownika
Matt
Posty: 112
Rejestracja: 2 października 2005, o 11:28
Lokalizacja: Bilcza/Kielce
Kontakt:

Post autor: Matt » 19 czerwca 2006, o 14:13

no też jestem ciekaw, którędy poprowadzić najbardziej ruchliwszymi drogami w miescie, trakcje tramwajowa... no chyba że zamkniemy jeden pas ruchu... hmm :)
Ostatnio zmieniony 19 czerwca 2006, o 14:16 przez Matt, łącznie zmieniany 1 raz.

Tommy

Post autor: Tommy » 19 czerwca 2006, o 14:13

A mnie się zawsze wydawało, że zielone pasy między drogami są dla robione dla bezpieczeństwa kierowców... :wink: W Stanach są tylko takie drogi a żadnych tramwajów tam nie widziałem... :lol:

Crux

Post autor: Crux » 19 czerwca 2006, o 17:02

AR pisze:Jopas, no raczej nie. Ogólnie teraz buduje się trakcje tramwajowe albo na małouczęszczanych ulicach nie obciążonych ruchem samochodowym albo zamyka się takie ulice (ewentualnie pasy ruchu) i wprowadza na nie tylko tramwaj albo buduje się trakcje wzdłóż (obok) ulicy i nie korzysta się z pasów zieleni pomiędzy pasmami.
Nie wiem, gdzie widziałeś takie rozwiązania (mówię o prowadzeniu linii tramwajowych małouczęszczanymi ulicami, albo zamykanie całkowicie takich ulic), ale wydają mi się one gorsze od tradyjnego prowadzenia linii tramwajowej wzdłuż ulic. Łatwiej jest bowiem w tym drugim przypadku w razie ewentualnej awarii trakcji elektrycznej, tramwaju itp. zorganizować zastępczą komunikację autobusową wzdłuż tej samej trasy. Ludzie nie muszą zgadywać, czy należy czekać na przystanku tramwajowym, czy udać się np. 50 metrów na przystanek autobusowy.

Wydzielanie pasa dla tramwaju obok jezdni nie jest z kolei dobrym pomysłem z tego powodu, że wówczas taka arteria ruchu zajmuje coraz to więcej miejsca i blokuje ewentualną rozbudowę w przyszłości o jeden pas ruchu drogę.

Dlatego uważam, że najrozsądniejszym pomysłem jest właśnie budowa linii tramwajowych przez rozdzielające jezdnie pasy zieleni.

Crux

Post autor: Crux » 19 czerwca 2006, o 17:13

Matt pisze:no też jestem ciekaw, którędy poprowadzić najbardziej ruchliwszymi drogami w miescie, trakcje tramwajowa... no chyba że zamkniemy jeden pas ruchu... hmm :)
Matt jest Pan kontynuuatorem myślenia pewnych działaczy z naszego miasta z połowy lat 70-tych. Wówczas już miały być budowane linie tramwajowe, największe zakłady przemysłowe (m.in. Chemar) obiecały zakupić tabor, kreślone były projekty i co? I nic.

Bo kilku światowców zaczęło kwestionować sens istnienia tramwaju. Że przestarzały, że brzydki, że hałaśliwy, że lepiej budować metro, albo kolejki linowe (to jest autentyk!). No i mamy teraz i metro i kolejki napowietrzne, a tramwaje są tak przestarzałym środkiem komunikacji miejskiej, że szkoda gadać...

Wówczas była kolosalna szansa stworzyć podwaliny pod naprawdę nowoczesny środek transportu miejskiego w Kielcach, bo wszystko było wspólne czyli niczyje. Teraz nie jest już tak łatwo i droga jest bardzo długa. Jedyną nadzieję stanowi możliwość dofinansowania takiego przedsięwzięcia z UE. Choć i na to nie wiem, czy możemy liczyć.

Jeżeli coś może podlegać dyskusji w temacie budowy tramwaju, to jedynie koszty, a nie to czy tramwaj jest nowoczesny, czy jest w Kielcach miejsce itd. Dla porządku może dodam, że dyskusja o rentowności takiego przedsięwzięca, to w dużej mierze także dyskusja nad kształtem tego miasta. Czy za 20 lat będzie to duże, prężnie rozwijające się miasto, które bez wydajnej komunikacji miejskiej nie ma szans funkcjonować, czy prowincjonalne, podupadłe miasteczko gdzieś w tzw. Polsce B.

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ