Kielce - Budowa linii tramwajowej
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Przykro mi ale najwyraźniej nie wiesz co to tramwaj i uważam, że nie wiesz co mówisz. Twoje zdanie jest oparte widocznie tylko na obserwacji starych trakcji i wagonów z Polskich miast. Poszperaj troche na ten temat w necie albo lepiej wybierz się w wakacje np. do Lyonu, Dublina, Bilbao. Tutaj mozna zobaczyc cuda http://world.nycsubway.org/Matt pisze:nie gadam głupot, tylko wiem co to tramwaj
moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej, najpierw trzeba było by pomyśleć żeby zrobić kilka drug żeby wyprowadzić ruch samochodów z Kielc, polikwidować większe ronda i przedewszystkim przejścia dla pieszych w tym rejonie bo przy tym się tworzą największe korki, a następnie myśleć o linii tramwajowej...
jak ja o godzinie 16-17 nie mogę przejechać przez miasto samochodem, to jeszcze tramwaj potrzebny, chyba po to żeby misto jeszcze bardziej było zakorkowane...
pierw zadbajmy o drogi a następnie pomyślmy o tramwajach, bo jakoś P. Lubawski nie umie wybudować drogi około 300m łączącej Targi Kielce a Makro i w ten sposób nie ma gdzie zaparkować samochodu oczywiście osoby która przyjeżdza z innego miasta...
jak ja o godzinie 16-17 nie mogę przejechać przez miasto samochodem, to jeszcze tramwaj potrzebny, chyba po to żeby misto jeszcze bardziej było zakorkowane...
pierw zadbajmy o drogi a następnie pomyślmy o tramwajach, bo jakoś P. Lubawski nie umie wybudować drogi około 300m łączącej Targi Kielce a Makro i w ten sposób nie ma gdzie zaparkować samochodu oczywiście osoby która przyjeżdza z innego miasta...
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
niezgadzam sie. jak to nie przygotowaneMatt pisze:moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej
Nie jestem specem od tramwajów ale wydaje mi sie że jaka kolwiek budowa lini kolejowej ma sens i szanse powodzenia tylko w oparciu o te pasy zieleni - nie wyobrażam sobie torów bezpośrednio umiejscowionych na kieleckich ulicach.
ps. pisałem zresztą już o tym wcześniej
-
Crux
Kompletne pomieszanie z poplątaniem. Tramwaje nie są i bardzo długo nie będę przestarzałym środkiem transportu. Co więcej - to jest NAJNOWOCZEŚNIEJSZY i NAJLEPSZY środek transportu zbiorowego, na jaki Kielce mogą sobie obecnie pozwolić. I pewnie długo (przynajmniej nie za mojego żywota) nie będzie stać tego miasto na coś lepszego. Nawet w przypadku starych "wysokopodłogowych" składów komunikacja tramwajowa jest sprawniejszym rozwiązaniem od autobusowej.Matt pisze:moim zdaniem poprostu Kielce nie są przygotowane na to iż należało by w tym mieście zrobić linie tramwajowe, oczywiście rozumiem że to będą nowe tramwaje i nowe linie trakcyjne, ale to nie zmienia faktu bo Kielce są nieprzygotowane na to żeby był tramwaj, jest ciasno a było by jeszcze ciaśniej, najpierw trzeba było by pomyśleć żeby zrobić kilka drug żeby wyprowadzić ruch samochodów z Kielc, polikwidować większe ronda i przedewszystkim przejścia dla pieszych w tym rejonie bo przy tym się tworzą największe korki, a następnie myśleć o linii tramwajowej...
jak ja o godzinie 16-17 nie mogę przejechać przez miasto samochodem, to jeszcze tramwaj potrzebny, chyba po to żeby misto jeszcze bardziej było zakorkowane...
pierw zadbajmy o drogi a następnie pomyślmy o tramwajach, bo jakoś P. Lubawski nie umie wybudować drogi około 300m łączącej Targi Kielce a Makro i w ten sposób nie ma gdzie zaparkować samochodu oczywiście osoby która przyjeżdza z innego miasta...
Mówisz kolejną nieprawdę, że niby ulice kieleckie nie są przystosowane do budowy linii tramwajowych. Otóż, wszystkie plany rozbudowy ważniejszych arterii ruchu w mieście zakładały w przyszłości budowę linii tramwajowych.
Poza tym - transport miejski rozbudowuje się właśnie wówczas, gdy komunikacja indywidualne jest niewydolna (vide Twoje problemy z przejazdem samochodem przez miasto).
Kolejnym Twoim nie do końca przemyślanym pomysłem jest likwidacja rond. W sumie w Kielcach mamy ich, nie licząc tego przy Realu, AŻ cztery sztuki
Plany budowy linii tramwajowej w Kielcach były już przed II wojną światową. Ciekawe, że wówczas - małe, biedne miasteczko widziało sens budowy linii tramwajowej, żeby po przeszło 60 latach niektórzy mieszkańcy stwierdzili, że Kielce są teraz za małe.
Kraków i Wrocław mają około 24 linii tramwajowych (i istniają plany rozbudowy sieci). To są mniej więcej trzy razy większe miasta niż Kielce. Więc geometrycznie wychodzi, że w Kielcach jest spokojnie miejsce na 6 linii tramwajowych
Okazuje się, że jest miejsce na tramwaj w Kielcach, ale brakuje dla niego miejsca w wyobraźni naszych kieleckich decydentów i jest wielce wątpliwe, abym miał szansę ujrzeć kieleckie tramwaje...
Pozdrawiam
-
Crux
Korekta ;-)
Youps! Zapomniało mi się o rondzie na naszym nieszczęsnym Rynku... To mam jednak nadzieję szybko przestanie istnieć.
No to jest pięć - więcej chyba nie ma
No to jest pięć - więcej chyba nie ma
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Jopas, no raczej nie. Ogólnie teraz buduje się trakcje tramwajowe albo na małouczęszczanych ulicach nie obciążonych ruchem samochodowym albo zamyka się takie ulice (ewentualnie pasy ruchu) i wprowadza na nie tylko tramwaj albo buduje się trakcje wzdłóż (obok) ulicy i nie korzysta się z pasów zieleni pomiędzy pasmami.
- Tomek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1002
- Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
- Lokalizacja: Kielce / Bytom
No może. Poprzednicy pisali, że te pasy zieleni po to właśnie były zostawiane
a ja zauważam, że dalej się je zostawia (wiadomo też, że tam na dawnej Manifestu wypadało zostawić ten pas jako kontynuacja istniejacych rozwiazan) A tak swoją drogą to jeśli nie na tych pasach, to nie mam pomysłu gdzie te szyny możnaby ustawić.
no też jestem ciekaw, którędy poprowadzić najbardziej ruchliwszymi drogami w miescie, trakcje tramwajowa... no chyba że zamkniemy jeden pas ruchu... hmm 
Ostatnio zmieniony 19 czerwca 2006, o 14:16 przez Matt, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Tommy
-
Crux
Nie wiem, gdzie widziałeś takie rozwiązania (mówię o prowadzeniu linii tramwajowych małouczęszczanymi ulicami, albo zamykanie całkowicie takich ulic), ale wydają mi się one gorsze od tradyjnego prowadzenia linii tramwajowej wzdłuż ulic. Łatwiej jest bowiem w tym drugim przypadku w razie ewentualnej awarii trakcji elektrycznej, tramwaju itp. zorganizować zastępczą komunikację autobusową wzdłuż tej samej trasy. Ludzie nie muszą zgadywać, czy należy czekać na przystanku tramwajowym, czy udać się np. 50 metrów na przystanek autobusowy.AR pisze:Jopas, no raczej nie. Ogólnie teraz buduje się trakcje tramwajowe albo na małouczęszczanych ulicach nie obciążonych ruchem samochodowym albo zamyka się takie ulice (ewentualnie pasy ruchu) i wprowadza na nie tylko tramwaj albo buduje się trakcje wzdłóż (obok) ulicy i nie korzysta się z pasów zieleni pomiędzy pasmami.
Wydzielanie pasa dla tramwaju obok jezdni nie jest z kolei dobrym pomysłem z tego powodu, że wówczas taka arteria ruchu zajmuje coraz to więcej miejsca i blokuje ewentualną rozbudowę w przyszłości o jeden pas ruchu drogę.
Dlatego uważam, że najrozsądniejszym pomysłem jest właśnie budowa linii tramwajowych przez rozdzielające jezdnie pasy zieleni.
-
Crux
Matt jest Pan kontynuuatorem myślenia pewnych działaczy z naszego miasta z połowy lat 70-tych. Wówczas już miały być budowane linie tramwajowe, największe zakłady przemysłowe (m.in. Chemar) obiecały zakupić tabor, kreślone były projekty i co? I nic.Matt pisze:no też jestem ciekaw, którędy poprowadzić najbardziej ruchliwszymi drogami w miescie, trakcje tramwajowa... no chyba że zamkniemy jeden pas ruchu... hmm
Bo kilku światowców zaczęło kwestionować sens istnienia tramwaju. Że przestarzały, że brzydki, że hałaśliwy, że lepiej budować metro, albo kolejki linowe (to jest autentyk!). No i mamy teraz i metro i kolejki napowietrzne, a tramwaje są tak przestarzałym środkiem komunikacji miejskiej, że szkoda gadać...
Wówczas była kolosalna szansa stworzyć podwaliny pod naprawdę nowoczesny środek transportu miejskiego w Kielcach, bo wszystko było wspólne czyli niczyje. Teraz nie jest już tak łatwo i droga jest bardzo długa. Jedyną nadzieję stanowi możliwość dofinansowania takiego przedsięwzięcia z UE. Choć i na to nie wiem, czy możemy liczyć.
Jeżeli coś może podlegać dyskusji w temacie budowy tramwaju, to jedynie koszty, a nie to czy tramwaj jest nowoczesny, czy jest w Kielcach miejsce itd. Dla porządku może dodam, że dyskusja o rentowności takiego przedsięwzięca, to w dużej mierze także dyskusja nad kształtem tego miasta. Czy za 20 lat będzie to duże, prężnie rozwijające się miasto, które bez wydajnej komunikacji miejskiej nie ma szans funkcjonować, czy prowincjonalne, podupadłe miasteczko gdzieś w tzw. Polsce B.
Pozdrawiam


