Miasto samochodów vs. miasto zrównoważonego trans - dyskusja
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
Cos mi sie tu nie zgadza. Wylaczono kilkadziesiat miejsc parkingowych, dodano prawie 400, wiec krzywda? Malo tego parkowanie ograniczono na fragmentach 5 ulic, ale najlatwiej powiedziec "wylaczyli nam cale centrum". Fakt, wylaczyli, ale tranzyt przez serce naszego miasta i chwala za to. Poza tym na czesc tych ulic miejmy nadzieje niebawem wjada autobusy.andrzejp pisze: Zgoda, ale u nas jest wszystko postawione na głowie - najpierw zamyka się centrum dla ruchu, a dopiero potem buduje parkingu. Powinno być odwrotnie - najpierw miasto powinno zapewnić dostateczną ilość miejsc parkingowych, a dopiero wtedy zamknąć centrum.
Na Malej i Duzej sluzby nie moga chyba interweniowac, bo jest to plac budowy, za ktory odpowiada wykonawca.
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Podejrzewam, że piszesz o miejscach na parkingu piętrowym - jeśli tak, to cena jest wzięta z kosmosu i takiego działania nie można nazwać zapewnieniem miejsc parkingowych.
Przez centrum praktycznie nie da się teraz przejechać - została tylko Czarnowska/Żelazna i Kościuszki/Żeromskiego.
Moim zdaniem chorym pomysłem było zamknięcie Paderewskiego, w dodatku fikcyjne, bo bardzo wielu kierowców łamie zakaz i mimo, że jest to prawie "pod nosem" policji i w oku miejskich kamer, rzadko można spotkać interweniujących tam policjantów czy strażników miejskich. Na dodatek miejsca parkingowe na Paderewskiego zostały wyznaczone tak, że ciężko bezpiecznie wyjechać , a autobusy też mają często problem z przejazdem.
Teraz władze miasta zgodziły się na pozamykanie jednocześnie większości ulic w centrum, paraliżując ruch na pozostałych otwartych ulicach.
Moim zdaniem, takie remonty można prowadzić etapami, nie utrudniając aż tak ludziom życia.
Co do Małej i Dużej - może to jest jeszcze plac budowy, ale skoro tak, to powinien być ogrodzony, chyba wymagają tego przepisy. Na tych ulicach MZD postawił zakazy wjazdu, więc chyba straż miejska może egzekwować ich przestrzeganie.
Jeszcze gorzej jest na Rynku - samochody (chyba pracowników) poustawiane są gdzie popadnie, utrudniając ruch pieszym. Straż Miejska też nie interweniuje.
Przez centrum praktycznie nie da się teraz przejechać - została tylko Czarnowska/Żelazna i Kościuszki/Żeromskiego.
Moim zdaniem chorym pomysłem było zamknięcie Paderewskiego, w dodatku fikcyjne, bo bardzo wielu kierowców łamie zakaz i mimo, że jest to prawie "pod nosem" policji i w oku miejskich kamer, rzadko można spotkać interweniujących tam policjantów czy strażników miejskich. Na dodatek miejsca parkingowe na Paderewskiego zostały wyznaczone tak, że ciężko bezpiecznie wyjechać , a autobusy też mają często problem z przejazdem.
Teraz władze miasta zgodziły się na pozamykanie jednocześnie większości ulic w centrum, paraliżując ruch na pozostałych otwartych ulicach.
Moim zdaniem, takie remonty można prowadzić etapami, nie utrudniając aż tak ludziom życia.
Co do Małej i Dużej - może to jest jeszcze plac budowy, ale skoro tak, to powinien być ogrodzony, chyba wymagają tego przepisy. Na tych ulicach MZD postawił zakazy wjazdu, więc chyba straż miejska może egzekwować ich przestrzeganie.
Jeszcze gorzej jest na Rynku - samochody (chyba pracowników) poustawiane są gdzie popadnie, utrudniając ruch pieszym. Straż Miejska też nie interweniuje.
Nie mowimy o cenach, a o ilosci miejsc. Korzystajac z samochodu nalezy liczyc sie z kosztami, do ktorych oplata za parking rowniez sie zalicza. Ceny na parkingu sa przyzwoite, jednak bledem jest brak taktowania, chocby kwadransowego po pierwszej godzinie.
Bardzo ciesze sie z zamkniecia ul. Paderewskiego. Wczesniej ulica zakorkowana caly dzien - dzis pozwala przejechac autobusom w miare plynnie. Miejsca do parkowania powinny byc rownolegle, ale moze kiedys...
Bardzo ciesze sie z zamkniecia ul. Paderewskiego. Wczesniej ulica zakorkowana caly dzien - dzis pozwala przejechac autobusom w miare plynnie. Miejsca do parkowania powinny byc rownolegle, ale moze kiedys...
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
O parkowaniu prostopadłym już pisałem. To porażka. Żeby wycofać potrzeba 2 wolnych pasów. Parkowanie pod kontem 45 stopni byłoby najlepsze ale skoro dyrektor MZD nie ma prawa jazdy to chyba tego nie rozumie i nie trafią do niego argumenty kierowców.
A na czas remontów mogliby otworzyć Paderewskiego. Samo zamknięcie jest OK ale nie teraz.
A na czas remontów mogliby otworzyć Paderewskiego. Samo zamknięcie jest OK ale nie teraz.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Zdziwisz się gdyż można nie tylko na trzypasmowej ale nawet na jednopasmowej i udało się to nawet w Kielcach:)sueno pisze: 1. Wprowadzanie BUSpasów wszędzie tam gdzie można czyli na każdej trzypasmowej jezdni.
A nie pomyślałeś może, że takie sygnalizatory jeszcze bardziej tamowały by ruch niż autobus zatrzymujący się na przystanku bez zatoki?sueno pisze:2. Każdy przystanek powinien być zlokalizowany w zatoczce, żeby autobus nie tamował ruchu.
3. Autobus powinien mieć pierwszeństwo podczas wyjazdu z zatoczki. Jeśli nie da się tego zmienić (prawa) to można przed zatoczką zrobić sygnalizator który byłby uruchamiany przez kierowcę autobusu. Sygnalizator działaby przez jakieś 15 sekund które umożliwiłyby opuszczenie zatoczki przez autobus (wyłączany automatycznie żeby kierowcy się nie zapomniało). Sygnalizator dotyczyłby tylko 1 pasa na który włącza się autobus.
http://czt.zm.org.pl/download/czt/zielo ... tlo-10.pdf tu masz opisane jakie są zalety braku zatok nie tylko jeśli chodzi o uspokajanie ruchu. I raczej nie pisał tego Redoxygene
To w końcu była zakorkowana czy nie?andrzejp pisze:Paderewskiego nigdy nie była zakorkowana, zatory tworzyły się tylko przed obydwoma rondami, ale tam korki tworzą się nadal i to jeszcze większe.
Z parkowaniem skośnym nie jest do końca tak kolorowo; jak skos jest zgodny z kierunkiem jazdy to jasne - ułatwia parkowanie, ale jak w drugą stronę to pojawia się problem jak tam wjechać: cofać? zawracać?
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Nie mylmy pojęć - ulica zakorkowana to jest np. aktualnie Al. IX Wieków Kielc, a niewielkie zatory przed rondami tworzą się na każdej ulicy i nie można tego nazywać korkiem, a takiej ulicy - zakorkowaną.
A co do parkowania skośnego - sprawa jest bardzo prosta - można parkować tylko po prawej stronie i nie ma problemu.
A co do parkowania skośnego - sprawa jest bardzo prosta - można parkować tylko po prawej stronie i nie ma problemu.
W kwestii zamknięcia ul. Paderewskiego zgadzam się akurat z Andrzejemp. Rachunek zysków i strat jest w tym przypadku niewspółmierny. Za zysk policzyć można uspokojenie ruchu na całej ul. Sienkiewicza oraz płynny przejazd autobusów. Nie zmienia to faktu, że chcąc dostać się na ul. Ogrodową muszę pokonać całą ul. Żelazną i Żytnią, a co za tym idzie przyczyniać się do miejskich korków na tamtym odcinku.
Co do opuszczania zatoczki przez autobus to Kodeks drogowy rzecze następująco:
Art 18, paragraf 1.
Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
Co do opuszczania zatoczki przez autobus to Kodeks drogowy rzecze następująco:
Art 18, paragraf 1.
Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Ja nie wiem, andrzejp mieszka chyba w innym mieście. Na Paderewskiego jestem codziennie i ta ulica uspokoiła się dopiero po jej zamknięciu. Uważam, że to była najlepsza decyzja komunikacyjna, jaka zapadła w Kielcach w ostatniej dekadzie.
Cena miejsc na parkingu? Moim zdaniem idealna. Bardzo podoba mi się rozwiązanie w Madrycie. Tam na parkingu przy stacjach metra na obrzeżach centrum płaci się 50 centów za godzinę lub w ogóle jest postój darmowy. Parkingi w centrum też są, ale koszt postoju to 4 euro za godzinę. Dzięki temu większość ludzi woli dojeżdżać do centrum komunikacją miejską przez co znacznie ograniczono korki. Ale przecież nikt nikomu nie broni wjeżdżać do centrum samochodem, prawda? Mieszkańcy są "o dziwo" bardzo zadowoleni. Z radością informuję, że takie samo rozwiązanie będzie stopniowo wprowadzane w Warszawie po wybudowaniu drugiej linii metra.
Cena miejsc na parkingu? Moim zdaniem idealna. Bardzo podoba mi się rozwiązanie w Madrycie. Tam na parkingu przy stacjach metra na obrzeżach centrum płaci się 50 centów za godzinę lub w ogóle jest postój darmowy. Parkingi w centrum też są, ale koszt postoju to 4 euro za godzinę. Dzięki temu większość ludzi woli dojeżdżać do centrum komunikacją miejską przez co znacznie ograniczono korki. Ale przecież nikt nikomu nie broni wjeżdżać do centrum samochodem, prawda? Mieszkańcy są "o dziwo" bardzo zadowoleni. Z radością informuję, że takie samo rozwiązanie będzie stopniowo wprowadzane w Warszawie po wybudowaniu drugiej linii metra.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Tak się składa, że mieszkałem w Kielcach w okolicach Pakosza i jeździłem codziennie przynajmniej 2 razy przez Paderewskiego, przejazd nią w godzinach szczytu zajmował maksymalnie 10 minut. Teraz musiałbym jechać Żytnią, Żelazną i Czarnowską, co zajęłoby mi przynajmniej 20-30 minut. To ma być uspokojenie ruchu? Zakorkowanie 3 innych ulic kosztem jednej?