MZD Kielce - pl. Piłsudskiego / przebudowa skrzyżowania
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
W naszych realiach nawet i dziesięcio pasmowa droga może się zatkać
Projektując perspektywicznie należy założyć stały wzrost natężenia ruchu a ograniczając teraz ilość pasów kilka lat po ukończeniu inwestycji, będziemy marudzić, że jest stale zatkana. Tylko stąd moja sugestia, że jest wąsko. Nie mam aż takiego parcia, by być najszybszym na drodze. Życie to nie NFS i po "dzwonie" nie ma opcji restart...
Miejska ulica to nie tylko jezdnia i samochodziki. Nie można zapominać o budynkach, zieleni, przestrzeni publicznej tylko dlatego, że chce się przepchnąć ich więcej.
Naprawdę nie wiem skąd w ludziach tyle optymizmu jeśli chodzi o rozwój tak szkodliwej działalności...
Może jakbyśmy przyjęli odwrotny kierunek obyłoby się bez ładowania milionów w budowę dróg, ich utrzymanie, remonty, ochronę przed hałasem i zanieczyszczeniami, leczenie ofiar wypadków i zdegradowanego środowiska.Marcinus pisze:Projektując perspektywicznie należy założyć stały wzrost natężenia ruchu...
Naprawdę nie wiem skąd w ludziach tyle optymizmu jeśli chodzi o rozwój tak szkodliwej działalności...
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
No właśnie, już kiedyś pisałem w innym wątku, że są zawody (a jest ich bardzo dużo), które nie mogą się obyć bez samochodu. Niestety zostałem "zjedzony" przez zwolenników komunikacji zbiorowejSzkodliwej? Funkcjonowanie gospodarki nie jest możliwe bez tych "samochodzików"
A kto Ci każe stać w garażu i wdychać spaliny? A co do gospodarki, to jak sobie ją wyobrażasz TERAZ bez samochodów?Co jak co ale przebywanie razem z samochodzikiem z włączonym silnikiem, w zamkniętym garażu nie należy do najzdrowszych. A przed jego wynalezieniem gospodarki nie było.
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce
Z jednym się zgodzę. Przed wynalezieniem samochodu gospodarki nie było. Pojawiały się jej początki. Kraje zachodnie, które rozwój gospodarki mają za sobą i są już zamożne, mogą sobie pozwolić na ograniczanie ruchu. Tylko jest pewna różnica. Gdy oni się rozwijali, my staliśmy w kolejkach po mięso 
pletwa
Nawet przyjmując odwrotny kierunek widzę, że myślisz tylko o "samochidzikach" a zapominasz o tym, że nawet gdyby więcej osób wybrało komunikację zbiorową (na której zawsze można polegać i która dba o pasażerów) to i tak będzie musiało jeździć więcej autobusów, poza tym prawie cały transport towarów na terenie miasta odbywa się samochodzikami, tylko nieco większymi...Masmix pisze:Może jakbyśmy przyjęli odwrotny kierunek obyłoby się bez ładowania milionów w budowę dróg, ich utrzymanie, remonty, ochronę przed hałasem i zanieczyszczeniami, leczenie ofiar wypadków i zdegradowanego środowiska.
Naprawdę nie wiem skąd w ludziach tyle optymizmu jeśli chodzi o rozwój tak szkodliwej działalności...
Więc i tak trzeba inwestować w rozbudowę infrastruktury dla tych "szkodników".
Tak jeszcze na marginesie co powiedziałbyś ludziom, którzy pokonują po mieście spore odległości, a nie mają czasu na czekanie na autobusy i przesiadki?
Kończę OT
Nie jest to wiedza poparta studiami na kierunku inżynieria lądowa, czy podobnym, ani wiedzą książkową, tylko logika i gospodarność w wydawaniu pieniędzy publicznych. GDDKiA też według Ciebie traci pieniądze pozostawiając rezerwę na 3 pas i budując odpowiednio szersze mosty i estakady (obwodnica i odcinek Występa - Skarżysko)?
Jeśli posiadasz odpowiednią wiedzę, to może podziel się nią i podaj na forum jaki jest koszt budowy powiedzmy 1km ulicy jedno- i dwupasmowej, uwzględniając koszty projektu, uzyskania pozwoleń i wszystkich decyzji i raportów, oraz przetargu i wykonania.
Jeśli posiadasz odpowiednią wiedzę, to może podziel się nią i podaj na forum jaki jest koszt budowy powiedzmy 1km ulicy jedno- i dwupasmowej, uwzględniając koszty projektu, uzyskania pozwoleń i wszystkich decyzji i raportów, oraz przetargu i wykonania.