Nie zgadzam się. Widać, że jak ostatnim razem malowali pasy to już o tym pomyśleli i część zostawili pustą. Widać teraz jeszcze starą farbę i dlatego tak się wydaje. Przynajmniej ja tak wnioskuje po tym co zobaczyłem.AR pisze:PS. Na ulicy namalowana jest tylko zebra. Brak wyznaczonego pasa dla rowerzystów.
Kielce - Sygnalizacje świetlne
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:

Skrzetle wreszcie bezpieczne
Na kieleckim węźle drogowym Skrzetle wreszcie będą “światła - powtarzacze”, które pokierują ruchem .
Najpewniej dziś na kieleckim węźle Skrzetle zostaną uruchomione dodatkowe światła tak zwane powtarzacze. To powinno zakończyć koszmar kierowców, bo kolizje były tam codziennością. “Echo” od lat apelowało o montaż sygnalizatorów.
Węzeł Skrzetle był ostatnim wielkim skrzyżowaniem w Kielcach, na którym nie było kompletu “powtarzaczy”. Zainstalowany był tylko jeden, brakowało ich aż trzech. “Powtarzacz” to sygnalizator świetlny umieszczany w miejscu, w którym opuszcza się skrzyżowanie. Mimo że - jak uporczywie twierdził Miejski Zarząd Dróg - skrzyżowanie oznakowane było prawidłowo, to kierowcy wpadali na nim w pułapkę.
Pułapka na Skrzetlach
- Gdy ktoś jechał na przykład ulicą Zagnańską od strony OBI i mając zielone światło skręcał w lewo w Jesionową myślał, że ma pierwszeństwo przejazdu przed samochodami jadącymi z prawej strony od bazy PKS. Tak jednak nie było i większość ludzi, których auta po kolizji holowaliśmy, była zdumiona - relacjonuje Sylwester Kołomański, szef firmy zajmującej się holowaniem pojazdów. Dodaje, że kolizji na węźle było bardzo wiele.
Obecnie kierowca wykonując powyższy manewr przed wjazdem ze skrzyżowania w ulicę Jesionową będzie miał całkowitą pewność, czy może to bezpiecznie zrobić. “Powtarzacz” wskaże, czy może przejechać, czy też nie.
O montaż dodatkowych “świateł”, które poprawiałyby bezpieczeństwo ruchu na Skrzetlach w “Echu Dnia” apelowaliśmy do odpowiedzialnych służb wielokrotnie. W tej sprawie do Miejskiego Zarządu Dróg wnioskowała też policja. Przez lata na niewiele to się zdawało. Argument był zawsze podobny - brak pieniędzy. W końcu “powtarzacze” zostaną uruchomione.
Będzie bezpieczniej
- Trzy tygodnie temu zostały wylane fundamenty pod słupy sygnalizacji. Dziś montowane będą same sygnalizatory, wszystko już dziś powinno być uruchomione. Kierowcy jadący na targi przejadą przez węzeł Skrzetle z “powtarzaczami” - mówi Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Ma to ogromne znaczenie także w tym kontekście, że ulica Łódzka jest drogą krajową i odbywa się nią tranzyt.
OK, poświęciłem się i przeszukałem Archiwum GW 
Potrzeba Sygnalizatorów
JEŹDZIĆ BEZPIECZNIEJ. Skrzetle
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 139, wydanie z dnia 17/06/1999, str. 1
Żeby poprawić bezpieczeństwo na skrzyżowaniu na kieleckich Skrzetlach, wystarczy zainstalować trzy dodatkowe sygnalizatory świetlne. Jest szansa, że już niedługo uda się znaleźć na to pieniądze.
Przypomnijmy, że wspólnie z Polskim Związkiem Motorowym i Świętokrzyskim Stowarzyszeniem Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego rozpoczęliśmy cykl przedstawiania kieleckich skrzyżowań uchodzących wśród kierowców za niebezpieczne. Przed zbliżającym się sezonem urlopowym chcielibyśmy rozpropagować wśród kierowców informacje, na których skrzyżowaniach powinni szczególnie uważać. Chcemy omówić te, na których najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji. Specjaliści z PZM postarają się wyjaśnić, dlaczego niektóre ze skrzyżowań są niebezpieczne.
Szkła świadczą o wszystkim
Skrzyżowanie na kieleckich Skrzetlach w opinii kierowców uchodzi za jedno z niebezpieczniejszych w mieście.
Jest ono stosunkowo "młodym" skrzyżowaniem. Budowa węzła kolejowego Skrzetle oraz tej części obwodnicy na trasie Lublin - Łódź zakończyła się przed czterema laty. Sygnalizacja świetlna została jednak zainstalowana dużo później. Okazało się jednak, że przy instalacji świateł zastosowano wariant "oszczędny". Sygnalizatory pojawiły się tylko przy wjazdach na skrzyżowanie, czyli w czterech miejscach. Kiedy okazało się, że kolizji jest tam bardzo dużo, szczególnie przy zjeździe ze skrzyżowania w stronę Zagnańska, zainstalowano sygnalizator zjazdowy. Dlaczego tylko w jednym miejscu? Według urzędników, widoczność tam właśnie była najgorsza - zasłaniały ją po prostu drzewa i krzewy. Wówczas oczywiście liczba wypadków w tym miejscu spadła. Jednakże na pozostałych zjazdach kolizji jest bardzo dużo. Które miejsca są najbardziej niebezpieczne dla kierowców? Wystarczy codziennie popatrzeć, gdzie leży najwięcej szkieł z rozbitych reflektorów i szyb samochodowych.
I jak tu zjechać
- Na tym skrzyżowaniu następuje zmiana organizacji ruchu w czasie. Kierowcy natomiast nie są o tych zmianach informowani - wyjaśnia problem Skrzetli Dariusz Kałwa, prezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego.
Dodaje, że samo rondo jest bardzo duże, a odległości między krzyżującymi się ulicami dość spore. - Często dochodzi do takich sytuacji, że kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie na zielonym świetle, ale zjeżdżają z niego już na czerwonym. Niestety, nic ich o zmianie świateł nie informuje - twierdzi Dariusz Kałwa.
- Tylko jeden zjazd jest oznakowany, a to za mało - dodaje Ryszard Mikurda, prezes Zarządu Okręgu PZM w Kielcach. Przedstawiają sytuację, kiedy kierowca wjeżdża na skrzyżowanie z ulicy Jesionowej i zamierza skręcić w Zagnańską (w stronę centrum miasta) lub nawrócić wokół wysepki i wjechać ponownie w ul. Jesionową. - Kiedy już skręci w ulicę Zagnańską i będzie się starał pojechać prosto, będzie zupełnie zdezorientowany. Jeżeli jeszcze samochody będą dojeżdżać powoli do skrzyżowania od strony ulicy Łódzkiej, może dojść do zmylenia kierowcy i w efekcie do kolizji. Tak też bardzo często się zdarza - twierdzą zgodnie specjaliści PZM.
Trzy wystarczą
Oprócz oznakowanego zjazdu w stronę Zagnańska, za drugi bezpieczny uznali zjazd w ulicę Jesionową od strony ul. Łódzkiej. - Tam jest niezła widoczność, nie oznacza to jednak, że sygnalizator zjazdowy nie jest potrzebny - ocenia Dariusz Kałwa. Obaj specjaliści przyznają, że najlepszym sposobem poprawy bezpieczeństwa na Skrzetlach jest właśnie instalacja trzech sygnalizatorów zjazdowych. - Są one tam wręcz niezbędne - twierdzi Ryszard Mikurda. - Oczywiście, przepisy nic nie mówią o tym, czy takie sygnalizatory trzeba instalować. Ale z drugiej strony nie zabraniają tego. A przecież wszystkie możliwości poprawy bezpieczeństwa na drogach powinny być wykorzystywane - dodaje Kałwa.
Obaj przyznają, że instalacja sygnalizatorów wiąże się ze sporymi kosztami. - Myślę, że wiele firm ubezpieczeniowych wolałoby zasponsorować tego typu urządzenia niż wypłacać tysiące odszkodowań dla uczestników kolizji i wypadków - podkreśla Kałwa.
Które następne
Kolejnym, które postaramy się omówić, będzie skrzyżowanie ulic Manifestu Lipcowego i Świętokrzyskiej. Sytuacja na nim jest bardzo podobna do przedstawionej dziś. Ale czy istnieje równie prosty sposób na poprawę bezpieczeństwa na nim?
Czekamy również na propozycje od Czytelników, dotyczące niebezpiecznych miejsc i skrzyżowań. Postaramy się każde ze wskazanych miejsc odwiedzić. Specjaliści zaś ocenią, czy jest możliwość poprawy bezpieczeństwa w tych miejscach.
Na telefony od Czytelników czekamy codziennie pod nr 344-28-50.
DLA GAZETY
Zdzisław Chrobot
wiceprezydent Kielc
Już od dawna jestem zdania, że na Skrzetlach powinno być więcej sygnalizatorów. Wiele osób przekonywało mnie, że nie są one tam potrzebne, że przecież wystarczy, aby kierowcy stosowali się do obowiązujących przepisów, a brak sygnalizatorów spowoduje większą uwagę u kierujących. Ja jednak twierdzę, że sygnalizacje zjazdowe powinny być zainstalowane już w momencie oddawania Skrzetli do ruchu. Przecież o ich potrzebie świadczy liczba kolizji i wypadków. Szukam pieniędzy na sfinansowanie zakupu i instalacji brakujących sygnalizatorów. Mogę już powiedzieć, że ostatnio pojawiły się spore szanse na znalezienie potrzebnych pieniędzy. Jeżeli to się uda, sygnalizatory pojawią się na Skrzetlach już niedługo.
--------------------------------------
JEŹDZIĆ BEZPIECZNIEJ
Jak Poprawić Kieleckie Skrzyżowania
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 217, wydanie z dnia 16/09/1999, str. 1
(...) Jest to "młode" skrzyżowanie ulic Zagnańskiej i Jesionowej, którego budowę zakończono przed czterema laty [czyli w 1995 roku]. Sygnalizację świetlną zainstalowano nieco później. Jednak sygnalizatory pojawiły się tylko przy wjazdach na skrzyżowanie, czyli w czterech miejscach. Szybko się okazało, że do kolizji dochodzi tam bardzo często, szczególnie przy zjeździe ze skrzyżowania w stronę Zagnańska. Wówczas miasto zadecydowało o zainstalowaniu na tym zjeździe dodatkowego sygnalizatora.
Dariusz Kałwa, prezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego, podkreślił, że na Skrzetlach następuje zmiana organizacji ruchu w czasie, ale kierowcy nie są o tych zmianach informowani. Sugerował, że najlepszym sposobem poprawy bezpieczeństwa jest instalacja sygnalizatorów zjazdowych. - Są one tam wręcz niezbędne - stwierdził Ryszard Mikurda, prezes Zarządu Okręgu PZMotu.
Wiceprezydent Kielc Zdzisław Chrobot, poproszony o komentarz do naszych propozycji, stwierdził wówczas, że dodatkowe sygnalizatory rzeczywiście są na Skrzetlach niezbędne. Zapewnił, że znajdą się na to pieniądze. Wczoraj poinformował nas, że dodatkowe sygnalizatory pojawią się najpóźniej w październiku. - Będzie ich sześć, na każdym zjeździe. Dzięki temu kierowcy będą mieli ciągłą informację o sytuacji na skrzyżowaniu - wyjaśnił. (...)
--------------------------------------
Kierowcy zadowoleni
Ostatnie Inwestycje Drogowe W Tym Roku
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 235, wydanie z dnia 07/10/1999, str. 1
(...) W październiku mają się pojawić dodatkowe sygnalizatory na skrzyżowaniu ul. Nowojesionowej i Zagnańskiej, czyli popularnych Skrzetlach. Miasto zamierza zainstalować światła na każdym zjeździe ze skrzyżowania, w sumie będzie ich sześć. Dzięki temu zabiegowi kierowcy będą mieli ciągłą informację o sytuacji na skrzyżowaniu. (...)
--------------------------------------
Jak widać w 1995 roku, kiedy powstało skrzyżowanie, świateł w ogóle nie było. Trochę później zainstalowano światła ale bez powtarzaczy. W 1999 roku, po wielu kolizjach, wreszcie je zainstalowano. Jednak później komuś się głupio pomyślało, że tak będzie bardziej europejsko i powtarzacze zlikwidował.
Może jeszcze znajdę kiedy to dokładnie było... zdaje mi sie ze 2004 rok.
Potrzeba Sygnalizatorów
JEŹDZIĆ BEZPIECZNIEJ. Skrzetle
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 139, wydanie z dnia 17/06/1999, str. 1
Żeby poprawić bezpieczeństwo na skrzyżowaniu na kieleckich Skrzetlach, wystarczy zainstalować trzy dodatkowe sygnalizatory świetlne. Jest szansa, że już niedługo uda się znaleźć na to pieniądze.
Przypomnijmy, że wspólnie z Polskim Związkiem Motorowym i Świętokrzyskim Stowarzyszeniem Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego rozpoczęliśmy cykl przedstawiania kieleckich skrzyżowań uchodzących wśród kierowców za niebezpieczne. Przed zbliżającym się sezonem urlopowym chcielibyśmy rozpropagować wśród kierowców informacje, na których skrzyżowaniach powinni szczególnie uważać. Chcemy omówić te, na których najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji. Specjaliści z PZM postarają się wyjaśnić, dlaczego niektóre ze skrzyżowań są niebezpieczne.
Szkła świadczą o wszystkim
Skrzyżowanie na kieleckich Skrzetlach w opinii kierowców uchodzi za jedno z niebezpieczniejszych w mieście.
Jest ono stosunkowo "młodym" skrzyżowaniem. Budowa węzła kolejowego Skrzetle oraz tej części obwodnicy na trasie Lublin - Łódź zakończyła się przed czterema laty. Sygnalizacja świetlna została jednak zainstalowana dużo później. Okazało się jednak, że przy instalacji świateł zastosowano wariant "oszczędny". Sygnalizatory pojawiły się tylko przy wjazdach na skrzyżowanie, czyli w czterech miejscach. Kiedy okazało się, że kolizji jest tam bardzo dużo, szczególnie przy zjeździe ze skrzyżowania w stronę Zagnańska, zainstalowano sygnalizator zjazdowy. Dlaczego tylko w jednym miejscu? Według urzędników, widoczność tam właśnie była najgorsza - zasłaniały ją po prostu drzewa i krzewy. Wówczas oczywiście liczba wypadków w tym miejscu spadła. Jednakże na pozostałych zjazdach kolizji jest bardzo dużo. Które miejsca są najbardziej niebezpieczne dla kierowców? Wystarczy codziennie popatrzeć, gdzie leży najwięcej szkieł z rozbitych reflektorów i szyb samochodowych.
I jak tu zjechać
- Na tym skrzyżowaniu następuje zmiana organizacji ruchu w czasie. Kierowcy natomiast nie są o tych zmianach informowani - wyjaśnia problem Skrzetli Dariusz Kałwa, prezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego.
Dodaje, że samo rondo jest bardzo duże, a odległości między krzyżującymi się ulicami dość spore. - Często dochodzi do takich sytuacji, że kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie na zielonym świetle, ale zjeżdżają z niego już na czerwonym. Niestety, nic ich o zmianie świateł nie informuje - twierdzi Dariusz Kałwa.
- Tylko jeden zjazd jest oznakowany, a to za mało - dodaje Ryszard Mikurda, prezes Zarządu Okręgu PZM w Kielcach. Przedstawiają sytuację, kiedy kierowca wjeżdża na skrzyżowanie z ulicy Jesionowej i zamierza skręcić w Zagnańską (w stronę centrum miasta) lub nawrócić wokół wysepki i wjechać ponownie w ul. Jesionową. - Kiedy już skręci w ulicę Zagnańską i będzie się starał pojechać prosto, będzie zupełnie zdezorientowany. Jeżeli jeszcze samochody będą dojeżdżać powoli do skrzyżowania od strony ulicy Łódzkiej, może dojść do zmylenia kierowcy i w efekcie do kolizji. Tak też bardzo często się zdarza - twierdzą zgodnie specjaliści PZM.
Trzy wystarczą
Oprócz oznakowanego zjazdu w stronę Zagnańska, za drugi bezpieczny uznali zjazd w ulicę Jesionową od strony ul. Łódzkiej. - Tam jest niezła widoczność, nie oznacza to jednak, że sygnalizator zjazdowy nie jest potrzebny - ocenia Dariusz Kałwa. Obaj specjaliści przyznają, że najlepszym sposobem poprawy bezpieczeństwa na Skrzetlach jest właśnie instalacja trzech sygnalizatorów zjazdowych. - Są one tam wręcz niezbędne - twierdzi Ryszard Mikurda. - Oczywiście, przepisy nic nie mówią o tym, czy takie sygnalizatory trzeba instalować. Ale z drugiej strony nie zabraniają tego. A przecież wszystkie możliwości poprawy bezpieczeństwa na drogach powinny być wykorzystywane - dodaje Kałwa.
Obaj przyznają, że instalacja sygnalizatorów wiąże się ze sporymi kosztami. - Myślę, że wiele firm ubezpieczeniowych wolałoby zasponsorować tego typu urządzenia niż wypłacać tysiące odszkodowań dla uczestników kolizji i wypadków - podkreśla Kałwa.
Które następne
Kolejnym, które postaramy się omówić, będzie skrzyżowanie ulic Manifestu Lipcowego i Świętokrzyskiej. Sytuacja na nim jest bardzo podobna do przedstawionej dziś. Ale czy istnieje równie prosty sposób na poprawę bezpieczeństwa na nim?
Czekamy również na propozycje od Czytelników, dotyczące niebezpiecznych miejsc i skrzyżowań. Postaramy się każde ze wskazanych miejsc odwiedzić. Specjaliści zaś ocenią, czy jest możliwość poprawy bezpieczeństwa w tych miejscach.
Na telefony od Czytelników czekamy codziennie pod nr 344-28-50.
DLA GAZETY
Zdzisław Chrobot
wiceprezydent Kielc
Już od dawna jestem zdania, że na Skrzetlach powinno być więcej sygnalizatorów. Wiele osób przekonywało mnie, że nie są one tam potrzebne, że przecież wystarczy, aby kierowcy stosowali się do obowiązujących przepisów, a brak sygnalizatorów spowoduje większą uwagę u kierujących. Ja jednak twierdzę, że sygnalizacje zjazdowe powinny być zainstalowane już w momencie oddawania Skrzetli do ruchu. Przecież o ich potrzebie świadczy liczba kolizji i wypadków. Szukam pieniędzy na sfinansowanie zakupu i instalacji brakujących sygnalizatorów. Mogę już powiedzieć, że ostatnio pojawiły się spore szanse na znalezienie potrzebnych pieniędzy. Jeżeli to się uda, sygnalizatory pojawią się na Skrzetlach już niedługo.
--------------------------------------
JEŹDZIĆ BEZPIECZNIEJ
Jak Poprawić Kieleckie Skrzyżowania
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 217, wydanie z dnia 16/09/1999, str. 1
(...) Jest to "młode" skrzyżowanie ulic Zagnańskiej i Jesionowej, którego budowę zakończono przed czterema laty [czyli w 1995 roku]. Sygnalizację świetlną zainstalowano nieco później. Jednak sygnalizatory pojawiły się tylko przy wjazdach na skrzyżowanie, czyli w czterech miejscach. Szybko się okazało, że do kolizji dochodzi tam bardzo często, szczególnie przy zjeździe ze skrzyżowania w stronę Zagnańska. Wówczas miasto zadecydowało o zainstalowaniu na tym zjeździe dodatkowego sygnalizatora.
Dariusz Kałwa, prezes Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego, podkreślił, że na Skrzetlach następuje zmiana organizacji ruchu w czasie, ale kierowcy nie są o tych zmianach informowani. Sugerował, że najlepszym sposobem poprawy bezpieczeństwa jest instalacja sygnalizatorów zjazdowych. - Są one tam wręcz niezbędne - stwierdził Ryszard Mikurda, prezes Zarządu Okręgu PZMotu.
Wiceprezydent Kielc Zdzisław Chrobot, poproszony o komentarz do naszych propozycji, stwierdził wówczas, że dodatkowe sygnalizatory rzeczywiście są na Skrzetlach niezbędne. Zapewnił, że znajdą się na to pieniądze. Wczoraj poinformował nas, że dodatkowe sygnalizatory pojawią się najpóźniej w październiku. - Będzie ich sześć, na każdym zjeździe. Dzięki temu kierowcy będą mieli ciągłą informację o sytuacji na skrzyżowaniu - wyjaśnił. (...)
--------------------------------------
Kierowcy zadowoleni
Ostatnie Inwestycje Drogowe W Tym Roku
Maciej Banachowski
GW Kielce nr 235, wydanie z dnia 07/10/1999, str. 1
(...) W październiku mają się pojawić dodatkowe sygnalizatory na skrzyżowaniu ul. Nowojesionowej i Zagnańskiej, czyli popularnych Skrzetlach. Miasto zamierza zainstalować światła na każdym zjeździe ze skrzyżowania, w sumie będzie ich sześć. Dzięki temu zabiegowi kierowcy będą mieli ciągłą informację o sytuacji na skrzyżowaniu. (...)
--------------------------------------
Jak widać w 1995 roku, kiedy powstało skrzyżowanie, świateł w ogóle nie było. Trochę później zainstalowano światła ale bez powtarzaczy. W 1999 roku, po wielu kolizjach, wreszcie je zainstalowano. Jednak później komuś się głupio pomyślało, że tak będzie bardziej europejsko i powtarzacze zlikwidował.
Może jeszcze znajdę kiedy to dokładnie było... zdaje mi sie ze 2004 rok.
IMHO bardzo zbedna sygnalizacja 
Ale nie mam nic przeciwko.
Nowe sygnalizacje powinny powstac:
-Tarnowska/Wapiennikowa (kiedys zapewne powstanie przy okazji przedluzenia Wapiennikowej)
-Jagiellonska/Karczowkowska
-1-go Maja/Skrzetlewska
I zapewne jest jeszcze kilka miejsc gdzie by sie przydala sygnalizacja swietlna ale w tej chwili mi nie przychodzi nic do glowy.
Ale nie mam nic przeciwko.
Nowe sygnalizacje powinny powstac:
-Tarnowska/Wapiennikowa (kiedys zapewne powstanie przy okazji przedluzenia Wapiennikowej)
-Jagiellonska/Karczowkowska
-1-go Maja/Skrzetlewska
I zapewne jest jeszcze kilka miejsc gdzie by sie przydala sygnalizacja swietlna ale w tej chwili mi nie przychodzi nic do glowy.

Będzie sygnalizacja na Wikaryjskiej
Mieszkańcy ul. Wikaryjskiej będą mieli sygnalizację świetlną i spotkanie z władzami miasta.
W programie jest dyskusja o postulatach mieszkańców wobec władz miasta, m.in. na temat zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, remontu nawierzchni ulic w tym rejonie miasta, budowy sygnalizacji na skrzyżowaniu ulic Wikaryjskiej i Sandomierskiej. Niewykluczone, że ten ostatni punkt może już być nieaktualny. - Wkrótce ogłaszamy przetarg, w optymistycznym wariancie sygnalizacja zacznie działać już w październiku - mówi Tomasz Wągrowski, zastępca dyrektora oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Potrzebne są jeszcze uzgodnienia z Urzędu Miasta, na które czeka GDDKiA.
O problemach mieszkańców rejonu ul. Wikaryjskiej pisaliśmy już kilka razy. Mimo pism do władz miasta, nikt z urzędników na nie nie odpowiedział, ani nie umówił się na spotkanie. Wczoraj o problemach mieszkańców ulicy Wikaryjskiej na sesji RM przypomniał radny SLD Stanisław Rupniewski. Zaproponował, aby władze miasta zgodziły się na spotkanie z mieszkańcami Wikaryjskiej i wskazał termin 13 sierpnia.
Nieliczenie się ze zdaniem mieszkańców dzielnicy Kielce Wschód wytknął również miejskim urzędnikom poseł SLD, były prezydent Kielc Włodzimierz Stępień. Napisał do prezydenta Wojciecha Lubawskiego w imieniu mieszkańców ulic Zagórskiej i Szczecińskiej, domagających się budowy chodników i kanalizacji.

