Kielce - Parkowanie w centrum
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
-
Kot
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 527
- Rejestracja: 7 maja 2007, o 16:26
- Lokalizacja: Zagórska-Północ
Moim zdaniem problem dotyczy również braku kultury przestrzegania przepisów i zwykłej bezmyślności niektórych kierowców. Podam przykład równie aktualny i nieodległy od Staszica, z ulicy Mickiewicza, którą pokonuję pieszo lub samochodem przynajmniej raz dziennie. Zarówno przy wjezdzie od Wesołej, jak i od Słowackiego stoją znaki zakazu zatrzymywania się z tabliczką informującą, że zakaz nie dotyczy zatok parkingowych. Podkreślam, że znaki stoją poprawnie, prostopadle do jezdni, bardzo dobrze widoczne. Jechałem dziś po 16. Cała Mickiewicza zastawiona autami wzdłuż ulicy. Na zakazie oczywiście. I tak jest tam za każdym razem gdy nie ma strażników w akcji (podobnie jak na Staszica, z tą jedynie różnicą, że na Staszica kierowcy utrudniają życie pieszym, a tu sobie). Nie muszę wspominać, że pod samym nosem na Mickiewicza jest parking na Placu Wolności, w mojej ocenie zapełniony tak w połowie. I niech mi ktoś to wytłumaczy, bo ja nie pojmuję.
Chciałbym się mylić ale coś mi mówi, że znak na Staszica poprawią, a i tak straż miejska nudzić się tam nie będzie.
Chciałbym się mylić ale coś mi mówi, że znak na Staszica poprawią, a i tak straż miejska nudzić się tam nie będzie.
Jest to efekt pewnej bezkarności. Na nieszczęście dla takich bezmyślnych typów, zaczęto odholowywać pojazdy zaparkowane na zakazie (jak w normalnych cywilizowanych krajach). Jak komuś odholują to będzie miał lekcję przepisów o ruchu drogowym - bolesną ale skuteczną.
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Zostawiłem dzisiaj samochód na parkingu "centrum". Wróciłem po godzinie, poszedłem zapłacić i niestety wyszła mi 1h i 1min, co kosztowało już nie 2 zł, a 5.
Rozumiem, dura lex sed lex etc., ale taki system naliczania opłat nie zachęca do ponownej wizyty.
Przypomina mi to trochę podejście bazarowego cwaniaka - łatwiej naciąć frajera na 3 zeta i mieć je od razu w kieszeni niż przekonać do siebie klienta, tak żeby wracał i przynosił regularny dochód.
Rozumiem, dura lex sed lex etc., ale taki system naliczania opłat nie zachęca do ponownej wizyty.
Przypomina mi to trochę podejście bazarowego cwaniaka - łatwiej naciąć frajera na 3 zeta i mieć je od razu w kieszeni niż przekonać do siebie klienta, tak żeby wracał i przynosił regularny dochód.
-
maciej
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 534
- Rejestracja: 28 sierpnia 2006, o 17:41
- Lokalizacja: Kielce
Ja, w przeciwieństwie do parkingu, nie mam godzinowego systemu załatwiania spraw. Przyjeżdżam i odjeżdżam jak mi pasuje, nie będę sobie robił nadprogramowych spacerów tylko dlatego żeby samochód "odstał swoje" na parkingu.ice pisze:To trzeba było parkować z zegarkiem na ręku i wyjechać po 58 minutach zamiast potem płakać albo poprostu się tak nie śpieszyć.
75gr/15 min i cześć.
EDIT: co ciekawe, po zapłaceniu w automacie jest jeszcze 15 (!) minut na wyjechanie z parkingu.
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Byłem ostatnio na podobnym parkingu w Bolzano (100 tys. mieszkańców). System taki sam: 2 za pierwszą godzinę, 3 za każdą następną (ceny w euro). Jedyna różnica to 5 minut na opuszczenie parkingu. Nawiasem mówiąc - "pomimo" strefy zakazu ruchu starówka jest pełna ludzi, podobnie sklepy które się na niej mieszczą (właściciele chyba nie narzekają).
Ale też uważam, że naliczanie kwadransowe lepsze (ale tak jak pisze Autor - po pierwszej godzinie).
Ale też uważam, że naliczanie kwadransowe lepsze (ale tak jak pisze Autor - po pierwszej godzinie).
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Ucz się od najlepszych (czyt. ode mniemaciej pisze:Zostawiłem dzisiaj samochód na parkingu "centrum". Wróciłem po godzinie, poszedłem zapłacić i niestety wyszła mi 1h i 1min, co kosztowało już nie 2 zł, a 5.
Rozumiem, dura lex sed lex etc., ale taki system naliczania opłat nie zachęca do ponownej wizyty.
Przypomina mi to trochę podejście bazarowego cwaniaka - łatwiej naciąć frajera na 3 zeta i mieć je od razu w kieszeni niż przekonać do siebie klienta, tak żeby wracał i przynosił regularny dochód.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Petras
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 915
- Rejestracja: 7 grudnia 2007, o 16:41
- Lokalizacja: Kielce Czarnów
Ostatnio jak przyszło mi płacić to wrzuciłem złotówkę, ale drugiej całej już nie znalazłem i poprosiłem innego parkującego o zamianę drobnych. Nim zdążyłem ją dorzucić, automat anulował operację nie oddając pierwszej złotówki i już definitywnie musiałem lecieć do Społem po soczek, czyt. rozmienić papierki. Mógłby przyjmować drobniejsze pieniądze. Wjazd mogliby jeszcze zamienić z wyjazdem i przenieść kanciapę, łatwiej ruszyć z górki niż pod taaką górkę, wiele kierowców może właśnie to odstrasza. Ale to chyba off-top trochę 
"Rzecznik MZD zapowiada, że mimo protestów inwestycja zostanie zrealizowana."