Rozbudowa ul. Ściegiennego + drogi nr 73 do Woli Morawickiej
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix

Pełna dokumentacja i potknięcia innych miast szansą na przebudowę ulicy Ściegiennego
/JaS/ [21 stycznia 2010, 13:30]
- W ministerstwach jest świadomość wagi naszego projektu - mówi Tadeusz Sayor, wiceprezydent Kielc. Po jego wizycie w resortach powiało umiarkowanym optymizmem w kwestii przebudowy ulicy Ściegiennego w Kielcach. Mamy sporo atutów.
Wiceprezydent Kielc, Tadeusz Sayor spotkał się z wiceministrami infrastruktury i rozwoju regionalnego w sprawie drogi numer 73 w granicach miasta, czyli ulicy Ściegiennego.
- W Warszawie istnieje świadomość, że nasz projekt jest dobry. Ministrowie dowiedzieli się, że mamy nawet pozwolenie na budowę. Podejrzewam, że jest to przypadek odosobniony - mówi wiceprezydent Sayor.
Kielecki projekt przebudowy ulicy Ściegiennego po licznych odwołaniach miasta od pierwotnej oceny trafił na listę rezerwową do realizacji w oparciu o fundusze unijne. Gwarancję finansowania dawałby awans na listę podstawową. Atutem kieleckiego projektu jest to, że zgromadzono już pełną dokumentację konieczną do budowy drogi, projekty zgłoszone przez inne miasta wciąż się z tym borykają. A to spory atut dla ulicy Ściegiennego.
- Wiceminister infrastruktury dawał nadzieję, że projekt może jeszcze znaleźć się na liście podstawowej. Poinformowano mnie także, że odbędzie się kolejna weryfikacja projektów zgłoszonych przez miasta. To może oznaczać, że inni mają problemy z dokumentacjami. Wiele projektów może zostać skreślonych - zauważa Tadeusz Sayor.
DUŻE OSZCZĘDNOŚCI
- Ponadto są duże oszczędności na przetargach przy prowadzonych już inwestycjach zarówno w resorcie infrastruktury jak i rozwoju regionalnego. Nie mam wątpliwości, że nasz projekt znalazłby się na liście podstawowej, gdyby nie jego wielkość i koszt - podkreśla wiceprezydent Kielc.
Przebudowa ulicy Ściegiennego ma kosztować około 200 milionów złotych. Sęk w tym, że to cena kosztorysu sprzed dwóch lat. Jak udowadniają przypadki przetargów z ostatnich miesięcy, wykonawcy są w stanie realizować inwestycje drogowe nawet za… połowę ceny przewidzianej w kosztorysie.
- Postanowiliśmy zweryfikować nasz kosztorys, bo ceny obecnie są dużo niższe niż dwa lata temu. Jest możliwość wybudowania drogi za około 150 milionów złotych. Do sprawy staramy się podchodzić elastycznie. Podzieliliśmy inwestycję na dwa etapy, co - jak mamy nadzieję - sprawi, że łatwiej będzie pozyskać pieniądze. Podział na etapy nie przekreśla ważności pozwolenia na budowę. Pieniądze prędzej, czy później znajdą się. Droga musi zostać wybudowana - podkreśla Tadeusz Sayor.
Chciałbym zwrócić uwagę na niezwykle ważna rzecz. W tym momecie trwają zabiegi, by uzyskać dofinansowanie na budowe miejskiego odcinka Sciegiennego z RPO, ale wlasnie przeczytaem, ze do listy indykatywnej PO Infrastruktura i Srodowisko zostana dodane trzy duze inwestycje z Rzeszow, Torunia i Grudziadza, ktore w rankingu były znacznie nizej od projektu kieleckiego! O zewnetrzne finansowanie trzeba walczyc do konca, bo pieniadze z naszego RPO mozna wykorzystac na inne inwestycje w regionie. Jutro przekaze informaje Gazecie, ale mysle, ze po potwierdzeniu trzeba bedzie rozruszac pozostale media.
Gazeta Wyborcza w Reszowie pisze:
(...) W walkę o dofinansowanie budowy obwodnicy Rzeszowa zaangażowali się podkarpaccy parlamentarzyści, na czele ze Zbigniewem Rynasiewiczem z PO. I to właśnie Rynasiewicz przekazał w piątek dobrą dla Rzeszowa informację. - Zapadła decyzja o tym, że 85 proc. kosztów budowy obwodnicy Rzeszowa [inwestycja ma pochłonąć ponad 61 mln zł - przyp. autora] zostanie pokrytych z pieniędzy unijnych, z Programu Infrastruktura i Środowisko. Jest jedną z trzech, które zostały wpisane na listę indykatywną, czyli najważniejszych inwestycji realizowanych z tego programu. Oprócz Rzeszowa znalazły się tam inwestycje realizowane w Toruniu i Grudziądzu - informuje Rynasiewicz.
- To świetna wiadomość dla miasta. Te pieniądze, które rezerwowaliśmy na budowę obwodnicy północnej, będzie można przeznaczyć na inne, równie ważne - mówi Ferenc. (...)
Protest w sprawie modernizacji drogi "73"
Kontrowersje wokół projektu modernizacji ul. Ściegiennego. Właściciel piekarni Pod Telegrafem domaga się zmiany lokalizacji zjazdu z projektowanej drogi. - Miasto projektuje zjazd do niedziałającego browaru, a utrudnia dojazd do firmy już zatrudniającej 900 osób - argumentuje.
Chodzi o słynny już miejski odcinek drogi krajowej nr 73, czyli ul. Ściegiennego. Miasto przegrało jego dofinansowanie w konkursie do programu "Infrastruktura i Środowisko". Ale nie rezygnuje z walki o środki unijne - udowodniono już ministerialnym urzędnikom błąd i skompletowano dokumentację. Drogowcy mają nawet tzw. zezwolenie na realizacje inwestycji drogowej, czyli odpowiednik pozwolenia na budowę.
Ale po decyzji wojewody w sprawie wydania tego zezwolenia wpłynęło odwołanie do ministra infrastruktury. Jego autorem jest m.in. Roman Smolarski, właściciel piekarni Pod Telegrafem. - Jestem zwolennikiem przebudowy tej drogi. Jako pierwszy zrezygnowałem z części terenów pod inwestycję. Ale nie mogę się zgodzić na proponowane zjazdy. Projektanci zakładają budowę zjazdu do zamkniętego browaru, a równocześnie utrudniają dojazd do zakładu, który zatrudnia kilkaset osób - mówi Smolarski.
Zgodnie z projektem bezpośredni zjazd ze zmodernizowanej ul. Ściegiennego jest zlokalizowany w pobliżu Urzędu Celnego, a drugi do browaru. "Nie przewiduje się natomiast zjazdu w sąsiedztwie znajdującej się pomiędzy tymi punktami nieruchomości należącej do mnie. Stanowi to drastyczne pogorszenie mojej sytuacji w stosunku do stanu obecnego, kiedy do mojej nieruchomości prowadzą dwa bezpośrednie zjazdy z drogi krajowej" - argumentuje Smolarski w liście do "Gazety". - W praktyce dojazd ma się odbywać za pośrednictwem dróg wewnętrznych. A tu już działa restauracja i spory zakład produkcyjny, który daje pracę 900 osobom. Poza tym tam jest 10 hektarów terenu, na których planuję dalszą rozbudowę piekarni i budowę wielkopowierzchniowego obiektu handlowo-usługowego, takiego jak np. dyskont spożywczy. Taki dojazd znacznie utrudni rozwój - wylicza Smolarski.
Ministerstwo Infrastruktury po odwołaniu zażądało dodatkowych informacji od Miejskiego Zarządu Dróg. - Przede wszystkim chodzi o szczegółowe informacje o parametrach drogi - mówi Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD. Nie zgadza się jednak z twierdzeniem, że zjazd do dawnego browaru jest niepotrzebny. - Ulica Ściegiennego po modernizacji ma być w standardzie drogi głównej przyspieszonej. To oznacza, że zjazdy nie mogą być zlokalizowane zbyt gęsto. Przy tym projekcie to jest utrzymane, a dojazd do pozostałych nieruchomości będzie odbywał się za pośrednictwem zaprojektowanych dróg zbiorczych. To normalnie rozwiązanie - tłumaczy drogowiec. Jego zdaniem likwidacja browaru ma mniejsze znaczenie. - Myśląc w ten sposób, możemy się zastanawiać, jak długo inne firmy w okolicy będą działać i czy jest sens budować do nich drogi. Proszę pamiętać, że do browaru już jest ulica dojazdowa i trudno z niej zrezygnować. Poza tym wiadomo, że tam już się pojawiają kolejni inwestorzy - odpowiada Czekaj.
Budową hipermarketu w miejscu browaru jest zainteresowana sieć Auchan, która poprosiła o korektę przygotowywanych planów zagospodarowania przestrzennego.
Czy odwołanie właściciela piekarni wpłynie na przygotowanie planów przebudowy ul. Ściegiennego? - Nie na tym etapie. Ale zleciłem dokładną analizę pisma właściciela nieruchomości i czekam na odpowiedź drogowców w sprawie uwag - mówi prezydent Wojciech Lubawski.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... __73_.html
Kontrowersje wokół projektu modernizacji ul. Ściegiennego. Właściciel piekarni Pod Telegrafem domaga się zmiany lokalizacji zjazdu z projektowanej drogi. - Miasto projektuje zjazd do niedziałającego browaru, a utrudnia dojazd do firmy już zatrudniającej 900 osób - argumentuje.
Chodzi o słynny już miejski odcinek drogi krajowej nr 73, czyli ul. Ściegiennego. Miasto przegrało jego dofinansowanie w konkursie do programu "Infrastruktura i Środowisko". Ale nie rezygnuje z walki o środki unijne - udowodniono już ministerialnym urzędnikom błąd i skompletowano dokumentację. Drogowcy mają nawet tzw. zezwolenie na realizacje inwestycji drogowej, czyli odpowiednik pozwolenia na budowę.
Ale po decyzji wojewody w sprawie wydania tego zezwolenia wpłynęło odwołanie do ministra infrastruktury. Jego autorem jest m.in. Roman Smolarski, właściciel piekarni Pod Telegrafem. - Jestem zwolennikiem przebudowy tej drogi. Jako pierwszy zrezygnowałem z części terenów pod inwestycję. Ale nie mogę się zgodzić na proponowane zjazdy. Projektanci zakładają budowę zjazdu do zamkniętego browaru, a równocześnie utrudniają dojazd do zakładu, który zatrudnia kilkaset osób - mówi Smolarski.
Zgodnie z projektem bezpośredni zjazd ze zmodernizowanej ul. Ściegiennego jest zlokalizowany w pobliżu Urzędu Celnego, a drugi do browaru. "Nie przewiduje się natomiast zjazdu w sąsiedztwie znajdującej się pomiędzy tymi punktami nieruchomości należącej do mnie. Stanowi to drastyczne pogorszenie mojej sytuacji w stosunku do stanu obecnego, kiedy do mojej nieruchomości prowadzą dwa bezpośrednie zjazdy z drogi krajowej" - argumentuje Smolarski w liście do "Gazety". - W praktyce dojazd ma się odbywać za pośrednictwem dróg wewnętrznych. A tu już działa restauracja i spory zakład produkcyjny, który daje pracę 900 osobom. Poza tym tam jest 10 hektarów terenu, na których planuję dalszą rozbudowę piekarni i budowę wielkopowierzchniowego obiektu handlowo-usługowego, takiego jak np. dyskont spożywczy. Taki dojazd znacznie utrudni rozwój - wylicza Smolarski.
Ministerstwo Infrastruktury po odwołaniu zażądało dodatkowych informacji od Miejskiego Zarządu Dróg. - Przede wszystkim chodzi o szczegółowe informacje o parametrach drogi - mówi Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD. Nie zgadza się jednak z twierdzeniem, że zjazd do dawnego browaru jest niepotrzebny. - Ulica Ściegiennego po modernizacji ma być w standardzie drogi głównej przyspieszonej. To oznacza, że zjazdy nie mogą być zlokalizowane zbyt gęsto. Przy tym projekcie to jest utrzymane, a dojazd do pozostałych nieruchomości będzie odbywał się za pośrednictwem zaprojektowanych dróg zbiorczych. To normalnie rozwiązanie - tłumaczy drogowiec. Jego zdaniem likwidacja browaru ma mniejsze znaczenie. - Myśląc w ten sposób, możemy się zastanawiać, jak długo inne firmy w okolicy będą działać i czy jest sens budować do nich drogi. Proszę pamiętać, że do browaru już jest ulica dojazdowa i trudno z niej zrezygnować. Poza tym wiadomo, że tam już się pojawiają kolejni inwestorzy - odpowiada Czekaj.
Budową hipermarketu w miejscu browaru jest zainteresowana sieć Auchan, która poprosiła o korektę przygotowywanych planów zagospodarowania przestrzennego.
Czy odwołanie właściciela piekarni wpłynie na przygotowanie planów przebudowy ul. Ściegiennego? - Nie na tym etapie. Ale zleciłem dokładną analizę pisma właściciela nieruchomości i czekam na odpowiedź drogowców w sprawie uwag - mówi prezydent Wojciech Lubawski.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... __73_.html
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
źródło: UM KielceUM Kielce pisze:Wojewoda Świętokrzyski
zawiadamia, że od decyzji Wojewody Świętokrzyskiego Nr 2/10 z dnia 16 lutego 2010 r., znak: IG.III.7047-23/09 o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej dla przedsięwzięcia polegającego na rozbudowie ul. Ściegiennego w Kielcach na odcinku od Al. Ks. J. Popiełuszki do granicy miasta, w ciągu drogi krajowej Nr 73 do parametrów drogi GP - etap II, wpłynęło odwołanie.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Piechociński w Kielcach: Najpierw polityka, potem droga
marc
2010-05-17, ostatnia aktualizacja 2010-05-17 19:11
- Jest szansa na szybką budowę drogi krajowej nr 73 - zapowiedzieli w poniedziałek działacze PSL podczas wizyty posła Janusza Piechocińskiego. Ale szczegółów nie podali.
Wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury przyjechał do Kielc promować Waldemara Pawlaka, kandydata ludowców na prezydenta RP. Na konferencji prasowej działacze partii podkreślali, że wciąż zabiegają o pieniądze na rozbudowę drogi 73, zarówno odcinka miejskiego, na który fundusze mogłyby pochodzić z oszczędności w programie Polska Wschodnia, jak i pozamiejskiego do Morawicy.
Na popołudniowe spotkanie w hotelu Łysogóry przyszło ok. 100 osób. Piechociński przekonywał, że w najbliższych wyborach nie można pozwolić się podzielić, że najważniejsza jest współpraca, nawet z przegranymi, czego najlepszym przykładem są samorządy lokalne. - Nie wolno nam doprowadzić do sytuacji, że głosujemy przeciwko komuś. Głosujmy za. Bo to będzie wybór dobrej przyszłości, dobrej Polski - mówił. Podkreślał umiarkowanie i koncyljacyjność ludowców. - Dlaczego rządy 2005-2007 (rządy koalicji PiS, LPR i Samoobrona - red) były nieudane?. Bo zabrakło w nim stabilnego PSL-u - stwierdził. Zapowiedział, że w niedługo region odwiedzi sam Pawlak.
Źródło: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... potem.html
Droga z Kielc do Morawicy wciąż pod znakiem zapytania
Artykuł dodany: 2010-05-17 15:16:36, ostatnia aktualizacja: 2010-05-17 17:49:28
Wciąż nie wiadomo czy w tym roku uda się znaleźć pieniądze w budżecie państwa na modernizację drogi krajowej nr 73 z Kielc do Morawicy. Trwają w tej sprawie rozmowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz z Ministerstwem Infrastruktury. Inwestycja nie uzyskała też jeszcze wszystkich wymaganych decyzji środowiskowych.
Jest prawie pewne, ze w tym roku gotowe będzie pozwolenie na budowę pierwszego odcinka tej drogi od Kielc do Bieleckich Młynów - poinformował marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas.
Tymczasem wciąż trwają rozmowy na temat finansowania inwestycji. Poseł PSL Andrzej Pałys stwierdził, że nie można jeszcze mówić o sukcesie, ale warto być w tej sprawie optymistą.
Do budowy pierwszego odcinka drogi nr 73 potrzeba 120 milionów złotych. Pieniędzy na ten cel nie zapisano w tegorocznym harmonogramie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nie ma ich także na miejski odcinek drogi, czyli ulicę Ściegiennego, na który potrzeba 180 milionów złotych. Część pieniędzy na ten cel może pochodzić z oszczędności w programie Polski Wschodniej - poinformował marszałek Adam Jarubas.
źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,Droga- ... e69b6.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Krzysiek Kielce
- Posty: 308
- Rejestracja: 2 grudnia 2008, o 16:11
- Lokalizacja: KIELCE
Radio Kielce:
Minister Infrastruktury- Cezary Grabarczyk: "Nie będzie dofinansowania do przebudowy drogi 73"
Minister Infrastruktury- Cezary Grabarczyk zapowiedział, że nie będzie rządowego dofinansowania do przebudowy miejskiego odcinka drogi krajowej numer 73, czyli ulicy Ściegiennego w Kielcach. Cezary Grabarczyk tłumaczył, że powodem takiej decyzji jest sytuacja po powodzi.
Jego zdaniem, rząd musi w pierwszej kolejności przeznaczyć pieniądze na usuwanie szkód wyrządzonych przez wodę.
Minister zapowiedział, że zostaną wstrzymane wszystkie nowe inwestycje, również budowa drogi numer 73.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski powtarza, że miasto samo nie jest w stanie sfinansować przebudowy drogi. Władze Kielc nie podjęły jeszcze decyzji jakie kroki podejmą w tej sprawie. Wojciech Lubawski wciąż ma nadzieję na dofinansowanie inwestycji z budżetu centralnego.
Starania o dofinansowanie budowy drogi trwają ponad rok.
Szef resortu infrastruktury- Cezary Grabarczyk nie potrafił też określić kiedy wyremontowana zostanie linia kolejowa numer 8, łączącą Warszawę z Kielcami i Krakowem, na odcinku od stolicy województwa świętokrzyskiego, do Radomia. Cezary Grabarczyk stwierdził, że trzeba o to pytać zarząd PKP.
Minister Infrastruktury przebywał dziś w Skarżysku- Kamiennej, gdzie spotkał się z kolejarzami.
Minister Infrastruktury- Cezary Grabarczyk: "Nie będzie dofinansowania do przebudowy drogi 73"
Minister Infrastruktury- Cezary Grabarczyk zapowiedział, że nie będzie rządowego dofinansowania do przebudowy miejskiego odcinka drogi krajowej numer 73, czyli ulicy Ściegiennego w Kielcach. Cezary Grabarczyk tłumaczył, że powodem takiej decyzji jest sytuacja po powodzi.
Jego zdaniem, rząd musi w pierwszej kolejności przeznaczyć pieniądze na usuwanie szkód wyrządzonych przez wodę.
Minister zapowiedział, że zostaną wstrzymane wszystkie nowe inwestycje, również budowa drogi numer 73.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski powtarza, że miasto samo nie jest w stanie sfinansować przebudowy drogi. Władze Kielc nie podjęły jeszcze decyzji jakie kroki podejmą w tej sprawie. Wojciech Lubawski wciąż ma nadzieję na dofinansowanie inwestycji z budżetu centralnego.
Starania o dofinansowanie budowy drogi trwają ponad rok.
Szef resortu infrastruktury- Cezary Grabarczyk nie potrafił też określić kiedy wyremontowana zostanie linia kolejowa numer 8, łączącą Warszawę z Kielcami i Krakowem, na odcinku od stolicy województwa świętokrzyskiego, do Radomia. Cezary Grabarczyk stwierdził, że trzeba o to pytać zarząd PKP.
Minister Infrastruktury przebywał dziś w Skarżysku- Kamiennej, gdzie spotkał się z kolejarzami.
Jak zwykle jak zwykle nie wiem czy jest bardziej potrzebny wylot w Kielcach może jeszcze Łodzka ale tam z tego co wiem będzie budowane coś. Kolejne lata jeżdżenia po dziurach i koleinach na super niebezpiecznym odcinku
nie mówiąc już jak bardzo przydałaby się dla przemysłu, Morawicy, bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego nie tylko powiatu kieleckiego ale samych Kielc. Pełno ludzi ma tam domy w których mieszka i dojeżdża do Kielc. Po raz kolejny marginalizacja Kielc nawet z świetnie przygotowanym projektem, wykupionymi terenami, wola polityczną itp itd grrrrrr :/
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
taaaa i rok przed wyborami parlamentarnymi i pół roku przed samorządowymi będą się odwracać od wyborców. Nieźle to sobie wykombinowałeś drogi Watsonie 
Wiem że nawet środki z urzędów pracy idą na powodzian, więc droga mnie nie dziwi...
Wiem że nawet środki z urzędów pracy idą na powodzian, więc droga mnie nie dziwi...
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
No to jak skomentujesz to że mając bardzo dobry projekt, wkład własny, wykupione lub wywłaszczone tereny CK nie dostało pieniędzy w pierwszym terminie? Droga na Morawice jest Kielcom niezbędna. Jeździłem tamtędy bardzo często bo mam akurat działkę pod Morawicą i wiem że droga jest FATALNA w czasie deszczu strach jest jechać bo jedzie się wyżłobioną koleiną i można wypaść z niej i przywalić w drzewo. Droga tam jest potrzebna od zaraz. A nasza PO ma nikłą siłę przebicia w rządzie dlatego nie dostaliśmy pieniędzy dostał je silniejszy.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
A co mam komentować? Droga dostała zbyt mało punktów i tyle. Były odwołania które nic nie dały. Inne inwestycje były lepsze. Też sobie życzę aby ta droga powstała ale z pustego i Salomon nie naleje.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany