GDDKiA Kielce - Plany na przyszłość...
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
"Jedna decyzja przy budowie drogi"
(PAP, pr/22.07.2008, godz. 19:36)
Jedno zezwolenie zamiast dwóch decyzji administracyjnych wydawanych inwestorom przy budowie dróg - zakłada rządowy projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach na drogach, przyjęty we wtorek przez sejmową komisję infrastruktury.
Nowelizacja ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz niektórych innych ustaw ma przyspieszyć realizację inwestycji drogowych w Polsce. Zezwolenie na realizację inwestycji drogowej zastąpiłoby dwie wydawane teraz decyzje: pozwolenie na budowę drogi oraz decyzję o ustaleniu lokalizacji.
Posłowie chcą, aby właściciele wywłaszczonych nieruchomości otrzymywali dodatkowe pieniądze za umożliwienie szybkiego dostępu do terenów przeznaczonych pod budowę dróg.
Osoby, które udostępnią wywłaszczoną nieruchomość w ciągu 30 dni od podjęcia decyzji, otrzymają 5-proc. wartości nieruchomości, wycenionej przez biegłych. Taką samą premię dostaną również właściciele tych nieruchomości, wobec których wydano już decyzje lokalizacyjne.
Jeśli wywłaszczenie dotyczyłoby nieruchomości mieszkalnej, właściciel otrzyma dodatkowo około 10 tys. zł w związku m.in. z kosztami przeprowadzki.
(PAP, pr/22.07.2008, godz. 19:36)
Jedno zezwolenie zamiast dwóch decyzji administracyjnych wydawanych inwestorom przy budowie dróg - zakłada rządowy projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach na drogach, przyjęty we wtorek przez sejmową komisję infrastruktury.
Nowelizacja ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz niektórych innych ustaw ma przyspieszyć realizację inwestycji drogowych w Polsce. Zezwolenie na realizację inwestycji drogowej zastąpiłoby dwie wydawane teraz decyzje: pozwolenie na budowę drogi oraz decyzję o ustaleniu lokalizacji.
Posłowie chcą, aby właściciele wywłaszczonych nieruchomości otrzymywali dodatkowe pieniądze za umożliwienie szybkiego dostępu do terenów przeznaczonych pod budowę dróg.
Osoby, które udostępnią wywłaszczoną nieruchomość w ciągu 30 dni od podjęcia decyzji, otrzymają 5-proc. wartości nieruchomości, wycenionej przez biegłych. Taką samą premię dostaną również właściciele tych nieruchomości, wobec których wydano już decyzje lokalizacyjne.
Jeśli wywłaszczenie dotyczyłoby nieruchomości mieszkalnej, właściciel otrzyma dodatkowo około 10 tys. zł w związku m.in. z kosztami przeprowadzki.
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Rewolucja pod Raszówką
Co prawda niekoniecznie są to plany "gdaki", ale chyba nie warto zakładać nowego tematu. A obrazuje jak "myślą" w GDDKIA. Zamiast zwiększać przepustowość drogi, zmniejsza się ją malując białe paski.
Co prawda niekoniecznie są to plany "gdaki", ale chyba nie warto zakładać nowego tematu. A obrazuje jak "myślą" w GDDKIA. Zamiast zwiększać przepustowość drogi, zmniejsza się ją malując białe paski.
ciąg dalszy TUTytuł: ECHO DNIA
Data: 31.07.2008
Nie będzie trzech pasów jezdni na krajowej "74" Kielce - Łódź przed Mniowem.
Nic nie pomogą narzekania kierowców, jad¹cych z Kielc do Mniowa, na wyłączenie im z ruchu jednego, tak zwanego szybkiego pasma
odnowionej jezdni.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział Kielce zdecydowała, że dwie linie ciągłe przekraczać będą mogli wyłącznie
właścicieli działek położonych wzdłuż ostatniej przed Mniowem prostej. Wlokce się ciężarówki będzie można wyprzedzać dopiero od
podnóża Raszówki.(..)
Jeżpir
Jechałem niedawno tamtędy TRAGEDIA !!! Takiego idiotyzmu nie widziałem nigdzie !!!! To się chyba nadaje na zgłoszenie do konkuru "idiotyzm stulecia" jeżeli ktoś wymyśli taki konkurs. Kilka kilometrów drogi na której samoloty mogłyby lądować a na środku pusty pas wygrodzony poprzez namalowane linie ciągłe na który ani z prawej ani z lewej nie da się wjechać. Chyba nigdzie na świecie czegoś takiego nie ma jak w tym miejscu.Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział Kielce zdecydowała, że dwie linie ciągłe przekraczać będą mogli wyłącznie
właścicieli działek położonych wzdłuż ostatniej przed Mniowem prostej. Wlokce się ciężarówki będzie można wyprzedzać dopiero od
podnóża Raszówki.(..)
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Niestety widziałem takie miejsca i gdzie indziej. Do tej pory omijały te "bezpieczne" rozwiązania nasz region, ale jak widać nic nie trwa wiecznie. O zgrozo!
Nikt jeszcze u nas nie pomyślał, żeby na takich odcinkach dróg wprowadzić wahadłowy 3 pas ruchu. Chociaż kiedyś wpadł mi do ręki artykuł, że polskie prawo nie przewiduje takiego rozwiązania na drogach krajowych. A szkoda. W wielu miejscach rozwiązałoby to problem z zawalidrogami. Niestety w Polsce jeszcze decydenci nie zauważyli, że jedną z głównych przyczyn wypadków jest stan dróg i ich przepustowość. Nie bagatelizuję tu oczywiście alkoholu i brawury, ale kierowcy z zacięciem rajdowym przenieśliby się w dużej części na drogi szybkiego ruchu (gdyby oczywiście takich dróg było pod dostatkiem). No i oczywiście na 3 i 4 pasmowych drogach nie byłoby (lub byłoby zdecydowanie mniej) czołowych zderzeń, bo szerokie i utwardzone pasy awaryjne (pobocza) bardzo "zachęcają" do wyprzedzania na trzeciego i czwartego - czyli de facto pośrednio są przyczyną niebezpiecznych sytuacji. Niestety u nas nikt nie widzi takiego rozwiązania (wahadłowy pas), jakie jest stosowane w wielu państwa Europy Zachodniej. A głównym rozwiązaniem mającym zwiększyć bezpieczeństwo jest ograniczanie prędkości i montowanie fotoradarów, zamiast wyprowadzenia ruchu tranzytowego z terenów zabudowanych. Echhh...
Nikt jeszcze u nas nie pomyślał, żeby na takich odcinkach dróg wprowadzić wahadłowy 3 pas ruchu. Chociaż kiedyś wpadł mi do ręki artykuł, że polskie prawo nie przewiduje takiego rozwiązania na drogach krajowych. A szkoda. W wielu miejscach rozwiązałoby to problem z zawalidrogami. Niestety w Polsce jeszcze decydenci nie zauważyli, że jedną z głównych przyczyn wypadków jest stan dróg i ich przepustowość. Nie bagatelizuję tu oczywiście alkoholu i brawury, ale kierowcy z zacięciem rajdowym przenieśliby się w dużej części na drogi szybkiego ruchu (gdyby oczywiście takich dróg było pod dostatkiem). No i oczywiście na 3 i 4 pasmowych drogach nie byłoby (lub byłoby zdecydowanie mniej) czołowych zderzeń, bo szerokie i utwardzone pasy awaryjne (pobocza) bardzo "zachęcają" do wyprzedzania na trzeciego i czwartego - czyli de facto pośrednio są przyczyną niebezpiecznych sytuacji. Niestety u nas nikt nie widzi takiego rozwiązania (wahadłowy pas), jakie jest stosowane w wielu państwa Europy Zachodniej. A głównym rozwiązaniem mającym zwiększyć bezpieczeństwo jest ograniczanie prędkości i montowanie fotoradarów, zamiast wyprowadzenia ruchu tranzytowego z terenów zabudowanych. Echhh...
Jeżpir
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Sąsiedzi wstrzymują budowę "siódemki"
Blisko dziewięć miesięcy drogowcy czekają na decyzję środowiskową niezbędną do budowy "siódemki" pomiędzy Jędrzejowem a granicą województwa. I nie wiadomo, kiedy ją otrzymają
Chodzi o około 20-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej, który zacząć się ma na obwodnicy Jędrzejowa. Inwestycja ma być zrealizowana jeszcze przed Euro 2012. Sam projekt nie wydaje się skomplikowany - drogowcy zakładają przede wszystkim wybudowanie drugiej jezdni równolegle do istniejącej "siódemki". Powstaną również cztery węzły drogowe.
Ale zanim ruszy budowa, drogowcy muszą uzyskać od wojewody decyzję środowiskową, a następnie lokalizacyjną. Wniosek o wydanie tej pierwszej złożono 26 listopada ubiegłego roku. - Dostaliśmy wstępną informację, że będzie wydana w sierpniu - przyznaje Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Niestety, już wiadomo, że ten termin nie będzie dotrzymany. Wczoraj wojewoda świętokrzyski oficjalnie poinformował, że wznowiono "procedurę udziału społeczeństwa" w tym postępowaniu.
- To dlatego, że do raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko było sporo pytań. Autor opracowania przygotował więc aneks, z którym teraz można się teraz zapoznać i wnieść uwagi - informuje Pawelec. Wyjaśnia, że najwięcej uwag pochodziło z okolic Jędrzejowa, gdzie drogowcy zaplanowali wybudowanie drugiej nitki na części obwodnicy. - Chodziło m.in. o dodatkowe ekrany dźwiękoszczelne - tłumaczy rzeczniczka. Uwagi do raportu można składać przez 21 dni. To jednak niejedyne utrudnienia. - Nadal nie ma opinii Ministerstwa Środowiska w sprawie przebiegu tej drogi, a jest ona niezbędna do wydania decyzji środowiskowej - tłumaczy Agata Wojda, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego. Dodaje, że potrzebne są również uzgodnienia z powiatowym inspektoratem sanitarnym. - Ale tam również doszło do jakichś odwołań, co może dodatkowo wydłużyć procedurę - mówi Wojda.
Nadal nie wiadomo też, kiedy ruszy budowa "siódemki" z drugiej strony Kielc, na odcinku Skarżysko - Występa. Jak pisaliśmy, nie można rozstrzygnąć przetargu, bo firmy zasypują drogowców pytaniami. - Wpłynęło kolejnych 50, czyli w sumie jest ich blisko 600. Kolejny termin składania ofert wyznaczono na 11 sierpnia - informuje Pawelec.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... emki_.html
Marcin Sztandera
2008-08-08
Blisko dziewięć miesięcy drogowcy czekają na decyzję środowiskową niezbędną do budowy "siódemki" pomiędzy Jędrzejowem a granicą województwa. I nie wiadomo, kiedy ją otrzymają
Chodzi o około 20-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej, który zacząć się ma na obwodnicy Jędrzejowa. Inwestycja ma być zrealizowana jeszcze przed Euro 2012. Sam projekt nie wydaje się skomplikowany - drogowcy zakładają przede wszystkim wybudowanie drugiej jezdni równolegle do istniejącej "siódemki". Powstaną również cztery węzły drogowe.
Ale zanim ruszy budowa, drogowcy muszą uzyskać od wojewody decyzję środowiskową, a następnie lokalizacyjną. Wniosek o wydanie tej pierwszej złożono 26 listopada ubiegłego roku. - Dostaliśmy wstępną informację, że będzie wydana w sierpniu - przyznaje Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Niestety, już wiadomo, że ten termin nie będzie dotrzymany. Wczoraj wojewoda świętokrzyski oficjalnie poinformował, że wznowiono "procedurę udziału społeczeństwa" w tym postępowaniu.
- To dlatego, że do raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko było sporo pytań. Autor opracowania przygotował więc aneks, z którym teraz można się teraz zapoznać i wnieść uwagi - informuje Pawelec. Wyjaśnia, że najwięcej uwag pochodziło z okolic Jędrzejowa, gdzie drogowcy zaplanowali wybudowanie drugiej nitki na części obwodnicy. - Chodziło m.in. o dodatkowe ekrany dźwiękoszczelne - tłumaczy rzeczniczka. Uwagi do raportu można składać przez 21 dni. To jednak niejedyne utrudnienia. - Nadal nie ma opinii Ministerstwa Środowiska w sprawie przebiegu tej drogi, a jest ona niezbędna do wydania decyzji środowiskowej - tłumaczy Agata Wojda, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego. Dodaje, że potrzebne są również uzgodnienia z powiatowym inspektoratem sanitarnym. - Ale tam również doszło do jakichś odwołań, co może dodatkowo wydłużyć procedurę - mówi Wojda.
Nadal nie wiadomo też, kiedy ruszy budowa "siódemki" z drugiej strony Kielc, na odcinku Skarżysko - Występa. Jak pisaliśmy, nie można rozstrzygnąć przetargu, bo firmy zasypują drogowców pytaniami. - Wpłynęło kolejnych 50, czyli w sumie jest ich blisko 600. Kolejny termin składania ofert wyznaczono na 11 sierpnia - informuje Pawelec.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... emki_.html
Marcin Sztandera
2008-08-08
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Rozprawa nad budową krajowej "siódemki"
Konflikt wokół budowy krajowej "siódemki" z Chęcin do Jędrzejowa. Kilkanaście osób wzięło udział w rozprawie administracyjnej przed wydaniem decyzji środowiskowej. Ale zamiast dyskutować o ochronie środowiska, protestowali przeciwko preferowanemu przebiegowi drogi.
Rozprawa administracyjna to część przygotowań do wydania decyzji środowiskowej przez wojewodę. Na jej podstawie zostanie określony przebieg drogi.
Wczoraj rozprawę poprowadził Jarosław Pajdak z wydziału środowiska i rolnictwa urzędu wojewódzkiego. Uczestniczyli m.in. przedstawiciele WBP Zabrze, które projektuje drogę, oraz mieszkańcy gmin Sobków, Jędrzejów i Chęciny.
- Jak widać, drogi są potrzebne, bo nawet rezerwa czasu nie uchroniła nas przed spóźnieniem - przepraszał Krzysztof Michta, przedstawiciel WBP Zabrze, który spóźnił się na spotkanie.
Chodzi o budowę 20-kilometrowego odcinka "siódemki" między Chęcinami i Jędrzejowem, która ma być gotowa przed Euro 2012. Drogowcy opracowali aż sześć wariantów jej przebiegu. Do każdego z nich były jakieś uwagi i każdy z nich trafił do wojewody. Drogowcy uznali, że optymalna będzie budowa nowej dwujezdniowej drogi, która od wschodu ominie Tokarnię i Mnichów. Część tej trasy ma biec wzdłuż torów kolejowych z węzłem drogowym w Sokołowie.
Wczoraj drogowcy przypomnieli, że ten wariant nie tylko w najmniejszym stopniu oddziałuje na środowisko i ingeruje w obszar chroniony Natura 2000 w Dolinie Nidy, ale oznacza też, że do wyburzenia pójdzie mniej budynków, bo tylko 13 domów i 15 zabudowań gospodarczych. - Inne warianty, takie jak przejście starym śladem "siódemki" z obejściem Tokarni, oznacza wyburzenie 30 budynków mieszkalnych - mówił Jacek Seweryński, który badał wpływ inwestycji na środowisko.
Ten argument nie przekonał jednak m.in. Roberta Jaworskiego, burmistrza Chęcin. - Przez lata mówiono, że nowa droga będzie poprowadzona z wariantem pierwszym [stara "siódemka" z obwodnicą Tokarni - przyp. red.]. Pod tym kątem przygotowywaliśmy plany rozwoju gminy, takie jak budowa kanalizacji. Teraz trzeba będzie to zmienić i gmina będzie musiała ponieść koszty - mówi Jaworski. Podkreśla, że nowa droga sztucznie podzieli miejscowości. - Zaplanowano, że przebiegnie np. koło nowo budowanego kościoła w Wolicy. To raczej niekorzystnie wpłynie na uroczystości sakralne - dodał burmistrz. Podkreślał, że samorząd jest przeciwny budowie według wariantu, który preferowali drogowcy.
- Rozumiem, że budowa tej drogi burzy państwu świat. Ale ten świat zmienił się nam wszystkim i musimy dostosować nową drogę do obowiązujących przepisów i norm - odpowiada Ewa Sayor, dyrektorka kieleckiego oddziału Generalnej dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Inni uczestnicy rozprawy bardziej emocjonalnie podchodzili do inwestycji. - Jeżeli można to zrobić również przy starej drodze, to zróbmy to, bo nowa droga przejdzie przez piękne dziewicze tereny - apelował jeden z mieszkańców Podzamcza Chęcińskiego.
- Cała nadzieja w wojewodzie. Jeżeli jej urzędnicy pojadą na miejsce i zobaczą, jaki jest przebieg tej drogi w terenie, to podejmą inną decyzje - stwierdził mieszkaniec nowego domu, który stoi na miejscu planowanego węzła w Sokołowie Dolnym. Decyzja środowiskowa będzie wydana do końca roku.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... emki_.html
Marcin Sztandera
2008-08-18
Konflikt wokół budowy krajowej "siódemki" z Chęcin do Jędrzejowa. Kilkanaście osób wzięło udział w rozprawie administracyjnej przed wydaniem decyzji środowiskowej. Ale zamiast dyskutować o ochronie środowiska, protestowali przeciwko preferowanemu przebiegowi drogi.
Rozprawa administracyjna to część przygotowań do wydania decyzji środowiskowej przez wojewodę. Na jej podstawie zostanie określony przebieg drogi.
Wczoraj rozprawę poprowadził Jarosław Pajdak z wydziału środowiska i rolnictwa urzędu wojewódzkiego. Uczestniczyli m.in. przedstawiciele WBP Zabrze, które projektuje drogę, oraz mieszkańcy gmin Sobków, Jędrzejów i Chęciny.
- Jak widać, drogi są potrzebne, bo nawet rezerwa czasu nie uchroniła nas przed spóźnieniem - przepraszał Krzysztof Michta, przedstawiciel WBP Zabrze, który spóźnił się na spotkanie.
Chodzi o budowę 20-kilometrowego odcinka "siódemki" między Chęcinami i Jędrzejowem, która ma być gotowa przed Euro 2012. Drogowcy opracowali aż sześć wariantów jej przebiegu. Do każdego z nich były jakieś uwagi i każdy z nich trafił do wojewody. Drogowcy uznali, że optymalna będzie budowa nowej dwujezdniowej drogi, która od wschodu ominie Tokarnię i Mnichów. Część tej trasy ma biec wzdłuż torów kolejowych z węzłem drogowym w Sokołowie.
Wczoraj drogowcy przypomnieli, że ten wariant nie tylko w najmniejszym stopniu oddziałuje na środowisko i ingeruje w obszar chroniony Natura 2000 w Dolinie Nidy, ale oznacza też, że do wyburzenia pójdzie mniej budynków, bo tylko 13 domów i 15 zabudowań gospodarczych. - Inne warianty, takie jak przejście starym śladem "siódemki" z obejściem Tokarni, oznacza wyburzenie 30 budynków mieszkalnych - mówił Jacek Seweryński, który badał wpływ inwestycji na środowisko.
Ten argument nie przekonał jednak m.in. Roberta Jaworskiego, burmistrza Chęcin. - Przez lata mówiono, że nowa droga będzie poprowadzona z wariantem pierwszym [stara "siódemka" z obwodnicą Tokarni - przyp. red.]. Pod tym kątem przygotowywaliśmy plany rozwoju gminy, takie jak budowa kanalizacji. Teraz trzeba będzie to zmienić i gmina będzie musiała ponieść koszty - mówi Jaworski. Podkreśla, że nowa droga sztucznie podzieli miejscowości. - Zaplanowano, że przebiegnie np. koło nowo budowanego kościoła w Wolicy. To raczej niekorzystnie wpłynie na uroczystości sakralne - dodał burmistrz. Podkreślał, że samorząd jest przeciwny budowie według wariantu, który preferowali drogowcy.
- Rozumiem, że budowa tej drogi burzy państwu świat. Ale ten świat zmienił się nam wszystkim i musimy dostosować nową drogę do obowiązujących przepisów i norm - odpowiada Ewa Sayor, dyrektorka kieleckiego oddziału Generalnej dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Inni uczestnicy rozprawy bardziej emocjonalnie podchodzili do inwestycji. - Jeżeli można to zrobić również przy starej drodze, to zróbmy to, bo nowa droga przejdzie przez piękne dziewicze tereny - apelował jeden z mieszkańców Podzamcza Chęcińskiego.
- Cała nadzieja w wojewodzie. Jeżeli jej urzędnicy pojadą na miejsce i zobaczą, jaki jest przebieg tej drogi w terenie, to podejmą inną decyzje - stwierdził mieszkaniec nowego domu, który stoi na miejscu planowanego węzła w Sokołowie Dolnym. Decyzja środowiskowa będzie wydana do końca roku.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... emki_.html
Marcin Sztandera
2008-08-18
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
Setki milionów pochłonie budowa fragmentu „siódemki”
W kieleckim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odbyło się otwarcie ofert w przetargu na budowę dwupasmowej „siódemki” między Skarżyskiem a Występą. Najtańsza oferta opiewa na 643 miliony złotych.
W ostatnim etapie przetargu wzięło udział sześciu oferentów. – W ciągu kilku dni zostanie ostatecznie wyłoniony wykonawca prac, potem czekają nas jeszcze procedury kontrolne i podpisanie umowy – informuje Ewa Sayor, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum firm Strabag i Mota – Engil Polska, które jest w stanie wybudować nową drogę za 643 miliony złotych. Najdroższa oferta wpłynęła od portugalskiej firmy MSF i opiewa na 851 milionów złotych.
Nowy, dwujezdniowy odcinek drogi ekspresowej nr 7 między Skarżyskiem a Występą będzie miał długość 17 kilometrów. Połączy istniejącą obwodnicę Skarżyska z mającym zostać oddanym do użytku w przyszłym roku Węzłem - Północ pod Kielcami. Na odcinku trzech kilometrów od Skarżyska w stronę Kielc nowa „dwupasmówka” biec będzie po starym śladzie. Następnie droga poprowadzona będzie na zachód od istniejącej trasy tworząc obwodnicę Suchedniowa, Ostojowa, Łącznej. W ramach inwestycji powstaną 4 estakady, 8 wiaduktów, 12 mostów, 2 kładki dla pieszych i 2 przejścia dla zwierząt. Największą 250-metrową estakadę zaprojektowano nad zbiornikiem Bzin.
Inwestycja ma ruszyć jeszcze w tym roku. Zakończy się najprawdopodobniej w roku 2010.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /741122245
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

Naród buduje autostrady
Andrzej Kublik
2008-09-28, ostatnia aktualizacja 2008-09-28 21:08
PKP i Lasy Państwowe włączą się w budowę autostrad. Każdy, kto szybko odda swój teren pod ich budowę, może liczyć na premię - zakłada specustawa, która właśnie weszła w życie
O parę miesięcy trzeba w tym roku było przedłużyć budowę drogi ekspresowej S8 z Radzymina do Wyszkowa, do zakończenia sądowego sporu z właścicielami nieruchomości, którzy przez kilka lat najpierw manifestowali swój sprzeciw wobec inwestycji, a potem w sądzie bronili się przed wywłaszczeniem.
Być może przy nowych inwestycjach drogowcy nie będą już narażeni na takie nieplanowe poślizgi. Dotąd czasami tylko z tablicy ogłoszeń w gminie ludzie dowiadywali się, że na terenie ich posesji zaplanowano drogę. Nowe przepisy zobowiązują do informowania właścicieli o planach wywłaszczenia ich nieruchomości, a termin oddania nieruchomości po zatwierdzeniu inwestycji przedłużono z 30 dni do czterech miesięcy. Przewidziano też zachęty za szybką zgodę na wywłaszczenie. Właściciele nieruchomości, którzy oddadzą ją w ciągu 30 dni od zatwierdzenia budowy drogi, dostaną 5 proc. premii. Wywłaszczani z domów lub mieszkań dostaną 10 tys. zł na poszukiwanie nowego mieszkania i przeprowadzkę.
- Bardzo podoba mi się takie podmiotowe podejście. Już teraz łatwiej było się porozumieć w sprawie z wywłaszczeń w bezpośrednich kontaktach z właścicielami niż wtedy, kiedy narzucano coś ludziom - uważa Adrian Furgalski, ekspert firmy doradztwa transportowego TOR. Ale Furgalski nie ma też wątpliwości, że nowe przepisy ograniczą ilość sporów o nieruchomości pod drogi, ale całkowicie ich nie wyeliminują.
Parlament przyjął nowe przepisy w ekspresowym tempie - rządowy projekt nowelizacji trafił do Sejmu pod koniec czerwca, a już miesiąc później Sejm uchwalił ustawę.
Politycy wiedzą, że budowa dróg w Polsce zamieniła się w walkę z czasem. W lutym minister infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiedział, że do mistrzostw piłkarskich Euro w czerwcu 2012 Polacy dostaną ponad 900 km nowych autostrad, a sieć dróg ekspresowych wydłuży się z 317 do 2418 km. Musimy się też spieszyć, by wykorzystać jak najwięcej pieniędzy na drogi zarezerwowanych w budżecie UE do 2013 r. Jeśli tych pieniędzy nie wykorzystamy, to stracimy atuty w walce o dotacje drogowe z kolejnego budżetu UE, do 2020 r.
Pod presją czasu Sejm uznał, że budowa dróg to sprawa narodowa. Do budowy dróg dorzucą się Lasy Państwowe, które na własny koszt mają wycinać i usuwać drzewa na trasie nowych dróg, czy np. PKP - które będą bezpłatnie udostępniać drogowcom tereny linii kolejowych na czas budowy. Nowe przepisy ułatwią też wywłaszczenie pod drogi rodzinnych ogródków działkowych.
Kierowcy faktycznie nie mają powodów do zadowolenie. W tym roku GDDKiA podpisała kontrakty na budowę ok. 180 km płatnych autostrad i deklaruje, że do końca roku wynegocjuje jeszcze budowę ok. 350 km takich tras. O inwestycjach w drogi ekspresowe - prawie nie słychać. Trzy zawarte w tym roku kontrakty na duże obwodnice - to także kropla w morzu potrzeb. - Drogowcy czekają na nowe przetargi - niecierpliwi się Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Drogowcy narzekali, że hamują ich administracyjne bariery z przygotowaniem inwestycji. Nowa specustawa skraca procedury. Zamiast dwóch decyzji - lokalizacyjnej i zezwolenia na budowę - wojewodowie i starości będą wydawać jedną decyzję: zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Mają na to 90 dni. Potem grozi im kara 500 zł za każdy dzień zwłoki. Jeśli droga przecina kilka województw, to o zezwoleniu na inwestycję decydują w tym województwie, w którym znajduje się najwięcej nieruchomości pod drogę. - Uproszczenia powinny o kilka miesięcy skrócić przygotowanie inwestycji - uważa Zbigniew Kotlarek, były szef GDDKiA. - Czasami dopiero po rozpoczęciu robót drogowcy odkrywali w ziemi rury czy kable i musieli występować o dodatkowe zgody na przebudowę takiej infrastruktury. Teraz nie będą już musieli tego robić. Zamiast dodatkowych zezwoleń, np. związanych z pracami archeologicznymi, odpowiednie urzędy mają wydać opinie, a jeśli nie zrobią tego w 30 dni, to oznacza to niemą zgodę - wskazuje na dalsze uproszczenia Adrian Furgalski.
Ale jego zdaniem nawet nowe przepisy nie skrócą formalności, jeśli w urzędach będzie nadal brakować urzędników odpowiedzialnych za zezwolenia na budowę dróg. - Jeśli na urzędników zrzuci się za dużo do załatwienia, to będą przewlekać procedury i unikać kary, domagając się np. dodatkowych wyjaśnień - mówi Furgalski. I podkreśla, że rząd powinien zapomnieć o jeszcze jednym z propagandowych celów. - Trzeba zapomnieć o tanim państwie, bo przy budowie dróg to się nie opłaca.
Kiedy GDDKiA skorzysta z nowych przepisów? Z szefem drogowej dyrekcji Lechem Witeckim nie udało nam się wczoraj porozmawiać.
źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... trady.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Południowo-wschodnia obwodnica Kielc tekst w pdf - kiepsko się kopiuje, dużo błędów, dlatego nie zamieszczam i zostawiam odnośnik.
Jeżpir
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Jezpir: To jest to samo co tutaj 

Południowa obwodnica Kielce będzie, ale nieprędko
Rozpoczęły się prace planistyczne nad "układem obwodnicowym” Kielc. Ich celem jest wytyczenie korytarza, dla obwodnicy południowo-wschodniej.


Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
PLANOWANA NOWA
Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
W środę odbyło się spotkanie w tej sprawie przedstawicieli kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Urzędu Marszałkowskiego.
TRASA DO KONSULTACJI
- Pomysł budowy południowo-wschodniej obwodnicy Kielc został zgłoszony przez samorządy dwa lata temu. Otrzymaliśmy zgodę naszej centrali na rozpoczęcie wstępnych prac planistycznych - informuje Ewa Sayor, dyrektor kieleckiego oddziału GDDKiA. - Zaplanowanie przebiegu drogi w kilku wariantach jest ważne z tego powodu, aby gminy mogły ją ująć w tworzonych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Na razie nasze działania będą zmierzały do etapu, aby przed realizacją inwestycji zostały wydane decyzje środowiskowe. Dalej posunąć się nie możemy, bo układu obwodnic Kielc nie ma w żadnym programie budowy dróg do 2013 roku. Poszczególne warianty przebiegu trasy zostaną także poddane konsultacjom społecznym - zapowiada Ewa Sayor.
OD CHĘCIN DO WIŚNIÓWKI
Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /817966453

Południowa obwodnica Kielce będzie, ale nieprędko
Rozpoczęły się prace planistyczne nad "układem obwodnicowym” Kielc. Ich celem jest wytyczenie korytarza, dla obwodnicy południowo-wschodniej.


Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
PLANOWANA NOWA
Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
W środę odbyło się spotkanie w tej sprawie przedstawicieli kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Urzędu Marszałkowskiego.
TRASA DO KONSULTACJI
- Pomysł budowy południowo-wschodniej obwodnicy Kielc został zgłoszony przez samorządy dwa lata temu. Otrzymaliśmy zgodę naszej centrali na rozpoczęcie wstępnych prac planistycznych - informuje Ewa Sayor, dyrektor kieleckiego oddziału GDDKiA. - Zaplanowanie przebiegu drogi w kilku wariantach jest ważne z tego powodu, aby gminy mogły ją ująć w tworzonych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Na razie nasze działania będą zmierzały do etapu, aby przed realizacją inwestycji zostały wydane decyzje środowiskowe. Dalej posunąć się nie możemy, bo układu obwodnic Kielc nie ma w żadnym programie budowy dróg do 2013 roku. Poszczególne warianty przebiegu trasy zostaną także poddane konsultacjom społecznym - zapowiada Ewa Sayor.
OD CHĘCIN DO WIŚNIÓWKI
Planowana nowa obwodnica Kielc ma się rozpoczynać przy trasie numer siedem, zapewne gdzieś w okolicach Chęcin, następnie biec w kierunku wschodnim, gdzie połączy się z drogą numer 73 prowadzącą do Tarnowa. Stamtąd odbijać będzie na północ, gdzie zetknie się z drogą 74, czyli "wylotówką” z Kielc na Lublin. Następnie nowa trasa ma zostać doprowadzona w okolice Wiśniówki, czyli do krajowej "siódemki”.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Rzeczpospolita Mniej dróg na Euro2012 pisze:
Rząd zweryfikował program budowy dróg i autostrad do mistrzostw. Nie zdążymy wybudować ok. 1000 km tras na przyjazd kibiców – wynika z danych, do których dotarła „Rz” (...) Drogowcom nie uda się m.in. zakończyć prac na całym odcinku ekspresowej „piątki” z Poznania do Wrocławia, „siódemki” z Warszawy do Krakowa czy trasy łączącej Wrocław z autostradą A1.(...)
Z tekstu i mapki można wywnioskować, że zagrożonym fragmentem S7 jest m.in. odcinek Skarżysko-Występa. Ale skoro przetarg na wykonanie został przeprowadzony, to wystarczy przejść postępowanie odwoławcze i kontrolne i prace na tym odcinku rozpoczną się na początku 2009r. Poza tym jest już wycięty las, więc planowany obszar Natura 2000 już się skurczył w tym miejscu. Poza tym Kielce-Chęciny jest też już w zaawansowanej fazie przygotowań. Oba te odcinki uważam za niezagrożone. Natomiast realizacja w terminie Chęciny-Jędrzejów i Radom-Skarżysko (razem z obwodnicą Radomia) jest mało prawdopodobna.
Jeżpir
.....Ministerstwo Ochrony Środowiska wciąż nie wyznaczyło wszystkich obszarów Natura 2000, drogowcy jednak we własnym zakresie przygotowują inwestycje. Jeżeli resort wyznaczy je, kiedy przygotują już trasę do wpuszczenia na nią firm budowlanych, całą procedurę trzeba będzie powtórzyć....
Przyznam, że jestem laikiem w tych kwestiach, ale czy ten fragment nie mówi o tym? Gdzieś też słyszałem, że do natury ma być włączony cały teren nadleśnictwa Suchedniów co powoduje, że jak mi się wydaje(?) ta eska będzie lecieć przez środek obszaru Natury 2000
Przyznam, że jestem laikiem w tych kwestiach, ale czy ten fragment nie mówi o tym? Gdzieś też słyszałem, że do natury ma być włączony cały teren nadleśnictwa Suchedniów co powoduje, że jak mi się wydaje(?) ta eska będzie lecieć przez środek obszaru Natury 2000
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!
