
KIELCE
2 października 2008 - 0:01
Kradli paliwo ze służbowych maszyn
Za dnia jeździli maszynami, nocą spuszczali z nich paliwo - na placu przebudowy kieleckiego skrzyżowania.
Dwóch operatorów walców, którzy nocą spuszczali paliwo ze swoich służbowych maszyn, policjanci zatrzymali na remontowanym skrzyżowaniu w Kielcach. Na budowie kraść było łatwo, bo dozorca miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Był wtorek około godziny 21.20, gdy kryminalni z IV Komisariatu przejeżdżali nieoznakowanym wozem przez remontowane skrzyżowanie na ulicy Sandomierskiej w Kielcach.
OSUSZYLI BAK
- Zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn, którzy spuszczali paliwo z walca do plastikowej bańki. Zatrzymali podejrzewanych o kradzież. Okazało się, że to pracownicy firmy, przebudowującej skrzyżowanie, operatorzy walców, którzy mieli do nich klucze - opowiada Paweł Stępiński z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Zatrzymani to 33-latek z gminy Strawczyn i 49-latek z gminy Piekoszów. W samochodzie, którym panowie przyjechali na budowę, były już trzy 20-litrowe bańki, pełne spuszczonego paliwa. Bak jednego z walców był osuszony.
ROBOTY ZAGROŻONE?
- Ci mężczyźni już u nas nie pracują. Przez lekkomyślność stracili robotę. A przecież to paliwo było warte może ze 400 złotych - opowiada kierownik budowy Marek Badziński.
Zapewnia on, że zwolnienie dwóch operatorów nie spowolni prac. - Jesteśmy dużą firmą. Mamy dla nich zmienników. Kiedy za parę dni walce znowu będą potrzebne na skrzyżowaniu, poprowadzi je już ktoś inny - tłumaczy szef prac.
W środę kryminalni przeszukiwali domostwa obu zatrzymanych, by sprawdzić, czy mężczyźni nie przywłaszczyli sobie czegoś z placu budowy. Policjanci mówią, że posadę stracił też mężczyzna, który tej nocy miał pilnować ogrodzonego placu, na którym stały maszyny.
- Badanie wykazało, że nocą w pracy miał w wydychanym powietrzu dwa promile alkoholu - uzupełnia Paweł Stępiński.
Michał Nosal
źródło:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /313059646