Rozwiązania komunikacyjne
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Wg mnie bardzo by się przydała sygnalizacja na skrzyżowaniu Warszawska - Turystyczna, a te bambuły te barambuły powinny zdjąć, bo to wsyd, żeby robić 2 pasy z 3 w wojewódzkim mieście. Dużo dobrego tam robią nie bambuła, a fotoradar. Może jakaś akcja mailowa, żeby przywrócili 3 pasy na Warszawskiej. Ten skrajny mógłby być dla autobusów (jechałby wtedy jak tramwaj - po swoim wydzielonym pasie). Wogóle w mieście powinno być więcej takich pasów, żeby ludzie przesiedli się do autobusów (wtedy autobusem byłoby szybciej).
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Wczoraj przejeżdżałem to coś tam kopali, ale nie wygladało mi to na sygnalizację. Było pełno worków z ziemią ogrodową.Kiba69 pisze:Nareszcie!!! Ja mieszkam niedaleko tego skrzyzowania i ciezko szukac w poblizu osoby ktora by tam nie miala jakiego wypadku (czy to potracenia czy kolizji). Jedna z lepszych propozycji wykorzystania pieniedzy z nadwyzki budzetowej!AR pisze:Na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej i ul. Gagarina ma pojawić się sygnalizacja świetlna.
Brawo Panie Prezydencie.
Komisja Rewizyjna czuwa!
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:

Bezpieczniej na skrzyżowaniu ulicy Krakowskiej i Gagarina
Drogowcy pracują nad ustawieniem tam sygnalizacji świetlnej nawet za 300 tys. zł, bo obecny azyl dla pieszych to za mało.
O tym skrzyżowaniu pisaliśmy wielokrotnie. M.in. w październiku 2003 roku, gdy mitsubishi potrąciło tam matkę ucznia SP nr 22 przy ul. Gagarina. Dyrekcja szkoły i rodzice dzieci od lat apelują o poprawienie bezpieczeństwa na tych przejściach. Dopiero po naszym artykule władze miasta zatrudniły przeprowadzaczy, a później, za pieniądze sponsora PKN Orlen, wybudowano azyle. Ale rodzice domagali się budowy sygnalizacji świetlnej.
Teraz decyzja już zapadła i w MZD powstaje projekt. - To nadal tylko pozornie bezpieczne miejsce. Sporadycznie dochodzi tam do wypadków, a w godzinach szczytu tworzą się bardzo duże korki przy wyjeździe z ulicy Gagarina i Spokojnej. Mamy wiele sygnałów od ludzi i z policji - mówi Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. Wyjaśnia, że w budżecie MZD zaplanowano 300 tys. zł. - To sporo, ale w tym miejscu będzie potrzebna sygnalizacja inteligentna, sterowana czujnikami zatopionymi w asfalcie - informuje Wójcik. Ostateczna suma będzie prawdopodobnie mniejsza po przetargu. Drogowcy zapowiadają, że jeżeli wszystko pójdzie sprawnie, to budowa ruszy na przełomie lipca i sierpnia.
- To dosyć rozsądna decyzja. Tylko w ubiegłym roku zginęły tam dwie osoby, rowerzysta i pieszy. Trudno jest wyjechać w lewo z ul. Gagarina, a na dodatek w tym miejscu z ulicą krzyżuje się ścieżka rowerowa - mówi Jerzy Domagała, zastępca naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Co ciekawe, na razie nie mam mowy o budowie sygnalizacji na skrzyżowaniu ul. Ściegiennego i Prusa, gdzie doszło do kilku kolizji i wypadków w ciągu ostatnich miesięcy. - Po ostatnim wypadku przeanalizowaliśmy jeszcze raz wszystkie te zdarzenia, policjanci w nieoznakowanym radiowozie nawet sprawdzili, ilu kierowców przekracza tam prędkość. Statystycznie jest ich niewielu i nie ma potrzeby budowy tam sygnalizacji. Ale nadal monitorujemy to miejsce - zapewnia Wójcik."
gazeta.pl
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa
Fotoradary w Kielcach
Marcin Sztandera 2006-08-09
Poprawił się poziom bezpieczeństwa na drogach krajowych w Świętokrzyskiem - wynika z raportu przygotowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. - Ale do optymizmu daleko- mówią drogowcy i przedstawiają listę najniebezpieczniejszych miejsc w województwie.
Fotoradary w Kielcach
RAPORTY
Fotoradary w polskich miastach - raport
Analizę opracowano na podstawie danych z lat 2001-2005. Porównywano m.in. natężenie ruchu, wypadki, liczbę mieszkańców i przejeżdżających samochodów. W 2005 r. wypadków było 441, czyli aż o jedną czwartą mniej niż w rekordowym 2005 r. - 590.
- Porównując kilka lat, wypadamy nieźle, ale patrząc na konkretny rok, trudno mieć powody do radości - przyznaje Iwona Podsiadło z Wydziału Utrzymania Dróg GDDKiA.
W ubiegłym roku zginęły 92 osoby, a rannych zostało 608. Aż 38 zabitych to piesi i ta liczba prawie się nie zmienia od 2003 r. Sytuacji nie poprawiło nawet wybudowanie wielu wysepek dla pieszych oraz chodników. - Ludzie nadal przechodzą w miejscach niedozwolonych, a na drogach z ruchem tranzytowym to bardzo niebezpieczne - mówi Krzysztof Strzelczyk, zastępca szefa kieleckiego oddziału GDDKiA.
Niebezpieczna "74"
Przerażająco wygląda "Lista rankingowa odcinków gromadzenia się wypadków" za 2005 r., czyli wykaz miejsc gdzie jest najwięcej zdarzeń. Otwiera go 300 metrów drogi krajowej nr 42 w Skarżysku - w ciągu roku zostało tam rannych 6 osób. Fatalnie wypada krajowa "74", bo w czołówce są aż cztery jej odcinki - w Ćmińsku, Cedzynie w rejonie skrzyżowania z drogą do Świętej Katarzyny (w obu miejscach po 3 zabitych i 6 rannych) Łagowie na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką (2 i 9) oraz Miedziana Góra (1 i 9).
- W większości przypadków to miejsca, gdzie krzyżuje się ruch lokalny z tranzytowym i trudno mówić o jakiś doraźnych działaniach. Pomóc może jedynie wyprowadzenie tranzytu - mówi Iwona Podsiadło.
Ciekawy jest przykład Miedzianej Góry, gdzie w 2001 r. przebudowano drogę i ruch był spokojniejszy. Przez dwa lata niemal nie było tam wypadków, a potem ich liczba wzrosła. - To potwierdza, że kierowcy przyzwyczajają się do kolejnych rozwiązań i przestają uważać. Ciągle więc trzeba szukać nowych - mówi Strzelczyk. Jakich? - Czarne punkty były skuteczne tylko na początku ich ustawiania. Teraz kierowcy zupełnie nie zwracają na nie uwagi. Skuteczniejsza jest przebudowa drogi i uspokojenie ruchu, czyli np. azyle. - mówi Iwona Podsiadło. Jednak najskuteczniejsze są fotoradary.
- Wystarczy pojechać w kierunku Opatowa. Kierowcy zwalniają nawet do 50 kilometrów - mówi Iwona Podsiadło.
MAPA FOTORADAROW
Marcin Sztandera 2006-08-09
Poprawił się poziom bezpieczeństwa na drogach krajowych w Świętokrzyskiem - wynika z raportu przygotowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. - Ale do optymizmu daleko- mówią drogowcy i przedstawiają listę najniebezpieczniejszych miejsc w województwie.
Fotoradary w Kielcach
RAPORTY
Fotoradary w polskich miastach - raport
Analizę opracowano na podstawie danych z lat 2001-2005. Porównywano m.in. natężenie ruchu, wypadki, liczbę mieszkańców i przejeżdżających samochodów. W 2005 r. wypadków było 441, czyli aż o jedną czwartą mniej niż w rekordowym 2005 r. - 590.
- Porównując kilka lat, wypadamy nieźle, ale patrząc na konkretny rok, trudno mieć powody do radości - przyznaje Iwona Podsiadło z Wydziału Utrzymania Dróg GDDKiA.
W ubiegłym roku zginęły 92 osoby, a rannych zostało 608. Aż 38 zabitych to piesi i ta liczba prawie się nie zmienia od 2003 r. Sytuacji nie poprawiło nawet wybudowanie wielu wysepek dla pieszych oraz chodników. - Ludzie nadal przechodzą w miejscach niedozwolonych, a na drogach z ruchem tranzytowym to bardzo niebezpieczne - mówi Krzysztof Strzelczyk, zastępca szefa kieleckiego oddziału GDDKiA.
Niebezpieczna "74"
Przerażająco wygląda "Lista rankingowa odcinków gromadzenia się wypadków" za 2005 r., czyli wykaz miejsc gdzie jest najwięcej zdarzeń. Otwiera go 300 metrów drogi krajowej nr 42 w Skarżysku - w ciągu roku zostało tam rannych 6 osób. Fatalnie wypada krajowa "74", bo w czołówce są aż cztery jej odcinki - w Ćmińsku, Cedzynie w rejonie skrzyżowania z drogą do Świętej Katarzyny (w obu miejscach po 3 zabitych i 6 rannych) Łagowie na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką (2 i 9) oraz Miedziana Góra (1 i 9).
- W większości przypadków to miejsca, gdzie krzyżuje się ruch lokalny z tranzytowym i trudno mówić o jakiś doraźnych działaniach. Pomóc może jedynie wyprowadzenie tranzytu - mówi Iwona Podsiadło.
Ciekawy jest przykład Miedzianej Góry, gdzie w 2001 r. przebudowano drogę i ruch był spokojniejszy. Przez dwa lata niemal nie było tam wypadków, a potem ich liczba wzrosła. - To potwierdza, że kierowcy przyzwyczajają się do kolejnych rozwiązań i przestają uważać. Ciągle więc trzeba szukać nowych - mówi Strzelczyk. Jakich? - Czarne punkty były skuteczne tylko na początku ich ustawiania. Teraz kierowcy zupełnie nie zwracają na nie uwagi. Skuteczniejsza jest przebudowa drogi i uspokojenie ruchu, czyli np. azyle. - mówi Iwona Podsiadło. Jednak najskuteczniejsze są fotoradary.
- Wystarczy pojechać w kierunku Opatowa. Kierowcy zwalniają nawet do 50 kilometrów - mówi Iwona Podsiadło.
MAPA FOTORADAROW
cochi
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
KIELCE
11 lutego 2008 - 9:23
Parkingi, zatoki i dworce
Wielkie zmiany w komunikacji autobusowej w Kielcach mają zachęcić kierowców do zostawiania aut na obrzeżach miasta.
Dwa małe dworce autobusowe w osiedlach Świętokrzyskim i Ślichowicach, pętle autobusowe z parkingami przy drogach wylotowych z Kielc i kilkanaście nowych zatok autobusowych powstanie w ramach programu rozwoju komunikacji miejski w Kielcach.
Za rok czy dwa to wszystko być może nie będzie jeszcze potrzebne, ale za 5 czy 10 lat ta infrastruktura będzie konieczna do funkcjonowania Kielc i całego obszaru metropolitalnego - informuje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. - Dążymy do ograniczenia ruchu samochodowego ze Śródmieścia. Mamy zamkniętą Paderewskiego, a wkrótce nie przejedzie się przez Rynek i okoliczne ulice. Na obrzeżach ścisłego centrum wprawdzie powstaną parkingi, ale zostawienie tam samochodu będzie kosztowało, a i miejsc może brakować. Wielu mieszkańców gmin i sąsiednich powiatów pracujących w Kielcach, będzie chciało uniknąć poszukiwań miejsca i opłat, i zrezygnuje z wjazdu do centrum. Uzna, że lepiej zostawić samochód na bezpłatnym parkingu na obrzeżach miasta i do pracy dojechać miejskich publicznym środkiem transportu. Infrastrukturą, która panujemy wybudować zapewni te możliwości.
* Gdzie i co powstanie?
Ulica Ściegiennego - pętla autobusowa, droga dojazdowa o długości 400 metrów, zatoka, parkingi.
Ulica Jana Nowaka-Jeziorańskiego (obecna pętla linii 35) - rozbudowa pętli, mały dworzec.
Ulica Massalskiego - pętla autobusowa i dworzec.
Ulica Piekoszowska (między rzeką Sufraganiec a granicą miasta) - pętla autobusowa, zatoka, parkingi.
Ulica Cmentarna (przy cmentarzu Komunalnym) - pętla autobusowa, zatoka i parkingi.
Ulica Łopuszniańska (skrzyżowanie z ulicą Ślazy) - pętla autobusowa, zatoka i parkingi.
Ulica Zagórska (skrzyżowanie z Prostą) - pętla autobusowa i zatoki.
Ulica Gustawa Morcinka (skrzyżowanie z Domaszowską) - pętla autobusowa, rozbudowa drogi o długości 150 metrów, zatoka.
Ulica Krakowska (przy Akademii Świętokrzyskiej) - zatoka autobusowa.
Ulica Domaszowska (skrzyżowanie z Poleską i Zbożową) - zatoki autobusowe.
Ulica Zagórska (skrzyżowanie ze Szczecińską) - zatoka autobusowa.
PRZESIADKA NA WYLOTÓWKACH
Na wszystkich drogach wylotowych z Kielc powstaną pętle autobusowe dla kilku linii, a przy nich oświetlone parkingi na kilkanaście aut. Kierowcy zostawią tam auta i wybiorą pasujący im autobus do centrum, czy innej dzielnicy.
Przy dwóch pętlach powstaną małe dworce autobusowe z zapleczem socjalnym dla kierowców. - Wybraliśmy na te obiekty ulicę Massalskiego na Ślichowicach i Jana Nowaka-Jeziorańskiego na osiedlu Świętokrzyskim (obecna pętla linii numer 35) - dodaje Zbigniew Michnicki. - Tam znajdują się końcowe przystanki linii nocnych i uznaliśmy, że to najlepsza lokalizacja na dworce. Obok przystanków powstanie budynek z poczekalnią, toaletami dla pasażerów i zapleczem socjalnym dla kierowców. Będą mogli tam zjeść śniadanie, zrobić herbatę, czy przebrać się.
PRZESTANĄ TAMOWAĆ RUCH
Projekt przewiduje również budowę kilkunastu zatok autobusowych na kieleckich ulicach. Powstaną one w miejscach, w których są teraz przystanki autobusowe, jak i w takich, gdzie ich nie ma, na przykład na Gustawa Morcinka.
- Budowa zatok usprawni ruch na wielu ulicach i poprawi bezpieczeństwo. Teraz autobusy zatrzymują się na jezdniach, tamując całkowicie ruch w jedną stronę albo blokując jeden pas. Tak jest na przykład na ulicach Okrzei, Domaszowskiej, Zagórskiej, Krakowskiej. Na tych drogach to się zmieni - tłumaczy Zbigniew Michnicki.
W tym roku powstanie dokumentacja inwestycji, a pętle zatoki i dworce mają być gotowe do 2010 roku. Na powstanie tej infrastruktury miasto stara się o pieniądze z unijnego funduszu.
Agata Kowalczyk
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /772826636
11 lutego 2008 - 9:23
Parkingi, zatoki i dworce
Wielkie zmiany w komunikacji autobusowej w Kielcach mają zachęcić kierowców do zostawiania aut na obrzeżach miasta.
Dwa małe dworce autobusowe w osiedlach Świętokrzyskim i Ślichowicach, pętle autobusowe z parkingami przy drogach wylotowych z Kielc i kilkanaście nowych zatok autobusowych powstanie w ramach programu rozwoju komunikacji miejski w Kielcach.
Za rok czy dwa to wszystko być może nie będzie jeszcze potrzebne, ale za 5 czy 10 lat ta infrastruktura będzie konieczna do funkcjonowania Kielc i całego obszaru metropolitalnego - informuje Zbigniew Michnicki z Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. - Dążymy do ograniczenia ruchu samochodowego ze Śródmieścia. Mamy zamkniętą Paderewskiego, a wkrótce nie przejedzie się przez Rynek i okoliczne ulice. Na obrzeżach ścisłego centrum wprawdzie powstaną parkingi, ale zostawienie tam samochodu będzie kosztowało, a i miejsc może brakować. Wielu mieszkańców gmin i sąsiednich powiatów pracujących w Kielcach, będzie chciało uniknąć poszukiwań miejsca i opłat, i zrezygnuje z wjazdu do centrum. Uzna, że lepiej zostawić samochód na bezpłatnym parkingu na obrzeżach miasta i do pracy dojechać miejskich publicznym środkiem transportu. Infrastrukturą, która panujemy wybudować zapewni te możliwości.
* Gdzie i co powstanie?
Ulica Ściegiennego - pętla autobusowa, droga dojazdowa o długości 400 metrów, zatoka, parkingi.
Ulica Jana Nowaka-Jeziorańskiego (obecna pętla linii 35) - rozbudowa pętli, mały dworzec.
Ulica Massalskiego - pętla autobusowa i dworzec.
Ulica Piekoszowska (między rzeką Sufraganiec a granicą miasta) - pętla autobusowa, zatoka, parkingi.
Ulica Cmentarna (przy cmentarzu Komunalnym) - pętla autobusowa, zatoka i parkingi.
Ulica Łopuszniańska (skrzyżowanie z ulicą Ślazy) - pętla autobusowa, zatoka i parkingi.
Ulica Zagórska (skrzyżowanie z Prostą) - pętla autobusowa i zatoki.
Ulica Gustawa Morcinka (skrzyżowanie z Domaszowską) - pętla autobusowa, rozbudowa drogi o długości 150 metrów, zatoka.
Ulica Krakowska (przy Akademii Świętokrzyskiej) - zatoka autobusowa.
Ulica Domaszowska (skrzyżowanie z Poleską i Zbożową) - zatoki autobusowe.
Ulica Zagórska (skrzyżowanie ze Szczecińską) - zatoka autobusowa.
PRZESIADKA NA WYLOTÓWKACH
Na wszystkich drogach wylotowych z Kielc powstaną pętle autobusowe dla kilku linii, a przy nich oświetlone parkingi na kilkanaście aut. Kierowcy zostawią tam auta i wybiorą pasujący im autobus do centrum, czy innej dzielnicy.
Przy dwóch pętlach powstaną małe dworce autobusowe z zapleczem socjalnym dla kierowców. - Wybraliśmy na te obiekty ulicę Massalskiego na Ślichowicach i Jana Nowaka-Jeziorańskiego na osiedlu Świętokrzyskim (obecna pętla linii numer 35) - dodaje Zbigniew Michnicki. - Tam znajdują się końcowe przystanki linii nocnych i uznaliśmy, że to najlepsza lokalizacja na dworce. Obok przystanków powstanie budynek z poczekalnią, toaletami dla pasażerów i zapleczem socjalnym dla kierowców. Będą mogli tam zjeść śniadanie, zrobić herbatę, czy przebrać się.
PRZESTANĄ TAMOWAĆ RUCH
Projekt przewiduje również budowę kilkunastu zatok autobusowych na kieleckich ulicach. Powstaną one w miejscach, w których są teraz przystanki autobusowe, jak i w takich, gdzie ich nie ma, na przykład na Gustawa Morcinka.
- Budowa zatok usprawni ruch na wielu ulicach i poprawi bezpieczeństwo. Teraz autobusy zatrzymują się na jezdniach, tamując całkowicie ruch w jedną stronę albo blokując jeden pas. Tak jest na przykład na ulicach Okrzei, Domaszowskiej, Zagórskiej, Krakowskiej. Na tych drogach to się zmieni - tłumaczy Zbigniew Michnicki.
W tym roku powstanie dokumentacja inwestycji, a pętle zatoki i dworce mają być gotowe do 2010 roku. Na powstanie tej infrastruktury miasto stara się o pieniądze z unijnego funduszu.
Agata Kowalczyk
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.