Kielce - Sygnalizacje świetlne
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
nie tylko z powodu sciezki rowerowej, w czasie szczytu nie da sie tam przejsc. Jak schodzi sie np. ze slonecznego i chce isc na przystanek na warszawska w godzinach porannych to nie da sie przejsc samochod za samochodem i dlatego uwazam ze to bardzo dobre rozwiazanie, ponadto teraz jadac ze slonecznego bedzie mozna odrazu skrecic w lewo a nie jechac to zawrotki i dopiero jechac do centrum. Wiec uwazam ze te swiatla to bardzo dobra inwestycja

stojąc na "czerwonym" będzie czas na poczytanie informacji na "witaczu"Autor pisze:Opracowanie dokumentacji projektowej dla zadania inwestycyjnego: „Budowa sygnalizacji świetlnej wraz z częściową przebudową ul. Chorzowskiej w rejonie skrzyżowania z ul. Krakowską w Kielcach”
Termin wykonania: 18.10.2010
Pewnie w tym wątku temat się przewijał, ale wklejam, bo temat jest ważny wg Mnie:
http://www.skyscrapercity.com/showpost. ... tcount=630
Miasto Kielce wykonało w 2009 i 2010 roku bardzo dużo modernizacji sygnalizacji świetlnej i niestety okazuje się że nowe światła są starej technologii - nie będzie / nie ma żadnych zegarów odmierzających czas do zmiany świateł czy nowoczesnych wyświetlaczy diodowych
http://www.skyscrapercity.com/showpost. ... tcount=630
Miasto Kielce wykonało w 2009 i 2010 roku bardzo dużo modernizacji sygnalizacji świetlnej i niestety okazuje się że nowe światła są starej technologii - nie będzie / nie ma żadnych zegarów odmierzających czas do zmiany świateł czy nowoczesnych wyświetlaczy diodowych
To, że w niektórych miastach zarządzający ruchem nie przestrzegają obowiązujących przepisów dotyczących warunków technicznych stosowania urządzeń sygnalizacji świetlnych i montują "wynalazki" typu wyświetlacze upływającego czasu nie oznacza, że inni też tak muszą postępować.
Prawo należy szanować.
A tak na marginesie to Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowelizację rozporządzenia o znakach i sygnałach świetlnych dopuszczające stosowanie w celach badawczych nowych rodzajów oznakowania i sygnałów świetlnych ale pod warunkiem umieszczenia znaku informującego o testowaniu takiego urządzenia lub oznakowania.
Zastosowanie wyświetlaczy czasu wcale nie świadczy o super technologi ale wręcz przeciwnie. Zegary odliczające upływający czas stosuje się na sygnalizacjach o stałej długości cyklu i poszczególnych faz ruchu więc są to sygnalizacje mniej zaawansowane technologicznie.
Sygnalizacje powinny być "przyjazne" dla kierujących i dostosowywać się do warunków natężenia ruchu wykorzystując do tego np. kamery wideo lub pętle indukcyjne. Jest to standard w Polsce i Europie a jak wiadomo Kielce też tam są.
Prawo należy szanować.
A tak na marginesie to Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowelizację rozporządzenia o znakach i sygnałach świetlnych dopuszczające stosowanie w celach badawczych nowych rodzajów oznakowania i sygnałów świetlnych ale pod warunkiem umieszczenia znaku informującego o testowaniu takiego urządzenia lub oznakowania.
Zastosowanie wyświetlaczy czasu wcale nie świadczy o super technologi ale wręcz przeciwnie. Zegary odliczające upływający czas stosuje się na sygnalizacjach o stałej długości cyklu i poszczególnych faz ruchu więc są to sygnalizacje mniej zaawansowane technologicznie.
Sygnalizacje powinny być "przyjazne" dla kierujących i dostosowywać się do warunków natężenia ruchu wykorzystując do tego np. kamery wideo lub pętle indukcyjne. Jest to standard w Polsce i Europie a jak wiadomo Kielce też tam są.
Panta rei
Nie widzę przeszkód aby tak w Kielcach zrobić...redbox pisze: A tak na marginesie to Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowelizację rozporządzenia o znakach i sygnałach świetlnych dopuszczające stosowanie w celach badawczych nowych rodzajów oznakowania i sygnałów świetlnych ale pod warunkiem umieszczenia znaku informującego o testowaniu takiego urządzenia lub oznakowania.
No właśnie, te sygnalizacje, które aktualnie powstają w Kielcach niestety nie są nowoczesne.redbox pisze: Zastosowanie wyświetlaczy czasu wcale nie świadczy o super technologi ale wręcz przeciwnie. Zegary odliczające upływający czas stosuje się na sygnalizacjach o stałej długości cyklu i poszczególnych faz ruchu więc są to sygnalizacje mniej zaawansowane technologicznie.
Dokładnie, ja pisałem już o skrzyżowaniu Zagnańska/Jesionowa - tu przede wszystkim powinno być sterowanie długości trwania świateł w danym kierunku w zależności od natężenia ruchy lub godziny.redbox pisze: Sygnalizacje powinny być "przyjazne" dla kierujących i dostosowywać się do warunków natężenia ruchu wykorzystując do tego np. kamery wideo lub pętle indukcyjne. Jest to standard w Polsce i Europie a jak wiadomo Kielce też tam są.
Jeżeli uważasz, że nowo wybudowane sygnalizacje na ul. Malików i na skrzyżowaniu Ściegiennego, Mała Zgoda i Barabasza pracujące w trybie akomodowanym i acyklicznym wykorzystujące do analizy natężenia ruchu drogowego kamery wideo nie są nowoczesne, to co dla Ciebie jest. Jeżeli wyświetlacze odmierzające upływający czas, to jesteś w błędzie.
Panta rei
Nie dodawaj mi słów, których nie powiedziałemredbox pisze:Jeżeli uważasz, że nowo wybudowane sygnalizacje na ul. Malików i na skrzyżowaniu Ściegiennego, Mała Zgoda i Barabasza pracujące w trybie akomodowanym i acyklicznym wykorzystujące do analizy natężenia ruchu drogowego kamery wideo nie są nowoczesne, to co dla Ciebie jest. Jeżeli wyświetlacze odmierzające upływający czas, to jesteś w błędzie.
Tak robią m.in. politycy... których nie cierpię za to...
Większość nowo wybudowanych niedawno sygnalizacji jest wg mnie z przestarzałej technologii, a tak nie powinno być. I dwa, czy trzy skrzyżowania, które są nowocześniejsze - to za mało.
Twoja teoria, że sygnalizacje budowane w Kielcach są przestarzałe wynika z niewiedzy. A fakty są takie, że od 10 lat sygnalizacje budowane w Kielcach mają strategię sterowania zależną od natężenia ruchu drogowego (stanowią około 25% wszystkich sygnalizacji) . Z wyjątkiem sygnalizacji tymczasowych i niestety sygnalizacji budowanej na skrzyżowaniu ulic Zagórskiej i Żeromskiego.
Gdybyś tylko chciał to tę wiedzę byś bez problemu uzyskał.
Ponadto nie mieszajmy do tego polityki i polityków bo są to zagadnienia czysto techniczne, a przykład ostatnio wybudowanych sygnalizacji dałem tylko dlatego aby pokazać, że nie mieszkamy w zaściankowym mieście i nie mamy się czego wstydzić, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia.
Gdybyś tylko chciał to tę wiedzę byś bez problemu uzyskał.
Ponadto nie mieszajmy do tego polityki i polityków bo są to zagadnienia czysto techniczne, a przykład ostatnio wybudowanych sygnalizacji dałem tylko dlatego aby pokazać, że nie mieszkamy w zaściankowym mieście i nie mamy się czego wstydzić, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia.
Panta rei
Odgrzewając temat świateł na Wrzosowej. Problem jest złożony. Po pierwsze światła te wcale nie "nagradzają" jadących zgodnie z przepisami. Można jechać 30-40 km/h a i tak są dni kiedy jest permanentne czerwone. Innym razem można jechać 60 km/h a i tak jest zielone i to widoczne z daleka. Druga sprawa to charakter ulicy Wrzosowej. Swoją szerokością jest ona ulicą lokalną, a tak naprawdę jest to główna droga wylotowa z Kielc na Staszów. Przecież to jest nienormalne...Koval pisze:Na Wrzosowej obok szkoły są światła uruchamiane na guzik właśnie. Czerwone światło jest tam olewane totalnie przez większość kierowców niezależnie od wieku, płci i pochodzenia. Więc o czym tu mówić?
Dlaczego światła te, którymi tak się szczyci dyrektor Czekaj nie są tylko na przycisk? Pieszy chcąc przejść na drugą stronę, podchodzi do przejścia, naciska guzik i za chwilę ma zielone. Po co ta cała pseudoautomatyka, która ma niby karać jadących nieprzepisowo? Komu to służy? Jeżdżę tamtędy czwarty rok kilka razy dziennie i nadal nie wiem na jakiej tak naprawdę zasadzie te światła działają. Teorię znam, a co jest tak naprawdę?
Od karania łamiących przepisy ruchu drogowego to jest Policja a nie sygnalizacja świetlna. I nie jest tak, że jak jedziesz więcej niż dozwolona prędkość na tej ulicy (40 km/h) to zapali się dla Ciebie sygnał czerwony, lecz gdy jedziesz prawidłowo a na sygnalizatorach dla pojazdów i pieszych świeci się światło czerwone oraz nie ma zgłoszenia od przycisku pieszego to wtedy otrzymasz sygnał zielony bez konieczności zatrzymania się przed sygnalizatorem. Sprawdzałem to wielokrotnie.Michal80 pisze: Po co ta cała pseudoautomatyka, która ma niby karać jadących nieprzepisowo? Komu to służy? Jeżdżę tamtędy czwarty rok kilka razy dziennie i nadal nie wiem na jakiej tak naprawdę zasadzie te światła działają. Teorię znam, a co jest tak naprawdę?
Panta rei