Aktualności - Aktualne prace drogowo-mostowe
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
właściwie to nie wiedziałem gdzie to wstawić jak coś to ktoś przeniesie
Miasto o blokowaniu inwestycji
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje postanowiło od pewnego czasu negować wszelkie przygotowywane przez miasto projekty inwestycyjne – poinformował na konferencji prasowej w ratuszu zastępca prezydenta Kielc Tadeusz Sayor. Mamy wiele przykładów, że działając w ten sposób Stowarzyszenie zaprzecza swoim wcześniejszym opiniom - podkreślił.
W czasie, kiedy miasto przygotowało plan nowej organizacji ruchu, Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje było przeciwne tym rozwiązaniom. Po przeprowadzeniu zmian, to samo stowarzyszenie protestowało w sprawie zbyt dużego ruchu w centrum Kielc. Kolejnym przykładem jest sprawa ekranów dźwiękochłonnych, które - jak tłumaczy Tadeusz Sayor - są wymogiem większości inwestycji drogowych, realizowanych ze środków UE. Normy hałasu nie mogą być przekroczone i praktycznie każda tego typu inwestycja w mieście wymaga zamontowania ekranów. Montaż ekranów również oprotestowały Kieleckie Inwestycje. Kiedy jednak pojawia się szansa, by tego typu ekrany nie były konieczne np. w inwestycji o długości do 1 km, wtedy ponownie zgłaszają się Kieleckie Inwestycje z żądaniem zachowania pełnej procedury związanej z oddziaływaniem na środowisko - dodaje Tadeusz Sayor. W związku z tym, Miasto nie wie czy Stowarzyszenie jest za ekranami, czy przeciwko ich montowaniu. Jest z pewnością przeciw kieleckim inwestycjom - podkreślił.
Zastępca prezydenta Kielc Tadeusz Sayor poinformował, że Miasto zaoszczędziło przy budowie Węzła Żelazna 83 mln złotych. Kielce postanowiły przeznaczyć te środki na projekty, które wpisywałyby się w rozwój komunikacyjny. Miasto przygotowało 8 takich propozycji, które po wielu miesiącach uzyskały pozytywną opinię z Unii Europejskiej. W związku z czym rozpoczęły się prace projektowe. W tym przypadku Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zwróciło się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z protestem dotyczącym planowanych przedsięwzięć. - Dofinansowanie któregoś z przedmiotowych przedsięwzięć jest niedopuszczalne - czytamy w piśmie złożonym przez Kieleckie Inwestycje. Tadeusz Sayor podkreślił, że tego typu działania powodują wydłużenie całej procedury. A mamy czas tylko do końca 2014 roku. Stowarzyszeniu nie spodobały się dwa projekty: budowa bus pasów w ciągu ul. Grunwaldzkiej i Szajnowicza Iwanowa na odcinku od ul. Podklasztornej do ul. Massalskiego oraz budowa pętli autobusowej i parkingu przesiadkowego w rejonie ul. Tarnowskiej wraz z budową nowego połączenia ul. Tarnowskiej z Rondem „Czwartaków”, bus pasy i ścieżki rowerowe. Są to znakomite projekty wpisujące się w potrzeby komunikacyjne miasta - ocenia T. Sayor.
Zastępca prezydenta Kielc poinformował również, że Miasto jest bliskie pozyskania dofinansowania w wysokości 85 % na modernizację ul. Ściegiennego (kieleckiego odcinka drogi krajowej nr 73). Jest to projekt na kwotę 160 mln złotych. Jeśli Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zacznie wnosić protesty do tego przedsięwzięcia, to Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej może przekazać dofinansowanie komuś innemu.
http://um.kielce.pl/biuro-prasowe/aktua ... tycji.html
piękny festiwal manipulacji ze strony miasta, ręce opadają jak się coś takiego czyta
Miasto o blokowaniu inwestycji
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje postanowiło od pewnego czasu negować wszelkie przygotowywane przez miasto projekty inwestycyjne – poinformował na konferencji prasowej w ratuszu zastępca prezydenta Kielc Tadeusz Sayor. Mamy wiele przykładów, że działając w ten sposób Stowarzyszenie zaprzecza swoim wcześniejszym opiniom - podkreślił.
W czasie, kiedy miasto przygotowało plan nowej organizacji ruchu, Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje było przeciwne tym rozwiązaniom. Po przeprowadzeniu zmian, to samo stowarzyszenie protestowało w sprawie zbyt dużego ruchu w centrum Kielc. Kolejnym przykładem jest sprawa ekranów dźwiękochłonnych, które - jak tłumaczy Tadeusz Sayor - są wymogiem większości inwestycji drogowych, realizowanych ze środków UE. Normy hałasu nie mogą być przekroczone i praktycznie każda tego typu inwestycja w mieście wymaga zamontowania ekranów. Montaż ekranów również oprotestowały Kieleckie Inwestycje. Kiedy jednak pojawia się szansa, by tego typu ekrany nie były konieczne np. w inwestycji o długości do 1 km, wtedy ponownie zgłaszają się Kieleckie Inwestycje z żądaniem zachowania pełnej procedury związanej z oddziaływaniem na środowisko - dodaje Tadeusz Sayor. W związku z tym, Miasto nie wie czy Stowarzyszenie jest za ekranami, czy przeciwko ich montowaniu. Jest z pewnością przeciw kieleckim inwestycjom - podkreślił.
Zastępca prezydenta Kielc Tadeusz Sayor poinformował, że Miasto zaoszczędziło przy budowie Węzła Żelazna 83 mln złotych. Kielce postanowiły przeznaczyć te środki na projekty, które wpisywałyby się w rozwój komunikacyjny. Miasto przygotowało 8 takich propozycji, które po wielu miesiącach uzyskały pozytywną opinię z Unii Europejskiej. W związku z czym rozpoczęły się prace projektowe. W tym przypadku Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zwróciło się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z protestem dotyczącym planowanych przedsięwzięć. - Dofinansowanie któregoś z przedmiotowych przedsięwzięć jest niedopuszczalne - czytamy w piśmie złożonym przez Kieleckie Inwestycje. Tadeusz Sayor podkreślił, że tego typu działania powodują wydłużenie całej procedury. A mamy czas tylko do końca 2014 roku. Stowarzyszeniu nie spodobały się dwa projekty: budowa bus pasów w ciągu ul. Grunwaldzkiej i Szajnowicza Iwanowa na odcinku od ul. Podklasztornej do ul. Massalskiego oraz budowa pętli autobusowej i parkingu przesiadkowego w rejonie ul. Tarnowskiej wraz z budową nowego połączenia ul. Tarnowskiej z Rondem „Czwartaków”, bus pasy i ścieżki rowerowe. Są to znakomite projekty wpisujące się w potrzeby komunikacyjne miasta - ocenia T. Sayor.
Zastępca prezydenta Kielc poinformował również, że Miasto jest bliskie pozyskania dofinansowania w wysokości 85 % na modernizację ul. Ściegiennego (kieleckiego odcinka drogi krajowej nr 73). Jest to projekt na kwotę 160 mln złotych. Jeśli Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zacznie wnosić protesty do tego przedsięwzięcia, to Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej może przekazać dofinansowanie komuś innemu.
http://um.kielce.pl/biuro-prasowe/aktua ... tycji.html
piękny festiwal manipulacji ze strony miasta, ręce opadają jak się coś takiego czyta
Cycle chic!
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje wspiera czy blokuje inwestycje w mieście?
Władze Kielc krytykują Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje, które zamiast wspierać blokują inwestycje w mieście. Zdaniem zastępcy prezydenta Kielc Tadeusza Sayora miasto może stracić ponad 80 milionów złotych zaoszczędzonych na unijnym projekcie "Rozwój Komunikacji Publicznej" wartym 300 milionów złotych. Termin jego realizacji upływa z końcem 2014 roku. W jego skład wchodzi m. in. budowa węzła "Żelazna".
Tadeusz Sayor uważa, że Stowarzyszenie torpeduje projekty miasta, ponieważ kiedy powstał plan uspokojenia ruchu w centrum Stowarzyszenie twierdziło, że nie można ograniczać ruchu w tej części miasta. Teraz z kolei Kieleckie Inwestycje protestują przeciwko zbyt dużemu ruchowi, przez co uderzają w mieszkańców wjeżdżających i parkujących przed swoimi posesjami. Drugim aspektem, który poruszył Tadeusz Sayor jest walka z ekranami akustycznymi. Jak zaznaczył nie wyglądają one estetycznie, ale takie rozwiązanie przy realizacji niektórych inwestycji narzucają przepisy.
Tadeusz Sayor dodał, że po uzyskaniu zgody Unii Europejskiej na realizację ośmiu projektów za zaoszczędzone pieniądze Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zakwestionowało dwa z nich. Pierwszy to budowa bus pasów w ciągu ulic Grunwaldzkiej i Szajnowicza–Iwanowa oraz budowa pętli autobusowej i parkingu przesiadkowego przy ulicy Tarnowskiej wraz z budową połączenia tej ulicy z rondem Czwartaków. Mają tam powstać także bus pasy i ścieżki rowerowe. W skład projektów, które chce zrealizować miasto wchodzą też m. in. budowa pętli autobusowych na ulicy Sikorskiego oraz bus pasy na ulicy Źródłowej.
Prezes Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje Jerzy Stradomski odpiera zarzuty miasta. Jak zaznaczył celem organizacji jest wyłącznie osiągnięcie jak najlepszej jakości projektów, które są realizowane przez miasto. Tak jest m. in. w przypadku ulicy Grunwaldzkiej, gdzie czas przejazdu autobusów miejskich wydłuży się o ok. 5 minut. W konsekwencji doprowadzi to do tego, że Zarząd Transportu Miejskiego będzie musiał dopłacić MPK około pół miliona złotych za dodatkowe przejechane tzw. wozokilometry.
Zdaniem Tadeusza Sayora miasto już straciło ok. 40 milionów złotych na protestach Kieleckich Inwestycji, które w efekcie okazały się bezzasadne. Zastępca prezydenta Kielc obawia się także o przebudowę ulicy Ściegiennego – miejskiego odcinka krajowej drogi nr 73. Wniosek miasta znalazł się na liście projektów, które zostaną dofinansowane przez rząd. Według Tadeusza Sayora, jeśli również tutaj pojawią się protesty Stowarzyszenia, to inwestycja warta ponad 150 milionów złotych może nie zostać zrealizowana.
Tadeusz Sayor dodał, że Stowarzyszenie powinno zmienić nazwę na Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje.
Robert Szumielewicz
Radio Kielce
Władze Kielc krytykują Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje, które zamiast wspierać blokują inwestycje w mieście. Zdaniem zastępcy prezydenta Kielc Tadeusza Sayora miasto może stracić ponad 80 milionów złotych zaoszczędzonych na unijnym projekcie "Rozwój Komunikacji Publicznej" wartym 300 milionów złotych. Termin jego realizacji upływa z końcem 2014 roku. W jego skład wchodzi m. in. budowa węzła "Żelazna".
Tadeusz Sayor uważa, że Stowarzyszenie torpeduje projekty miasta, ponieważ kiedy powstał plan uspokojenia ruchu w centrum Stowarzyszenie twierdziło, że nie można ograniczać ruchu w tej części miasta. Teraz z kolei Kieleckie Inwestycje protestują przeciwko zbyt dużemu ruchowi, przez co uderzają w mieszkańców wjeżdżających i parkujących przed swoimi posesjami. Drugim aspektem, który poruszył Tadeusz Sayor jest walka z ekranami akustycznymi. Jak zaznaczył nie wyglądają one estetycznie, ale takie rozwiązanie przy realizacji niektórych inwestycji narzucają przepisy.
Tadeusz Sayor dodał, że po uzyskaniu zgody Unii Europejskiej na realizację ośmiu projektów za zaoszczędzone pieniądze Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje zakwestionowało dwa z nich. Pierwszy to budowa bus pasów w ciągu ulic Grunwaldzkiej i Szajnowicza–Iwanowa oraz budowa pętli autobusowej i parkingu przesiadkowego przy ulicy Tarnowskiej wraz z budową połączenia tej ulicy z rondem Czwartaków. Mają tam powstać także bus pasy i ścieżki rowerowe. W skład projektów, które chce zrealizować miasto wchodzą też m. in. budowa pętli autobusowych na ulicy Sikorskiego oraz bus pasy na ulicy Źródłowej.
Prezes Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje Jerzy Stradomski odpiera zarzuty miasta. Jak zaznaczył celem organizacji jest wyłącznie osiągnięcie jak najlepszej jakości projektów, które są realizowane przez miasto. Tak jest m. in. w przypadku ulicy Grunwaldzkiej, gdzie czas przejazdu autobusów miejskich wydłuży się o ok. 5 minut. W konsekwencji doprowadzi to do tego, że Zarząd Transportu Miejskiego będzie musiał dopłacić MPK około pół miliona złotych za dodatkowe przejechane tzw. wozokilometry.
Zdaniem Tadeusza Sayora miasto już straciło ok. 40 milionów złotych na protestach Kieleckich Inwestycji, które w efekcie okazały się bezzasadne. Zastępca prezydenta Kielc obawia się także o przebudowę ulicy Ściegiennego – miejskiego odcinka krajowej drogi nr 73. Wniosek miasta znalazł się na liście projektów, które zostaną dofinansowane przez rząd. Według Tadeusza Sayora, jeśli również tutaj pojawią się protesty Stowarzyszenia, to inwestycja warta ponad 150 milionów złotych może nie zostać zrealizowana.
Tadeusz Sayor dodał, że Stowarzyszenie powinno zmienić nazwę na Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje.
Robert Szumielewicz
- kowalskijohn
- Posty: 117
- Rejestracja: 7 czerwca 2006, o 09:08
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262, ... zenie.htmlWojna o inwestycje. Miasto oskarża stowarzyszenie
To jest prawdziwa wojna. Władze Kielc oskarżają Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje, że przez ich działanie zagrożone są dwie duże inwestycje drogowe. - Są źli, bo ktoś w końcu patrzy im na ręce - odpowiadają członkowie stowarzyszenia. W sprawę zaangażowali Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Konkretnie chodzi o modernizację ulicy Grunwaldzkiej i budowę ul. Armii Ludowej. Obie inwestycje, miały być realizowane za pieniądze, które zaoszczędzono przy okazji unijnego programu "Rozwój systemu komunikacji publicznej w Kieleckim Obszarze Metropolitalnym".
Pierwotnie jego koszty wyceniano na ok. 300 mln zł, ale po przetargach, okazało się np., że przy budowie węzła Żelazna udało się zaoszczędzić ok. 83 mln zł, które miasto chciało przeznaczyć na osiem innych projektów, w tym ok. 60 mln zł właśnie budowę ul. Armii Ludowej i modernizację ul. Grunwaldzkiej.
Tymczasem wczoraj Tadeusz Sayor, wiceprezydent Kielc poinformował, że przebudowa obu dróg jest zagrożona.
Wskazał też winnego - Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje
- Przesłali do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego pismo, w którym dowodzą, że dofinansowanie któregokolwiek z tych przedsięwzięć jest niedopuszczalne. Takie działania znacznie wydłużą wszystkie procedury, a na realizację inwestycji mamy czas tylko do 2014 roku - tłumaczył wiceprezydent.
Dodał, że teraz konieczne będzie złożenie wyjaśnień w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która pośredniczy w przekazywaniu środków unijnych oraz przygotowanie odpowiedzi do ministerstwa. - Mamy oczywiście swoje argumenty, których jesteśmy pewni. Chodzi o niepotrzebną biurokratyzację i przesunięcie w czasie kolejnych procedur - podkreślał Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Wiceprezydent przekonywał, że budowa ul. Armii Ludowej i modernizacja Grunwaldzkiej.
dobrze wpisują się w rozwój komunikacji publicznej w Kielcach. - Za takie uznała je UE, która musiała wyrazić zgodę na poszerzenie programu o nowe inwestycje - stwierdził Sayor.
Na tych dwóch inwestycjach lista zarzutów miasta pod adresem stowarzyszenia się nie kończy. - Jego członkom brak merytorycznego przygotowania oraz znajomości przepisów. Każdą sprawę traktują ambicjonalnie i negują wszystkie argumenty miasta. Często sami sobie przeczą - wyliczał wiceprezydent.
I dawał przykłady: - Najpierw byli przeciwni planowi uspokojenia ruchu w centrum Kielc, a teraz ślą pisma, że ruch w centrum jest za duży - stwierdził.
Wtórował mu rzecznik MZD. - Podobnie to wygląda w przypadku drugiego etapu rewitalizacji zabytkowego śródmieścia Kielc [obejmuje ona remont ulic Mickiewicza, Czerwonego Krzyża, Wesołej i fragmentu św. Leonarda - przyp. red]. Przez protesty stowarzyszenia do dziś nie ma decyzji środowiskowej dla tej inwestycji, a miała zostać wydana w październiku 2011 roku - mówił z kolei Skrzydło.
- Powinni zmienić nazwę na Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje - skwitował wiceprezydent Sayor.
Jerzy Stradomski, prezes Stowarzyszenia Kielecki Inwestycje odpiera zarzuty: - Reakcja władz miasta wynika z tego, że do tej pory nikt nigdy nie zwracał uwagi na ich błędy. Są źli, bo ktoś w końcu patrzy im na ręce. Przykro nam, że w taki sposób informują mieszkańców o naszych działaniach - stwierdził.
Tłumaczy, że w przypadku modernizacji ulicy Grunwaldzkiej i budowy ul. Armii Ludowej zwrócili się do ministerstwa, bo to kolejny w hierarchii organ odwoławczy. - MZD w trakcie konsultacji nie uwzględniło naszych uwag, mimo że na poparcie mieliśmy opinie niezależnych ekspertów m.in. ze Szkoły Głównej Handlowej, potwierdzające, że te inwestycje pogorszą jakość transportu publicznego w Kielcach - mówi Stradomski i dodaje:
- Mam nadzieję, że eksperci z ministerstwa też pozytywnie ocenią nasze uwagi.
Agata Wojda, radna PO i szefowa komisji Urbanistyki Architektury i Ochrony Środowiska Rady Miasta w Kielcach nie chce oceniać, kto w tym sporze ma rację. - Sytuacja na pewno jest zaogniona. Choć moim zdaniem miasto zrobiło duży krok w stronę poszerzenia roli konsultacji społecznych w naszym mieście. A z kolei stowarzyszenie zatraciło możliwość kompromisu. Część ich postulatów została przyjęta, ale mam wrażenie, że jedynym satysfakcjonującym dla nich wyjściem byłoby pozytywne rozpatrzenie wszystkich wniosków - twierdzi.
Radna przyznaje, że członkowie stowarzyszenia to pasjonaci z ogromną wiedzą. - Mam wrażenie, że w obecnej sytuacji chodzi o udowodnienie kto ma rację, a nie o wypracowanie kompromisu.
Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje
Zostało zarejestrowane rok temu, ale jego sympatycy działają właściwie od 2004 roku. Obecnie liczy 20 członków. Jest wśród nich wielu pasjonatów - to głównie studenci i absolwenci takich kierunków jak urbanistyka, prawo czy drogi i transport. Ich główny cel to działanie na rzecz rozwoju Kielce i województwa oraz propagowanie rozwiązań komunikacyjnych, architektonicznych i urbanistycznych najlepszych pod względem funkcjonalnym czy estetycznym.
Możecie wyjaśnić te fragmenty:
- Przesłali do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego pismo, w którym dowodzą, że dofinansowanie któregokolwiek z tych przedsięwzięć jest niedopuszczalne.
I dawał przykłady: - Najpierw byli przeciwni planowi uspokojenia ruchu w centrum Kielc, a teraz ślą pisma, że ruch w centrum jest za duży - stwierdził.
Na jakim etapie jest ta ostatnia sprawa?Wtórował mu rzecznik MZD. - Podobnie to wygląda w przypadku drugiego etapu rewitalizacji zabytkowego śródmieścia Kielc [obejmuje ona remont ulic Mickiewicza, Czerwonego Krzyża, Wesołej i fragmentu św. Leonarda - przyp. red]. Przez protesty stowarzyszenia do dziś nie ma decyzji środowiskowej dla tej inwestycji, a miała zostać wydana w październiku 2011 roku - mówił z kolei Skrzydło.
I dla poprawienia nastrojów:
Znowu to SKI!Pożar ekranów dźwiękoszczelnych. Straż: to podpalenie.
11 ekranów dźwiękoszczelnych paliło się w nocy ze środy na czwartek wzdłuż drogi S7. Straż pożarna podejrzewa, że było to podpalenie.
O dużym płomieniach, które pojawiły się przy wiadukcie na trasie S7 na wysokości Skarżyska-Kamiennej, strażacy zostali poinformowani o godzinie 2.50 w nocy ze środy na czwartek. Po ich przybyciu na miejsce okazało się, że całkowicie spłonęło aż 11 ekranów dźwiękoszczelnych. Strażacy dogasili pożar i po wstępnej analizie uznali, że najbardziej prawdopodobną jego przyczyną było podpalenie. Trwają poszukiwania sprawcy.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor
Pełna treść oświadczenia wraz z dokumentacją dostępna jest na stronie internetowej - www.kieleckieinwestycje.org .OŚWIADCZENIE STOWARZYSZENIA KIELECKIE INWESTYCJE
W odpowiedzi na konferencję prasową zorganizowaną w kieleckim Urzędzie Miasta (11.04.2012), w trakcie której zaprezentowano niezgodne z prawdą i zmanipulowane informacje dotyczące aktywnej działalności Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje przesyłam oświadczenie wraz dokumentacją, która dowodzi, że wprowadzono Państwa w błąd. Niedopuszczalnym jest, by wiceprezydent Kielc - Tadeusz Sayor, mijał się z prawdą i oczerniał organizacj...ę społeczną, która z racji konieczności, umiejętności i wiedzy punktuje działania władz miasta, często stojące w sprzeczności z prawem i najlepszymi praktykami. Pokazuje to jedynie bezsilność kieleckich urzędników, którzy na solidne argumenty odpowiadają oszczerstwami i inwektywami, nie przyjmując do wiadomości, że mogą być w błędzie i że społeczeństwo również ma prawo decydować o kształcie rozwoju Kielc. Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje od zawsze działa i będzie działać na rzecz najwyższej jakości projektów inwestycyjnych realizowanych w mieście, bazując na ogólnodostępnej wiedzy, najlepszych praktykach i współpracy z środowiskami naukowymi i autorytetami, jak również innymi organizacjami pozarządowymi.
[...]
- bender
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 829
- Rejestracja: 25 lipca 2011, o 21:11
- Lokalizacja: Bo to Kielce, Kielce są bracie...
Co tu dużo mówić - miasto pokazało Wam miejsce w szeregu.
Wypowiedzi Sayora świadczą tylko o tym, że nikt nie traktuje i nie zamierza traktować Was poważnie.
A że wiceprezydent Kielc używa do tego retoryki opartej na kłamstwie, pokrętnej interpretacji i wybiórczym cytowaniu to chyba nikogo nie dziwi.
BTW widzę, że zaczęli obiecywane mącenie na forum GW.
A że wiceprezydent Kielc używa do tego retoryki opartej na kłamstwie, pokrętnej interpretacji i wybiórczym cytowaniu to chyba nikogo nie dziwi.
BTW widzę, że zaczęli obiecywane mącenie na forum GW.
Stowarzyszenie Blokujemy Kieleckie Inwestycje by T. Sayor