Koniec salonu fiata na Niewachlowie, zagrożony serwis
Ziemowit Nowak 06-10-2005
Salon EuroCar zamknięty. W Kielcach zostaje już tylko jeden dealer fiata, alfy romeo i lancii - firma Solo. W dodatku EuroCar może też stracić autoryzację na naprawy i przeglądy gwarancyjne.
Kielczanie kupowali fiaty na Niewachlowie od ponad 30 lat, najpierw w państwowym Polmozbycie, potem w spółce EuroCar. Już wiadomo, że firma na pewno nie będzie prowadzić dalej salonu, gdzie oprócz fiatów oferowała alfy romeo i lancie.
- Praktycznie od 2004 roku do niego dokładaliśmy. Drastycznie spadła sprzedaż fiatów, a koncern, niestety, nie dba o dealerów. Zmniejszył nam rabaty, nie był elastyczny, nie reagował na zmiany na rynku, jakby nie był zainteresowany współpracą z dealerami. A wymagania miał coraz wyższe - mówi Marek Wolski, prokurent EuroCaru.
Potwierdzają to dane firmy Samar, analizującej polski rynek motoryzacyjny. Fiat stracił w ciągu roku połowę świętokrzyskiego rynku. W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku miał w woj. świętokrzyskim 9,49 proc. udziału w sprzedaży nowych samochodów osobowych, a rok wcześniej - aż 20,8 proc. W najlepszych latach udział Fiata sięgał u nas aż 34 proc. Liderem 2005 roku jest Peugeot z 14-procentowym udziałem w świętokrzyskim rynku.
Zdaniem Wolskiego włosko-polskie samochody nie są już atrakcyjne cenowo - Nowe modele są w podobnej cenie co citroen czy peugeot, a jak ktoś ma więcej pieniędzy, idzie do Volkswagena - mówi.
Klientom pozostaje więc ostatni salon fiata w mieście, firma Solo przy ul. Krakowskiej.
Co będzie z serwisem gwarancyjnym i przeglądami?
- Na pewno będziemy utrzymywać autoryzację do końca roku. Rozmawiamy natomiast z zarządem Fiata, aby serwis zaczął działać w naszej drugiej spółce Auto Lak, gdzie mamy już autoryzowany zakład blacharski - mówi Wolski. Zapewnia, że na warsztat samochodowy na Niewachlowie pozostanie, nawet jeśli nie uzyska autoryzacji Fiata.
Od stycznia właścicielom fiatów może więc pozostać tylko jeden autoryzowany warsztat w Kielcach - firmy Solo. - Klienci EuroCaru są u nas mile widziani. Zostaną przyjęci i obsłużeni z należytą troską - zapewnia Czesław Słabiak, współwłaściciel Solo.
Czy nie grożą kolejki w razie zamknięcia warsztatu na Niewachlowie? - Zrobimy wszystko, żeby kolejek nie było. Potencjał firmy Solo jest duży, mamy długie godziny pracy [8-20 - red.], personel przygotowany, profesjonalny i bojowo nastawiony - deklaruje Słabiak.
Kłopoty EuroCaru nie są odosobnione. Zdaniem Wolskiego do końca roku w kraju upadnie jeszcze 7-8 salonów tej marki. - Niewykluczone, że w województwie świętokrzyskim utrzyma się tylko jeden - prorokuje.
Jak udało się utrzymać Słabiakowi? - Mam zdrowe podejście do biznesu. Moje doświadczenia z Fiatem sięgają 15 lat, a biznesem samochodowym zajmuję się od 1978 roku. Moją dewizą jest - jadać częściej, ale mniejszą łyżeczką - wyjaśnia szef Solo.