Leszek Kumański chce w budynku po galerii Biura Wystaw Artystycznych stworzyć centrum artystyczne na wzór warszawskiej Fabryki Trzciny. Pomysł podoba się prezydentowi Wojciechowi Lubawskiemu.
Niedawno prezydent podjął decyzję przeniesieniu BWA do budynku po starym przedszkolu przy ul. Kapitulnej. Dostosowanie go do potrzeb galerii ma potrwać około roku, ale już teraz pojawiło się pytanie co dalej z budynkiem przy Leśnej?
O tym, że nie dodaje on urody miastu, a wręcz przeciwnie szpeci go, że jest bardzo niefunkcjonalny wiadomo od dawna. Od dawna mówiono też o konieczności przebudowy i to właśnie chce zrobić Leszek Kumański proponując też nową funkcję.
- Piwnice tego budynku są piękne a miejsce w centrum Kielc doskonałe na artystyczną działalność. Pomyślałem więc o stworzeniu czegoś na wzór Fabryki Trzciny, gdzie w starych, fabrycznych wnętrzach odbywają się różne eventy – mówi.- Tutaj punktem wyjścia byłyby piwnice, w nich można wyczarować klimat do koncertów, recitali, monodramów.
W ofercie złożonej prezydentowi naszkicował jak to miejsce miałoby wyglądać, bo oprócz działalności ogromny nacisk chce położyć na wygląd. – W uzgodnieniach z architektami i konserwatorem chciałbym stworzyć piękny i zwracający uwagę budynek, taki, którego nie powstydziliby się w Nowym Jorku – mówi. - Myślę o wykorzystaniu miejsca przed wejściem, marzy mi się wprowadzenie rzeźb, może w porozumieniu z dyrekcją i uczniami kieleckiego "Plastyka”. Mam konkretną wizję tych rzeźb łączących kamień i kwiaty.
Artystycznie ma być także wewnątrz. – Chciałbym by nawet stoły i krzesła były designerskimi dziełami sztuki, by dzieła sztuki: obrazy, fotografie, rzeźby kieleckich artystów zdobiły wnętrza i by jeśli ktoś zechce mógł je kupić. Całość – tak wewnątrz jak i na zewnątrz – byłaby zgodna z najnowszymi, wysmakowanymi artystycznie, trendami architektonicznymi. Zaznaczam, że wizję tej galerii chciałbym sfinansować m.in. z własnych środków, a także zaciągniętego na ten cel kredytu.
Propozycja podoba się Wojciechowi Lubawskiemu. – Jest bardzo ciekawa, czegoś takiego jeszcze w Kielcach nie ma - mówi.- Oczywiście, ponieważ w grę wchodziłaby dzierżawa zgodę na nią musi wyrazić Rada Miasta i sprawa stanie na sesji.