Lotnisko Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Miasto wykupi więcej gruntów pod budowę lotniska w Obicach
Miasto wykupi więcej gruntów pod budowę lotniska w obicach, dzięki czemu będzie dłuższy pas startowy i dojazd z dwóch stron. Początkowo zakładano, że lotnisko zajmie 300 hektarów, obecnie miasto planuje wykupić pod jego budowę aż 500 hektarów. Przez co będzie ono przylegało do dwóch tras, Kielce-Pińczów i Kielce-Busko. Dodajmy, od grudnia zostało wykupione już ponad 70 hektarów. Przypomnijmy, pod koniec tygodnia zapadnie decyzja w sprawie opracowania przedprojektowej koncepcji budowy lotniska w Obicach, w której pod uwagę branych jest 5 firm z Polski i zagranicy. Wyboru dokona specjalna komisja pod kierownictwem Wydziału Projektów Strukturalnych Urzędu Miasta.
Źródło: Radio Fama
Miasto wykupi więcej gruntów pod budowę lotniska w obicach, dzięki czemu będzie dłuższy pas startowy i dojazd z dwóch stron. Początkowo zakładano, że lotnisko zajmie 300 hektarów, obecnie miasto planuje wykupić pod jego budowę aż 500 hektarów. Przez co będzie ono przylegało do dwóch tras, Kielce-Pińczów i Kielce-Busko. Dodajmy, od grudnia zostało wykupione już ponad 70 hektarów. Przypomnijmy, pod koniec tygodnia zapadnie decyzja w sprawie opracowania przedprojektowej koncepcji budowy lotniska w Obicach, w której pod uwagę branych jest 5 firm z Polski i zagranicy. Wyboru dokona specjalna komisja pod kierownictwem Wydziału Projektów Strukturalnych Urzędu Miasta.
Źródło: Radio Fama
WERSJA KIELECKA

Lotnisko Kielce: Kraków nam pomoże
Anna Roży, Wojciech Pelowski, Kraków, 28-02-2007
Kraków będzie inwestował w budowę lotniska pod Kielcami. Port lotniczy w podkrakowskich Balicach może wspomóc ją nawet finansowo. A później skieruje do Obic połączenia tanich linii lotniczych.
To efekt rozmów prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego, ministra Przemysława Gosiewskiego i prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego Balice Kamila Kamińskiego. - Niewykluczone, że Balice będą udziałowcem świętokrzyskiej spółki - mówi nasz informator.
Prezydent Lubawski potwierdza, że doszło do takiego spotkania. Na pytanie, czy Balice mogłyby być udziałowcem spółki Regionalny Port Lotniczy Kielce, odpowiada: - Jest taka możliwość.
Nasze informacje potwierdza prezes Kamiński. - To prawda, myślimy o zaangażowaniu się w powstanie i zarząd przyszłego lotniska. W przyszłości Kielce mogłyby być dla Balic tym, czym nieco wcześniej będzie Modlin dla Okęcia - twierdzi prezes Kamiński.
A podwarszawski Modlin ma być przeznaczony dla tanich linii, które wymagają niższego standardu obsługi i mniejszych inwestycji w infrastrukturę. Tymczasem koncepcją zarządu Balic jest rozwijanie portu w kierunku linii tradycyjnych, o wyższym standardzie. Wówczas "tanim" lotniskiem dla Krakowa mogłyby stać się właśnie podkieleckie Obice, gdzie planowana jest budowa Portu Lotniczego Kielce.
Dlaczego krakowskie lotnisko chce inwestować pod Kielcami zamiast się rozbudowywać? Bo jest dziś ogromnie przeładowane - w godzinach szczytu w ciasnym terminalu nie mieszczą się pasażerowie, za mała jest płyta postojowa dla samolotów. A rozwój Balic blokuje w dużej części sytuacja prawna terenów, z których większość wciąż należy do wojska. Przedłuża się także procedura przekazywania gruntów pod nowy terminal.
- Za pięć lat Balice mogą nie podołać obsłudze Krakowa - podkreśla prezydent Kielc. - Lepszym wariantem jest związanie się tego lotniska z Obicami niż podkatowickimi Pyrzowicami - dodaje. Podobnie mówią w Balicach. - W Pyrzowicach nie mamy udziałów. Z punku widzenia biznesowego lepiej więc wcześniej stworzyć podmiot, na który będziemy mieć wpływ - twierdzi nasz rozmówca.
Kamil Kamiński dopuszcza dwa sposoby zaangażowania krakowskiego portu w kieleckie przedsięwzięcie. - Możemy kapitałowo pomóc w jego powstaniu i potem nim zarządzać, mając do tego wszelkie uprawnienia. Albo, po zmianach w prawie, nad którymi pracuje teraz Ministerstwo Transportu, stać się firmą jedynie zarządzającą lotniskiem - tłumaczy. Nie podaje jednak kwot ewentualnego "kapitałowego zaangażowania".
Związany z PiS prezes Kamiński na stanowisko w Balicach wprowadzony został jako bliski współpracownik ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Prezes MPL zaprzecza jednak, by kieleckie plany jego firmy były ukłonem w stronę świętokrzyskiego posła PiS, ministra Przemysława Gosiewskiego. - Przy dobrym skomunikowaniu Krakowa i Kielc te lotniska mogą się uzupełniać - stwierdza Kamiński.
Obice przed budową
Kielce przygotowują się do rozpoczęcia inwestycji w Obicach. Wczoraj podpisano kolejne trzy umowy wykupu gruntów pod lotnisko - miasto jest już posiadaczem 62 hektarów, a wstępne uzgodnienia dotyczą kolejnych 11. W sumie do wykupienia jest ponad 500 hektarów.
Trwają też rozmowy z firmami, które zgłosiły się do przetargu na wykonanie dokumentacji przedprojektowej. Zwycięzca opracuje studium wykonalności, plan lotniska oraz raport oddziaływania inwestycji na środowisko, analizę kosztów i korzyści. Prowadzone są też rozmowy z pięcioma firmami, które przygotowywały dokumentację dla dużych portów lotniczych, m.in. Ernst & Young i hiszpańską Ineco.
WERSJA KRAKOWSKA

Balice zbudują lotnisko Gosiewskiego?
Anna Roży, Wojciech Pelowski, Kraków, 28-02-2007
Balicom brakuje terminalu z prawdziwego zdarzenia, ale chcą budować od podstaw port w podkieleckich Obicach.
O pomyśle zbudowania lotniska w Kielcach "Gazeta" pisała pod koniec ubiegłego roku. Ideę wznoszenia w szczerym polu portu lotniczego pod Kielcami, mimo krytycznych opinii ekspertów, forsuje świętokrzyski poseł - minister z PiS. Na planowaną inwestycję mającą kosztować około pół miliarda złotych krakowianie mogli dotąd patrzeć z przymrużeniem oka, ale dziś powinni oczy otworzyć.
Pomożecie?! Pomożemy?
Ustaliliśmy, że w sprawie zainwestowania w Kielcach doszło już do kilku spotkań z udziałem m.in. ministra Gosiewskiego, prezesa Balic Kamila Kamińskiego oraz prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego.
Kamil Kamiński: - Rozważamy zaangażowanie się w powstanie i zarządzanie przyszłym lotniskiem. W przyszłości Kielce mogłyby być dla Balic tym, czym nieco wcześniej będzie Modlin dla Okęcia.
Podwarszawski Modlin ma być lotniskiem dla tanich linii, które wymagają mniejszego standardu obsługi. Dlaczego "tanim" lotniskiem dla Krakowa nie mogą być katowickie Pyrzowice? - Tam nie mamy udziałów. Z punku widzenia biznesowego spółki MPL lepiej więc wcześniej stworzyć podmiot, na który będziemy mieć wpływ - słyszymy w Balicach.
Wojciech Lubawski przekonuje, że "krakowski i małopolski rynek jest niezwykle perspektywiczny". - Istnieje obawa, że za 5 lat Balice mogą nie podołać obsłudze Krakowa - twierdzi.
Na budowę pod Kielcami zarząd Balic miałby przeznaczyć część wypracowanych przez spółkę zysków. - Możemy kapitałowo pomóc w jego powstaniu i potem nim zarządzać, mając do tego wszelkie uprawnienia. Albo, po zmianach w prawie, nad którymi pracuje Ministerstwo Transportu, stać się firmą jedynie zarządzającą lotniskiem - tłumaczy Kamil Kamiński. Nie podaje jednak kwot i terminów ewentualnego "kapitałowego zaangażowania" w Kielce.
Czy tego nam trzeba?
Fachowcy na pomyśle lotniska w Kielcach nie zostawiają suchej nitki. Adrian Furgalski z biura ekspertów gospodarczych TOR, monitorujący rynek transportu w Polsce, nazywał przedsięwzięcie kuriozalnym: - Trzeba pamiętać, że na roczne utrzymanie tak dużego lotniska potrzeba ok. 100 mln zł - mówił.
Prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych Zbigniewa Sałek zaznaczał w "Gazecie", że aby lotnisko mogło zarobić na utrzymanie, rocznie musi obsługiwać minimum 500 tys. pasażerów. Plany Kielc zakładają 140 tys. w 2015 r.
Obok PP "Porty Lotnicze" jednym z większych udziałowców MPL jest województwo małopolskie. Jeden procent ma też gmina Kraków. Marszałek Marek Nawara nie chciał wczoraj komentować planów spółki, w której ma udziały, ale pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki Grażyna Leja nie miała wątpliwości: - Przecież to lotnisko w Krakowie jest niedoinwestowane! Ludzie mdleją w ciasnym terminalu, za mała jest płyta postojowa dla samolotów. Niech więc zarząd Balic pomyśli o swoim porcie. Jeśli Kielce chcą budować, niech robią to same.
Władze portu tłumaczą w prawdzie, że rozwój Balic blokuje w dużej części sytuacja prawna terenów (większość wciąż należy do wojska), ale to obecny rząd obiecał szybko rozwiązać ten problem. Warto też zaznaczyć, że związany z PiS prezes Kamiński został na stanowisko w MPL wprowadzony jako bliski współpracownik ministra Zbigniewa Ziobro. Zaprzecza jednak, jakoby kieleckie plany jego firmy były ukłonem w stronę ministra Gosiewskiego. - Przy dobrym skomunikowaniu Krakowa i Kielc te lotniska mogą się uzupełniać - stwierdza.
W planach strategicznych inwestycji w Polsce rząd postanowił jednak budowę trasy szybkiego ruchu Warszawa - Radom - południe Polski zakończyć na... Jędrzejowie w świętokrzyskiem.
Nie przenoście nam Balic do Włoszczowy - komentarz Wojciecha Pelowskiego
Zastaw się, a postaw się. I wybuduj lotnisko ministrowi Gosiewskiemu! Tak wyglądają koncepcje rozważane przez MPL Balice.
Życzę powodzenia Kielcom i ich sprawnemu ministrowi, ale wolałbym, żeby to nie Małopolanie ponosili ryzyko związane z krytykowaną przez fachowców inwestycją. Bo Małopolsce potrzeba dziś przede wszystkim rozmachu w ciasnych Balicach i wie o tym każdy, kto choć raz w ciągu dnia odwiedził terminal. Właśnie na to powinny być wydawane pieniądze wypracowane przez dobrze zarządzaną spółkę.
A jeśli minister Gosiewski chce zbliżyć nasze miasta, proponuję drogę lądową i dociągnięcie drogi szybkiego ruchu ze świętokrzyskiego do Krakowa.

Lotnisko Kielce: Kraków nam pomoże
Anna Roży, Wojciech Pelowski, Kraków, 28-02-2007Kraków będzie inwestował w budowę lotniska pod Kielcami. Port lotniczy w podkrakowskich Balicach może wspomóc ją nawet finansowo. A później skieruje do Obic połączenia tanich linii lotniczych.
To efekt rozmów prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego, ministra Przemysława Gosiewskiego i prezesa Międzynarodowego Portu Lotniczego Balice Kamila Kamińskiego. - Niewykluczone, że Balice będą udziałowcem świętokrzyskiej spółki - mówi nasz informator.
Prezydent Lubawski potwierdza, że doszło do takiego spotkania. Na pytanie, czy Balice mogłyby być udziałowcem spółki Regionalny Port Lotniczy Kielce, odpowiada: - Jest taka możliwość.
Nasze informacje potwierdza prezes Kamiński. - To prawda, myślimy o zaangażowaniu się w powstanie i zarząd przyszłego lotniska. W przyszłości Kielce mogłyby być dla Balic tym, czym nieco wcześniej będzie Modlin dla Okęcia - twierdzi prezes Kamiński.
A podwarszawski Modlin ma być przeznaczony dla tanich linii, które wymagają niższego standardu obsługi i mniejszych inwestycji w infrastrukturę. Tymczasem koncepcją zarządu Balic jest rozwijanie portu w kierunku linii tradycyjnych, o wyższym standardzie. Wówczas "tanim" lotniskiem dla Krakowa mogłyby stać się właśnie podkieleckie Obice, gdzie planowana jest budowa Portu Lotniczego Kielce.
Dlaczego krakowskie lotnisko chce inwestować pod Kielcami zamiast się rozbudowywać? Bo jest dziś ogromnie przeładowane - w godzinach szczytu w ciasnym terminalu nie mieszczą się pasażerowie, za mała jest płyta postojowa dla samolotów. A rozwój Balic blokuje w dużej części sytuacja prawna terenów, z których większość wciąż należy do wojska. Przedłuża się także procedura przekazywania gruntów pod nowy terminal.
- Za pięć lat Balice mogą nie podołać obsłudze Krakowa - podkreśla prezydent Kielc. - Lepszym wariantem jest związanie się tego lotniska z Obicami niż podkatowickimi Pyrzowicami - dodaje. Podobnie mówią w Balicach. - W Pyrzowicach nie mamy udziałów. Z punku widzenia biznesowego lepiej więc wcześniej stworzyć podmiot, na który będziemy mieć wpływ - twierdzi nasz rozmówca.
Kamil Kamiński dopuszcza dwa sposoby zaangażowania krakowskiego portu w kieleckie przedsięwzięcie. - Możemy kapitałowo pomóc w jego powstaniu i potem nim zarządzać, mając do tego wszelkie uprawnienia. Albo, po zmianach w prawie, nad którymi pracuje teraz Ministerstwo Transportu, stać się firmą jedynie zarządzającą lotniskiem - tłumaczy. Nie podaje jednak kwot ewentualnego "kapitałowego zaangażowania".
Związany z PiS prezes Kamiński na stanowisko w Balicach wprowadzony został jako bliski współpracownik ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Prezes MPL zaprzecza jednak, by kieleckie plany jego firmy były ukłonem w stronę świętokrzyskiego posła PiS, ministra Przemysława Gosiewskiego. - Przy dobrym skomunikowaniu Krakowa i Kielc te lotniska mogą się uzupełniać - stwierdza Kamiński.
Obice przed budową
Kielce przygotowują się do rozpoczęcia inwestycji w Obicach. Wczoraj podpisano kolejne trzy umowy wykupu gruntów pod lotnisko - miasto jest już posiadaczem 62 hektarów, a wstępne uzgodnienia dotyczą kolejnych 11. W sumie do wykupienia jest ponad 500 hektarów.
Trwają też rozmowy z firmami, które zgłosiły się do przetargu na wykonanie dokumentacji przedprojektowej. Zwycięzca opracuje studium wykonalności, plan lotniska oraz raport oddziaływania inwestycji na środowisko, analizę kosztów i korzyści. Prowadzone są też rozmowy z pięcioma firmami, które przygotowywały dokumentację dla dużych portów lotniczych, m.in. Ernst & Young i hiszpańską Ineco.
WERSJA KRAKOWSKA

Balice zbudują lotnisko Gosiewskiego?
Anna Roży, Wojciech Pelowski, Kraków, 28-02-2007Balicom brakuje terminalu z prawdziwego zdarzenia, ale chcą budować od podstaw port w podkieleckich Obicach.
O pomyśle zbudowania lotniska w Kielcach "Gazeta" pisała pod koniec ubiegłego roku. Ideę wznoszenia w szczerym polu portu lotniczego pod Kielcami, mimo krytycznych opinii ekspertów, forsuje świętokrzyski poseł - minister z PiS. Na planowaną inwestycję mającą kosztować około pół miliarda złotych krakowianie mogli dotąd patrzeć z przymrużeniem oka, ale dziś powinni oczy otworzyć.
Pomożecie?! Pomożemy?
Ustaliliśmy, że w sprawie zainwestowania w Kielcach doszło już do kilku spotkań z udziałem m.in. ministra Gosiewskiego, prezesa Balic Kamila Kamińskiego oraz prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego.
Kamil Kamiński: - Rozważamy zaangażowanie się w powstanie i zarządzanie przyszłym lotniskiem. W przyszłości Kielce mogłyby być dla Balic tym, czym nieco wcześniej będzie Modlin dla Okęcia.
Podwarszawski Modlin ma być lotniskiem dla tanich linii, które wymagają mniejszego standardu obsługi. Dlaczego "tanim" lotniskiem dla Krakowa nie mogą być katowickie Pyrzowice? - Tam nie mamy udziałów. Z punku widzenia biznesowego spółki MPL lepiej więc wcześniej stworzyć podmiot, na który będziemy mieć wpływ - słyszymy w Balicach.
Wojciech Lubawski przekonuje, że "krakowski i małopolski rynek jest niezwykle perspektywiczny". - Istnieje obawa, że za 5 lat Balice mogą nie podołać obsłudze Krakowa - twierdzi.
Na budowę pod Kielcami zarząd Balic miałby przeznaczyć część wypracowanych przez spółkę zysków. - Możemy kapitałowo pomóc w jego powstaniu i potem nim zarządzać, mając do tego wszelkie uprawnienia. Albo, po zmianach w prawie, nad którymi pracuje Ministerstwo Transportu, stać się firmą jedynie zarządzającą lotniskiem - tłumaczy Kamil Kamiński. Nie podaje jednak kwot i terminów ewentualnego "kapitałowego zaangażowania" w Kielce.
Czy tego nam trzeba?
Fachowcy na pomyśle lotniska w Kielcach nie zostawiają suchej nitki. Adrian Furgalski z biura ekspertów gospodarczych TOR, monitorujący rynek transportu w Polsce, nazywał przedsięwzięcie kuriozalnym: - Trzeba pamiętać, że na roczne utrzymanie tak dużego lotniska potrzeba ok. 100 mln zł - mówił.
Prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych Zbigniewa Sałek zaznaczał w "Gazecie", że aby lotnisko mogło zarobić na utrzymanie, rocznie musi obsługiwać minimum 500 tys. pasażerów. Plany Kielc zakładają 140 tys. w 2015 r.
Obok PP "Porty Lotnicze" jednym z większych udziałowców MPL jest województwo małopolskie. Jeden procent ma też gmina Kraków. Marszałek Marek Nawara nie chciał wczoraj komentować planów spółki, w której ma udziały, ale pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki Grażyna Leja nie miała wątpliwości: - Przecież to lotnisko w Krakowie jest niedoinwestowane! Ludzie mdleją w ciasnym terminalu, za mała jest płyta postojowa dla samolotów. Niech więc zarząd Balic pomyśli o swoim porcie. Jeśli Kielce chcą budować, niech robią to same.
Władze portu tłumaczą w prawdzie, że rozwój Balic blokuje w dużej części sytuacja prawna terenów (większość wciąż należy do wojska), ale to obecny rząd obiecał szybko rozwiązać ten problem. Warto też zaznaczyć, że związany z PiS prezes Kamiński został na stanowisko w MPL wprowadzony jako bliski współpracownik ministra Zbigniewa Ziobro. Zaprzecza jednak, jakoby kieleckie plany jego firmy były ukłonem w stronę ministra Gosiewskiego. - Przy dobrym skomunikowaniu Krakowa i Kielc te lotniska mogą się uzupełniać - stwierdza.
W planach strategicznych inwestycji w Polsce rząd postanowił jednak budowę trasy szybkiego ruchu Warszawa - Radom - południe Polski zakończyć na... Jędrzejowie w świętokrzyskiem.
Nie przenoście nam Balic do Włoszczowy - komentarz Wojciecha Pelowskiego
Zastaw się, a postaw się. I wybuduj lotnisko ministrowi Gosiewskiemu! Tak wyglądają koncepcje rozważane przez MPL Balice.
Życzę powodzenia Kielcom i ich sprawnemu ministrowi, ale wolałbym, żeby to nie Małopolanie ponosili ryzyko związane z krytykowaną przez fachowców inwestycją. Bo Małopolsce potrzeba dziś przede wszystkim rozmachu w ciasnych Balicach i wie o tym każdy, kto choć raz w ciągu dnia odwiedził terminal. Właśnie na to powinny być wydawane pieniądze wypracowane przez dobrze zarządzaną spółkę.
A jeśli minister Gosiewski chce zbliżyć nasze miasta, proponuję drogę lądową i dociągnięcie drogi szybkiego ruchu ze świętokrzyskiego do Krakowa.
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2007, o 01:17 przez Autor, łącznie zmieniany 2 razy.
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
ojojoj... naraziła mi się krakowska gazeta bardzo
bardzo subiektywny artykuł. Aż żal dupę ściska, że jeszcze nie ma naszego Stowarzyszenia bo byśmy dobitnie zareagowali, a tak pozostają tylko pojedyncze maile... Warto by im przytoczyć też wypowiedzi innych ekspertów. W końcu z tego co wiem to ich zdania były podzielone
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Cóż - wyłazi na wierzch paniczny strach Krakowa (przynajmniej pewnych kręgów) przed konkurencją. Trudno się dziwić, ten artykuł nie jest pierwszą i zapewne nie ostatnią "kłodą pod nogi". Pomijając to - sprawa udziału Balic w budowie Obic jest sprawą na pewno skomplikowaną. Przede wszystkim przychodzi na myśl przypadek Targów Kielce, które niefrasobliwej decyzji o sprzedaży udziałów (uprzywilejowanych!!!) konkurencji o mały włos nie przypłaciły upadkiem (w najlepszym przypadku marginalizacją). Nie mniej jednak - każdy inwestor, zwłaszcza z planem rozwoju - jest na pewno na wagę złota. Myślę, że podstawową sprawą w tym przypadku, o ile współpraca dojdzie do skutku, jest odpowiednie skonstruowanie umowy, tak, żeby nie oddać pełni władzy nad lotniskiem Balicom.
A propos tonu artukułu.autor pisze:A mnie wkurza znowu ton artykulu i wszechwiedza redaktora krakowskiego... Chyba napisze mu rano maila z wyjasnieniami, niech sie pierdoła dokształci. Sam pomysl?! Trudno sie ustosunkowac.
Naprawdę sądzisz, że redaktor się chce dokształcać? Przecież oni całkowicie świadomie piszą takie rzeczy. Taka jest polityka Gazety Wyborczej. To co piszą w dodatku kieleckim (gdzie przecież nie chcą tracić czytelników) nie ma znaczenia dla faktycznej linii całej Gazety... Nie widzę szans, żeby zaczęli pisać obiektywnie.
No ale tak czy inaczej trzeba do nich pisać - przynajmniej niech wiedzą, że jest sprzeciw wobec manipulowania opinią publiczną... Tyle, że nie ma co się łudzić, że w ogóle odpowiedzą.
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
Myślę, że na początku przy rozwijaniu portu pomoc Balic nawet by się przydała. Jednak pod ich opieką nie rozwiniemy skrzydeł. Już oni zadbają abyśmy z nimi nie konkurowali, dostaniemy jakieś ochłapy.
Można im sprzedać udziały, ale niedecydujące. A zarządzanie ewentualnie na czas określony. Żyby nie było drugiego "Poznania".
Choć myślę, że sami też sobie damy radę.
Można im sprzedać udziały, ale niedecydujące. A zarządzanie ewentualnie na czas określony. Żyby nie było drugiego "Poznania".
Choć myślę, że sami też sobie damy radę.