i w takim miejscu zeby za 15 lat mozna bylo wykupic swobonie grunty pod rozbudowe lotniska...tom pisze:Nie mówię o ilości pasażerów tylko o przepustowości.
Po kilku latach(albo i wcześniej) liczba pasażerów moze siegnąć miliona pasażerów, a jesli tak będzie to wkrótce potrzebna będzie rozbudowa terminalu. Zbudować taki z przepustowością 1mln, zeby potem nie było problemów z odprawą pasażerów.
Lotnisko Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa
cochi
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa
Przeanalizujmy kwestie dojazdu i komunikacji:
a) RYKOSZYN
z Kielc DW 761 lub DW 786 do Piekoszowa nastepnie droga powiatowa/gminna
najlepszym rozwiazniem byloby wybudowanie drogi wpadajacej np. w Szajanowicza - Iwanowa lub Piekoszowska, do tego (kontekscie dobrego polaczenia z Targami Kielce) budowa dwupasmowej ul. Malikow oraz zupelnie nowej ul. Nowomalikow (przedluzenie Malikowa, uwzgledniona w planach rozbudowy Łodzkiej)
b) OBICE
z Kielc DK 73 do Morawicy, nastepnie DW 766 w kier. Pinczowa
najlepszym rozwiazniem bylaby dobudowa 2 pasma Sciegiennego, nastepnie od granic miasta do Morawicy, oraz budowa obwodnicy Morawicy i fragmentu DW 766.
Poza tym od Sciegiennego do Targow jest jeszcze kawal drogi i stanie w korkach nieuniknione...
Wniosek:
Koszty polaczenia Portu Lotniczego Kielce z miastem beda bardzo wysokie. Gdyby do tego dochodzilaby jeszcze od razu budowa SKM lub tramwaju (a przydalaby sie) inwestycja ta obciazylaby budzet miasta doscyc powaznie.
Zaczynam sie zastanwiac czy UM wzial pod uwage fajt ze nie sztuka jest wybudowac Port Lotniczy w szczerym polu, ale sztukla jest takze go skomunikowac, a w kontekscie wyjscia braku toalet na nowym stadionie i zakosoem 1mln pasazerow zaczynam sie bardzo obawiac czy aby zabardzo nie dalismy sie poniesc naszej fantazji....
Rozpatrywane lokalizacje, a lokazlizacja, ktora odpadla:
A moze lepiej jeszcze raz przeniesc lokalizacje portu lotniczego troche dalej o 3-4 km w Miedzianej Gorze (niekoniecznie musi on byc przy obwodnicy), dojazd samochodowy bylby idealny, a jesli chodzi o magistrale kolejowa to dobudowac te 4 km torow od Kostomlotow lub Targow Kielce... Taniej by bylo i halasu by nie bylo i ekolodzy by nie strajkowali...
a) RYKOSZYN
z Kielc DW 761 lub DW 786 do Piekoszowa nastepnie droga powiatowa/gminna
najlepszym rozwiazniem byloby wybudowanie drogi wpadajacej np. w Szajanowicza - Iwanowa lub Piekoszowska, do tego (kontekscie dobrego polaczenia z Targami Kielce) budowa dwupasmowej ul. Malikow oraz zupelnie nowej ul. Nowomalikow (przedluzenie Malikowa, uwzgledniona w planach rozbudowy Łodzkiej)
b) OBICE
z Kielc DK 73 do Morawicy, nastepnie DW 766 w kier. Pinczowa
najlepszym rozwiazniem bylaby dobudowa 2 pasma Sciegiennego, nastepnie od granic miasta do Morawicy, oraz budowa obwodnicy Morawicy i fragmentu DW 766.
Poza tym od Sciegiennego do Targow jest jeszcze kawal drogi i stanie w korkach nieuniknione...
Wniosek:
Koszty polaczenia Portu Lotniczego Kielce z miastem beda bardzo wysokie. Gdyby do tego dochodzilaby jeszcze od razu budowa SKM lub tramwaju (a przydalaby sie) inwestycja ta obciazylaby budzet miasta doscyc powaznie.
Zaczynam sie zastanwiac czy UM wzial pod uwage fajt ze nie sztuka jest wybudowac Port Lotniczy w szczerym polu, ale sztukla jest takze go skomunikowac, a w kontekscie wyjscia braku toalet na nowym stadionie i zakosoem 1mln pasazerow zaczynam sie bardzo obawiac czy aby zabardzo nie dalismy sie poniesc naszej fantazji....
Rozpatrywane lokalizacje, a lokazlizacja, ktora odpadla:
A moze lepiej jeszcze raz przeniesc lokalizacje portu lotniczego troche dalej o 3-4 km w Miedzianej Gorze (niekoniecznie musi on byc przy obwodnicy), dojazd samochodowy bylby idealny, a jesli chodzi o magistrale kolejowa to dobudowac te 4 km torow od Kostomlotow lub Targow Kielce... Taniej by bylo i halasu by nie bylo i ekolodzy by nie strajkowali...
cochi
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
Myślę, że nie trzeba budować węzła w Szczukowicach tylko pokierować ruch z lotniska do węzła w Jaworzni. Co do 1mln paseżerów rocznie to poniosła nas fantazja. 150 tyś. to też odległa przyszłość. Do Łodzi lata Ryanair a obsłużyła całe 18 tyś.
Choć patrząc na Katowice można mieć nadzieję na szybki wzrost pasażerów.
Choć patrząc na Katowice można mieć nadzieję na szybki wzrost pasażerów.
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa
Tytlko, ze z Jaworzni w obowdnice i potem Lodzka, bo inaczej sobie tego nie wyobrazam... Wpakowac pasazerow w waziutkie Łopuszanska, Za Walcownia itd. to by bylo samobojstwo...
Ale gdyby poszerzono te ulice moznaby puscic nastepnie ruch Jagirllonska i... co dalej? w Slichowice, Malikow czy w Czarnow i przez Herby ?
cochi
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Oczywiście cały czas mówimy o takim porcie lotniczym jak ten na zdjęciu? 
http://img69.imageshack.us/my.php?image=rykoszyn3ry.jpg
http://img69.imageshack.us/my.php?image=rykoszyn3ry.jpg
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa
Oczywiscie tylko troszke wiekszymAR pisze:Oczywiście cały czas mówimy o takim porcie lotniczym jak ten na zdjęciu?
http://img69.imageshack.us/my.php?image=rykoszyn3ry.jpg
cochi
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Dobre rozwiązanie. Przedłuzyć DK 761 do Rykoszyna i wpuścić dalej w gminną.Sz.J. pisze:Myślę, że nie trzeba budować węzła w Szczukowicach tylko pokierować ruch z lotniska do węzła w Jaworzni. Co do 1mln paseżerów rocznie to poniosła nas fantazja. 150 tyś. to też odległa przyszłość. Do Łodzi lata Ryanair a obsłużyła całe 18 tyś.
Choć patrząc na Katowice można mieć nadzieję na szybki wzrost pasażerów.
O milionie nie ma co marzyć, ale postawić terminal dla miliona jest działaniem jak najbardziej racjonalnym.
Ekspresowy rozwój lotnictwa powinien zapewnić w początkowym okresie frekwencję w wys. 100-300 tys./rok.
Komisja Rewizyjna czuwa!
-
halny
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1807
- Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
- Lokalizacja: Kielce
Przypominam że w okolicy hurtownii Vive jest od lat gotowy ponad obwodnicą S-7 wiadukt do którego poprzez pola można dobudować / bez wyburzeń / potrzebną drogę z plotniska.Sz.J. pisze:Do Kielc to nie Łopuszańską tylko wyremontowaną Piekoszowską lub przełużeniem Szajnowicza, choć druga opcja odległa.
http://www.slowo.com.pl/kielce/?dod=11&id=4921
Słowo, 10.02.2006
Pojedynek o niebo
Morawica i Piekoszów stanęły na placu boju. Gminy walczą o lotnisko. Każda ma swoją taktykę. Piekoszów wrze. Wójt zabiega o rozgłos w mediach i poparcie mieszkańców, ci zaś już snują wizje lepszego życia. Morawica zachowuje się niczym przyczajony tygrys, który w całkowitej ciszy poluje na upatrzoną zwierzynę.
- Aż się boję tej ciszy ze strony Morawicy. Może oni już są pewni wygranej? - zastanawia się Tadeusz Dąbrowa, wójt Piekoszowa i nie kryje, że całym sercem pragnie, aby lotnisko wybudowano w jego gminie.
Marian Buras, wójt Morawicy, pytany o lotnisko, tylko tajemniczo się uśmiecha.
- My nie bijemy piany. W sprawie budowy lotniska za kilkaset milionów złotych nikt nie będzie się kierował sentymentem, czy marzeniami mieszkańców. Zadecydują względy merytoryczne - tłumaczy swój punkt widzenia.
I szybko niczym wytrawny polityk dodaje: "Jeśli wygra Piekoszów, to pierwszy im pogratuluję. Bo lotnisko jest potrzebne całemu regionowi".
Opuszczą domy
Piekoszów pragnie lotniska niczym dżdżownica deszczu. Widać i słychać to w gminie na każdym kroku. Największym orędownikiem budowy portu lotniczego jest sam wójt Tadeusz Dąbrowa. Niektórzy mówią, że jest spragniony sukcesu. W gminie od lat dochodziło do niesnasek politycznych. Teraz wraz z lotniskiem pojawiła się szansa na scementowanie samorządu. Za wójtem stanęli sołysi kilku okolicznych wsi(w tym Rykoszyna, gdzie ma powstać port lotniczy. Sołtysi nie kryją, że liczą na rozwój i inwestorów, którzy pojawią się wraz z portem lotniczym.
Swoim zapałem wójt Dąbrowa porwał mieszkańców gminy. Ankietę dotyczącą lotniska wypełniło 615 osób, z czego aż 90 procent poparło lokalizację w okolicy wsi Rykoszyn.
- Mieszkam w pobliżu, ale lotnisko nie będzie mi przeszkadzało. W Rykoszynie nic się nie dzieje. Nie ma pracy. Lotnisko, to dla nas ogromna szansa - uważa Danuta Kotwica, mieszkanka Rykoszyna.
W sukurs wójtowi przyszli młodzi ludzie ze stowarzyszenia Piekoszowska Grupa Rozwoju "Qultura", którzy włączyli się w organizację sobotniego pikniku lotniczego. Mimo sypiącego śniegu bawiło się kilkaset osób. W ten sposób manifestowali swoje poparcie dla lotniska. Frajdę miały dzieci z okolicznych wsi, które startowały w konkursie na "lot modelem z byle czego". Uczniowie przez kilka tygodni kleili samoloty. Wygrała szkoła w Rykoszynie.
- Nasza gmina idealnie spełnia warunki na lokalizację lotniska. Mamy wymarzony teren. 70 procent gruntów, które mają być przeznaczone pod budowę lotniska należy do Skarbu Państwa. Z wykupem pozostałych nie będzie problemu. Poza tym jest blisko do Kielc - przekonuje Tadeusz Dąbrowa.
O dziwo, wójta poparli właściciele pięciu gospodarstw, które leżą na terenie przeznaczonym na lotnisko. Ich domy znikną z powierzchni ziemi.
- Trzeba będzie się przenieść. Gmina obiecała wybudować nam nowe domy w innym miejscu. Dla lotniska warto się poświęcić - uważa Małgorzata Adamiec, która wraz z rodziną nie boi się zamieszkać w nowym miejscu. Dla niej ważne jest, aby we wsi powstały chodniki, bo dzieci nie mają którędy chodzić do szkoły. Poza tym liczy na nowe miejsca pracy.
Na skraju gminy
Mieszkańcy Morawicy spokojnie podchodzą do budowy lotniska. Jednak wójt Buras nie byłby sobą, gdyby oddał taką inwestycję bez boju. Jak mówi, walczy na konkrety. Już trzy tygodnie temu, gminny informatyk przygotował multimedialną prezentację, w której pokazano nie tylko dorobek gminy, ale także korzyści wynikające z lokalizacji lotniska nieopodal wsi Obice.
- Stawiamy na rozwój osadnictwa. Coraz więcej osób przenosi się z Kielc do nas. Tu budują domy. Nie pozwoliłbym sobie na lokalizację lotniska w środku gminy. Startujące samoloty nie mogą być uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego wybraliśmy teren na skraju gminy - tłumaczy wójt Buras.
Miejsce, w pobliży wsi Obice jest wymarzone na lotnisko. Oddalone około 20 kilometrów od Kielc, obok biegną tory kolejowe, wystarczyłoby podciągnąć bocznicę na teren lotniska, wówczas dojazd szynobusem byłby błyskawiczny. Teren jest płaski, co w naszym województwie jest rzadkością. Wokół nie ma zabudowań, ani linii energetycznych. Największy problem, to sprawy własnościowe. Grunt należy do, co najmniej 100 osób z gminy Morawica oraz do mieszkańców gminy Chmielnik.
- Ludzie, jak to ludzie. Część się cieszy, część obawia. Na razie, dopóki nie zapadła decyzja, to takie bujanie w obłokach - mówi Marian Gajek, sołtys Obic.
Entuzjastycznie o lotnisku wypowiada się za to Stanisław Zawadzki, radny z Obic.
- Żyjemy w XXI wieku. Coraz częściej podróżujemy samolotami. Lotnisko, to szansa dla naszych dzieci, żeby lepiej żyły - przekonuje radny.
Zarówno wójt Marian Buras, jak i Tadeusz Dąbrowa, przyznają, że budowa lotniska, to szansa dla ich gmin. Szansa na rozwój, budowę nowych dróg, przyciągnięcie inwestorów, stworzenie nowych miejsc pracy.
Co pokażą gminy?
Z rywalizacji gmin już cieszy się Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. To kieleckie władze zadecydują, gdzie będzie lotnisko.
-Obie lokalizacje są dobre. Teraz gminy muszą nas przekonać, która potrafi się lepiej zorganizować i przygotować do takiej inwestycji. Pokazać, jak szybko przeprowadzi wykup gruntu, jaką cenę wynegocjuje. Czy przekona mieszkańców do lotniska - wylicza prezydent Lubawski. Jak mówi ma czas do namysłu. Do wakacji chciałby, aby gminy pokazały, co zdziałały w sprawie lotniska. Wówczas zapadnie decyzja, kto wygrywa rywalizacje o niebo.
- W tym roku chcę wydać te 3 miliony złotych, głównie na wykup gruntów-zdradza prezydent.
Nie kryje, za Rykoszynem przemawia odległość do Kielc (9 kilometrów w prostej linii od centrum Targowego Kielce)) oraz państwowa własność większości gruntów. Za Obicami znów bliskość Buska i Solca Zdroju. Lotnisko przyciągnęłoby kuracjuszy.
Kto wygra bój o lotnisko? Kto wygra jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest, że jest się, o co bić. W tym roku Kielce wydadzą na port lotniczy 3 miliony złotych. Głównie na wykup ziemi. Za tymi pieniędzmi pójdą kolejne miliony. To niepowtarzalna okazja dla województwa, aby wyrwać coś z unijnych pieniędzy dla Ściany Wschodniej oraz z funduszy strukturalnych.
Autor artykułu: Martyna Głębocka
Plusy lokalizacji lotniska w Gminie Morawica:
- bliska odległość do miasta Kielce - 15 km;
- dogodne połączenia z drogami krajowymi (Kielce - Tarnów - Rzeszów; Warszawa - Kielce - Kraków - Zakopane; Chmielnik - Jędrzejów - Katowice)
- bliskość linii kolejowej
- zurbanizowane tereny przemysłowe w Bilczy i Dębskiej Woli
- w aktualnym planie zarezerwowane są nowe tereny rozwoju przemysłu i terenów mieszkaniowych.
- stabilny samorząd i społeczeństwo obywatelskie
Plusy dla Piekoszowa
- bliska odległość od Kielc- (12 kilometrów od centrum Kielc, 9 km od Centrum Targowego Kielce)
- dobre połączenie z drogą 7 oraz bliskość linii kolejowej
- łatwość w wykupie gruntów
- przychylność mieszkańców
Słowo, 10.02.2006
Pojedynek o niebo
Morawica i Piekoszów stanęły na placu boju. Gminy walczą o lotnisko. Każda ma swoją taktykę. Piekoszów wrze. Wójt zabiega o rozgłos w mediach i poparcie mieszkańców, ci zaś już snują wizje lepszego życia. Morawica zachowuje się niczym przyczajony tygrys, który w całkowitej ciszy poluje na upatrzoną zwierzynę.
- Aż się boję tej ciszy ze strony Morawicy. Może oni już są pewni wygranej? - zastanawia się Tadeusz Dąbrowa, wójt Piekoszowa i nie kryje, że całym sercem pragnie, aby lotnisko wybudowano w jego gminie.
Marian Buras, wójt Morawicy, pytany o lotnisko, tylko tajemniczo się uśmiecha.
- My nie bijemy piany. W sprawie budowy lotniska za kilkaset milionów złotych nikt nie będzie się kierował sentymentem, czy marzeniami mieszkańców. Zadecydują względy merytoryczne - tłumaczy swój punkt widzenia.
I szybko niczym wytrawny polityk dodaje: "Jeśli wygra Piekoszów, to pierwszy im pogratuluję. Bo lotnisko jest potrzebne całemu regionowi".
Opuszczą domy
Piekoszów pragnie lotniska niczym dżdżownica deszczu. Widać i słychać to w gminie na każdym kroku. Największym orędownikiem budowy portu lotniczego jest sam wójt Tadeusz Dąbrowa. Niektórzy mówią, że jest spragniony sukcesu. W gminie od lat dochodziło do niesnasek politycznych. Teraz wraz z lotniskiem pojawiła się szansa na scementowanie samorządu. Za wójtem stanęli sołysi kilku okolicznych wsi(w tym Rykoszyna, gdzie ma powstać port lotniczy. Sołtysi nie kryją, że liczą na rozwój i inwestorów, którzy pojawią się wraz z portem lotniczym.
Swoim zapałem wójt Dąbrowa porwał mieszkańców gminy. Ankietę dotyczącą lotniska wypełniło 615 osób, z czego aż 90 procent poparło lokalizację w okolicy wsi Rykoszyn.
- Mieszkam w pobliżu, ale lotnisko nie będzie mi przeszkadzało. W Rykoszynie nic się nie dzieje. Nie ma pracy. Lotnisko, to dla nas ogromna szansa - uważa Danuta Kotwica, mieszkanka Rykoszyna.
W sukurs wójtowi przyszli młodzi ludzie ze stowarzyszenia Piekoszowska Grupa Rozwoju "Qultura", którzy włączyli się w organizację sobotniego pikniku lotniczego. Mimo sypiącego śniegu bawiło się kilkaset osób. W ten sposób manifestowali swoje poparcie dla lotniska. Frajdę miały dzieci z okolicznych wsi, które startowały w konkursie na "lot modelem z byle czego". Uczniowie przez kilka tygodni kleili samoloty. Wygrała szkoła w Rykoszynie.
- Nasza gmina idealnie spełnia warunki na lokalizację lotniska. Mamy wymarzony teren. 70 procent gruntów, które mają być przeznaczone pod budowę lotniska należy do Skarbu Państwa. Z wykupem pozostałych nie będzie problemu. Poza tym jest blisko do Kielc - przekonuje Tadeusz Dąbrowa.
O dziwo, wójta poparli właściciele pięciu gospodarstw, które leżą na terenie przeznaczonym na lotnisko. Ich domy znikną z powierzchni ziemi.
- Trzeba będzie się przenieść. Gmina obiecała wybudować nam nowe domy w innym miejscu. Dla lotniska warto się poświęcić - uważa Małgorzata Adamiec, która wraz z rodziną nie boi się zamieszkać w nowym miejscu. Dla niej ważne jest, aby we wsi powstały chodniki, bo dzieci nie mają którędy chodzić do szkoły. Poza tym liczy na nowe miejsca pracy.
Na skraju gminy
Mieszkańcy Morawicy spokojnie podchodzą do budowy lotniska. Jednak wójt Buras nie byłby sobą, gdyby oddał taką inwestycję bez boju. Jak mówi, walczy na konkrety. Już trzy tygodnie temu, gminny informatyk przygotował multimedialną prezentację, w której pokazano nie tylko dorobek gminy, ale także korzyści wynikające z lokalizacji lotniska nieopodal wsi Obice.
- Stawiamy na rozwój osadnictwa. Coraz więcej osób przenosi się z Kielc do nas. Tu budują domy. Nie pozwoliłbym sobie na lokalizację lotniska w środku gminy. Startujące samoloty nie mogą być uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego wybraliśmy teren na skraju gminy - tłumaczy wójt Buras.
Miejsce, w pobliży wsi Obice jest wymarzone na lotnisko. Oddalone około 20 kilometrów od Kielc, obok biegną tory kolejowe, wystarczyłoby podciągnąć bocznicę na teren lotniska, wówczas dojazd szynobusem byłby błyskawiczny. Teren jest płaski, co w naszym województwie jest rzadkością. Wokół nie ma zabudowań, ani linii energetycznych. Największy problem, to sprawy własnościowe. Grunt należy do, co najmniej 100 osób z gminy Morawica oraz do mieszkańców gminy Chmielnik.
- Ludzie, jak to ludzie. Część się cieszy, część obawia. Na razie, dopóki nie zapadła decyzja, to takie bujanie w obłokach - mówi Marian Gajek, sołtys Obic.
Entuzjastycznie o lotnisku wypowiada się za to Stanisław Zawadzki, radny z Obic.
- Żyjemy w XXI wieku. Coraz częściej podróżujemy samolotami. Lotnisko, to szansa dla naszych dzieci, żeby lepiej żyły - przekonuje radny.
Zarówno wójt Marian Buras, jak i Tadeusz Dąbrowa, przyznają, że budowa lotniska, to szansa dla ich gmin. Szansa na rozwój, budowę nowych dróg, przyciągnięcie inwestorów, stworzenie nowych miejsc pracy.
Co pokażą gminy?
Z rywalizacji gmin już cieszy się Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. To kieleckie władze zadecydują, gdzie będzie lotnisko.
-Obie lokalizacje są dobre. Teraz gminy muszą nas przekonać, która potrafi się lepiej zorganizować i przygotować do takiej inwestycji. Pokazać, jak szybko przeprowadzi wykup gruntu, jaką cenę wynegocjuje. Czy przekona mieszkańców do lotniska - wylicza prezydent Lubawski. Jak mówi ma czas do namysłu. Do wakacji chciałby, aby gminy pokazały, co zdziałały w sprawie lotniska. Wówczas zapadnie decyzja, kto wygrywa rywalizacje o niebo.
- W tym roku chcę wydać te 3 miliony złotych, głównie na wykup gruntów-zdradza prezydent.
Nie kryje, za Rykoszynem przemawia odległość do Kielc (9 kilometrów w prostej linii od centrum Targowego Kielce)) oraz państwowa własność większości gruntów. Za Obicami znów bliskość Buska i Solca Zdroju. Lotnisko przyciągnęłoby kuracjuszy.
Kto wygra bój o lotnisko? Kto wygra jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest, że jest się, o co bić. W tym roku Kielce wydadzą na port lotniczy 3 miliony złotych. Głównie na wykup ziemi. Za tymi pieniędzmi pójdą kolejne miliony. To niepowtarzalna okazja dla województwa, aby wyrwać coś z unijnych pieniędzy dla Ściany Wschodniej oraz z funduszy strukturalnych.
Autor artykułu: Martyna Głębocka
Plusy lokalizacji lotniska w Gminie Morawica:
- bliska odległość do miasta Kielce - 15 km;
- dogodne połączenia z drogami krajowymi (Kielce - Tarnów - Rzeszów; Warszawa - Kielce - Kraków - Zakopane; Chmielnik - Jędrzejów - Katowice)
- bliskość linii kolejowej
- zurbanizowane tereny przemysłowe w Bilczy i Dębskiej Woli
- w aktualnym planie zarezerwowane są nowe tereny rozwoju przemysłu i terenów mieszkaniowych.
- stabilny samorząd i społeczeństwo obywatelskie
Plusy dla Piekoszowa
- bliska odległość od Kielc- (12 kilometrów od centrum Kielc, 9 km od Centrum Targowego Kielce)
- dobre połączenie z drogą 7 oraz bliskość linii kolejowej
- łatwość w wykupie gruntów
- przychylność mieszkańców