Ulica Sienkiewicza - modernizacje, zmiany, plany
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Spokojnie - ostatnio otworzył się nowy kebab 24h. ;D
A tak na poważnie to szkoda, że nie zdecydowali się na drugi lokal w Galerii Echo. Tak czy inaczej to Sienkiewicza robi się ulicą handlową = bank + GSM + drobne zakupy + szybkie tanie jedzenie. Taka trochę galeria handlowa średniej klasy. Dobrze, że chociaż jest teatr i kino w pobliżu, no i te nieliczne ogródki letnie.
A tak na poważnie to szkoda, że nie zdecydowali się na drugi lokal w Galerii Echo. Tak czy inaczej to Sienkiewicza robi się ulicą handlową = bank + GSM + drobne zakupy + szybkie tanie jedzenie. Taka trochę galeria handlowa średniej klasy. Dobrze, że chociaż jest teatr i kino w pobliżu, no i te nieliczne ogródki letnie.
SZedłem wczoraj sienkiewicza i prawdę mówiąc to tylko ulica bankowa. W dawnej wileńskiej teraz zrobili jakis idea bank z paskudnymi banerami. Od paderewskiego do dworca fajny deptak a tam bank na banku no porażka. Na rogu paderewskiego skok zaraz potem millenium, santander, raifaissen i ta idea w obrębie 3 kamienic bank na banku, a kamieincznicy mają pretensje ze im galerie wyciagają klientów o czym mowa skoro tam prawie żadnego normalnego sklepu nie ma, czekać tylko jak po pizza hut będzie kolejny bank. Bo chyba rzadko kto wynajmuje sklep w centrum jak nie jest właścicielem kamienicy ale tego to juz nei wiem.
- GooDek_238
- Posty: 329
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
- Lokalizacja: Kielce
Przypomnę problem (poruszany przed rokiem) z coraz to gorzej wyglądającą „przystrojoną” nawierzchnią ulicy Sienkiewicza.
Obecnie zalegają już na niej (oleje silnikowe, farby, ptasie odchody, wymiociny, gumy do żucia, rozlane soki, resztki kebabów i lodów).
Wszystko to jest głęboko wżarte a resztki tego rozdeptywane są na dalsze odcinki.
Nieudolne próby czyszczenia czyni ONYX MPO wysyłając (pomarańczową) mini zamiatarkę, która skropi ulicę, szczotka zbierze papierki a syf dalej pozostaje.
Jedynie w nocy problem nie rzuca się w oczy.
Może zasygnalizowany problem na forum podłapie któraś z lokalnych gazet.
Obecnie zalegają już na niej (oleje silnikowe, farby, ptasie odchody, wymiociny, gumy do żucia, rozlane soki, resztki kebabów i lodów).
Wszystko to jest głęboko wżarte a resztki tego rozdeptywane są na dalsze odcinki.
Nieudolne próby czyszczenia czyni ONYX MPO wysyłając (pomarańczową) mini zamiatarkę, która skropi ulicę, szczotka zbierze papierki a syf dalej pozostaje.
Jedynie w nocy problem nie rzuca się w oczy.
Może zasygnalizowany problem na forum podłapie któraś z lokalnych gazet.
Hałasuje jak odrzutowiec, ale czyści nawet starą gumę
Aleksandra Hac
2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 20:09
W poniedziałek rozpocznie się wielkie mycie kostki na ulicy Piotrkowskiej. Wczoraj urzędnicy testowali specjalistyczną maszynę sprowadzoną do Łodzi z Niemiec
Pomarańczowy pojazd kosztował 900 tys. zł. Wyprodukowała go firma ICT z Saksonii, a wczoraj jej przedstawiciel pokazał na ul. Piotrkowskiej możliwości sprzętu jaki kryje się pod i za kabiną kierowcy. Najpierw uruchomił główną przednią dyszę. Po chwili okazało się, że kostka na głównej łódzkiej ulicy wcale nie jest taka szara.
Dysza poddała się dopiero na starych gumach i tłustych czarnych plamach. Wtedy do akcji wkroczyła mniejsza, ręczna dysza, która rozprawiła się z zanieczyszczeniami. - Maszyna może pracować pod ciśnieniem nawet 200 bar i z wodą o wysokiej temperaturze. Jeśli to nie wystarczy, można dodać detergent. W samochodzie są dwa pojemniki na wodę, 1000-litrowy z czystą i 1200-litrowy na brudną. Główna dysza podczas mycia zbiera brudną wodę z zanieczyszczeniami - mówi Gerald Weiss z ICT.
Pojazd kupił na przetargu Łódzki Zakład Usług Komunalnych. Przez najbliższe dni czterech jego pracowników będzie się uczyło obsługiwać maszynę do mycia ulic. Jak dobrze im poszło przekonamy się już w najbliższy poniedziałek, bo wtedy maszyna wyjedzie na ul. Piotrkowską.
- Przedstawiciel firmy mówi, że ulica jest bardzo zaniedbana. Jeśli będzie trzeba umyjemy ja dwa, a nawet trzy razy. Wyczyścimy też ulice ją przecinające. Myślę, że zajmie to dwa tygodnie. Potem maszyna wyjedzie dalej, w centrum miasta - zapowiada Dariusz Joński, wiceprezydent odpowiedzialny za czystość w Łodzi.
Zbiornik wody pozwala na ok. godzinę pracy. W tym czasie maszyna może umyć do trzech kilometrów nawierzchni o szerokości 1,7 m, bo takie wymiary ma główna dysza. Jej sprawność jest jednak uzależniona od stopnia zabrudzenia: im brudniej, tym wolniej będzie jechała.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
- GooDek_238
- Posty: 329
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, o 18:55
- Lokalizacja: Kielce
