Może mam złe informacje, ale z tego co wiem ich ilość w świetle prawa nie ma nic do rzeczy...Autor pisze:Dodam od siebie, ze ci "kielczanie" to podobno cale dwie osoby...
Church Land Development - Galeria Korona ul. Warszawska
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Drogi 193, czy możesz wymienić tutaj kilka konstruktywnych argumentów dlaczego jesteś przeciw tej inwestycji? Swoją drogą szkoda, że nie bywasz na spotkaniach anglojęzycznych bo parę osób chce Cię poznać193 pisze:juz trzyAutor pisze:Dodam od siebie, ze ci "kielczanie" to podobno cale dwie osoby...
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
Nie kumam ludzi... Galeria w Kielcach powstanie bo jest takich miejsc w naszym mieście zdecydowanie za mało. Wystarczy wpaśc do galerii w Katowicach aby zobaczyć jak tamto miejsce straszy pustkami, a jednak jakoś się utrzymuje. W Kielcach Galeria Echo jest zwyczajnie przepełniona i w weekendy nie da się tam miejsca znaleźć, trzeba nam czegoś więcej.
Lokalny patriota
hmm. Czy mowilem cos zlego o budowie opery?maark pisze:Ponieważ on dla zasady jest przeciwko każdej nowej inwestycjiDrogi 193, czy możesz wymienić tutaj kilka konstruktywnych argumentów dlaczego jesteś przeciw tej inwestycji?
Jestem konsekwentnie przeciw inwestycjom ktore sa szkodliwe dla "miejskosci". Galleria handlowa jest srodowiskiem sztucznym stworzonym tylko w celu zarabiania pieniedzy bez jakichkolwiek innych motywow. Stwarza sie przy tym nemiastke miejskosci (ulice, place, fontanny) ale pozostaje to tylko proteza.
Z pozoru wszystko jest pieknie - mamy miejskie atrakcje a na dodatek nie marzniemy i nie mokniemy - super!...
ale w rzeczywistosci jest to ZAPRZECZENIE idei miasta ktora zaklada powszechnosc i ogolnodostepnosc. Do mallu nie przyjdziesz sie powloczyc - musisz cos kupic.
Do mallu nie wiedziesz rowerem. Nie wejdziesz z psem. Nie wpuszcony zostanie menel - im masz grubszy portfel tym lepiej.
Do tego dochodzi aspekt ekologiczny - mall to wytwor amerykanskiej kultury samochodu, gdzie nie chodzisz juz piechota i rowerem do pobliskiego sklepu tylko wszedzie musisz najpierw dojechac samochodem. Zreszta nie opisze tu wszystkiego.
Nie ukrywam tez, iz malle brutalnie raza moje poczucie estetyki - ociekajace blichtem kolorowe wnetrza oglupiajacy szum muzyki "zakupowej" zmiksowany z hukiem klimatyzatorow. Tlumy ludzi wpieprzajace (mimo piatku) tluste hamburgery. Fuj
No... ale moje odczucia estetyczne nie sa oczywiscie argumentem dlatego raczej podkreslam to co napisalem na poczatku
i co do spotkania :] hmm.. ja tez chetnie sie zapoznam, szczegolnie z kielczanami plci pieknej. Jak bedzie jakies spotkanie to chetnie wpadne. Jutro jade do WW na kilka dni ale potem wracam. Wole oczywiscie gadac po polsku bo po angielsku jezyk nie dosc gietki by powiedzial wszystko co pomysli glowa. pozdrawiem
>>meehoweck
bylem na offie i bylo w pyte
http://www.1-9-3.blogspot.com/
193 a kto ma finansować, z czego i dlaczego te inwestycje tworzone w innym celu niż zarabianie pieniędzy jeśli nie będzie najpierw zysków z tych inwestycji które zyski przynoszą?
Centrum handlowe to nie jest jedyne miejsce w mieście do którego nie wjedziesz rowerem ani nie wejdziesz z psem.
Co do nie wpuszczania meneli to przy całym wysiłku nie widzę negatywnych aspektów.
Fragment odnośnie wpieprzania tłustych hamburgerów w piątek - to już nie moja sprawa kto co kiedy wpieprza, nie mam zapędów do wychowywana ludzkości ;>
Centrum handlowe to nie jest jedyne miejsce w mieście do którego nie wjedziesz rowerem ani nie wejdziesz z psem.
Co do nie wpuszczania meneli to przy całym wysiłku nie widzę negatywnych aspektów.
Fragment odnośnie wpieprzania tłustych hamburgerów w piątek - to już nie moja sprawa kto co kiedy wpieprza, nie mam zapędów do wychowywana ludzkości ;>
193, ale przeciez nikt nie zmusza wszystkim chodzić do takich galerii sklepowych! Jeśli ktoś będzie chciał to sobie tam pójdzie, więc nie rozumiem dlaczego masz komuś tego bronić. Nie chcesz to nie chodź i tyle. Według mnie takie miejsca to własnie uzupełnienie miasta a wszystkie cechy które opisałeś są dla mnie pozytywem: nie ma menelstwa, psów - więc nie wejde w żadne gówno; a to że ktoś sobie zjada hamburgera w piątek nie powinno cię obchodzić bo nie wszyscy muszą wyznawać taką samą religię.
Ja raz na jakiś czas lubie wyskoczyć do galerii, posłuchać sobie własnie tej wszechobecnej muzyczki posiedziec w swietle sztucznych lamp i zjeść kebaba by po chwili wyjśc na zewnątrz gdzie deszcz, wiatr i plucha. O wiele częściej za to bywam na spacerach w centrum czy w parku i wcalenie przeszkadza mi to że gdzieś w miescie będzie nowa galeria.
Ja raz na jakiś czas lubie wyskoczyć do galerii, posłuchać sobie własnie tej wszechobecnej muzyczki posiedziec w swietle sztucznych lamp i zjeść kebaba by po chwili wyjśc na zewnątrz gdzie deszcz, wiatr i plucha. O wiele częściej za to bywam na spacerach w centrum czy w parku i wcalenie przeszkadza mi to że gdzieś w miescie będzie nowa galeria.
Lokalny patriota
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
193 szanuję twoje poczucie estetyki i twoją uniwersalistyczną koncepcję miasta, ale myślę, że tego nie da się obronić w przypadku galerii handlowych.
Kilka z nich na pewno powstanie w Kielcach i to ma nie tylko aspekt negatywny.
Co do przekonań (tego przysłowiowego hamburgera w piątek) szanuję twój pogląd. Niektórzy wypowiadają się w tym duchu, że to sprawa religii, oczywiście, że tak, ale większość w naszym kraju to katolicy, powiemy to ich sumienie. Ale to nie tylko sprawa religii, ale i kultury i dobrych obyczajów. Wiemy jak daleko zajedziemy, jeśli nie będziemy szanowali kultury i obyczajów naszych ojców. Na przykład Wigilia, ja sobie nie wyobrażam wtedy jeść mięso. To też sprawa zdrowia, jak będziemy tylko wcimać tłuste mięcho, to możemy pożegnać sie z kondychą
A co do religii, to może się gostek zapomniał, albo jest w podróży, a jak wiemy wtedy nie obowiązuje 
Kilka z nich na pewno powstanie w Kielcach i to ma nie tylko aspekt negatywny.
Co do przekonań (tego przysłowiowego hamburgera w piątek) szanuję twój pogląd. Niektórzy wypowiadają się w tym duchu, że to sprawa religii, oczywiście, że tak, ale większość w naszym kraju to katolicy, powiemy to ich sumienie. Ale to nie tylko sprawa religii, ale i kultury i dobrych obyczajów. Wiemy jak daleko zajedziemy, jeśli nie będziemy szanowali kultury i obyczajów naszych ojców. Na przykład Wigilia, ja sobie nie wyobrażam wtedy jeść mięso. To też sprawa zdrowia, jak będziemy tylko wcimać tłuste mięcho, to możemy pożegnać sie z kondychą
Kielce Kielce Kielce to jest to...
Ja nie zamierzam sie katować i odmawiać sobie mięsa w piątki. Jem wszystko na co mam ochotę i kiedy mam ochotę i nie zastanawiam sie nad tym czy to piątek czy niedziela. To że w naszym kraju większośc to Katolicy do niczego mnie nie zozbowiazuje jak i nie powinno nikogo do czegokolwiek zobowiazywać. Myślę że poszanowanie czyjejś religii nie polega na tym, żeby przyjmować jej rytuały, lecz aby w nich nie przeszkadzać. Nie sądze abym zjedzeniem hamburgera w piątek przeszkadzał tym, którzy tego jeść nie chcą.
Lokalny patriota
mnie tam galerie nie przeszkadzają, mam za to pytanie (retoryczne zresztą) do sklepikarzy z sienkiewki: dlaczego w czasie Święta Kielc pozamykane na głucho były wszystkie sklepy wzdłuż deptaku? Będąc w tym roku na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku zauważyłem że otwarte był prawie 100% sklepików, sklepów, kanajpek itd.
Nie rozumiem więc jednego dlaczego tam się opłaca a tu nie?
Pewnie wygodniej będzie powiedzieć że to wina galerii handlowych.
Kolejna rzecz to należałoby wzorem innych miast wygonić ze ścisłego centrum banki i instytucje oraz sklepy (w większości zamknięte od popołudnia w sobotę), sprowadzając w to miejsce kawiarnie, restauracje, kabarety itp.
TA ULICA MUSI ŻYĆ inaczej jakiekolwiek remonty nie mają sensu.
Nie rozumiem więc jednego dlaczego tam się opłaca a tu nie?
Pewnie wygodniej będzie powiedzieć że to wina galerii handlowych.
Kolejna rzecz to należałoby wzorem innych miast wygonić ze ścisłego centrum banki i instytucje oraz sklepy (w większości zamknięte od popołudnia w sobotę), sprowadzając w to miejsce kawiarnie, restauracje, kabarety itp.
TA ULICA MUSI ŻYĆ inaczej jakiekolwiek remonty nie mają sensu.
Mój kraj Polska, moja Ojczyzna Świętokrzyskie, mój Dom Kielce
Ahmed, a to sklepy były zamknięte wtedy? Moze było juz po godzinach ich otwarcia. J abyłem rok temu na Jarmarku Dominikańskim i mi się wcale nie podobało... Byłem tez na uroczystym otwarciu tych targów rok temu i byłem w szoku, ze zaraz po zakonczeniu koncertu wszystkie knajpy nad Motławą w Gadnsku były zamykane.
Lokalny patriota
W moim przekonaniu tak duży i "wypasiony" dom towarowy powstały tuż przy granicy ścisłego centrum pociągnie za sobą inne inwestycje w pobliżu i sprawi, że de facto to ścisłe centrum się zacznie rozszerzać.
Dziwię się więc trochę wypowiedziom A. Hajdorowicza, który stwierdza, że że jedynym argumentem "za" jest wola mieszkańców Kielc.
Działki w tamtym rejonie będą coraz bardziej atrakcyjne i mieszkańcy Polnej, którzy chcieliby utrzymać wioskę w centrum powinni się tak naprawdę cieszyć - staną się wkrótce znacznie bogatsi.
Dziwię się więc trochę wypowiedziom A. Hajdorowicza, który stwierdza, że że jedynym argumentem "za" jest wola mieszkańców Kielc.
Działki w tamtym rejonie będą coraz bardziej atrakcyjne i mieszkańcy Polnej, którzy chcieliby utrzymać wioskę w centrum powinni się tak naprawdę cieszyć - staną się wkrótce znacznie bogatsi.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)