Ulica Sienkiewicza - modernizacje, zmiany, plany

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 2 lipca 2008, o 10:01

Bo kiedyś to był plac.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 2 lipca 2008, o 16:01

może żebys tał sie placem zamknać ruch i wybrukować? :D:D

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 13 lipca 2008, o 23:53

Kamienica na deptaku zawali się w majestacie prawa?

Agnieszka Drabikowska
2008-07-13, ostatnia aktualizacja 2008-07-13 19:12


Na przechodniów spadają gzymsy, a sąd odmówił ustanowienia zarządcy, który mógłby zarządzić remont i egzekwować pieniądze od współwłaścicieli. Problem tkwi w przepisach dotyczących współwłaścicieli żydowskich.

Chodzi o kamienicę na rogu ul. Sienkiewicza i Wesołej, w której znajdują się sklep papierniczy Pelikan i restauracja grecka. To współwłasność kilkudziesięciu osób, 30 proc. udziałów mają rodziny żydowskie, które mieszkały tam przed wojną. Nieformalnym zarządcą jest Krzysztof Rubinkiewicz, który pobiera czynsze od lokatorów, opłaty za wodę, zleca remonty. Jego rodzina ma największe udziały w budynku. Ale część współwłaścicieli go nie akceptuje. - Są takie osoby, które zajmują dużo większe lokale, niż wynosi ich udział, i nic za to nie płacą. W tym roku cztery rodziny odmówiły płacenia czegokolwiek i finansowania jakichkolwiek kosztów kamienicy. A budynek się sypie - mówi Rubinkiewicz.

Razem z rodziną Balińskich, drugim największym udziałowcem, zrobili najpilniejsze remonty - naprawili stropy, wymienili wszystkie okna, trwa jeszcze remont klatek schodowych.

Ale sypie się elewacja, a odnowienie to koszt rzędu 350 tys. zł. - Najgorsze są gzymsy. Jak kogoś zabije upadający gzyms, to kto weźmie za to odpowiedzialność? Sąd, który blokuje nam każdą sprawę? - pyta Rubinkiewicz.

Kilka miesięcy temu złożył w sądzie wniosek o zniesienie współwłasności i ustanowienie odrębnych własności lokali. Uregulowanie stanu prawnego kamienicy dałoby szansę otrzymania dotacji unijnej na remont elewacji w ramach rewitalizacji zabytkowych centrów. Ale sąd sprawę zwrócił. Tak samo jak kolejną, o ustanowienie zarządcy nieruchomości. To pozwoliłoby z kolei np. na wyegzekwowanie pieniędzy na remont od innych współwłaścicieli.

Powód był ten sam. W obu sprawach pierwszym krokiem musi być ustanowienie kuratora dla 13 właścicieli żydowskich, którzy mieszkali tam przed wojną, a nie wiadomo, gdzie przebywają. Kurator reprezentowałby ich interesy. "Na podstawie przepisu można ustanowić kuratora dla osoby, której miejsce pobytu nie jest znane, lecz ta osoba żyje. A w tej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, gdy ostatnie wiadomości o tych osobach pochodzą sprzed II wojny światowej lub z okresu tuż po wojnie. Biorąc pod uwagę wydarzenia wojenne i te, jakie miały miejsce tuż po wojnie w Kielcach, stwierdzić należy, że szanse na to, że te osoby żyją, są praktycznie żadne" - napisała w uzasadnieniu o zwrocie wniosku dotyczącego ustanowienia zarządcy kamienicy asesor sądu rejonowego Katarzyna Latała.

- Nie mamy żadnych informacji, że te osoby nie żyją, twierdzenia sądu są bezpodstawne. W naszym systemie prawnym, jeśli nie ma aktu zgonu, nie toczyło się postępowanie o uznanie za zmarłego, trzeba domniemywać, że taka osoba żyje. I taka jest praktyka w sądach. W kilku innych identycznych sprawach z Kielc sądy ustanawiały kuratorów, a tu nie wiem, czym sąd się kieruje - mówi Agnieszka Massalska, pełnomocniczka Rubinkiewicza.

I podaje przykłady: nieruchomość przy ul. Targowej, gdzie sąd ustanowił kuratora dla żydowskiej właścicielki, która ma 50 proc udziałów, podobnie w kamienicach przy Rynku 5 i Staszica 12a.

- We wszystkich tych sprawach sądowi wystarczyły zaświadczenia z Centralnego Biura Adresowego, że te osoby nie figurują w systemie PESEL. A ostatnie wzmianki o nich pochodziły również sprzed wojny. W tej dodatkowo wystąpiłam jeszcze do USC w Kielcach, czy nie mają informacji o zgonach tych osób. Tylko dzięki uprzejmości kierownika USC stażysta przez miesiąc przeglądał archiwalne dokumenty i odnalazł akty zgonu trzech osób. Ale co do pozostałych dziesięciu nie ma żadnych wzmianek - mówi Massalska.

Sytuacja jest patowa. - Nie mogę wnieść do sądu spraw o uznanie tych osób za zmarłych, bo tam trzeba wykazać prawdopodobny moment śmierci. Podobnie jak w sprawach o stwierdzenie zgonu, gdzie trzeba wykazać, że śmierć jest niewątpliwa. A ja nie jestem w stanie tego udowodnić w żaden sposób. Sytuacja jest bez wyjścia. Ta kamienica może się po prostu zawalić w majestacie prawa - podkreśla mecenas Massalska.

Postanowienie sądu zaskarżyła do sądu okręgowego, który wyda ostateczną decyzję.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

----------------------------

Opinie Czytelników o ul. Sienkiewicza

Ziemowit Nowak
2008-07-13, ostatnia aktualizacja 2008-07-13 19:21


Niestety jest bez duszy. Najładniejszy w kraju obok zakopiańskich Krupówek - okazuje się, że kielecki deptak, odremontowana ulica Sienkiewicza, wzbudza skrajne emocje.

W sobotę naszym Czytelnikom zadaliśmy pytanie: Czy kielecki deptak jest salonem naszego miasta? Data nie była przypadkowa - wczoraj w stolicy uroczyście po generalnym remoncie otwarto Krakowskie Przedmieście. A już w sobotę warszawiacy ogłosili, że będzie to najładniejsza promenada w kraju - odnowione Krakowskie Przedmieście.

Dziś prezentujemy pierwsze opinie.

Niestety jest bez duszy

Ulica wygląda najładniej od kilkudziesięciu lat, które pamiętam. Ale, niestety, jest bez duszy. Dlaczego? Przy głównej ulicy miasta zamiast kafejek, restauracji czy ekskluzywnych butików są przeważnie banki, apteki, spółdzielnie pożyczkowe. Gdzie turysta spacerujący rankiem po ulicy Sienkiewicza może przysiąść i wypić kawę czy zjeść śniadanie, podziwiając przez okno odnowioną ulicę? Nie każdy rano zje kebab z budki czy ma ochotę na piwo lub colę przy pubowych stolikach.

Krystyna [nazwisko do wiadomości redakcji]

Interesy zamiast relaksu

Deptak nam wypiękniał. Jestem kielczaninem od urodzenia, rocznik 1958. Pamiętam smród i zaduch wydobywający się z rur przepełnionych autobusów MPK podjeżdżających pod górkę w okolicach teatru. Jak dzisiaj to wspominam, to wydaje mi się, że to był duch tej ulicy. Dzisiaj tego ducha śmierdziucha już nie ma i dobrze, ale, niestety, innego lepszego nie mamy. Dzisiaj Sienkiewka to prawie martwa ulica. Trzy czy cztery imprezy w roku to mało, żeby ją ożywić. Prawie codziennie ok. 20 przejeżdżam ul. Dużą i Małą i widzę, że Sienkiewka umarła na dobre. Atmosferę tworzą puby, karczmy, ogródki piwne i muzyka, czyli miejsca dla towarzyskich spotkań. A co mamy na deptaku? Banki, apteki, kantory i odzieżowe sklepy - to nie miejsca dla relaksu. Przechodzący się po deptaku ludzie to nie turyści. To osoby, które przychodzą tu w interesach. Nowy dobry duch na zakupy ciuchów nie przyjdzie, po kredyt też nie. On woli żyć wśród rozbawionego towarzystwa. I na koniec do Szanownego Pana Redaktora Ziemowita Nowaka. Czy do wszystkiego musimy mieszać politykę? Politycznie nie jest ważne, kto zrobił ten remont. Ważne, że zrobili to kielczanie.

Krzysztof




Od autora:

Szanowny Panie Krzysztofie, ale ja dokładnie to napisałem, "na odnowionym deptaku mogą spotkać się wszyscy". Polityka nie ma znaczenia w przypadku remontu ulicy czy kładzenia kanalizacji. I tak być powinno.

Ziemowit Nowak

Czy fajny mamy deptak?

A co Państwo sądzą? Czy Sienkiewicza stała się zaczarowanym, najważniejszym miejscem w mieście? Czy nowe oblicze nadało jej ducha, czy wręcz przeciwnie - odebrało? Czy jest salonem naszego miasta? Co na nowym deptaku denerwuje, a co się sprawdziło przez tych kilka lat? Co warto poprawić? Czekamy na opinie, e-mail: redakcja@kielce.agora.pl, tel. 041 24 98 206.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Komisja Rewizyjna czuwa!

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 14 lipca 2008, o 15:36

zgadzam sie z Krystyną :D:D:D

na naszym deptaku niie ma tak naprawdę gdzie spędzić czasu..

czemu nia ma otwartych kawiarń? już nie mówię o stolikach na zewnątrz..

czemu nie ma markowych skelpów? tylko wszytsko jest w galeriach handlowych które mają udawać ulice..

czemu wszytsko jest pozamykane, drzwi nie wieadomo co.. w galeriach jest tylko roleta... tak samo w southend-on-sea..a deptak mają brzydszy od naszego...

cóż.. jak zwykle banki, tandetne skelpy i inne rupiecie... echh.... ulica wyremontowana..ale kamieniczki, sklepy, witryny wygladają jak z dawnych lat..

szkoda...

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 14 lipca 2008, o 18:42

pk5 pisze:czemu wszytsko jest pozamykane, drzwi nie wieadomo co.. w galeriach jest tylko roleta... tak samo w southend-on-sea..a deptak mają brzydszy od naszego...
o wlasnie, tego brakuje - w Anglii wiele sklepów przy popularnych ulicach jest otwartych na całą szerokość witryny, albo przynajmniej te pare metrów + oczywiście wejscie z poziomu ulicy a nie metr schodów. A u nas najczęściej drzwi 80cm, wysokie schody, wszyscy zabunkrowani niemalże...

seba_ck
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1231
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: seba_ck » 15 lipca 2008, o 14:56

Pięć milionów złotych za kamienicę

Pięć milionów złotych - to cena wywoławcza za kamienicę przy ulicy Sienkiewicza 25 w Kielcach. Urzędnicy z kieleckiego ratusza rozpoczęli przygotowania do ogłoszenia przetargu na sprzedaż budynku. Nieruchomość należy w całości do miasta.
Razem z nią sprzedana zostanie działka o powierzchni ponad 1500 metrów kwadratowych.
Dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami i geodezji kieleckiego ratusza - Filip Pietrzyk, ma nadzieję, że nowy właściciel szybko wyremontuje budynek, co znacznie poprawi estetykę tego odcinka deptaka.
O sprzedaży budynku mówiło się od kilku lat, ale dopiero teraz udało się znaleźć lokale zastępcze dla osób, które w nim mieszkały i organizacji, które miały tam swoje siedziby.
Zdaniem Filipa Pietrzyka nie powinno być problemów ze sprzedażą nieruchomości, bo budynek znajduje się w atrakcyjnym miejscu tuż obok Placu Artystów. A działka, na której stoi kamienica jest na tyle duża, że od strony ulicy Kapitulnej można wybudować jeszcze jeden budynek.

Aktualizacja: 2008-07-15 13:18:46
:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Piec-m ... af365.html
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 16 lipca 2008, o 16:59

w Angli sklepy są otwarte, i to mnei sie strasznie podoba..na zwykłej uliczce w zwykłęj dzielnicy prowadzącej do metra są kawiarnie/restauracje otwarte.. a nawet są zastosowane taki dzrwi że np. w okresie małej ilosci klientów jest to zamknięte, a np. wieczorem otwarte na całą szerokosć..albo stolik stanowi jakby drzwi...

no ale na sienkieiwcza muszą być schody, drzwi malutkie..nie wiadomo czego się boją, nie mają pojęcia o biznesiee, albo po rpostu nei chcą niczego sprzedać, dlatego sie zamykają :/

Awatar użytkownika
Charon
Posty: 205
Rejestracja: 6 listopada 2005, o 02:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Charon » 16 lipca 2008, o 21:39

pk5 pisze:... no ale na sienkieiwcza muszą być schody, drzwi malutkie..nie wiadomo czego się boją, nie mają pojęcia o biznesiee ...
Nie ma co narzekać i biadolić. Czemu nie ma?, czemu nie zrobią? ... weź i sam zrób. Może znajdziesz naśladowców.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 16 lipca 2008, o 22:20

wiesz sam też tak pomyslałęm :) że ja tu sobei ponarzekjam i to na nic :)

i też zę gdyby któregoś z właścicieli namówić to może by ktoś naśladował :)

seba_ck
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1231
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: seba_ck » 17 lipca 2008, o 10:56

AKTUALNOŚCI
17 lipca 2008 - 11:00

Kielce > Gigantyczny pomnik Sienkiewicza stanie na deptaku

Pomnik Henryka Sienkiewicza, który stanie na placu Moniuszki w Kielcach będzie widoczny z drugiego końca deptaka, sprzed dworca kolejowego. Jak tylko radni zaakceptują budowę na najbliższej sesji miasto ogłosi światowy konkurs na wykonanie postaci.

- Pomnik ma wielkość figury Adama Mickiewicza w Krakowie. To ma być okazała postać odlana z brązu, ustawiona na kamiennym postumencie. Wokół pisarza chcemy umieścić bohaterów z jego książek na przykład: Stasia i Nel, Zagłobę, Wołodyjowskiego. Ciekawym nawiązaniem do współczesności byłoby nadanie im twarzy osób obecnie popularnych, ale to już zależy od fantazji artystów - informuje zastępca prezydenta Kielc, Czesław Gruszewski.

Dodaje, że do rozstrzygnięcia konkurs na projekt pomnika dojdzie za około pół roku. - Chcemy dać długi czas, aby artyści zdążyli przygotować dobre, ciekawe projekty, a krótki termin może zniechęcić sławy, bo nie lubią się spieszyć. Pomnik powinien być gotowy w przyszłym roku.

Przed postawieniem pisarza - skrzyżowanie ulic Sienkiewicza, Zagórskiej i Kościuszki zostanie przebudowane, tak, że powstanie skwer, z którego będzie wychodził deptak. - To ma być ładne miejsce, widoczne z daleka, rozpoznawalne, gdzie ludzie będą się umawiać na spotkania - przyznaje zastępca prezydenta.

ATA
:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /930706247
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 18 lipca 2008, o 16:39

Kielecki deptak. Rozmowa z architektem

- Krakowskie Przedmieście w stolicy nie za bardzo żyje, a w Kielcach deptak tętni życiem. Ulica Sienkiewicza często podawana jest jako przykład miejsca, które udało się zmienić - mówi autor projektu przebudowy kieleckiego deptaka.

Rozmowa z Markiem Chmurą*

Ziemowit Nowak: Brak zieleni, miejsca dla rowerów, ale przede wszystkim klimatu zarzucają nasi rozmówcy kieleckiemu deptakowi. Zgadza się Pan z tymi uwagami?

Marek Chmura: Deptak ma ograniczone miejsce na umieszczanie tam dodatkowych elementów. Można tu stawiać okresowe ogródki, czyli np. donice czy palmy przed hotelem. Ale wielkim plusem deptaka jest skrzyżowanie go z Silnicą. To zupełnie niezwykła rzecz, ulica śródmiejska przelewa się w bulwary nadrzeczne. Mamy tu przecież i zieleń, i wodę.

Co z rowerami? Jedni chcą ścieżkę, inni pozostawienia zakazu.

- Ta przestrzeń jest zbyt cenna, żeby ją wyłączać dla jednego typu użytkowników. To kwestia kultury użytkowania, podobnie jak wjazd samochodów dostawczych czy mieszkańców. Pieszy nie może czuć się intruzem na deptaku.


I kolejne sprzeczne opinie - za dużo latarni albo za mało. Ile powinno być?

- Latarni jest w sam raz. Ale przy specjalnych okazjach proponuję dodatkowe oświetlenie. Na pewno lepiej powinny być iluminowane obiekty architektoniczne, ale to rola właścicieli kamienic. Bardzo cieszymy się z iluminacji obszaru Silnicy, skarpy zaczęły żyć.

Deptakowi po remoncie brakuje ducha?

- Nie jestem zaskoczony tym odczuciem. To nie przypadek, chcieliśmy być powściągliwi w swoich rozwiązaniach, żeby dopełnieniem ulicy było toczące się na niej życie, żeby posadzki nie przyćmiewały architektury. Ja wolę słowo "neutralny" niż "bez ducha".

Minęło sześć lat od rozpoczęcia remontu, prawie dwa od oddania ostatniego odcinka. Podoba się Panu kielecki deptak?

- Do nas trafiają pozytywne opinie, negatywne rzadziej. Widziałem na stronach internetowych w kilku miejscach zdjęcia ul. Sienkiewicza jako przykład miejsca, które udało się przebudować. W ubiegłym roku wygraliśmy konkurs na remont ulicy w Częstochowie, to też o czymś świadczy. Korzystamy z doświadczeń, jakie zdobyliśmy w Kielcach. Porównując z Warszawą, widzę wyższość waszego deptaka, bo Krakowskie Przedmieście w stolicy nie za bardzo żyje, a u was deptak tętni życiem. Sprawdziły się przewidywania, że w ślad za deptakiem pójdzie zainteresowanie inwestorów okolicami. Przestrzeń śródmieścia generalnie się zmienia, widać ten rozwój. Jeśli można czegoś oczekiwać, to czas na plac przy dworcu PKP, żeby ul. Sienkiewicza już tam się zaczynała.

* Marek Chmura jest współwłaścicielem Pracowni Architektury "Forma" z Częstochowy, która zaprojektowała przebudowę kieleckiego deptaka.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... ektem.html

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 18 lipca 2008, o 17:54

Tiaa, czy słyszał ktokolwiek z Was opinię, że tych latarni jest za mało? 8)
Red. Ziemowit Nowak zna takich ludzi :lol:
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
193
Posty: 154
Rejestracja: 2 stycznia 2008, o 11:39
Lokalizacja: Kielce Biesak, Warszawa
Kontakt:

Post autor: 193 » 18 lipca 2008, o 19:12

Ja osobiscie nie znam tez ludzi pragnacych zakazu wjazdu dla rowerow.
Nie znam tez takich, ktorzy by chcieli wydzielonej sciezki rowerowej...

Wiec albo poruszam sie w hermetycznym srodowisku albo po prostu oczywiste jest, ze sienkiewka powinna byc miejscem kulturalnej wspolobecnosci pieszych i rowerzystow jak to jest we wszystkich, bez wyjatku, cywilizowanych deptakach Europy.

pk5
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1436
Rejestracja: 18 lutego 2008, o 17:30

Post autor: pk5 » 19 lipca 2008, o 16:12

a w jaki sposób ul. sienkeiwicza mogłaby sie zcazynac na pl. Niepodległosci? a co z węzłem Żelazna? już niczego nie rozumiem..

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 19 lipca 2008, o 16:14

pk5 pisze:a w jaki sposób ul. sienkeiwicza mogłaby sie zcazynac na pl. Niepodległosci?
Są różne sposoby. Najprostszy to puszczenie Żelaznej dołem, a na poziomie 0 stworzenie przedłużenia placu z jednej i ulicy z drugiej strony. Na razie to śpiewka przyszłości, architekt zaprezentował tylko pewną wizję.
Komisja Rewizyjna czuwa!

ODPOWIEDZ