T0MIKE pisze: Dodatkowo, to co bardzo lubię to samozamykacze do drzwi, nie zdarzyło mi się, żeby się same nie zmknęły. Niby prosta rzecz, a cieszy.
Ja mam zabawne wspomnienie z samozamykaczem.
Mieszkalem jakiś czas temu przez kilka tygodni w warszawskim Campanile. Ich drzwi również posiadają owe zamykacze.
Pewnej nocy stasznie mnie suszylo, więc postanowilem ugasić pragnienie. Na korytarzu, ok. 5 metrów od moich drzwi stal dystrybutor wody. Ponieważ byl to środek nocy, więc wyszedlem boso na korytarz w bokserkach i t-shircie. Nalalem wodę do kubeczka, wracam a tu niespodzianka .... drzwi zamknięte

No i ja w tym stroju po schodach pożarowych (windą się nie da bez karty pokojowej) 5 pięter w dól. Panie w recepcji mialy niezly ubaw

"Lekarz może pogrzebać swoje błędy, architekt może jedynie doradzić klientowi by zasadził winorośl". Frank Lloyd Wright