Post
autor: RZ » 14 grudnia 2008, o 09:52
Dobry przykład i dobra uwaga. Przy Warszawskiej mamy regres. Przed wojną zaczęła się tworzyć wysoka miejska pierzeja, jak przy Paderewskiego, czy Czerwonego Krzyża - jej pozostałości mają być wyburzone. Teraz aż by się prosiła wzdłuż Warszawskiej pierzeja 6-kondygnacyjna, dająca pewien "wielkomiejski" oddech (z narożnikiem z IX Wieków, którego nie mogę odżałować). Tymczasem powstała pierzeja podrzędnej ulicy: 2 piętra+poddasze - takie niepełne 4 kondygnacje. Brak wyobraźni, brak miejscowego planu i zmarnowana szansa. No bo jeśli wyższe zwarte pierzeje, to gdzie, jak nie na tym odcinku? Jedyna pociecha, to, że mogło być gorzej - jeszcze niedawno prezydent widział tam stację benzynową ("bo i tak inwestorzy nie są zainteresowani Kielcami, więc nie ma co wybrzydzać" - tak mniej więcej powiedział ...).
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)