Plany zagospodarowania przestrzennego miasta
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
gdzieś były na forum takie mapki. niestety nie udało mi się ich odszukać.Kierczu pisze:Mógłby ktoś pokazać, o który teren im chodzi? Tak mazaczkiem na mapieSirek1 pisze: Okolice między wzgórzem Dalnia, Grabiną, ulicą Piekoszowską, Bernardyńską, Siedmiu Źródeł i planowanym przedłużeniem ul. Grunwaldzkiej
zapewne chodzi tu o przedłużenie Grunwaldzkiej w rejonie w którym znajduje się lidl i jakby po śladzie ul Starowiejskiej ma przebiegać równolegle do ul Piekoszowskiej i dochodzić do granic miasta a dokładnie do obwodnicy
CK|PL|EU
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
"ul Piekoszowska ma dochodzić do granic miasta a dokładnie do obwodnicy"
nie bierz tych słów za prorocze:)
ps. była pewna książka wydana jeszcze w PRLu i pamiętam że w środku można było znaleźć plany osiedla Slichowice I II i III zabudowa sięgała za Malików do torów i dość blisko gór Grabina Dalnia i Karczówka a co najważniejsze w tym projekcie było ujęte przedłużenie właśnie ul. Grunwaldzkiej. jeśli opis nie jest zbyt enigmatyczny to może ktoś odgadnie co to była za książka?
nie bierz tych słów za prorocze:)
ps. była pewna książka wydana jeszcze w PRLu i pamiętam że w środku można było znaleźć plany osiedla Slichowice I II i III zabudowa sięgała za Malików do torów i dość blisko gór Grabina Dalnia i Karczówka a co najważniejsze w tym projekcie było ujęte przedłużenie właśnie ul. Grunwaldzkiej. jeśli opis nie jest zbyt enigmatyczny to może ktoś odgadnie co to była za książka?
CK|PL|EU
- Kierczu
- Posty: 78
- Rejestracja: 21 października 2010, o 15:07
- Lokalizacja: Kielce, os. Ślichowice
- Kontakt:
Czemu to bez sensu? Ominiecie zabudowy na Piekoszowskiej (nawet przy wlaczeniu sie do DW786 przed kopalnia) dla mnie jak najbardziej na plus- ulatwilo by to wyjazd z osiedla, ktory... troche trwa. Do tego skrzyżowanie ze światłami z przedłużeniem ulucy Malików i będzie ładna sieć, umożliwiająca dojechanie do Krakowskiej oraz dzięki drogom w rejonie TK, do obwodnicy.andrzejp pisze:Tylko to trochę bez sensu, bo droga wojewódzka nr 786 (przedłużenie Piekoszowskiej) nie łączy się z obwodnicą - nie ma i nie będzie tam węzła. Poza tym na drodze tej ewentualnej drogi jest kopalnia w Górkach Szczukowskich. Granica miasta jest właśnie tuż przed kopalnią.
Budowa tego przedłużenia wyjasniła by mi zwężenie Grunwaldzkiej przy shellu, co w godzinach powrotów z pracy powoduje korki aż do Jagielońskiej i dalej na Jagielońskiej na lewoskręcie aż do Karczówkowskiej...
Gdyby tak było to Zachodnie dzielnice Kielc miałyby spokój
Gdyby...
- andrzeej
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1786
- Rejestracja: 12 maja 2009, o 12:34
- Lokalizacja: KOM
Moim zdaniem problemem dla osiedli Ślichowice jest skrzyżowanie Szajnowicza-Iwanowa/Malików, tam przydałyby się światła. A co do przedłużenia Grunwaldzkiej - oczywiście ma to sens, ale nie do obwodnicy, bo będzie problem z ominięciem kopalni. "Nowa" Grunwaldzka musiałaby się łączyć z Piekoszowską gdzieś w okolicy skrzyżowania z ul. Stawki, czyli tuż przed kopalnią. Dalej rozbudowa DW786 jest już możliwa, bo zabudowana są odsunięte od ulicy. A co do rozbudowy DW786, to z tego co wiem, już trwają wywłaszczenia pod poszerzenie jej aż do Włoszczowy.
Osobiście bardzo żałuję, że podczas projektowania poszerzenia obwodnicy o drugą jezdnię nie zaprojektowano połączenia z DW786.
Osobiście bardzo żałuję, że podczas projektowania poszerzenia obwodnicy o drugą jezdnię nie zaprojektowano połączenia z DW786.
- Kierczu
- Posty: 78
- Rejestracja: 21 października 2010, o 15:07
- Lokalizacja: Kielce, os. Ślichowice
- Kontakt:
@andrzejp
Wg. mnie o wiele większym problemem jest skrzyżowanie Grunwaldzkiej z Piekoszowską, zarówno na światłach, które wg. mnie powinny mieć dłuższą fazę na kierunku Grunwaldza-Grunwaldzka (chyba nie ma przepisów normujących czas zapalonego zielonego światła w zależności od rangi drogi?), do tego autobusy które z uwagi na przystanek przy lidlu muszą oczekiwać na lewoskręt/czekać na listość - gdy jadą na Ślichowice. Do tego dochodzą światła na Massalskiego- ludzie na tym skrzyżowaniu nigdy nie nauczą się, że skoro nie ma miejsca aby ze skrzyżowania zjechać, to nie powinno się na nie wjeżdżać...
Jeśli chodzi o skrzyżowanie Szajnowicza-Iwanowa/Malików, to rano chcąc jechać na obwodnicę, wystarczy poczekać maksymalnie 5 minutek(jadąc z Massalskiego w stronę centrum to nawet 20 minut na wyjazd z osiedla!). Niecierpliwi mogą jeszcze pojechać z Szajnowicza w Massalskiego do końca, a później wzdłuż torów, tam włączamy się prawie z miejsca- droga przejezdna nawet jak jeszcze był śnieg i do tego na letnich oponach <-
Tak czy inaczej, przedłużenie Grunwaldzkiej byłoby świetnym rozwiązaniem. Baardzo dużo zyskali by na tym pasażerowie autobósów.
Ale nie wierze, że ktoś się za to weźmie
EDIT:
Znalazło się:)
http://www.projektkomunikacyjny.kielce. ... azane.html
Dziwnie to zrobione - nie przewiduje przedłużenia ul. Malików do Krakowskiej, a wydawało mi się to większym pewniakiem. Ogólnie fajna mapka
Może jest gdzieś jakaś aktualizacja? Tymczasem uciekam na pasterkę
Wesołego świetowania!
Wg. mnie o wiele większym problemem jest skrzyżowanie Grunwaldzkiej z Piekoszowską, zarówno na światłach, które wg. mnie powinny mieć dłuższą fazę na kierunku Grunwaldza-Grunwaldzka (chyba nie ma przepisów normujących czas zapalonego zielonego światła w zależności od rangi drogi?), do tego autobusy które z uwagi na przystanek przy lidlu muszą oczekiwać na lewoskręt/czekać na listość - gdy jadą na Ślichowice. Do tego dochodzą światła na Massalskiego- ludzie na tym skrzyżowaniu nigdy nie nauczą się, że skoro nie ma miejsca aby ze skrzyżowania zjechać, to nie powinno się na nie wjeżdżać...
Jeśli chodzi o skrzyżowanie Szajnowicza-Iwanowa/Malików, to rano chcąc jechać na obwodnicę, wystarczy poczekać maksymalnie 5 minutek(jadąc z Massalskiego w stronę centrum to nawet 20 minut na wyjazd z osiedla!). Niecierpliwi mogą jeszcze pojechać z Szajnowicza w Massalskiego do końca, a później wzdłuż torów, tam włączamy się prawie z miejsca- droga przejezdna nawet jak jeszcze był śnieg i do tego na letnich oponach <-
Tak czy inaczej, przedłużenie Grunwaldzkiej byłoby świetnym rozwiązaniem. Baardzo dużo zyskali by na tym pasażerowie autobósów.
Ale nie wierze, że ktoś się za to weźmie
EDIT:
Znalazło się:)
http://www.projektkomunikacyjny.kielce. ... azane.html
Dziwnie to zrobione - nie przewiduje przedłużenia ul. Malików do Krakowskiej, a wydawało mi się to większym pewniakiem. Ogólnie fajna mapka
Może jest gdzieś jakaś aktualizacja? Tymczasem uciekam na pasterkę
Wesołego świetowania!
- Kierczu
- Posty: 78
- Rejestracja: 21 października 2010, o 15:07
- Lokalizacja: Kielce, os. Ślichowice
- Kontakt:
Jeśli powstanie połowa to i tak będzie miło ;]
Byłoby miło, ale skoro na razie nie ma pieniążków na miejski odcinek 73, to nie ma co marzyc o rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych jednego osiedla.
Jest problem, ale mamy w Kielcach większe
@tomasz2719
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... php?t=2417
Byłoby miło, ale skoro na razie nie ma pieniążków na miejski odcinek 73, to nie ma co marzyc o rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych jednego osiedla.
Jest problem, ale mamy w Kielcach większe
@tomasz2719
http://inwestycje.jupiter.superhost.pl/ ... php?t=2417
Ostatnio zmieniony 25 grudnia 2010, o 14:21 przez Kierczu, łącznie zmieniany 2 razy.
- tomasz2719
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 867
- Rejestracja: 8 marca 2008, o 00:19
- Lokalizacja: Kielce
Nie wiem czy gdzieś może już było.
"Osiedle Widok" przy Wojska Polskiego http://www.osiedlewidok.com.pl/
"Osiedle Widok" przy Wojska Polskiego http://www.osiedlewidok.com.pl/
Ostatnio zmieniony 1 marca 2011, o 23:20 przez tomasz2719, łącznie zmieniany 1 raz.
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
Dyrektor Hajdorowicz do mieszkańców: Winny stoi przed wami
Około 80 osób, a to rzadkość, przybyło na spotkanie do kieleckiego ratusza. Chcieli usłyszeć, co miasto chce zrobić z sześcioma hektarami terenu na Ostrej Górce. Większości nie podobało się to, co usłyszeli.
Wczoraj do publicznej dyskusji została wyłożona propozycja zmiany studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego miasta dotycząca terenu położonego między ulicami Domki - Wojska Polskiego - Grota-Roweckiego. W starym dokumencie przeznaczony był pod zabudowę jednorodzinną, nowy przewiduje zmianę jego funkcji.
Miejscy planiści chcą, żeby powstała tam zróżnicowana zabudowa z wieloma funkcjami - od mieszkaniowej wielorodzinnej przez usługi i handel, po organizację tzw. przestrzeni publicznej, czyli placów zabaw, terenów zielonych i rekreacyjnych. W studium określano ogólne parametry zabudowy. Teren podzielony jest na trzy strefy, a w nich tereny zielone stanowić mają minimum 30 lub 40 proc., intensywność zabudowy ma wynosić od 1.1 do 1.3. Dla porównania zabudowa jednorodzinna charakteryzuje się intensywnością zabudowy około 1.0. I to, co najważniejsze, to wysokość nieruchomości. Projekt zmiany w studium dopuszcza w niektórych strefach 16 metrów, a wiodący najwyższy budynek może mieć nawet 19 metrów.
W imieniu niektórych mieszkańców wypowiadała się Anna Myślińska ze Stowarzyszenia "Między Wietrznią a Telegrafem", które powstało po tym, jak kielecka spółka Kolporter ogłosiła, że na tym terenie kupionym od wojska chce wybudować osiedle mieszkaniowe. - Niech miasto nam nie zmienia planu, bo zniszczy to walory krajobrazowe tej okolicy. Kielce nie są metropolią - Krakowem, Wrocławiem, Warszawą - by tworzyć osiedla wielofunkcyjne. Nie chcemy bloków z płaskimi dachami, które zakłócą widok na Telegraf, Wietrznię, zniszczą krajobraz i cenne środowisko przyrodnicze - podkreślała. - Przecież mieszkańcy tych bloków nie będą siedzieli w swoich mieszkaniach, tylko ruszą na nasz teren, zakłócą nam spokój. Niech Pan nie mami nas placami zabaw, my wybraliśmy życie na peryferiach miasta - mówiła do Artura Hajdorowicza, dyrektora Biura Planowania Przestrzennego, który prowadził spotkanie.
Jej zdaniem lepiej byłoby, gdyby miasto zainwestowało w drogi na Ostrej Górce i porządkowanie tego terenu, bo teraz "od czasu do czasu sprzątają go sami mieszkańcy, żeby nie zrobiło się wysypisko".
Dyrektor Hajdorowicz tłumaczył, że budowa osiedla w żaden sposób nie zakłóci osi widokowej Wietrznia - Telegraf, na dowód pokazywał rzuty na mapie. Przekonywał, że nowa koncepcja zagospodarowania tego obszaru wynika z zasad, jakie obecnie obowiązują przy projektowaniu miast. - Ostra Górka ma do zabudowania 200 hektarów, wedle starego studium, pod zabudowę jednorodzinną. Proszę sobie wyobrazić taki obszar zabudowy dywanowej bez sklepów, placów. Tak już się nie projektuje. To nieekonomiczne. Miasta nigdy nie będzie stać na uzbrojenie takich terenów - przekonywał.
Mieszkańcy Ostrej Górki zarzucali mu, że plan jest robiony pod potrzeby inwestora, który narzuca miastu taką zabudowę, bo "chce jak najwięcej zarobić", a urząd nie dostrzega interesów "kilku tysięcy mieszkańców osiedla". - Winny tego planu stoi przez wami. To nie deweloper, to my urbaniści w taki sposób widzimy rozwój miasta. Można nam zarzucić wszystko, ale nie to, że jesteśmy nieuczciwi czy działamy dla czyjegoś wąskiego interesu. Kilka tysięcy mieszka na Ostrej Górce, choć to zawyżona liczba, ale z drugiej strony kilka tysięcy kielczan czeka na nowe mieszkania, których nie ma już gdzie budować - odpowiedział Hajdorowicz. I dodał, że takie plany "wielofunkcyjnych terenów" powstają nie tylko na Ostrej Górce, ale także w kilku innych punktach miasta.
Mieszkańcy mają czas do 11 marca na składanie uwag do studium.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Około 80 osób, a to rzadkość, przybyło na spotkanie do kieleckiego ratusza. Chcieli usłyszeć, co miasto chce zrobić z sześcioma hektarami terenu na Ostrej Górce. Większości nie podobało się to, co usłyszeli.
Wczoraj do publicznej dyskusji została wyłożona propozycja zmiany studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego miasta dotycząca terenu położonego między ulicami Domki - Wojska Polskiego - Grota-Roweckiego. W starym dokumencie przeznaczony był pod zabudowę jednorodzinną, nowy przewiduje zmianę jego funkcji.
Miejscy planiści chcą, żeby powstała tam zróżnicowana zabudowa z wieloma funkcjami - od mieszkaniowej wielorodzinnej przez usługi i handel, po organizację tzw. przestrzeni publicznej, czyli placów zabaw, terenów zielonych i rekreacyjnych. W studium określano ogólne parametry zabudowy. Teren podzielony jest na trzy strefy, a w nich tereny zielone stanowić mają minimum 30 lub 40 proc., intensywność zabudowy ma wynosić od 1.1 do 1.3. Dla porównania zabudowa jednorodzinna charakteryzuje się intensywnością zabudowy około 1.0. I to, co najważniejsze, to wysokość nieruchomości. Projekt zmiany w studium dopuszcza w niektórych strefach 16 metrów, a wiodący najwyższy budynek może mieć nawet 19 metrów.
W imieniu niektórych mieszkańców wypowiadała się Anna Myślińska ze Stowarzyszenia "Między Wietrznią a Telegrafem", które powstało po tym, jak kielecka spółka Kolporter ogłosiła, że na tym terenie kupionym od wojska chce wybudować osiedle mieszkaniowe. - Niech miasto nam nie zmienia planu, bo zniszczy to walory krajobrazowe tej okolicy. Kielce nie są metropolią - Krakowem, Wrocławiem, Warszawą - by tworzyć osiedla wielofunkcyjne. Nie chcemy bloków z płaskimi dachami, które zakłócą widok na Telegraf, Wietrznię, zniszczą krajobraz i cenne środowisko przyrodnicze - podkreślała. - Przecież mieszkańcy tych bloków nie będą siedzieli w swoich mieszkaniach, tylko ruszą na nasz teren, zakłócą nam spokój. Niech Pan nie mami nas placami zabaw, my wybraliśmy życie na peryferiach miasta - mówiła do Artura Hajdorowicza, dyrektora Biura Planowania Przestrzennego, który prowadził spotkanie.
Jej zdaniem lepiej byłoby, gdyby miasto zainwestowało w drogi na Ostrej Górce i porządkowanie tego terenu, bo teraz "od czasu do czasu sprzątają go sami mieszkańcy, żeby nie zrobiło się wysypisko".
Dyrektor Hajdorowicz tłumaczył, że budowa osiedla w żaden sposób nie zakłóci osi widokowej Wietrznia - Telegraf, na dowód pokazywał rzuty na mapie. Przekonywał, że nowa koncepcja zagospodarowania tego obszaru wynika z zasad, jakie obecnie obowiązują przy projektowaniu miast. - Ostra Górka ma do zabudowania 200 hektarów, wedle starego studium, pod zabudowę jednorodzinną. Proszę sobie wyobrazić taki obszar zabudowy dywanowej bez sklepów, placów. Tak już się nie projektuje. To nieekonomiczne. Miasta nigdy nie będzie stać na uzbrojenie takich terenów - przekonywał.
Mieszkańcy Ostrej Górki zarzucali mu, że plan jest robiony pod potrzeby inwestora, który narzuca miastu taką zabudowę, bo "chce jak najwięcej zarobić", a urząd nie dostrzega interesów "kilku tysięcy mieszkańców osiedla". - Winny tego planu stoi przez wami. To nie deweloper, to my urbaniści w taki sposób widzimy rozwój miasta. Można nam zarzucić wszystko, ale nie to, że jesteśmy nieuczciwi czy działamy dla czyjegoś wąskiego interesu. Kilka tysięcy mieszka na Ostrej Górce, choć to zawyżona liczba, ale z drugiej strony kilka tysięcy kielczan czeka na nowe mieszkania, których nie ma już gdzie budować - odpowiedział Hajdorowicz. I dodał, że takie plany "wielofunkcyjnych terenów" powstają nie tylko na Ostrej Górce, ale także w kilku innych punktach miasta.
Mieszkańcy mają czas do 11 marca na składanie uwag do studium.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
Przecież mieszkańcy tych bloków nie będą siedzieli w swoich mieszkaniach, tylko ruszą na nasz teren, zakłócą nam spokój. Niech Pan nie mami nas placami zabaw, my wybraliśmy życie na peryferiach miasta - mówiła do Artura Hajdorowicza, dyrektora Biura Planowania Przestrzennego, który prowadził spotkanie.
rany boskie...
jaki ich teren? ktoś im przez płot będzie przechodził i urządzał grila i harce na ich działce bo nie kumam.
"wybieraliśmy życie na peryferiach" tzn ze co? że teraz miasto ma się przestać rozbudowywać żeby czasem nie daj boze nie zbliżyć się do ich zabudowy? jak stowarzyszenie "Między Wietrznią a Telegrafem" tak nie chce tych bloków to co za problem zrobić zrzutę wśród członków i kupić ten kawałek ziemi.
gdzie było to stowarzyszenie "Między Wietrznią a Telegrafem" kiedy osoby z tego forum organizowały rożne akcje mające faktycznie poprawić i chronić estetyke miasta
CK|PL|EU
- Krzysiek Kielce
- Posty: 308
- Rejestracja: 2 grudnia 2008, o 16:11
- Lokalizacja: KIELCE

