Stadion piłkarski - ul. Ściegiennego

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Deo

Post autor: Deo » 2 kwietnia 2006, o 14:04

Moim zdaniem w tym helikopterze była kamera, robił on bardzo dużo kółek nad stadionem. Kto ma Canal + Sport może powiedzieć, czy były ujęcia z helikoptera, ja niestety nie mam tego kanału :/ Ogólnie stadionik super :D

Awatar użytkownika
Danon
Posty: 282
Rejestracja: 21 września 2005, o 23:21
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Danon » 2 kwietnia 2006, o 14:18

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zdjęcia robione z sektora A, ale nie przeze mnie. :)

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 2 kwietnia 2006, o 15:27

Wszystko super oprócz bramek od strony Ścigiennego których jest za mało. Bodajże sześć! Powinno być ich drugie tyle :!:

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 2 kwietnia 2006, o 17:45

Od strony Ściegiennego jest 8 bramek.

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 2 kwietnia 2006, o 19:12

Obrazek
Pierwszy mecz na nowym stadionie piłkarskim w Kielcach

Obrazek anar, 03-04-2006

Atmosfera była kapitalna, do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa kieleckich piłkarzy - tak wyglądał pierwszy mecz na nowym stadionie w Kielcach. W sobotni wieczór ponad 13 tysięcy widzów na trybunach było świadkami historycznego wydarzenia. Zanim piłkarze wybiegli na murawę, oficjalnie otwarto i poświęcono stadion. Minister sportu Tomasz Lipiec przeczytał list od premiera Kazimierza Marcinkiewicza, ale niewielu widzów usłyszało jego treść, bowiem słowa ministra zagłuszały chóralne śpiewy tysięcy kibiców. Przed meczem chwilą ciszy uczczono pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II, po czym kibice wspólnie zaśpiewali "Nie ma lepszego od Jana Pawła II".

Atmosfera była kapitalna, do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa kieleckich piłkarzy. W sobotni wieczór pierwszy mecz na nowym stadionie piłkarskim oglądało ponad 13 tysięcy widzów. Zanim piłkarze wybiegli na murawę oficjalnie otwarto i poświęcono obiekt. Minister sportu Tomasz Lipiec odczytał list premiera Kazimierza Marcinkiewicza, ale słowa ministra zagłuszały chóralne śpiewy kibiców. Przed meczem chwilą ciszy uczczono też pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II, po czym kibice wspólnie odśpiewali "Nie ma lepszego od Jana Pawła II".

Nie obyło się bez kłopotów. Przed południem kilkaset osób oczekiwało w kolejce po bilety, bo zepsuł się system informatyczny. Na stadionie muszą też powstać dodatkowe wejścia, w sobotę okazało się, przy takiej liczbie kibiców jest ich zbyt mało. W ostatniej chwili wizytę w Kielcach odwołali prezes PZPN Michał Listkiewicz i trener reprezentacji Polski Paweł Janas. Na inaugurację piłkarze Kolportera Korony zremisowali z Zagłębiem Lubin 1:1.

Stadion kosztował 48 mln. zł, w ekspresowym tempie 16 miesięcy wybudowała go firma Skanska.

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 2 kwietnia 2006, o 20:04

Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 2 kwietnia 2006, o 20:13

po prostu swietnie :D
cochi

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 2 kwietnia 2006, o 21:30

Obrazek

Obiekt w Kielcach bez mała kosmiczny

Autor: Michał Pol 02-04-2006,


- No powiedz pan, czy nie piękny? Czy nie jak cukiereczek? To nasze słoneczko. Jedyne takie w Kielcach na cały kraj! - mówi pan Antoni, sąsiad stadionu Korony, najnowocześniejszego w Polsce
Całe Kielce są dumne. - Już nie będziecie mówić, że "wieje jak w Kieleckiem". Teraz jak w telewizji pokażą Barce czy inny Arsenal będzie można powiedzieć: grają jak w Kieleckiem. Czy raczej - na kieleckim - stadionie. A jak, kielczanie potrafią - cieszy się lokalny dziennikarz.


Nowy, betonowo-stalowy obiekt powstał przy ul. Ściegiennego, tam gdzie kiedyś było boisko Błękitnych. - Trochę szkoda, bo człowiek tu na wagary uciekał. Wieczorkiem też można było przyjść, posiedzieć z dziewczyną - wzdycha jeden kibic. Budowa trwała 16 miesięcy. Jeszcze w noc przed sobotnim meczem z Zagłębiem Lubin układano kostkę brukową wokół stadionu, żeby widzowie nie musieli brodzić w błocie.

- Kostka na ostatnią chwilę, kasy zaczęły działać w ostatniej chwili. Ludzie po sześć godzin czekać musieli. Ale każdy mówi, że było warto. W każdym razie wstydu nie ma, jest duma. Szkoda tylko, że premier nie przyjechał. Ale jeszcze będzie miał okazję, bo chyba teraz reprezentacja będzie tu częstym gościem - mówi z nadzieją lokalny dziennikarz. I rzeczywiście, w sterylnie czystych, białych jak w szpitalu korytarzach we wnętrzu stadionu już huczy, że właśnie tu odbędzie się mecz eliminacji Euro 2008, Polska - Finlandia.

Nie ma lepszego...

Wnętrze imponujące i w Polsce niespotykane. Dwiema kondygnacjami, dachem i boiskiem bez bieżni, bardzo blisko trybun przypomina BayArena, gdzie gra Bayer Leverkusen. Tamten też jest niewielki - na 22 500 widzów. Oświetlenie - 1411 luksów, czyli tyle, ile wymaga UEFA do rozgrywania spotkań międzynarodowych. Nawet trener gości Franiszek Smuda, który wiele wspaniałych stadionów widział na świecie, cmokał z uznaniem. - Szkoda jedynie, że dach chyba za krótki. W razie deszczu pierwsze cztery rzędy na bank będą mokre. A w razie burzy, jak deszcz zatnie, to wszyscy - pokręcił tylko głową.

Stadion poświęcił biskup kielecki Marian Florczyk. "Nie ma lepszego od Jana Pawła II..." skandowało wraz z nim około 10 tys. kibiców. - Normalnie na trybuny przychodziło po 3 tys. Ciekawe, jak długo utrzyma się taka frekwencja - westchnął dziennikarz "Słowa".

Na boisko wbiegli piłkarze i... prysł czar, że wraz ze stadionem i poziom będzie jak z Bundesligi. "Ruszcie d..., ruszcie d..." już po 10 minutach musiały zachęcać trybuny najwyraźniej oszołomionych obiektem piłkarzy obu drużyn. Dopiero w drugiej połowie, po bramce dla gości gra nabrała "zachodniego" tempa. Po bramce na 0:1 któryś z krewkich kibiców Korony cisnął na murawę telefonem komórkowym. Na szczęście nie trafił w nikogo, ale czy wyłapała go któraś z 16 kamer monitoringu, ustalono już personalia i szykowany jest zakaz stadionowy? Tego na razie nie udało się nam ustalić. Pewne jest za to, że po meczu stadion zgodnie z planem ewakuacji opustoszał w ciągu 10 minut.

Poszła stąd sobie pierwsza drużyna

Dawny stadion Korony leży pięć minut drogi od nowego, lśniącego w mroku obiektu. Powiedzieć, że nie ma na nim psa z kulawą nogą byłoby nietaktowne. Za bramą baraszkują dwa radosne, zdrowe kundelki Mika i Bukiet. A w budynku klubowym nadal mieszka 70-letni Józef Tuga, który dba o boisko od ponad 30 lat. - Ile tu wzruszeń na tym boisku, ile awansów, ile spadków. Inne czasy były. Jeździłem po Polsce, kupowałem do Korony zawodników. Ale za dwie pralki dobrego piłkarza miałem, nie to co dzisiaj, że od razu milion trzeba dać - wspomina Tuga, w latach 50. napastnik ŁKS.

- No i poszła stąd sobie pierwsza drużyna, co zrobić. Siłą bym jej nie zatrzymał. Nowoczesność zawsze wygrywa. Tam wielkie piętrowe trybuny, obiekt bez mała kosmiczny. A tu wał. Z czym do ludzi. Cieszę się, że przynajmniej "koronki" mi zostawili. Grupy młodzieżowe będą tu trenować. Może jakiegoś dobrego juniora wychowamy - mówi smętnie. Ale dalej ma zamiar wstawać o 4. rano. - Wiadomo, boisko niszczy się. To ja wiadereczko z ziemią, każdą dziurkę zasypię, trawką przykryję. Podleję, wapna podsypię. Taki jestem, lubię tę robotę. Z nowym stadionem nic nie będę miał wspólnego. Co najwyżej doradzić mogę. Już raz mnie nie posłuchali. Kto to folią trawę przykrywa i od dołu grzeje? Ostrzegałem! A tlenu trawce nie dali i się trawka upiekła - mówi.

Pan Józef wytrzymał na meczu otwarcia nowego stadionu tylko jedną połowę i nie oglądając bramek, wrócił na stary stadion. - Na wszelki wypadek kotłownię chciałem przygotować, gorącą wodę włączyć. A nóż, na nowym obiekcie coś nie zadziała i chłopaki przyjdą tu się umyć - mówi. I po chwili ściska rękę... Grzegorza Piechny, który wpadł odświeżyć się w starym budynku. - Stare boisko jeszcze się przyda. W czerwcu zrobię generalny remont płyty. Na wszelki wypadek. Jak im źle będzie, nie będą wygrywać, czy coś innego im nie podpasuje, będą mieli gdzie wrócić.


Obrazek

Stadiony OE: poza Kielcami zimno, ciemno, nieprzyjemnie

Autor: G. Kubicki

Największy, 30-tys. stadion ma Zagłębie Lubin. To jednak jedyny obiekt, który nie ma licencji PZPN (brak wystarczającej liczby miejsc pod dachem oraz tylko 7,5 tys. miejsc siedzących), dlatego Zagłębie gra na nim warunkowo.
Tyle samo krzesełek, ale za to wypełniają one 100 proc. trybun, ma dużo mniejszy stadion Górnika Łęczna. Wszystkie miejsca siedzące mają jeszcze: Legia Warszawa (13 662 miejsca), Wisła Kraków (15 500), Amica Wronki (5300), Cracovia (6500), Pogoń Szczecin (17 500), Wisła Płock (12 300), Groclin Grodzisk (6800) i Korona (14 650).

Najmniej krzesełek jest na stadionie w Wodzisławiu. Mecze Odry może obejrzeć na siedząco tylko 3 tys. widzów (pojemność stadionu 6620 miejsc).

Każdy stadion spełnia wymóg licencyjny związany z monitoringiem, w wielu miastach na stadionie i w jego okolicach działa nawet ponad 20 kamer.

Nie wszędzie jest za to podgrzewana murawa, o czym przekonaliśmy się na początku rundy wiosennej. Będzie to wkrótce wymóg licencyjny, a na razie nie spełniają go w Lubinie (ma powstać jesienią), Płocku (prace ruszą po zakończeniu tego sezonu), Wodzisławiu (po zakończeniu sezonu), Zabrzu (czerwiec 2006), Gdyni (lipiec 2006), Bełchatowie (będzie przed nowym sezonem) i Łęcznej (początek prac w maju).

Najlepsze oświetlenie jest na stadionach Groclinu (do 2555 luksów) i Pogoni (do 2300), choć największe natężenie światła jest rzadko wykorzystywane. Najmniejsza minimalna moc oświetlenia - 1200 luksów - jest na stadionach w Zabrzu i Gdyni.

Największe boiska mają Zagłębie (110x70 m) oraz Polonia (106x75). Najmniej biegania mają piłkarze w Zabrzu, gdzie boisko ma wymiary 102x66 m.

Jakość stadionów w Polsce jest słaba, a Kielce mogą być wzorem nawet dla największych miast, nawet Warszawy. - Budowa nowego stadionu jest ważniejsza niż zdobycie mistrzostwa Polski - mówił jeszcze w styczniu prezes KP Legia Piotr Zygo. Stadion Legii spełnia normy licencyjne, ale nie zadowala właściciela klubu - firmy ITI. Inwestując w Legię przed dwoma laty, oczekiwali oni, że na Łazienkowskiej powstanie Stadion Narodowy na 35 tys. miejsc. Według zapewnień władz miasta budowa miała się rozpocząć wiosną tego roku, a tymczasem nie zakończono jeszcze przetargu. Nowy stadion na Legii nie będzie też narodowym, bo taki ma powstać pod kątem finałów ME 2012 na Stadionie Dziesięciolecia. Także ma mieć 35 tys. miejsc. Wybudowany zostanie obok obecnego stadionu. Być może będzie miał zasuwany dach. Do przetargu stanęły trzy konsorcja, w tym ITI Holding z niemieckim partnerem budowlanym.
cochi

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 3 kwietnia 2006, o 00:15

Michał Pol - GW pisze:Stadion poświęcił biskup kielecki Marian Florczyk. "Nie ma lepszego od Jana Pawła II..." skandowało wraz z nim około 10 tys. kibiców. - Normalnie na trybuny przychodziło po 3 tys. Ciekawe, jak długo utrzyma się taka frekwencja - westchnął dziennikarz "Słowa".
Normalnie na trybuny przychodziło 5000-8000 widzów.
Michał Pol - GW pisze:Na boisko wbiegli piłkarze i... prysł czar, że wraz ze stadionem i poziom będzie jak z Bundesligi. "Ruszcie d..., ruszcie d..." już po 10 minutach musiały zachęcać trybuny najwyraźniej oszołomionych obiektem piłkarzy obu drużyn.
"Ruszcie dupy" młyn skandował do pozostałych kibiców, którzy nie podnosili rąk podczas fali, a nie do piłkarzy.

Nie lubię kiedy dziennikarze są nierzetelni :).
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 3 kwietnia 2006, o 01:06

Michał Pol - GW pisze:Stadion poświęcił biskup kielecki Marian Florczyk. "Nie ma lepszego od Jana Pawła II..." skandowało wraz z nim około 10 tys. kibiców. - Normalnie na trybuny przychodziło po 3 tys. Ciekawe, jak długo utrzyma się taka frekwencja - westchnął dziennikarz "Słowa".
Na meczu było ponad 14 tysięcy osób

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 3 kwietnia 2006, o 09:15

Artykul Pola wydaje mi sie ,,podpompowany''. Zreszta sam autor czasem lubi sensacje, wiec nie ma sie czemu dziwic... :o
cochi

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 3 kwietnia 2006, o 11:45

Obrazek wiadomość z dnia 2006-04-03

Nowe święto Kielc

Dzisiaj spełniły się marzenia kilku pokoleń - powiedział podczas sobotniego otwarcia nowego stadionu piłkarskiego w Kielcach przy ulicy Ściegiennego prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Inne przemówienia zagłuszyli śpiewami kibice, którzy nie mogli się doczekać rozpoczęcia pierwszego meczu. - To było wydarzenie ostatnich lat w Kielcach - zgodnie mówili w sobotę kibice, goście i mieszkańcy miasta, którzy pierwszy raz od lat przyszli na mecz.

- Stadion robi wrażenie - przyznał Ryszard Górak z Kielc. - Jestem kibicem Korony, ale na stary stadion nie chodziłem. Teraz będę na każdym meczu razem z córką, bo jest bezpiecznie.
- No, no, stadion jest wspaniały - powiedział w przerwie meczu Metodian Wieczorek ze Skarżyska. - Przyjechałem specjalne, by go zobaczyć i oczywiście na mecz. Nie żałuję.
Zachwycony nowym stadionem był 11-letni Olek Stępniak. - Chodziłem z tatą na każdy mecz na starym stadionie, tu jest bez porównania lepiej. Czuję się bezpieczniej i w przerwie nie nudzę się, bo są występy.
Starszy kapitan Marcin Charuba też jest kibicem, ale w sobotę podczas meczu musiał pracować, wraz z innymi strażakami czuwał nad bezpieczeństwem. - To zupełnie inny stadion, z innymi zagrożeniami. Dopiero uczymy się go, więc musimy być wyjątkowo czujni. Na kibicowanie nie możemy sobie pozwolić.

Kibice inaczej
Natomiast kibicowaniem zajęło się około 13 tysięcy widzów. Choć wielu z nich to ci sami ludzie, którzy chodzili na stary stadion, to zachowywali się inaczej niż zwykle. Gorąco dopingowali Kolportera Koronę piosenkami bez wulgarnych słów. Nie było też chamskich okrzyków, choć powody były, bo zdaniem kibiców, arbiter z Radomia nie sędziował po naszej myśli. Najbardziej zagorzali kibice przywieźli z sobą olbrzymie transparenty - do ich rozwinięcia potrzeba było współpracy widzów z kilku sektorów - i wymieniali je kilka razy podczas meczu. Odpalili też race świetlne pod rozpostartymi flagami klubu, dostarczając wszystkim wspaniałych wrażeń.
Kibice pamiętali o rocznicy śmierci polskiego Papieża i spontanicznie odśpiewali piłkarską piosenkę, zmieniając jej treść na "Nie ma lepszego od Jana Pawła II". Potem, podczas święcenia stadionu, powtórzyli ją na prośbę biskupa pomocniczego diecezji kieleckiej Mariana Florczyka. Biskup pobłogosławił stadion, aby zawodnikom dobrze się na nim grało, a kibicom by dostarczał wiele radości. Potem specjalnie zajął się czołowym zawodnikiem Korony Grzegorzem Piechną, pobłogosławił go i pogłaskał po głowie, ale niestety, tym razem "duma pierwszej ligi" bramki nie strzeliła.

Trochę trzeba będzie poprawić
Niestety, w dniu meczu były trudności z kupieniem biletów. Kibice skarżyli się, że przed stadionem były czynne tylko dwie kasy, przed którymi ustawiły się ogromne kolejki. Być może dlatego prawie dwa tysiące miejsc zostało pustych. Zawiódł też system wpuszczania widzów. Okazało się, że jest za mało bramek i 20 minut przed rozpoczęciem meczu wciąż kilka tysięcy gości stało przed wejściami. Organizatorzy, obawiając się, że nie zdołają wpuścić wszystkich przed pierwszym gwizdkiem, otworzyli bramy na całą szerokość i kibice wdarli się bez pokazywania biletów. Natomiast bardzo sprawnie odbyło się wyjście kibiców po meczu, w ciągu kilku minut stadion był pusty.
Grzegorz Maciągowski, zajmujący się w Kolporterze marketingiem, powiedział po meczu, że stadionu wszyscy muszą się nauczyć. To pierwszy nowy stadion w Polsce od wielu lat - więc wszystko jest nowe. Mankamenty są jednak do szybkiego poprawienia. Na pewno natychmiast trzeba zamontować ze dwa razy więcej bramek, przez które wchodzą kibice, by wszyscy szybko dotarli na trybuny. Były też małe kłopoty z przemieszczającymi się na widowni widzami - ochrona powinna ich kierować na swoje miejsca, a często tego nie czyniła. Wszystko to jednak można szybko wyeliminować. Nowy stadion jest wspaniały, warunki do oglądania wymarzone i zazdrości nam go cała Polska.

Agata KOWALCZYK

http://www.echo-dnia.com.pl/?news=28599 ... &dzial=1;3

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 3 kwietnia 2006, o 12:00

http://www.slowo.com.pl/kielce/?id=5823

Słowo, 30.03.2006

Inauguracja na piątkę z minusem

KIELCE. Na ten wieczór z utęsknieniem czekano nie tylko w Kielcach. W sobotę przy ul. Ściegiennego uroczyście otwarto najnowocześniejszy i najlepiej wyposażony stadion piłkarski w Polsce.

Historyczne wydarzenie jak magnes przyciągnęło tłumy kibiców. Emocje przed pierwszym meczem na nowym stadionie zaczęły się już o poranku. Wówczas otwarto 12 kas biletowych, przed którymi ustawiły liczące kilkadziesiąt metrów kolejki osób chcących zasiąść wieczorem na trybunach.

Tłumom przed kasami towarzyszyły intensywne prace. Sprawdzano jeszcze funkcjonowanie poszczególnych systemów i urządzeń sterujących, kończono prace w niektórych pomieszczeniach i na parkingu.

Spełnienie marzeń
- Dzisiaj spełniają się marzenia wielu pokoleń kielczan - mówił prezydent Kielc Włodzimierz Lubawski. - Otwieramy nowoczesny stadion, mamy znakomitą drużynę piłkarską. Jestem pewien, że będziemy z tych dwóch rzeczy dumni. To kolejny krok do tego, aby nasze miasto stało się sportową stolicą Polski.

- Premier Kazimierz Marcinkiewicz życzy za moim pośrednictwem, aby kielecki zespół odnosił na tym pięknym stadionie jak najwięcej zwycięstw - powiedział minister sportu Tomasz Lipiec. - Cała Polska z pewnością zazdrości wam takiego obiektu - mówił później w kuluarach.

Ostatnią częścią oficjalnej inauguracji stadionu była ceremonia poświęcenia obiektu. Dokonał jej biskup Marian Florczyk, delegat episkopatu ds. duszpasterstwa sportu. Tuż po niej kibice minutą ciszy uczcili rocznicę śmierci Jana Pawła II, skandując po chwili "Nie ma lepszego od Jana Pawła II".

[...]

Nie obyło się bez minusów
Do minusów należy zaliczyć oprawę artystyczną. Historyczne wydarzenie bez wątpienia zasługiwało na znacznie efektowniejszą część poprzedzającą otwarcie najnowocześniejszego i najbezpieczniejszego stadionu piłkarskiego w Polsce. Zabrakło chociażby fajerwerków lub laserów. Show ograniczył się do występów - w przerwie meczu - grupy tanecznej Świętokrzyskiego Klubu Tańca i Tańca Sportowego "JUMP" oraz reprezentantów Kieleckiego Klubu Karate Kyokushin ZPUE Włoszczowa SA, a także wykopanych przed pierwszym gwizdkiem w trybuny piłek podpisanych przez zawodników obu drużyn.

Były też kłopoty z dotarciem na stadion. Nagana należy się MPK Kielce, które nie przygotowało dla kibiców specjalnych linii autobusowych, co w połączeniu z ograniczoną ilością miejsc parkingowych i objazdami słusznie stało się powodem do narzekań.

Na mogący pomieścić trzy razy mniej widzów stadion przy ul. Szczepaniaka były uruchamiane specjalne autobusy, a na inaugurację zdecydowanie większego obiektu trzeba było iść pieszo, bo ryzyko braku wolnego miejsca do zaparkowania samochodu było bardzo duże - ocenia Grzegorz Stec, kibic Kolportera Korony.

Euro 2008 w Kielcach
Kolejnym wielkim wydarzeniem na nowym kieleckim stadionie będzie mecz z udziałem piłkarskiej reprezentacji Polski. Obecny na sobotnim meczu prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Michał Listkiewicz, zadeklarował, że "biało-czerwoni" zagrają w Kielcach już jesienią. We wrześniu na obiekcie przy ul. Ściegiennego Polacy zmierzą się z prawdopodobnie z reprezentacją Finlandii lub Serbii i Czarnogóry. Oba spotkania są meczami eliminacyjnymi do piłkarskich mistrzostw Europy w 2008 roku.

Krótko o stadionie
Dwupoziomowe trybuny stadionu, którego budowa kosztowała 48 mln zł (26 mln zł z kasy miasta), liczą 15550 miejsc siedzących. Obiekt zajmuje powierzchnię ponad 21 tys. m kw. Boisko mierzy 123x83 m. Ma podgrzewaną murawę i sztuczne oświetlenie (1400 luxów). Nad bezpieczeństwem widzów czuwa ok. 200 ochroniarzy, elektroniczny system kontroli wejścia na obiekt oraz monitoring wizyjny i foniczny. Zupełną nowością na krajowych stadionach są loże "Super VIP" (oszklone saloniki dla przedstawicieli władz, dyplomatów i biznesmenów) oraz kompleksowo wyposażone stanowiska dla mediów (m.in. osiem platform dla kamer telewizyjnych i dźwiękoszczelne kabiny sprawozdawcze).

Autor artykułu: ROBERT FELCZAK

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 3 kwietnia 2006, o 14:32

Słowo Ludu pisze:Na mogący pomieścić trzy razy mniej widzów stadion przy ul. Szczepaniaka
Dwa razy mniej.
Słowo Ludu pisze:Dzisiaj spełniają się marzenia wielu pokoleń kielczan - mówił prezydent Kielc Włodzimierz Lubawski.
Włodzimierz?
Komisja Rewizyjna czuwa!

Deo

Post autor: Deo » 3 kwietnia 2006, o 17:24

Ale wpadka xD

PS - Jak już to 2.5 razy większy od starego ;-)

ODPOWIEDZ