Pęka kamienica przy Silnicznej! Mieszkańcy są przerażeni, że grozi zawaleniem
- Kamienica się zawali, cały segment jest pęknięty! - zaalarmowali nas ze zgrozą mieszkańcy budynku przy ulicy Sinicznej 13 w Kielcach. Pokazują szczeliny w ścianach, podkreślając, że miejscami dziury mają centymetr szerokości!
- Budynek pękł na przestrzał, na wskroś, od dołu do samej góry, jakby ta cała ściana chciała się położyć! Okna się rozeszły, tak samo podłoga - tłumaczy Marian Biskupski, który mieszka na parterze. Lokatorzy obawiają się, że budynek nadaje się już tylko do rozbiórki, są przerażeni tym, że nadal muszą tu mieszkać. - Dzieci się boją, nie chcą spać w pękniętym mieszkaniu, świat się wali - mówi Piotr Korbecki. Winą za dewastacje budynku obarczają sąsiadująca z nim budowę. - Wiercą, wibracje są bardzo duże i budynek nie wytrzymuje - podkreśla Biskupski. Interweniowali, ale bez skutku. - Nikt się nie przejął, a przecież powinni przerwać prace i zabezpieczyć budynek, bo runie! - tłumaczą ze zgrozą.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /184331357
===============================================
Kamienica przy Silnicznej stoi, ale mieszkańcy ciągle boją się, że runie
- Sytuacja jest taka, jak była, niczego nie poprawili, a ściany nadal się rozchodzą. Okno otwierałem przy pomocy dźwigni, tak się rozszczelniło przez te pęknięcia budynku - alarmował we wtorek jeden z mieszkańców ulicy Sinicznej 13 w Kielcach.
O trwodze mieszkańców związanej ze szczelinami w ścianach budynku już pisaliśmy. Za uszkodzenia obwiniają sąsiadującą z nim budowę.
- Zagipsowali pęknięcia, co miało służyć temu, aby sprawdzić, czy ściana nadal się rozchodzi. Nie widziałem, aby ktoś to od tamtej pory badał - mówi lokator kamienicy.
Na tłumaczenia, że pęknięcia były już przed rozpoczęciem robót na sąsiadującej z kamienicą budowie, odpowiada: - Były rysy, teraz to szczeliny, które wciąż bardziej się rozchodzą.
Tymczasem Marian Zadara, pełniący funkcję kierownika sąsiedniej budowy twierdzi, że wszystko jest w porządku. - Powtarzam, pęknięcia w ścianach kamienicy istniały już przed rozpoczęciem budowy, nic dziwnego, bo to stary budynek. Nasze roboty wykonywane są przez specjalistyczną firmę, delikatną metodą - uważa Zadara. Potwierdza, że szczeliny zostały zatarte przez pracowników, aby sprawdzić, czy się nie poszerzają.
- Jeżeli coś takiego się wydarzy, założymy klamry, aby wzmocnić ściany, ale dotąd nic takiego nie zaobserwowaliśmy i nic takiego nie będzie się dziać - gwarantuje pełniący funkcję kierownika budowy.
O tym, że budowa i stan kamienicy są cały czas monitorowane przez odpowiednie służby, przekonuje powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Kielcach Wiesław Krzyk. Przypomnijmy, że Mirosław Głowacki, współwłaściciel firmy Becher, inwestora sąsiadującego z kamienicą budynku, deklarował, że jeżeli uszkodzenia powstały z powodu robót, zostaną one naprawione.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /772556068