PUK Kielce - Parking wielopoziomowy, Plac Konstytucji
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- Sz.J.
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1113
- Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
- Lokalizacja: Kielce
Prezydent Lubawski ma mój głos, ale parkingowi w tej formie mówię stanowcze nie.
1. Jestem za zabudową placu Konstytucji kamienicami i z wewnętrznym parkingiem (sprzedać teren developerom).
2. "Trójkąt Bermudzki"- patrz punkt 1.
3. Parking piętrowy na Solnej i obok Romantiki.
Mam pytanko:
Czy jeżeli powstanie parking to będzie jakieś połączenie drogowe Piotrkowskiej z Leśną?
1. Jestem za zabudową placu Konstytucji kamienicami i z wewnętrznym parkingiem (sprzedać teren developerom).
2. "Trójkąt Bermudzki"- patrz punkt 1.
3. Parking piętrowy na Solnej i obok Romantiki.
Mam pytanko:
Czy jeżeli powstanie parking to będzie jakieś połączenie drogowe Piotrkowskiej z Leśną?
- Wygląda na to, że na parking PODZIEMNY pod placem nas nie stać (choć byłoby to najlepszym rozwiązniem), ale na tunele pod całym centrum, które byłyby chyba dziesiątki razy droższe (kurzawki, skały itd) to już owszem? Zwracam uwagę, że prezydent Lubawski w wywiadzie dla Echa znowu snuje wizje juz nie jednego tunelu, ale wręcz kilku i twierdzi, że trwają wstępne prace koncepcyjne nad nimi! (sic!)
- plac Konstytucji ze względu na swoje położenie zagługuje na lepszą zabudowę niż "coś za coś", "mniejsze zło" itd. Smutne jest ambicjonalne zacięcie się prezydenta i jego opór przed JAKĄKOLWIEK zmianą wizji parkingu. Początek był taki, że prezydent, który akurat w dziedzinie kształtowania przestrzeni nie jest orłem, zdecydował się na parking w tym miejscu i to w dodatku w jego "przemysłowej" wersji(!), bo przez pierwsze 2 lata rządzenie szło mu słabo, wiele rzeczy okazało się inne niż mu sie wydawało i to było najprostsze i - jak sądził - najszybsze do zrealizowania rozwiązanie w kwestii "spełnienia obietnicy parkingu". Późniejsza fala krytyki sprawiła, że W. Lubawski sie dodatkowo zaciął i postanowił za wszelka cenę postawić na swoim obrażając wręcz przy tym licznych przeciwników swojej koncepcji... Nie dopuścił myśli, że jeżeli już ten parking musi być, to jedynym sensownym jego kształtem (naziemnym) byłoby ukrycie go za pierzejami atrakcyjnych kamieniczek. Co dziwniejsze, w takiej wersji - na parterze handlowo-usługowej -przewidywany był niezrealizowany dotąd parking na Solnej.
- Przy całokształcie zasług Lubawskiego (czyli tak naprawdę przede wszystkim kilku bardzo sensownych jego urzędników) mając na względzie, że ostatnie półtora roku było naprawdę ok, ma on oczywiście też mój głos, gdyż chcę kontunuacji, ale to przecież nie oznacza, że muszę go popierac bezkrytycznie we wszystkim i nie "punktować" słabych stron
- Prezydent swoim głośnym szantażem, że "nie ma remontu Rynku bez tego parkingu" odwraca uwagę od faktu zmarnowania tych 4 lat jeśli chodzi o ruszenie z budową innych, bardzo potrzebnych parkingów w centrum miasta (w niekontrowersyjnych miejscach).
- a tak w ogóle miejsce na ten parking od początku powinno być przed Urzędem wojewódzkim, skąd wbrew arbitralnym stwierdzeniom prezydenta wcale nie jest "za daleko" do Rynku i ul. Sienkiewicza (3 min.)
- skąd wiedza Jurka, że młodzi architekci popierają taki kształt parkingu w takim miejscu?
- to własnie nie lubiana p. Kozakiewicz-Opałko (której szczególnym fanem też zresztą nie jestem) jest autorką najbardziej odważnego, naciekawszego z obecnie realizowanych projektów (Okrzei)
- plac Konstytucji ze względu na swoje położenie zagługuje na lepszą zabudowę niż "coś za coś", "mniejsze zło" itd. Smutne jest ambicjonalne zacięcie się prezydenta i jego opór przed JAKĄKOLWIEK zmianą wizji parkingu. Początek był taki, że prezydent, który akurat w dziedzinie kształtowania przestrzeni nie jest orłem, zdecydował się na parking w tym miejscu i to w dodatku w jego "przemysłowej" wersji(!), bo przez pierwsze 2 lata rządzenie szło mu słabo, wiele rzeczy okazało się inne niż mu sie wydawało i to było najprostsze i - jak sądził - najszybsze do zrealizowania rozwiązanie w kwestii "spełnienia obietnicy parkingu". Późniejsza fala krytyki sprawiła, że W. Lubawski sie dodatkowo zaciął i postanowił za wszelka cenę postawić na swoim obrażając wręcz przy tym licznych przeciwników swojej koncepcji... Nie dopuścił myśli, że jeżeli już ten parking musi być, to jedynym sensownym jego kształtem (naziemnym) byłoby ukrycie go za pierzejami atrakcyjnych kamieniczek. Co dziwniejsze, w takiej wersji - na parterze handlowo-usługowej -przewidywany był niezrealizowany dotąd parking na Solnej.
- Przy całokształcie zasług Lubawskiego (czyli tak naprawdę przede wszystkim kilku bardzo sensownych jego urzędników) mając na względzie, że ostatnie półtora roku było naprawdę ok, ma on oczywiście też mój głos, gdyż chcę kontunuacji, ale to przecież nie oznacza, że muszę go popierac bezkrytycznie we wszystkim i nie "punktować" słabych stron
- Prezydent swoim głośnym szantażem, że "nie ma remontu Rynku bez tego parkingu" odwraca uwagę od faktu zmarnowania tych 4 lat jeśli chodzi o ruszenie z budową innych, bardzo potrzebnych parkingów w centrum miasta (w niekontrowersyjnych miejscach).
- a tak w ogóle miejsce na ten parking od początku powinno być przed Urzędem wojewódzkim, skąd wbrew arbitralnym stwierdzeniom prezydenta wcale nie jest "za daleko" do Rynku i ul. Sienkiewicza (3 min.)
- skąd wiedza Jurka, że młodzi architekci popierają taki kształt parkingu w takim miejscu?
- to własnie nie lubiana p. Kozakiewicz-Opałko (której szczególnym fanem też zresztą nie jestem) jest autorką najbardziej odważnego, naciekawszego z obecnie realizowanych projektów (Okrzei)
Ano stad, ze glosno protestuja tylko i wylacznie czlonkowie starej brygady. Mlodzi tez maja glos i jakos nie skorzystali z okazji podzielenia sie opinia ze spoleczenstwem.RZ pisze:- skąd wiedza Jurka, że młodzi architekci popierają taki kształt parkingu w takim miejscu?
To fakt, ale spojrzmy na jej portfolio... szczegolnie na ostatnie 2 lata i niestety, ale Okrzei to tylko 1 projekt.RZ pisze:- to własnie nie lubiana p. Kozakiewicz-Opałko (której szczególnym fanem też zresztą nie jestem) jest autorką najbardziej odważnego, naciekawszego z obecnie realizowanych projektów (Okrzei)
Szczerze powiedziawszy nie wiem, którzy z architektów (poza p. Kozakiewicz) są tu najaktywniejsi. Ale zakładając, że faktycznie tylko najstarsi, to jeszcze nie oznacza, że młodzi popierają TAKI parking w TYM miejscu. Chyba, że rozmawiałeś z paroma z nich i wiesz, ze tak jest. Przeczytaj zresztą jeszcze raz wyważoną opinię Charona z tego wątku. To nie jest stary architekt.autor pisze: Ano stad, ze glosno protestuja tylko i wylacznie czlonkowie starej brygady. Mlodzi tez maja glos i jakos nie skorzystali z okazji podzielenia sie opinia ze spoleczenstwem.
Zwracam też uwagę na jednoznacznie negatywną opinię goszczącego niegdyś w Kielcach szefa polskich urbanistów.
"W ubiegłym tygodniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło protest Towarzystwa Urbanistów Polskich, Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie budowy parkingu w tym miejscu. Odrzucając protest, SKO utrzymało decyzję prezydenta o ustaleniu warunków zabudowy."
wiecej TUTAJ
wiecej TUTAJ
