Plany zagospodarowania przestrzennego miasta

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 10 maja 2009, o 01:53

MadMike pisze:Robotnicze ogródki działkowe są reliktem PRL
widze wszystko ci sie z proletariatem kojarzy... nie robotnicze tylko RODZINNE źle rozszyfrowałeś skrót ROD
MadMike pisze: Niby dlaczego ludzie z przywilejami za komuny mieliby dostać teren po jakiejś korzystej cenie?? Byłoby to niesprawiedliwe...
weź sie najpierw dowiedz kto ma takie ogródki a potem pisz takie bzdury o tym jakoby jacyś "ludzie z przywilejami" miali je dostawac.

moja babcia ma prawie 100 lat - nigdy w życiu nie była związana z żadną partią. nigdy też nie była żadną uprzywilejowana osobą(co kolwiek by to miało znaczyc :roll: ). od prawie 50 lat(!) użytkuje skromny ogródek. ot co.
MadMike pisze: Jeżeli uwłaszczenie działkowiczów, to tylko w formie sprzedania im terenu po cenie rynkowej minus odszkodowanie za dobra na działce
wiesz że gdzieś dzwoni ale gdzie? hmm?

takie pomysł to jest juz od x lat z tym że jest mowa nie o odszkodowaniu za dobra na działce tylko o "zniżce" za staz użytkowania działki innymi słowy jak ktoś przez 40 lat użytkuje ów ogóródek to mógłby go kupic za kilka procent jego wartości - a jak ktos użytkuje go przez np 2 lata to niema mowy o jakiej kolwiek zniżce.


ów ogródki są niezwykle łakomym konskiem dla prywatnych inwestorów dlatego pomysł uwłaszczenia jest tak sumiennie torpedowany - samo szefostwo PZD (Polski Związek Działkowców) do którego należą ROD też niechce uwłaszczenia ale to z racji utraty stanowisk i uposażenia
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 11:26

Bossie Widać jakie masz pojęcie w temacie... Nazwa Rodzinne ogórdki działkowe funkcjonuje od 2005, gdy wyszła ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych... Zostały one przekształcone bezpośrednio z Pracowniczych Ogrodów działkowych... Nazwa Robotnicze Ogrody Działkowe funkcjonowała w PRL i użyłem jej celowo...

Nie mówię, że czyjakolwiek babcia należała do Partii, mówię tylko, że ogródki były przydzielane przez Partię (bo wszystkie zakłady były państwowe)...

Zgadza się... Ogródki działkowe to łakomy kąsek dla ludzi z kapitałem, którzy mają środki aby te tereny ucywilizować... Nie można rozdawać tej drobnicy działkowiczom, bo centra miast nie są miejscem na ogródki działkowe, ani na samowolę urbanistyczną...

Wyobraź sobie, że moja babcia też ma ogródek działkowy, tyle że we Wrocławiu, gdzie mój dziadek był inżynierem... Jednak mam w tym temacie swoje zdanie i nie mam zamiaru uprawiać tutaj prywaty.

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 10 maja 2009, o 11:54

MadMike pisze:Niby dlaczego ludzie z przywilejami za komuny mieliby dostać teren po jakiejś korzystej cenie?? Byłoby to niesprawiedliwe...
MadMike pisze: mówię tylko, że ogródki były przydzielane przez Partię (bo wszystkie zakłady były państwowe)...
czyli jak ktoś pracował na kolei, na poczcie, był strażakiem, hutnikiem, górnikiem, stoczniowcem - to był jak to nazwałeś uprzywilejowanym? czyli lwia częśc społeczeństwa Polski to byli Ci uprzywilejowani?
MadMike pisze: Zgadza się... Ogródki działkowe to łakomy kąsek dla ludzi z kapitałem, którzy mają środki aby te tereny ucywilizować... Nie można rozdawać tej drobnicy działkowiczom, bo centra miast nie są miejscem na ogródki działkowe, ani na samowolę urbanistyczną...

Jednak mam w tym temacie swoje zdanie i nie mam zamiaru uprawiać tutaj prywaty.
ja nie uprawiam prywaty tylko nie widze powodu dla którego grupa społeczna która od każdego dostaje w dupe za przeproszeniem czyli emeryci ma nie skorzystac. popytaj wśród tych emerytów co najchetniej zrobiliby z taka działka po uwłaszczeniu - wiekszośc Ci odpowie że sprzedała z zyskiem - wiec o chaosie i samowoli budowlanej niema mowy bo i tak inwestor by to nabył jeśli byłby szczerze zainteresowany a taki emeryt byłby rad bo zarobił na tym.

więcej szacunku dla ludzi starszych. przypominam że każdy z nas kiedyś będzie emerytem lub rencistą wtedy zapewne światopogląd wielu z Was sie przewartościuje.
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 12:07

Kolego problem w tym, że w sytuacji gdy każdy dostanie działkę, wszyscy zaczną ciągnąc w swoją stronę... Jedni dalej będą chcieli mieć swój ogródek inni będą chceili sprzedać... Nikt nie kupi pojedynczej działki. Pojedyncza działka ma wartość rynkową minimalną... Dopiero grupa kilkunastu -kilkudziesięciu działek i to z dostępem do drogi i do mediów nadaje się pod konkretną inwestycję i ma jakąś wartość.

Nie wierzę w to, że zbierze sie grupa kilkudziesięciu ludzi na danym terenie, która scali swoje działki i sprzeda jako jedną... Zawsze się ktoś wyłamie... Ktoś, kto na starość nie ma już siły bawić się w obrót nieruchomościami, ktoś kto woli sadzić marchewki i siedzieć pod lipą... A wtedy nie ma szans na jakiekolwiek inwestycje, choćby ze względu na jedną osobę... Rozumiesz problem??

Jedynym rozwiązaniem jest likwidacja ogródków i odszkodowania dla działkowców... Uwłaszczenie jest głupotą.

Czy lwia częśc społeczeństwa miała dostęp do działek?? W państwowych przedsiębiorstwach pracowali wszyscy, bo innych przedsiębiorstw nie było... Szacuje się, że w Polsce miało dostęp do ogródków działkowych ok 10% społeczeństwa... Nie wszyscy mogli dostać działkę, to oczywiste, więc przydzielano je według jakiegoś klucza... Według jakiego?? Nie wiem...
Ostatnio zmieniony 10 maja 2009, o 12:16 przez MadMike, łącznie zmieniany 1 raz.

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 10 maja 2009, o 12:13

MadMike pisze: Nie wszyscy mogli dostać działkę, to oczywiste, więc przydzielano je według jakiegoś klucza... Według jakiego?? Nie wiem...
hmm w IPNie poszukuja takich tropicieli i detektywów :wink:
a może poprostu kluczem było kto pierwszy ten lepszy? zazwyczaj najprostsze odpowiedzi są najcenniejsze... (moje 3 kropki także dają do myślenia)

MadMike pisze: Rozumiesz problem??
Uwłaszczenie jest głupotą.
o kurcze, Twa pointa mnie poraziła.
widze że szach, mat...
Ostatnio zmieniony 10 maja 2009, o 12:21 przez Boss, łącznie zmieniany 1 raz.
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 12:19

Powycinaj jeszcze kilka słów z kontekstu... Wyjdzie fajna historyjka :wink:

Jest głupotą, bo nie przyniesie odpowiednich korzyści ani miastu, ani działkowcom... Chyba że największą korzyścią, jest zachowanie status quo

Może to właśnie było kluczem... Może, choć wydaje mi się to troche naiwne... Nie mam zamiaru tutaj nikomu wyciągać brudów, jak to robi IPN (który ewidentnie jest do rozwiązania)... Nie rozumiem tylko, dlaczego ktoś ma dostać coś za bezcen na niekonkurencyjnych zasadach... Wydawało mi się, że żyjemy w wolnym państwie prawa.
Ostatnio zmieniony 10 maja 2009, o 12:26 przez MadMike, łącznie zmieniany 1 raz.

Boss
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1166
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Boss » 10 maja 2009, o 12:26

MadMike pisze:Chyba że największą korzyścią, jest zachowanie status quo
bingo. status quo chcą zachowac głównie niektóre partie (celowo nie pisze jakie).
dlatego tez sądze ze taki stan rzeczy utrzyma sie jeszcze dłuuugie lata.

a to nie zadowala ani zwolenników ani przeciwników uwłaszczenia.
CK|PL|EU

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 12:31

Zachowaniem statusu quo byłoby właśnie uwłasczenie, bo na tych terenach długo nic by się nie zmieniło... Nikt by nie mógł nic wybudować, bo niby jak??...Skoro działka niewielka, poza tym wszystko zależy od MPZP. A sprzedać jedną działkę jak już mówiłem też nie łatwo... Działki stałyby więc i szpeciły miasto po wsze czasy i nikt nie mógłby nic z tym zrobić...

Puki można coś zrobić- należy zlikwidować i wypłacić działkowcom odszkodowania... Niech odszkodowania będą nawet wysokie. Miasto sporo mogłoby zarobić na sprzedaniu tych terenów w dużych działkach... Na pewno więcej niż sami działkowicze sprzedając pojedyncze działki, które nie mają wielkiej wartości... Niech więc miasto wypłaci działkowcom mniej więcej tyle, ile samo spodziewa się zarobić na sprzedaży tych terenów. Wtedy nie skorzysta na wszystkim finansowo, ale urbanistycznie.

baux
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1203
Rejestracja: 1 kwietnia 2008, o 19:21
Lokalizacja: gdzieś pomiędzy Centrum a Kadzielnią...

Post autor: baux » 10 maja 2009, o 17:22

Ja (rozpoczynający dyskusję na ten temat) też korzystam z tamtejszych działek (rodzina kupiła kilka lat temu) i mimo wszystko uważam, że taki obszar nie powinien niemal graniczyć z centrum miasta. To jest doskonały teren pod budownictwo niekoniecznie domów, ale niskich bloków i segmentów, a przy ulicach, również wyasfaltowanej Prostej świetne miejsce pod nieduże hotele czy pensjonaty w stylu Kameralnego. Ale nie mogę się też zgodzić, żeby takie działki wyrzucić 15 km za miasto, bo to głupota. Miejsce miejskich ogródków działkowych jest w mieście dlatego powinne one zostać przeniesione w okolice granic miejskich ewentualnie znaleźć się zaraz za nimi. Co do uprzywilejowanych to owszem są tam tacy (np. byli milicjanci czy wojskowi za PRL), ale nie można uogólniać, sporo działek ma już zresztą innych właścicieli (np. ta mojej rodziny)

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 17:44

Z kilkunastoma kilometrami może i przesadiłem... Problem w tym, że urządzenie takich działek też coś kosztuje, a miasto się rozszerza i rozwija... Umieszczenie działek tuż za granicami miasta mogłoby za 20-30 lat poskutkować kolejną potrzebą ich przeniesienia...

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 10 maja 2009, o 20:21

Zostawcie ogródki w świętym spokoju. To są płuca miasta. Tereny ROD powinno się przeznaczać jedynie pod drogę publiczną, obiekty użyteczności publicznej i tam gdzie jest to niezbędne.

Mad Mike: Co z tego, że ROD powstały w PRL? To znaczy, że wszystko co wtedy powstało jest złe? To trzeba by wszystkie 1000-latki (szkoły) wyburzyć, nie wspominając o blokowiskach. Ludzie- opanujcie się. Rozumiem, że co niektórzy chcą je przenosić poza Kielce (szanuję ich zdanie), ale żeby likwidować bo powstały z inicjatywy władzy PRL. Przecież sama idea jest dobra- miejsce wypoczynku dla osób, których nie stać na działkę pod miastem. Kwestią dyskusyjna jest jedynie to czy powinny być w granicach Kielc czy poza... Porażka...

Jubileuszowy 1000- post :) Od dzisiaj nie jestem już kierownikiem budowy, ale inspektorem nadzoru- awansowałem...
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 10 maja 2009, o 20:39

Ogródki działkowe w takiej formie powinny być zlikwidowane. Na części zwolnionego terenu miasto powinno urządzić ogólnodostępne parki i tereny rekreacyjne...
Nie wiem gdzie na świecie istnieją jeszcze takie "kołchozy". To, że nie wszystkich stać na działkę pod miastem, nie oznacza, że muszą istnieć takie twory. Wypoczywać można na miejskich terenach zielonych, a nie na poletku 10x10 metrów z rozsypującą się budą i śmietniskiem co krok.
Ostatnio zmieniony 10 maja 2009, o 20:41 przez Michał, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 20:40

michal_ck pisze: Mad Mike: Co z tego, że ROD powstały w PRL?(...) Ludzie- opanujcie się. Rozumiem, że co niektórzy chcą je przenosić poza Kielce (szanuję ich zdanie), ale żeby likwidować bo powstały z inicjatywy władzy PRL. Porażka...
Wyczytałeś coś takiego z moich postów?? Jeżeli tak, to proponuję wrócić do szkoły i popracować nad czytaniem ze zrozumieniem...

Ja napisałem, że jest to relikt PRL, który w dzisiejszych realiach nigdy by nie powstał...

Powody do likwidacji są inne. Wydawało mi się, że oczywiste. Ale wychodzi na to, że tylko mi się wydawało. Chodzi o marnotrawstwo przestrzeni publicznej w mieście. Chodzi o te zarośnięte chaszczami działki i obskurne, zaniedbane altanki, które szpecą miasto. Chodzi o deficyt terenów pod budownictwo mieszkaniowe i nie tylko...

Płucami miasta działek bym nie nazwał... Poza tym jakbyś uważniej śledził posty w tym temacie, to zauważyłbyś że wspomniałem o konieczności stworzenia ogólnodostępnych miejsc parkowych na części terenów po zlikwidowanych działkach... Np. Przy Alei Legionów.

Awatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2682
Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Post autor: michal_ck » 10 maja 2009, o 20:44

Tak.
Mad Mike pisze:Robotnicze ogródki działkowe są reliktem PRL... (...) Jak dla mnie ogródki w miastach powinno się likwidować
A terenów budowlanych miasto może mieć multum- wystarczy tylko je uzbroić- cała Dąbrowa, Piekoszowska, Dyminy, Ostrogórka, Zalesie, itd. To taka jakby mieć piękny ogród na podwórku i go zniszczeć na parking, a obok ugór pozostawić (też na tej działce)
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 10 maja 2009, o 20:59

Sorry... wydawało mi się, że na forum inwestycyjnym, niektóre rzeczy są oczywiste.

To, że działki były tworzone za komuny może i jest jakimś argumentem, bo wtedy miało miejsce wiele różnych dziwnych rzeczy... Ale jest to argument słaby. Nie sądziłem, że ktoś mnie może posądzić, że to jest jedyny powód dla którego chętnie zlikwidowałbym Ogródki działkowe :wink:

Powody podalem w poprzednim poście. Dodałbym jeszcze towarzystwo, które lubi się po nieswoich ogródkach kręcić w celach... różnych.

Działka mojej babci z Wrocławia niejednokrotnie służyła jako źródło wyżywienia, miejsce schadzek lub nawet toaleta publiczna dla różnego typu elementu... To tak dla przykładu.

ODPOWIEDZ