Szkoła Muzyczna - Nowa siedziba - ul. Wojewódzka
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Z gazeta.pl:
Walki o szkołę muzyczną i ocalenie SP nr 16 ciąg dalszy
Czy argumenty szkoły muzycznej okażą się ważniejsze od argumentów rodziców uczniów kieleckiej SP nr 16? W poniedziałek odbyły się kolejne spotkania w tej sprawie. Pierwsze decyzje już w czwartek.
Zaczęło się od spotkania w szkole muzycznej. Radnych zaprosili do siebie nauczyciele i uczniowie. - Kielce są jedynym miastem wojewódzkim, które nie ma szkoły ogólnokształcącej muzycznej. Trzeba wykorzystać szansę, jaką mamy w rządzie, dzięki ministrowi Ujazdowskiemu i dzięki ministrowi Gosiewskiemu. To jest ten moment, potem będziemy żałować - przekonywał Artur Jaroń, dyrektor szkoły. Były też argumenty ambicjonalne. - Nasze województwo stać nie tylko na peron we Włoszczowie, ale również szkołę muzyczną z prawdziwego zdarzenia - przekonywał Jaroń. I on, i pozostali nauczyciele twierdzili, że nie są stroną w konflikcie, jaki powstał po zapowiedzi likwidacji SP nr 16. - Chcemy wykorzystać szansę, chcemy uczyć w normalnych warunkach. Nie mamy nic do "szesnastki", rozumiemy niepokój tamtych rodziców - mówi Artur Jaroń.
Trzy godziny później radnych zaprosili rodzice uczniów SP nr 16. W wieczornym spotkaniu wzięło udział ok. 150-200 osób, stali na korytarzach, przed szkołą.
Atmosfera była bardzo gorąca, rodzice atakowali zastępcę prezydenta Kielc Andrzeja Syguta. Zirytowało ich stwierdzenie, że "16" to dobra szkoła, a mimo tego trzeba ją zlikwidować. - Czy w "19" i "27" dzieci będą miały takie same warunki jak w "16"? Osobne sale do nauki, zabawy i jedzenia - pytała świetliczanka. - Tak nie ma nawet w Kuwejcie - odparł wiceprezydent Sygut, ale za chwilę przeprosił rodziców.
- Przemawiają do mnie argumenty rodziców - mówił obecny na spotkaniu Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty.
Wrażenie zrobiła wypowiedź jednej z matek. - Mówicie o pieniądzach, planach, funduszach. Nic z tego nie rozumiem. Nie znam się na tym. Moje dziecko teraz czeka w domu, aż wrócę i boi się bardzo, że powiem mu, że zlikwidują szkołę. Nasze dzieci są w szoku - powiedziała. Wiceprezydent Kielc zapowiedział, że w razie likwidacji szkoły dzieci będą miały zapewnioną opiekę psychologa.
Temat likwidacji szkoły przy ul. Toporowskiego wróci w najbliższy czwartek podczas sesji rady miasta. Jednym z punktów jest bowiem głosowanie nad likwidacją szkoły. Kilku kieleckich radnych - m.in. Krzysztof Słoń, Alicja Obara, Jarosław Karyś i Artur Gierada - zadeklarowało wczoraj na spotkaniu w SP nr 16, że będą głosowali przeciw.
O co ten spór
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego obiecuje 20 mln zł na powstanie w Kielcach szkoły muzycznej z prawdziwego zdarzenia - od podstawówki do liceum, z piękną salą koncertową. Magistrat chce, żeby taka szkoła miała siedzibę w budynku przy ul. Wojewódzkiej. Teraz jest tam Gimnazjum nr 3, które ma się przenieść do budynku SP nr 16 przy ul. Toporowskiego. "16" ma zostać zlikwidowana.
Piotr Burda, 2007-01-09
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3837006.html
Walki o szkołę muzyczną i ocalenie SP nr 16 ciąg dalszy
Czy argumenty szkoły muzycznej okażą się ważniejsze od argumentów rodziców uczniów kieleckiej SP nr 16? W poniedziałek odbyły się kolejne spotkania w tej sprawie. Pierwsze decyzje już w czwartek.
Zaczęło się od spotkania w szkole muzycznej. Radnych zaprosili do siebie nauczyciele i uczniowie. - Kielce są jedynym miastem wojewódzkim, które nie ma szkoły ogólnokształcącej muzycznej. Trzeba wykorzystać szansę, jaką mamy w rządzie, dzięki ministrowi Ujazdowskiemu i dzięki ministrowi Gosiewskiemu. To jest ten moment, potem będziemy żałować - przekonywał Artur Jaroń, dyrektor szkoły. Były też argumenty ambicjonalne. - Nasze województwo stać nie tylko na peron we Włoszczowie, ale również szkołę muzyczną z prawdziwego zdarzenia - przekonywał Jaroń. I on, i pozostali nauczyciele twierdzili, że nie są stroną w konflikcie, jaki powstał po zapowiedzi likwidacji SP nr 16. - Chcemy wykorzystać szansę, chcemy uczyć w normalnych warunkach. Nie mamy nic do "szesnastki", rozumiemy niepokój tamtych rodziców - mówi Artur Jaroń.
Trzy godziny później radnych zaprosili rodzice uczniów SP nr 16. W wieczornym spotkaniu wzięło udział ok. 150-200 osób, stali na korytarzach, przed szkołą.
Atmosfera była bardzo gorąca, rodzice atakowali zastępcę prezydenta Kielc Andrzeja Syguta. Zirytowało ich stwierdzenie, że "16" to dobra szkoła, a mimo tego trzeba ją zlikwidować. - Czy w "19" i "27" dzieci będą miały takie same warunki jak w "16"? Osobne sale do nauki, zabawy i jedzenia - pytała świetliczanka. - Tak nie ma nawet w Kuwejcie - odparł wiceprezydent Sygut, ale za chwilę przeprosił rodziców.
- Przemawiają do mnie argumenty rodziców - mówił obecny na spotkaniu Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty.
Wrażenie zrobiła wypowiedź jednej z matek. - Mówicie o pieniądzach, planach, funduszach. Nic z tego nie rozumiem. Nie znam się na tym. Moje dziecko teraz czeka w domu, aż wrócę i boi się bardzo, że powiem mu, że zlikwidują szkołę. Nasze dzieci są w szoku - powiedziała. Wiceprezydent Kielc zapowiedział, że w razie likwidacji szkoły dzieci będą miały zapewnioną opiekę psychologa.
Temat likwidacji szkoły przy ul. Toporowskiego wróci w najbliższy czwartek podczas sesji rady miasta. Jednym z punktów jest bowiem głosowanie nad likwidacją szkoły. Kilku kieleckich radnych - m.in. Krzysztof Słoń, Alicja Obara, Jarosław Karyś i Artur Gierada - zadeklarowało wczoraj na spotkaniu w SP nr 16, że będą głosowali przeciw.
O co ten spór
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego obiecuje 20 mln zł na powstanie w Kielcach szkoły muzycznej z prawdziwego zdarzenia - od podstawówki do liceum, z piękną salą koncertową. Magistrat chce, żeby taka szkoła miała siedzibę w budynku przy ul. Wojewódzkiej. Teraz jest tam Gimnazjum nr 3, które ma się przenieść do budynku SP nr 16 przy ul. Toporowskiego. "16" ma zostać zlikwidowana.
Piotr Burda, 2007-01-09
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3837006.html

Czy radni zgodzą się na likwidację SP nr 16?
joge2007-01-09, ostatnia aktualizacja 2007-01-09 17:01
Wszystko wskazuje na to, że jutro radni nie zdecydują, jaki będzie los kieleckiej "szesnastki".
Klub Lewica i Demokraci raczej będzie głosował przeciw propozycji likwidacji Szkoły Podstawowej nr 16 przy ul. Toporowskiego. Taki projekt uchwały znalazł się w porządku obrad czwartkowej sesji rady miejskiej.
Dziś radni SLD zbierają się, by zająć ostateczne stanowisko.
- Nie jestem przeciw szkole muzycznej, przeciw temu, by miasto znalazło dla niej budynek, ale uważam, że nie może odbywać się to kosztem dobrej szkoły podstawowej - twierdzi Robert Siejka, szef klubu Lewica i Demokraci. Sam będzie głosował przeciw projektowi uchwały o likwidacji SP nr 16. - Co prawda nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska klubu, ale raczej nasi radni będą przeciw. Uważamy, że należy szukać innego rozwiązania - dodaje.
Projekt uchwały o zamiarze likwidacji "szestnastki" nie znajdzie też raczej akceptacji wśród radnych PO i PiS. - Sam nie wiem jeszcze, jak zagłosuję. Doceniam zaangażowanie w walkę o szkołę muzyczną jej dyrektora Artura Jaronia i w pełni popieram jego starania, ale z drugiej strony, czy musi się to odbywać kosztem innej szkoły? - mówi Jacek Wołowiec, szef klubu radnych PO, jednocześnie przewodniczący komisji oświaty.
Decyzję co dalej radni PO i PiS mają podjąć na specjalnie zwołanym wieczorem posiedzeniu połączonych klubów. Wołowiec twierdzi, że najprawdopodobniej zapadnie decyzja, by w czwartek na sesji złożyć wniosek o zdjęcie tej uchwały z porządku obrad.
- Na decyzję o likwidacji szkoły mamy czas do końca lutego. Uważam, że powinniśmy zobowiązać resort edukacji do znalezienia i przedstawienia nam alternatywnego rozwiązania. Być może uda się znaleźć budynek dla szkoły muzycznej bez likwidowania "szestnastki". Wśród radnych jest duży opór przeciw propozycji prezydenta - podkreśla Wołowiec.
Kielecka Rada Miasta przyjęła uchwałę o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej nr 16 w Kielcach. Za głosowało 19 radnych, przeciw 6 (pięciu z lewicy i jeden z PO. Od głosu wstrzymało się dwóch radnych.W ten sposób zrobiono pierwszy krok, by w mieście powstała Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna. Miasto, do obiektu po Szkole Podstawowej nr 16, chce przeprowadzić młodzież z gimnazjum nr 3. Ma to umożliwić adaptację budynku po gimnazjum na potrzeby Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej.
Źródło: Radio Kielce
Źródło: Radio Kielce
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Z Gazeta.pl:
Kieleccy radni zgodzili się na likwidację SP 16
Były ostre słowa, a nawet łzy. W końcu magistrat postawił na swoim. Teraz ruch należy do świętokrzyskiego kuratora oświaty
Temat likwidacji SP 16 przy ul. Toporowskiego zdominował wczorajszą sesję Rady Miejskiej w Kielcach. Wprawdzie radni SLD próbowali przełożyć głosowanie, ale ich wniosek nie przeszedł. Zanim doszło do decydującej rozgrywki, mieliśmy prawie trzygodzinną dyskusję.
Zaczęło się od wystąpienia Magdaleny Serwickiej, przedstawicielki rady rodziców z SP nr 16. Było mocne, poparte rzetelnymi argumentami. Rodzice chcieli wiedzieć, na jakiej podstawie likwiduje się ich szkołę, jakie dane przemawiają za tym rozwiązaniem. - Nasze dzieci myślą, że to one są winne całej tej sytuacji - mówiła Serwicka. Jej słowa zrobiły duże wrażenie na radnych i urzędnikach. Jeszcze większe wywarł Artur Jaroń, dyrektor szkoły muzycznej. Poprosił radnych, aby pomogli jego szkole, która od lat ma problemy lokalowe. - Tylko w Kielcach na egzaminie z fortepianu pojawia się szczur z pobliskiej piekarni - mówił Jaroń. Na końcu łamał mu się głos. - Może w Kielcach narodził się kolejny Blechacz, ale my o tym nie wiemy - mówił ze łzami w oczach. W obronie "szesnastki" stanęli radni SLD, którzy upierali się nad przesunięciem głosowania i przygotowaniem dokładniejszej analizy. Nic nie wskórali.
Nie zabrakło spięć. Atmosferę podgrzewał wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut - oberwało się m.in. "Gazecie Wyborczej". Wiceprezydent ponownie podał argumenty za likwidacją SP 16: niż demograficzny, konieczność oszczędzania, a przed wszystkim szansa na 20 mln zł od ministra kultury i dziedzictwa narodowego na szkołę muzyczną. Pieniądze będą, pod warunkiem że szybko znajdzie się dla niej budynek. - To jakieś jaja. Sam zdobywam pieniądze na różne projekty i nikt nie stawiał mi takich warunków - skwitował radny Jan Gierada (SLD).
Dla ostudzenia nerwów zarządzono 20-minutową przerwę. Przydała się radnym PiS i PO, którzy zastanawiali się, jak głosować. Rozmawiali też z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim. I chyba ta rozmowa była decydująca. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezydent zadeklarował dodatkowe pieniądze - po pół miliona złotych - na remonty trzech szkół: SP 16 (zamiast niej ma być Gimnazjum nr 3), SP 19 i SP 27. I wtedy wynik głosowania był przesądzony, choć radni PO i PiS nie byli jednomyślni. Za likwidacją głosowało 19 radnych, dwóch się wstrzymało, a sześciu było przeciw.
Teraz uchwała o zamiarze likwidacji trafi do świętokrzyskiego kuratora oświaty. Do końca lutego ma on czas na wyrażenie opinii, ale nie jest ona ostateczna. Odwołać się od niej mogą i urzędnicy, i rodzice z SP 16. Ci ostatni są rozgoryczeni wczorajszą decyzją radnych. - Mamy żal. Deklarowali, że będą głosować przeciw - stwierdziła Anna Najberg. Po głosowaniu poszli do kuratorium z nowym pomysłem. - Jeśli mają nas przenosić, to nie do SP 19 czy SP 27, ale do SP nr 1 przy ul. Staffa - powiedziała Najberg.
Kurator czeka na oficjalny wniosek z urzędu miasta. Do tej pory nie chce się wypowiadać na temat swojej opinii.
Tak głosowali radni
Za likwidacją SP 16: Tomasz Bogucki, Witold Borowiec, Władysław Burzawa, Grzegorz Fitas, Paweł Gągorowski, Mariusz Goraj, Dariusz Kozak, Marian Kubik, Jacek Nowak, Zbigniew Piątek, Stanisław Rupniewski, Krzysztof Słoń, Daniel Walas, Renata Wicha, Włodzimierz Wielgus, Jacek Wołowiec, Marek Wołowiec, Katarzyna Zapała, Regina Zapała.
Przeciw: Artur Gierada, Jan Gierada, Joanna Grzela, Adam Jaskóła, Alicja Obara, Robert Siejka.
Wstrzymali się: Jarosław Karyś, Jarosław Machnicki
Nieobecny: Stanisław Góźdź.
Piotr Burda, 2007-01-11
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3844248.html
Kieleccy radni zgodzili się na likwidację SP 16
Były ostre słowa, a nawet łzy. W końcu magistrat postawił na swoim. Teraz ruch należy do świętokrzyskiego kuratora oświaty
Temat likwidacji SP 16 przy ul. Toporowskiego zdominował wczorajszą sesję Rady Miejskiej w Kielcach. Wprawdzie radni SLD próbowali przełożyć głosowanie, ale ich wniosek nie przeszedł. Zanim doszło do decydującej rozgrywki, mieliśmy prawie trzygodzinną dyskusję.
Zaczęło się od wystąpienia Magdaleny Serwickiej, przedstawicielki rady rodziców z SP nr 16. Było mocne, poparte rzetelnymi argumentami. Rodzice chcieli wiedzieć, na jakiej podstawie likwiduje się ich szkołę, jakie dane przemawiają za tym rozwiązaniem. - Nasze dzieci myślą, że to one są winne całej tej sytuacji - mówiła Serwicka. Jej słowa zrobiły duże wrażenie na radnych i urzędnikach. Jeszcze większe wywarł Artur Jaroń, dyrektor szkoły muzycznej. Poprosił radnych, aby pomogli jego szkole, która od lat ma problemy lokalowe. - Tylko w Kielcach na egzaminie z fortepianu pojawia się szczur z pobliskiej piekarni - mówił Jaroń. Na końcu łamał mu się głos. - Może w Kielcach narodził się kolejny Blechacz, ale my o tym nie wiemy - mówił ze łzami w oczach. W obronie "szesnastki" stanęli radni SLD, którzy upierali się nad przesunięciem głosowania i przygotowaniem dokładniejszej analizy. Nic nie wskórali.
Nie zabrakło spięć. Atmosferę podgrzewał wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut - oberwało się m.in. "Gazecie Wyborczej". Wiceprezydent ponownie podał argumenty za likwidacją SP 16: niż demograficzny, konieczność oszczędzania, a przed wszystkim szansa na 20 mln zł od ministra kultury i dziedzictwa narodowego na szkołę muzyczną. Pieniądze będą, pod warunkiem że szybko znajdzie się dla niej budynek. - To jakieś jaja. Sam zdobywam pieniądze na różne projekty i nikt nie stawiał mi takich warunków - skwitował radny Jan Gierada (SLD).
Dla ostudzenia nerwów zarządzono 20-minutową przerwę. Przydała się radnym PiS i PO, którzy zastanawiali się, jak głosować. Rozmawiali też z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim. I chyba ta rozmowa była decydująca. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezydent zadeklarował dodatkowe pieniądze - po pół miliona złotych - na remonty trzech szkół: SP 16 (zamiast niej ma być Gimnazjum nr 3), SP 19 i SP 27. I wtedy wynik głosowania był przesądzony, choć radni PO i PiS nie byli jednomyślni. Za likwidacją głosowało 19 radnych, dwóch się wstrzymało, a sześciu było przeciw.
Teraz uchwała o zamiarze likwidacji trafi do świętokrzyskiego kuratora oświaty. Do końca lutego ma on czas na wyrażenie opinii, ale nie jest ona ostateczna. Odwołać się od niej mogą i urzędnicy, i rodzice z SP 16. Ci ostatni są rozgoryczeni wczorajszą decyzją radnych. - Mamy żal. Deklarowali, że będą głosować przeciw - stwierdziła Anna Najberg. Po głosowaniu poszli do kuratorium z nowym pomysłem. - Jeśli mają nas przenosić, to nie do SP 19 czy SP 27, ale do SP nr 1 przy ul. Staffa - powiedziała Najberg.
Kurator czeka na oficjalny wniosek z urzędu miasta. Do tej pory nie chce się wypowiadać na temat swojej opinii.
Tak głosowali radni
Za likwidacją SP 16: Tomasz Bogucki, Witold Borowiec, Władysław Burzawa, Grzegorz Fitas, Paweł Gągorowski, Mariusz Goraj, Dariusz Kozak, Marian Kubik, Jacek Nowak, Zbigniew Piątek, Stanisław Rupniewski, Krzysztof Słoń, Daniel Walas, Renata Wicha, Włodzimierz Wielgus, Jacek Wołowiec, Marek Wołowiec, Katarzyna Zapała, Regina Zapała.
Przeciw: Artur Gierada, Jan Gierada, Joanna Grzela, Adam Jaskóła, Alicja Obara, Robert Siejka.
Wstrzymali się: Jarosław Karyś, Jarosław Machnicki
Nieobecny: Stanisław Góźdź.
Piotr Burda, 2007-01-11
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3844248.html