PUK Kielce Centrum handlowe - ul. Planty 11
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Posprzątane już 
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
-
ccc
Planty zmieniają oblicze 2006-09-12
Symbolicznym wbiciem łopaty przez prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego rozpoczęła się budowa Centrum Handlowego „Planty”. Pawilon wybuduje firma „Mitex”, wyłoniona w drodze przetargu w ciągu 8 miesięcy. Koszt inwestycji wyniesie blisko 12 mln zł. W nowym obiekcie znajdą się 103 pawilony handlowe. Przewidziano też parking na 60 miejsc. Swoim wyglądem Centrum będzie nawiązywało do architektury XIX - wiecznej - informuje Krzysztof Solecki - prezes PUK.
www.um.kielce.pl
Symbolicznym wbiciem łopaty przez prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego rozpoczęła się budowa Centrum Handlowego „Planty”. Pawilon wybuduje firma „Mitex”, wyłoniona w drodze przetargu w ciągu 8 miesięcy. Koszt inwestycji wyniesie blisko 12 mln zł. W nowym obiekcie znajdą się 103 pawilony handlowe. Przewidziano też parking na 60 miejsc. Swoim wyglądem Centrum będzie nawiązywało do architektury XIX - wiecznej - informuje Krzysztof Solecki - prezes PUK.
www.um.kielce.pl
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Tymczasowe, dopóki nie zbudują nowej hali. Obawiam się tylko, żeby niektórym się znów nie zachciało tam zostać, bo taniej i większy syf i znowu trzeba będzie ich przeganiać. Ale myślę, że miasto podpisało stosowne umowy i problemu być nie powinno, chociaż nigdy nie wiadomo...Jam pisze:A teraz tam będzie targowisko (przy Solnej)?
Komisja Rewizyjna czuwa!
- cochi
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1533
- Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
- Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Na nowym targowisku same problemy
Kupcy z placu przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach domagają się od prezydenta spełnienia obietnic
Wojciech Lubawski osobiście przyjechał wczoraj sprawdzić jak jest na bazarze przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach.
KIELCE. Brak klientów, zadaszenia i niedotrzymane obietnice – to tylko cząstka problemów kupców z nowego targowiska przy ulicy Mielczarskiego w Kielcach. – Wszystkim się osobiście zajmę – obiecywał wczoraj kupcom prezydent Lubawski.
Piątek, środek dnia, a na nowym placu targowym przy ulicy Mielczarskiego poza sprzedawcami nie ma żywego ducha. Przy straganach z owocami, warzywami i przy budkach z odzieżą i mięsem stoją tylko ich właściciele. O tej samej porze na placu przy ulicy Piekoszowskiej i Seminaryjskiej nie można swobodnie przejść, bo alejkami przepływają tłumy kupujących.
Ten plac umrze...
- Dobrowolnie przeszliśmy tutaj, bo obiecywano nam gruszki na wierzbie, a tymczasem nie mamy nic! Już drugi miesiąc jestem na minusie, a dzieci nakarmić trzeba i rachunki opłacić. Czujemy się oszukani – mówili zdenerwowani właściciele budek handlowych z nowego placu przy ulicy Mielczarskiego.
Pracującym na nowym placu szczególnie trudno zrozumieć dlaczego nadal istnieje konkurencyjny dla nich plac przy ulicy Piekoszowskiej, gdzie wciąż trwa handel, mimo, że władze miasta obiecywały całkowicie zlikwidować tam na przykład stoiska z odzieżą i z owocami.
- Przed moją starą budką przy Piekoszowskiej nadal ktoś handluje. Tutaj nie mamy zadaszenia, płacimy po tysiąc złotych od budki a nie mamy utargu. Jeszcze trochę i odejdziemy stąd, bo nie ma tutaj warunków do pracy. Ten plac umrze - wyrokują kupcy.
Ci, którzy handlują warzywami z braku klientów towar muszą wyrzucać do kosza na śmieci. – Moje wczorajsze warzywa nadal tutaj leżą. Smród gnijących owoców nos urywa – tłumaczy Zbigniew Borucki, właściciel stoiska z warzywami, pokazując w kontenerze rozkładające się warzywa i owoce.
„Wiem, że jest źle”
W czwartek delegacja sprzedawców udała się do prezydenta Lubawskiego. Wczoraj Wojciech Lubawski osobiście postanowił się przekonać o kondycji placu i przybył na niego w asyście Krzysztofa Przybylskiego pełnomocnika ds. bezpieczeństwa oraz kierownika targowiska Stefana Przemyskiego.
- Czy tak powinno wyglądać targowisko w piątek, w dzień handlowy? Gdzie jest tylko garstka kupujących? Ktoś kto nam organizował pracę tutaj powinien odpowiedzieć za to stanowiskiem! – tłumaczyli prezydentowi oburzeni kupcy.
– Dlaczego nie zamkniecie zupełnie targowiska na ulicy Piekoszowskiej. Trzy place na jednym osiedlu to za dużo. Chcemy współpracować, chcemy być pionierami i tworzyć nowy plac, ale nie za wszelką cenę – mówił prezydentowi Grzegorz Zdeb, jeden z kupców.
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski był lekko speszony widokiem placu, który miał stać się wizytówką miasta, całkowicie wyludnionego z klientów. – Wiem, że jest źle, widzę dużo błędów, ale na wszystko potrzeba czasu. Od poniedziałku wiele się tutaj zmieni, będą autobusy, które mają dowozić klientów. Proszę mniej jednak zrozumieć, kontrolę nad całością ma Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Do nich powinniście się zwracać, żeby rozwiązywać problemy. Obiecuję jednak, że już wkrótce zrobimy wszystko, żeby zmienić i poprawić sytuację tego placu. Codziennie będą raporty odnośnie rozwijania się sytuacji tutaj, a za tydzień znów przybędę, żeby zobaczyć, czy coś się poprawiło. Osobiście się tym zajmę – obiecał prezydent Lubawski.
Prezydentowi udało się udobruchać i uspokoić wzburzonych kupców. Lecz to, czy sytuacja na placu się poprawi zależy w dużej mierze od tego, czy zlikwidowany zostanie całkowicie plac przy ulicy Piekoszowskiej, a to wydarzy się prawdopodobnie dopiero w styczniu. Do tego czasu plac przy ulicy Mielczarskiego może się całkowicie wyludnić...
Elżbieta ZEMSTA, zemsta@echodnia.eu
cochi
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
W piątek na placu widziałem taki fajny samochód z olbrzymim wiertłem (nie znam jego fachowej nazwy) Wiertło na wysięgniku tak do ok 2 piętra
Pewnie będą osuszac teren bo z tego co słyszałem to teren jest bardzo podmokły (sąsiedztwo rzeczki)
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany