O niezrealizowanym projekcie utworzenia promenady od Paderewskiego do UM nigdy nie słyszałem, jestem tym zaskoczony (warto czytać forum
PUK Kielce - Parking wielopoziomowy, Plac Konstytucji
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
>>Charon
brawo za cierpliwosc. (ale prosze: akapity :])
Dokladnie o to mi chodzi. Zreszta raczej nie odnajdziesz w moich postach stwierdzenia skwerek albo smierc.
Wole raczej podejscie: pomyslmy co z tym zrobic. Ty sam masz 2 koncepcje. Inni maja ich pewnie jeszcze wiecej. Dlatego warto, moim zdaniem problem rozwiazac za pomoca jakiegos konkursu, albo chociaz warsztatow koncepcyjnych. To bardzo szczegolne miejsce. Problematyczne. Mysle, ze moznaby zorganizowac wlasnie jakies warsztaty chocby studenckie. Zmierzyc rozne wizje. Ekspertow w historii Kielc i zupelnych 'swierzakow'. Sa tysiace opcji. Na pewno cos ciekawego by sie wyklulo.
Problem jesdnak jest prosty. Pan prezydent absolutnie do czegos takiego nie dopusci. On SAM jest architektem-wizjonerem i tylko jego wizja jest sluszna. (prosze mi nie zarzucec uprzedzenia. znam sytuacje w urzedzie miasta)
i co do wielkomiejsckosci: ktos mi zarzucil, ze lubie tylko malomiejsckie. Nieprawda. Moja druga ojczyzna jest Warszawa (2mln. skala kamienic 5-6 kond) a trzecia Mediolan (1,5mln skala kamienic 7-8 kond). Osobiscie zdecydowanie wole wielkomiejskosc mediolanska, czyli duze domy, szerokie ulice, duze place ale zabudowa ZWARTA, niz te warszawska (rozrzucona zabudowa, drapacze chmur)
W kazdym razie zaden z tych modeli nie pasuje do Kielc. Kielce sa miastem malym-srednim i to BEZ perspektyw na jakis boom.
Nie ma sie co zzymac. Kielczan nie przybywa ale IMHO to idealna wielkosc miasta. Taki Salzburg - miasto superprzyjazne, kameralne ale jednoczesnie nie nudne.
Dla mnie Kielce sa jak balsam po dluzszym pobycie w Warszawie czy Mediolanie. Trzeba je PORZADKOWAC a nie rozbudowywac.
brawo za cierpliwosc. (ale prosze: akapity :])
Dokladnie o to mi chodzi. Zreszta raczej nie odnajdziesz w moich postach stwierdzenia skwerek albo smierc.
Wole raczej podejscie: pomyslmy co z tym zrobic. Ty sam masz 2 koncepcje. Inni maja ich pewnie jeszcze wiecej. Dlatego warto, moim zdaniem problem rozwiazac za pomoca jakiegos konkursu, albo chociaz warsztatow koncepcyjnych. To bardzo szczegolne miejsce. Problematyczne. Mysle, ze moznaby zorganizowac wlasnie jakies warsztaty chocby studenckie. Zmierzyc rozne wizje. Ekspertow w historii Kielc i zupelnych 'swierzakow'. Sa tysiace opcji. Na pewno cos ciekawego by sie wyklulo.
Problem jesdnak jest prosty. Pan prezydent absolutnie do czegos takiego nie dopusci. On SAM jest architektem-wizjonerem i tylko jego wizja jest sluszna. (prosze mi nie zarzucec uprzedzenia. znam sytuacje w urzedzie miasta)
i co do wielkomiejsckosci: ktos mi zarzucil, ze lubie tylko malomiejsckie. Nieprawda. Moja druga ojczyzna jest Warszawa (2mln. skala kamienic 5-6 kond) a trzecia Mediolan (1,5mln skala kamienic 7-8 kond). Osobiscie zdecydowanie wole wielkomiejskosc mediolanska, czyli duze domy, szerokie ulice, duze place ale zabudowa ZWARTA, niz te warszawska (rozrzucona zabudowa, drapacze chmur)
W kazdym razie zaden z tych modeli nie pasuje do Kielc. Kielce sa miastem malym-srednim i to BEZ perspektyw na jakis boom.
Nie ma sie co zzymac. Kielczan nie przybywa ale IMHO to idealna wielkosc miasta. Taki Salzburg - miasto superprzyjazne, kameralne ale jednoczesnie nie nudne.
Dla mnie Kielce sa jak balsam po dluzszym pobycie w Warszawie czy Mediolanie. Trzeba je PORZADKOWAC a nie rozbudowywac.
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Podziwiam Cię (Charon), że możesz takie tasiemcowate monologi pisać.
Ja tak samo uważam jak Charon i zgadzam się z każdym jego zdaniem. Dzięki za poszerzenie moich horyzontów dot. potencjału placu- możliwości wykorzystania go dla potrzeb magistratu- to dobry pomysł, wręcz idealny. Że też wcześniej na to nie wpadłem. Podkreślam jeszcze jedno (o czym Charon również wspomniał), że przy tworzeniu MPZP należy brać pod uwagę całościowy układ śródmieścia, a nie poszczególnych jego fragmentów (elementów)-to jest priorytet w zakresie planowania tej części (nie tylko tej) miasta.
michał_ck -
można było napisać krócej:
Parking jako samodzielna, wolnostojąca bryła jest pomysłem do bani bo ani nie odtwarza pierzei ani nie wpisuje się w kontekst zabudowy śródmiejskiej i funkcji jaką śródmieście pełni.
Uwarunkowania historyczne pozwalają na zabudowę placu, ale pozostawienie go w spokoju lub z dopuszczeniem częściowej zabudowy też jest dobrym pomysłem.
Źle się stało, że rozwiązania planistyczne centrum naszego miasta nie obejmują szerszego spektrum problematyki i nie idą w parze z przygotowywanymi inwestycjami. Dotyczy to zwłaszcza palącego problemu organizacji ruchu kołowego w mieście.
Koniec, kropka ... ale tak bez kontekstu to jakby nie to samo
cm – to forum (choćby poprzez stowarzyszenie) ma szansę stać się jakimś ośrodkiem opiniotwórczym o mniejszym lub większym wpływie na decyzje administracyjne; jest czytane zarówno przez urzędników jak i inwestorów więc nawet pośrednio wypowiedzi tu zamieszczane mają jakiś stopień oddziaływania (trzeba tylko dbać o ich poziom),
193 – nie uważam że twoje wypowiedzi cechuje skrajność poglądów (może dlatego że z większością się zgadzam); pomysł warsztatów studenckich nawet był rozważany (upadł chyba z jakichś powodów techniczno-organizacyjnych), ale zapewne faktycznie miałyby niewielki wpływ na decyzje, choćby z tego prostego powodu, że sprawy poszły zbyt daleko. Samo środowisko kieleckich architektów i urbanistów też nie jest w stanie wypracować wspólnego poglądu (część uważa że plac należy bezwzględnie chronić, a część dopuszcza jego zabudowę a co za tym idzie jest gotowa dyskutować jak zrobić to dobrze). Aby faktycznie cos zmienić wypadało by wstrzymać się z inwestycjami na jakiś rok/dwa lata, opracować plan centrum w szerszym zakresie podporządkowując go spójnej i przemyślanej koncepcji ruchu i planowanym inwestycjom miejskim i prywatnym. Na taki ruch nikt się już nie zdecyduje – część środków publicznych została już wydana a rozpoczynanie prac niejako od nowa było by przyznaniem się do popełnienia błędu – takich ruchów nie zrobi żaden polityk (a szkoda).
PS.
starałem się z akapitami
Parking jako samodzielna, wolnostojąca bryła jest pomysłem do bani bo ani nie odtwarza pierzei ani nie wpisuje się w kontekst zabudowy śródmiejskiej i funkcji jaką śródmieście pełni.
Uwarunkowania historyczne pozwalają na zabudowę placu, ale pozostawienie go w spokoju lub z dopuszczeniem częściowej zabudowy też jest dobrym pomysłem.
Źle się stało, że rozwiązania planistyczne centrum naszego miasta nie obejmują szerszego spektrum problematyki i nie idą w parze z przygotowywanymi inwestycjami. Dotyczy to zwłaszcza palącego problemu organizacji ruchu kołowego w mieście.
Koniec, kropka ... ale tak bez kontekstu to jakby nie to samo
cm – to forum (choćby poprzez stowarzyszenie) ma szansę stać się jakimś ośrodkiem opiniotwórczym o mniejszym lub większym wpływie na decyzje administracyjne; jest czytane zarówno przez urzędników jak i inwestorów więc nawet pośrednio wypowiedzi tu zamieszczane mają jakiś stopień oddziaływania (trzeba tylko dbać o ich poziom),
193 – nie uważam że twoje wypowiedzi cechuje skrajność poglądów (może dlatego że z większością się zgadzam); pomysł warsztatów studenckich nawet był rozważany (upadł chyba z jakichś powodów techniczno-organizacyjnych), ale zapewne faktycznie miałyby niewielki wpływ na decyzje, choćby z tego prostego powodu, że sprawy poszły zbyt daleko. Samo środowisko kieleckich architektów i urbanistów też nie jest w stanie wypracować wspólnego poglądu (część uważa że plac należy bezwzględnie chronić, a część dopuszcza jego zabudowę a co za tym idzie jest gotowa dyskutować jak zrobić to dobrze). Aby faktycznie cos zmienić wypadało by wstrzymać się z inwestycjami na jakiś rok/dwa lata, opracować plan centrum w szerszym zakresie podporządkowując go spójnej i przemyślanej koncepcji ruchu i planowanym inwestycjom miejskim i prywatnym. Na taki ruch nikt się już nie zdecyduje – część środków publicznych została już wydana a rozpoczynanie prac niejako od nowa było by przyznaniem się do popełnienia błędu – takich ruchów nie zrobi żaden polityk (a szkoda).
PS.
starałem się z akapitami
ja np. pozwoliłem sobie ostatnio napisać maila do wszystkich radnych zwracając ich uwagę na nasze forum...Charon pisze:[to forum (choćby poprzez stowarzyszenie) ma szansę stać się jakimś ośrodkiem opiniotwórczym o mniejszym lub większym wpływie na decyzje administracyjne; jest czytane zarówno przez urzędników jak i inwestorów więc nawet pośrednio wypowiedzi tu zamieszczane mają jakiś stopień oddziaływania (trzeba tylko dbać o ich poziom)
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Parking tuż-tuż. Nie będzie zmian w planie?
Kieleccy radni z komisji gospodarki przestrzennej odrzucili poprawki do planu zagospodarowania placu Konstytucji. Zgłosiły je stowarzyszenia architektów i urbanistów. Władze miasta mimo kontrowersji koniecznie chcą wybudować tam parking wielopoziomowy.
Publiczna dyskusja nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego odbyła się w kwietniu w ratuszu. Jego istotą jest umożliwienie budowy tam parkingu wielopoziomowego, choć obejmuje także urządzenie dwóch placów na tyłach parkingu (większy od strony ZUS-u) oraz terenu pod budowę Centrum Sztuki Współczesnej (w miejscu galerii BWA).
Choć urząd miasta wydał już nawet pozwolenie na budowę parkingu, to w wyniku decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego stała się ona nieważna. Dlatego zdecydował się sporządzić plan, bo na jego podstawie będzie można zgodnie z prawem zrealizować inwestycję. Zastrzeżenia do niego i propozycje korekt zgłosiły kieleckie oddziały Towarzystwa Urbanistów Polskich oraz Stowarzyszenia Architektów Polskich. Żadne nie zostały uwzględnione przez radnych z komisji gospodarki przestrzennej. - Dyskusja była burzliwa, ale uznaliśmy za słuszny wniosek prezydenta Kielc, żeby odrzucić poprawki. W centrum potrzebny jest parking, bo inaczej zacznie nam ono wymierać - tłumaczy Jarosław Karyś, przewodniczący klubu radnych PiS. Dodaje, że zarówno jego klub, jak i prezydenckie Porozumienie Samorządowe na najbliższej sesji w czwartek zagłosuje za uchwałą. A to oznacza, że ona przejdzie, nawet jeśli PO i lewica będą przeciw.
Architekci i urbaniści proponowali m.in. zredukowanie wielkości parkingu, bo planowana liczba samochodów radykalnie zwiększy ruch w i tak przepełnionym centrum, a także pozostawienie tamtego terenu jako placu - przestrzeni publicznej. Postulowali także schowanie parkingu pod ziemią. Według SARP, parking powinien być przynajmniej w części pod płytą placu, a w części nad nim "wbudowany w nowe obiekty usługowe między ul. Piotrkowską a ul. Silniczną, czy działką BWA przy ul. Leśnej".
Odrzucając te argumenty, miejscy planiści m.in. tłumaczą, że budowa parkingu wiąże się z zamiarem rewitalizacji śródmieścia Kielc. Po zmianach w ruchu znikną miejsca postojowe na ulicach okalających rynek, stąd parking wielopoziomowy jest niezbędny. Przekonują, że nie da się go schować pod ziemią, bo kosztowałby 2,5-3 razy drożej, a miasto nie znalazło chętnych na wyłożenie takich pieniędzy. "Z przeprowadzonych przez potencjalnych inwestorów prywatnych analiz wynika, iż przedsięwzięcie takie, realizowane w Kielcach, byłoby nierentowne dla kapitału prywatnego, który skupia się na miastach dużych i silnych ekonomicznie (jak Poznań, Kraków, Warszawa)" - uzasadniają.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Kieleccy radni z komisji gospodarki przestrzennej odrzucili poprawki do planu zagospodarowania placu Konstytucji. Zgłosiły je stowarzyszenia architektów i urbanistów. Władze miasta mimo kontrowersji koniecznie chcą wybudować tam parking wielopoziomowy.
Publiczna dyskusja nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego odbyła się w kwietniu w ratuszu. Jego istotą jest umożliwienie budowy tam parkingu wielopoziomowego, choć obejmuje także urządzenie dwóch placów na tyłach parkingu (większy od strony ZUS-u) oraz terenu pod budowę Centrum Sztuki Współczesnej (w miejscu galerii BWA).
Choć urząd miasta wydał już nawet pozwolenie na budowę parkingu, to w wyniku decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego stała się ona nieważna. Dlatego zdecydował się sporządzić plan, bo na jego podstawie będzie można zgodnie z prawem zrealizować inwestycję. Zastrzeżenia do niego i propozycje korekt zgłosiły kieleckie oddziały Towarzystwa Urbanistów Polskich oraz Stowarzyszenia Architektów Polskich. Żadne nie zostały uwzględnione przez radnych z komisji gospodarki przestrzennej. - Dyskusja była burzliwa, ale uznaliśmy za słuszny wniosek prezydenta Kielc, żeby odrzucić poprawki. W centrum potrzebny jest parking, bo inaczej zacznie nam ono wymierać - tłumaczy Jarosław Karyś, przewodniczący klubu radnych PiS. Dodaje, że zarówno jego klub, jak i prezydenckie Porozumienie Samorządowe na najbliższej sesji w czwartek zagłosuje za uchwałą. A to oznacza, że ona przejdzie, nawet jeśli PO i lewica będą przeciw.
Architekci i urbaniści proponowali m.in. zredukowanie wielkości parkingu, bo planowana liczba samochodów radykalnie zwiększy ruch w i tak przepełnionym centrum, a także pozostawienie tamtego terenu jako placu - przestrzeni publicznej. Postulowali także schowanie parkingu pod ziemią. Według SARP, parking powinien być przynajmniej w części pod płytą placu, a w części nad nim "wbudowany w nowe obiekty usługowe między ul. Piotrkowską a ul. Silniczną, czy działką BWA przy ul. Leśnej".
Odrzucając te argumenty, miejscy planiści m.in. tłumaczą, że budowa parkingu wiąże się z zamiarem rewitalizacji śródmieścia Kielc. Po zmianach w ruchu znikną miejsca postojowe na ulicach okalających rynek, stąd parking wielopoziomowy jest niezbędny. Przekonują, że nie da się go schować pod ziemią, bo kosztowałby 2,5-3 razy drożej, a miasto nie znalazło chętnych na wyłożenie takich pieniędzy. "Z przeprowadzonych przez potencjalnych inwestorów prywatnych analiz wynika, iż przedsięwzięcie takie, realizowane w Kielcach, byłoby nierentowne dla kapitału prywatnego, który skupia się na miastach dużych i silnych ekonomicznie (jak Poznań, Kraków, Warszawa)" - uzasadniają.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Przy kieleckim Ratuszu powstanie parking wielopoziomowy
Kielecka Rada Miasta dała zielone światło dla budowy parkingu wielopoziomowego na Placu Konstytucji 3 Maja. Radni uchwalili dziś plan miejscowy tego terenu. Poparło go 17 radnych, 4 wyraziło sprzeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.
Sprzeciw wyrażali m.in. przedstawiciele SLD. Stanisław Rupniewski życzył prezydentowi takiej determinacji, jak w dążeniu do budowy parkingu, przy budowie dróg. Marek Wołowiec z PO pytał jak betonowe monstrum będzie komponować się z zabytkowym otoczeniem? Radny Platformy wyraził także oburzenie, tym, że omijane są opinie architektów i urbanistów. Zgłosili oni uwagi do planu. Nie zostały one jednak uwzględnione.
Artur Hajdorowicz - dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w ratuszu jest jednak przekonany, że parking na Placu Konstytucji jest mniejszym złem i że jest on w tym miejscu potrzebny. "Bez miejsc parkingowych przyszłość Śródmieścia jest kiepska"- powiedział.
Parking ma zapewnić miejsca postojowe dla ponad 370 samochodów. Jego budowa ma ruszyć równolegle z przebudową rynku. Projekt zakłada, że budynek, od strony ulicy Leśnej będzie miał przestrzeń ekspozycyjną. Co będzie ją tworzyć? Jeszcze nie wiadomo. Obiekt ozdobią także 9 metrowe wodospady oraz ekrany diodowe. W nocy będzie podświetlany.
Źródło Radio Kielce
Kielecka Rada Miasta dała zielone światło dla budowy parkingu wielopoziomowego na Placu Konstytucji 3 Maja. Radni uchwalili dziś plan miejscowy tego terenu. Poparło go 17 radnych, 4 wyraziło sprzeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.
Sprzeciw wyrażali m.in. przedstawiciele SLD. Stanisław Rupniewski życzył prezydentowi takiej determinacji, jak w dążeniu do budowy parkingu, przy budowie dróg. Marek Wołowiec z PO pytał jak betonowe monstrum będzie komponować się z zabytkowym otoczeniem? Radny Platformy wyraził także oburzenie, tym, że omijane są opinie architektów i urbanistów. Zgłosili oni uwagi do planu. Nie zostały one jednak uwzględnione.
Artur Hajdorowicz - dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w ratuszu jest jednak przekonany, że parking na Placu Konstytucji jest mniejszym złem i że jest on w tym miejscu potrzebny. "Bez miejsc parkingowych przyszłość Śródmieścia jest kiepska"- powiedział.
Parking ma zapewnić miejsca postojowe dla ponad 370 samochodów. Jego budowa ma ruszyć równolegle z przebudową rynku. Projekt zakłada, że budynek, od strony ulicy Leśnej będzie miał przestrzeń ekspozycyjną. Co będzie ją tworzyć? Jeszcze nie wiadomo. Obiekt ozdobią także 9 metrowe wodospady oraz ekrany diodowe. W nocy będzie podświetlany.
Źródło Radio Kielce
... a może cały układ urbanistyczny śródmieścia wpisany do Rejestru zabytków ...ice pisze:No i zajebioza![]()
![]()
Moze mi ktos wytlumaczyc, ktore zabytkowe otoczenie mial na mysli Pan Marek Wołowiec??
... a może część Ratusza, która też jest zabytkiem ...
... a może samą Piotrkowską chronioną chyba aż dwoma wpisami do rejestrów ...
... a może te kilka zabytków przy Rynku ...
... a może ciąg ulicy Leśnej w kierunku Pałacu Biskupów (dla przypomnienia klasa 0)...
... a może po prostu śródmieście jako takie ?
To, że w bezpośrednim sąsiedztwie zbudowano taki ZUS czy Związkowiec, natomiast wartościowe stajnie w podwórku od Leśnej to ruina nie znaczy że otoczenie straciło swój historycznie wartościowy charakter.
Jak ci pies narobi na dywan to organizujesz tam sobie sracz czy może bierzesz ścierę i sprzątasz?
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Tak, wiele zależy od definicji "otoczenia". Jeśli chodzi o bezpośrednie sąsiedztwo Pl. Konstytucji to chyba zgodzisz się ze mną, że jedynym zabytkiem jest układ ulic Piotrkowskiej i Leśnej? A to chyba zdecydowanie za mało. Dla jasności: nie jestem zwolennikiem budowy żelbetowego potworka w ścisłym centrum miasta, ale tu sprawa dotyczy "zabytkowego otoczenia", które owszem jest, ale w podobnej odległości od Placu, co np. Urząd Wojewódzki czy choćby tzw. trójkąt bermudzki. Przyjmując Twoje porównanie - tu już nie ma dywanu, pies go dawno zeżarł, zostały nam strzępy i wielka kupa g.... Czas się wziąć za porządki, ale cokolwiek zrobimy na pewno nie przywróci nam to starego dywanu. Możemy za to nabyć sobie nowy (piękny lub paskudny, to już dalsza kwestia).Charon pisze:... a może cały układ urbanistyczny śródmieścia wpisany do Rejestru zabytków ...ice pisze:No i zajebioza![]()
![]()
Moze mi ktos wytlumaczyc, ktore zabytkowe otoczenie mial na mysli Pan Marek Wołowiec??
... a może część Ratusza, która też jest zabytkiem ...
... a może samą Piotrkowską chronioną chyba aż dwoma wpisami do rejestrów ...
... a może te kilka zabytków przy Rynku ...
... a może ciąg ulicy Leśnej w kierunku Pałacu Biskupów (dla przypomnienia klasa 0)...
... a może po prostu śródmieście jako takie ?
To, że w bezpośrednim sąsiedztwie zbudowano taki ZUS czy Związkowiec, natomiast wartościowe stajnie w podwórku od Leśnej to ruina nie znaczy że otoczenie straciło swój historycznie wartościowy charakter.
Jak ci pies narobi na dywan to organizujesz tam sobie sracz czy może bierzesz ścierę i sprzątasz?
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Jak to "za mało"? O ile się orientuję w topografii miasta Kielc, to ul. Piotrkowska i Leśna znajdują się po dwóch różnych stronach placu, a ratusz jest z kolejnej. Czyli z trzech (z ogólnej liczby czterech) stron jest układ historyczno-zabytkowy i Kolega twierdzi, że to mało. To co ma być z pięciu?!cm pisze:Tak, wiele zależy od definicji "otoczenia". Jeśli chodzi o bezpośrednie sąsiedztwo Pl. Konstytucji to chyba zgodzisz się ze mną, że jedynym zabytkiem jest układ ulic Piotrkowskiej i Leśnej? A to chyba zdecydowanie za mało. (..)
Jeżeli zabytkowa zabudowa znajdowała by się w narożniku, to można by dyskutować. Ja jestem zdania, że budynek związkowca (Dekom) powinien być wyburzony, a w jego miejsce powinien powstać niższy budynek z elewacją ze szkła, w której niejako odbijałaby się historyczna (odtworzona lub nawiązująca charakterem, o którym pisał Charon) zabudowa Placu Konstytucji. Co szkodzi wybudować budynek usługowo-biurowo-mieszkalny z wielopoziomowym "atrium", w którym byłby parking. Może kupcom z Placu Wolności należałoby podsunąć pomysł.
Jeżpir
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Nie wiem czy dużo jeździliście po europie czy nie ale jak patrze na to co jest budowane za granicą to zawsze myślę o tym ile protestów byłoby w Polsce i ile z tych rzeczy by nie przeszło, a wręcz budziłoby oburzenie.
Niestety (lub stety) nikt mnie nie przekona, że ten trawnik pod UM jest fajny, a jego otoczenie jest wyjątkowe bo całośc wygląda teraz żenująco.
...a jeszcze w temacie wzposazenia wnetrz. Czy jesli macie meble w mieszkaniu z lat 80-tych to kupicie sobie telewizor Rubin albo Helios?
Niestety (lub stety) nikt mnie nie przekona, że ten trawnik pod UM jest fajny, a jego otoczenie jest wyjątkowe bo całośc wygląda teraz żenująco.
...a jeszcze w temacie wzposazenia wnetrz. Czy jesli macie meble w mieszkaniu z lat 80-tych to kupicie sobie telewizor Rubin albo Helios?
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Okej, wyjaśniam: rozglądam się (chwilowo w wyobraźni) po placu Konstytucji i nie widzę tam nigdzie historycznej zabudowy. Jedynym elementem historycznym jest przebieg ulic Piotrkowskiej i Leśnej. Sam historyczny przebieg ulic to dla mnie za mało, żeby uznać plac i jego okolice za zabytek. To miałem na myśli. O ile wiem, jedyną budowlą zabytkową znajdującą się przy pl. Konstytucji są piwnice galerii BWA. Ani nieciekawe (i wcale nie takie stare) kamieniczki przy Leśnej, ani zachodnia elewacja UM nie są wg mojej wiedzy obiektami zabytkowymi (chyba, że tak nie jest, proszę mnie wyprowadzić z błędu). Dawna wozownia przy ul. Leśnej jest ukryta w podwórku i tak zniszczona, że obawiam się że nic jej już nie uratuje (a szkoda). Pomijając już fakt, że kamienica z wozownią w podwórku nie znajduje się chyba przy samym placu Konst., a bliżej Rynku, więc zaliczenie jej do "otoczenia" zależy właśnie od definicji tegoż, o czym pisałem powyżej.Jezpir pisze:Jak to "za mało"? O ile się orientuję w topografii miasta Kielc, to ul. Piotrkowska i Leśna znajdują się po dwóch różnych stronach placu, a ratusz jest z kolejnej. Czyli z trzech (z ogólnej liczby czterech) stron jest układ historyczno-zabytkowy i Kolega twierdzi, że to mało. To co ma być z pięciu?!cm pisze:Tak, wiele zależy od definicji "otoczenia". Jeśli chodzi o bezpośrednie sąsiedztwo Pl. Konstytucji to chyba zgodzisz się ze mną, że jedynym zabytkiem jest układ ulic Piotrkowskiej i Leśnej? A to chyba zdecydowanie za mało. (..)
Jeżeli zabytkowa zabudowa znajdowała by się w narożniku, to można by dyskutować. Ja jestem zdania, że budynek związkowca (Dekom) powinien być wyburzony, a w jego miejsce powinien powstać niższy budynek z elewacją ze szkła, w której niejako odbijałaby się historyczna (odtworzona lub nawiązująca charakterem, o którym pisał Charon) zabudowa Placu Konstytucji.