
Nie wiem czy projektant przewidywał takie wykorzystanie, ale jest rewelacja
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Źródło: http://www.swiat-szkla.pl/content/view/4857/lang,pl/Na podstawie przeprowadzonej analizy zebranych
materiałów jednoznacznie można stwierdzić, że przyczyną
powstałych i mogących jeszcze powstawać
uszkodzeń kurtyn szklanych na elewacji parkingu nie
są działania osób postronnych. Przyczyna uszkodzeń
tkwi w następujących błędach popełnionych na etapie
projektowania i wykonawstwa:
Błędy powstałe na etapie projektowania
zastosowanie uproszczonej metody wymiarowania
kurtyn szklanych,
przyjęcie za dużej wartości naprężeń dopuszczalnych
(50 MPa), jako kryterium zniszczenia,
obliczanie płyty szklanej jako całkowicie zespolonej,
nieuwzględnienie w wymiarowaniu wyboczenia
(wobec istnienia sił normalnych),
przyjęcie punktowych, uproszczonych warunków
brzegowych, odbiegających od rzeczywiście zrealizowanych
zrealizowanych,
niedostatecznie odwzorowanie przyjętych obciążeń
(obciążenia krawędziowe wiatrem, obciążenie
spływającą wodą ).
Błędy powstałe na etapie wykonawstwa:
montaż szyb laminowanych bez instrukcji montażu
(m.in. procedura dokręcania śrub),
montowanie szyn na konstrukcji nie zrektyfikowanej
geodezyjnie,
zastosowanie wkładek kompensacyjnych o nieprawidłowych
wymiarach,
dopuszczenie do montażu szyb poza wymaganiami
(imperfekcje w geometrii otworów, nieoszlifowane
krawędzie otworów ),
dopuszczenie do montażu wymuszonego (odchyłki
kątowe w punktach zamocowania rotul, czy odchylenia
pod płaszczyzny pionowej o 17 mm).
dr inż. Jerzy Sendkowski
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... acych.htmlBubel? Kontrowersyjna opinia w sprawie pękających kurtyn
W branżowym miesięczniku kielecki naukowiec twierdzi, że pękające kurtyny wodne to wynik błędów budowlanych. Urzędnicy odpowiadają, że to efekty uderzeń i przypomina, że ten sam naukowiec słono zażyczył sobie wcześniej od miasta za ekspertyzę.
- Zainteresowałem się tematem, bo miałem dosyć słuchania opinii, że pękające tafle to działalność snajpera strzelającego z wiatrówki. Nie chciałem nikogo oskarżać, ale sprawdzić jak jest naprawdę wykorzystując metody naukowe - mówi dr inż. Jerzy Sendkowski, prezes biura budowlanego Ankra, wieloletni pracownik Politechniki Świętokrzyskiej i rzeczoznawca budowlany, a obecnie kierownik zakładu budownictwa Wyższej Szkoły Handlowej.
Obszerny artykuł zespołu, w skład którego wchodził, ukazał się w piśmie "Świat szkła". Autorzy m.in. przeanalizowali dokumentację obiektu, sprawdzili sposób mocowania szyb, na zdemontowanych egzemplarzach zrobili też testy odporności na uderzenia kamieniem i strzały z wiatrówki. "W wyniku przeprowadzonego testu otrzymywano obraz zniszczenia ze zmiażdżonym miejscem po uderzeniu, odmiennym od samoistnego zniszczenia hartowanych laminowanych szyb" - czytamy.
We wnioskach piszą wprost: " (...) Jednoznacznie można stwierdzić, że przyczyną powstałych i mogących jeszcze powstawać uszkodzeń kurtyn szklanych na elewacji parkingu nie są działania osób postronnych. Przyczyna uszkodzeń tkwi w błędach popełnionych na etapie projektowania i wykonawstwa".
Lista zarzutów jest długa. Projektanci mieli m.in. przyjąć za dużą wartość dopuszczalnych naprężeń i niedostatecznie odwzorować obciążenia wynikające z wiatru i spływającej wody. Sporo uwag jest też do wykonawców. Chodzi m.in. o montowanie szyb bez instrukcji montażu, zastosowanie tzw. wkładek kompensacyjnych o nieprawidłowych wymiarach i dopuszczenie do montażu wymuszonego, gdy dochodziło do odchylenia szyb od pionu o 17 mm. Same szyby też nie zawsze miały spełniać wymagania - geometria otworów nie była zachowana, a krawędzie nieoszlifowane.
To nowość, bo Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych twierdziło dotąd, że to wina wandali. Wyznaczono nawet nagrodę za ich zatrzymanie. - I zdania nie zmienię. Ze wszystkich opinii wynika, że musiało dojść do uderzenia. To zresztą zarejestrował monitoring. Sprawę badała policja, ale ją umorzone - mówi Zdzisław Łysak, kierownik miejskich parkingów z PUK. - Jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo straty pokrywa firma ubezpieczeniowa. Gdyby były jakieś wątpliwości, na pewno nie byłaby tak skora do płacenia - zauważa.
- Miałem już do czynienia z panem Sendkowskim. Zaproponował zrobienie opinii za bardzo duże pieniądze. Nie zgodziliśmy się, ale widzę, że i tak powstała - dodaje Krzysztof Solecki, prezes PUK.
- Rzeczywiście, złożyłem ofertę przeprowadzenia takiej analizy, bo problem sam nie zniknie, a kiedyś pracowałem w zespole, który rozwiązał sprawę pękających szyb na Exbudzie. Poradził mi to jeden z radnych, gdy usłyszał, że jest wyznaczone bodajże 20 tys. zł nagrody za złapanie wandala. Miasto nie było nią zainteresowane, więc wysłałem ją do branżowego czasopisma, bo takie publikacje liczą się choćby do dorobku naukowego - wyjaśnia Sendkowski.
- Nie czytałem tego tekstu i nie jestem ekspertem, ale chętnie się tym zainteresuję. Na pewno zapytam o to prezesa PUK, bo może faktycznie problemem jest też jakiś błąd konstrukcyjny - zapowiada Tadeusz Sayor, wiceprezydent Kielc.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
Dla "Gazety"
Wiesław Milcarz, prezes firmy Condite, wykonawcy parkingu
Parking został wybudowany zgodnie z projektem, wszelkie zgłoszone usterki, które miały nieistotny charakter, zostały usunięte w czasie trwania gwarancji. Okres gwarancyjny dla tej inwestycji zakończy się 17 grudnia 2013 roku. Jesteśmy pewni, że w fazie wykonawczej nie popełniono błędów, które skutkowałyby pękaniem szklanej fasady kurtyny wodnej. Jednocześnie przypominamy i podkreślamy, że obowiązkiem generalnego wykonawcy parkingu była wyłącznie realizacja prac zgodnie z przygotowanym i dostarczonym przez inwestora projektem i wskazaniami nadzoru inwestycyjnego i projektowego.